Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Z nami od: 17 marca 2014 o 15:39
Ostatnio: 7 października 2015 o 6:33
Wiek: 30
Płeć: mężczyzna
Exp: 4431
Jest obserwowany przez: 46 osób
  • Demotywatorów na głównej: 3613 z 4279 (632 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 818159
  • Komentarzy: 0
  • Punktów za komentarze: 0
  • Obserwuje: 0 osób
 

Ściana

Bazgroły pewnego Azjaty

Bazgroły pewnego Azjaty –
0:17

Przekąska 0 kalorii

Przekąska 0 kalorii –
0:14
archiwum – powód

Nie daj się oszukać Ta sama dziewczyna, dwa różne ujęcia

Ta sama dziewczyna,dwa różne ujęcia –

Wyprowadzka od rodziców:

 –  DZIEŃ 1W KOŃCU NIEZALEŻNOŚĆDZIEŃ 101MAAAAAMOOOOO, JAK SIĘ GOTUJE ZUPĘ?I JAK MAM DOCZYŚCIĆ WANNĘ?!

Mój pies boi się prawie wszystkiego.... Dziś jest jego pierwszy dzień w hotelu dla psów

Dziś jest jego pierwszy dzieńw hotelu dla psów –

Zauważyłeś, że gdy gęsi lecą w kluczu jedna odnoga jest dłuższa od drugiej? To dlatego, że jest w niej więcej gęsi

To dlatego, że jest w niej więcej gęsi –
archiwum – powód

Jeśli ją rozpoznajesz a, jego już niekoniecznie, to gratuluję Bycia jednym z problemów tego świata

Bycia jednym z problemówtego świata –

Wszystko wskazuje na to, że polskie kościoły właśnie wkroczyły w XXI wiek. W końcu wygoda wiernych jest najważniejsza

Wszystko wskazuje na to, że polskie kościoły właśnie wkroczyły w XXI wiek. W końcu wygoda wiernych jest najważniejsza – Można już składać ofiary, oraz dokonywać płatności w Zakrystii, Kancelarii Parafialnej i w Kancelarii Cmentarza przy pomocy Kart PłatniczychTradycyjna „taca” wciąż pojawia się podczas mszy, ale wierni zdecydowanie chętniej wyciągają karty niż drobniaki.Czyli jak się zbliżyć do Boga zbliżeniowo

Spójrz na tego człowieka, raz zagrał w piłkę nożną i dramatyzowanie zostało mu do końca życia

Spójrz na tego człowieka, raz zagrał w piłkę nożną i dramatyzowanie zostało mu do końca życia –

21 osób, które płyną prosto z nurtem! (22 obrazki)

Takiego otwieracza do piwa jeszcze nie widziałem

 –

"Zapiszę się na jogę, może poznam fajną zgrabną dziewczynę" Oczekiwania Rzeczywistość

Rzeczywistość –

Kiedy wygrywasz bilet na mecz w jakims konkursie...

 –

Dzięki mamo...

 –

Po prostu grzyb, który rośnie na suficie mojego przyjaciela

 –

Ojciec i syn jadą samochodem. Syn prowadzi. - I jak, tato? Umiem już prowadzić? - A widziałeś tę laskę w mini na chodniku? - Nie... Nie widziałem... - Znaczy, że jeszcze nie umiesz

Ojciec i syn jadą samochodem. Syn prowadzi.- I jak, tato?Umiem już prowadzić?- A widziałeś tę laskę w mini na chodniku?- Nie... Nie widziałem...- Znaczy, że jeszcze nie umiesz –
archiwum

Kiedy dziewczyna ściąga stanik A cycki w nim zostają

+18
Ten demotywator może zawierać treści nieodpowienie dla niepełnoletnich.
Zobacz
A cycki w nim zostają –

Co mu tam piszesz za romansidła? Zmarnowałeś mi życie ch...ju i takie tam

Zmarnowałeś mi życie ch...ju i takie tam –

Po rozwodzie z mężem tyranem dostała szczery list od syna. Nie przebierał w słowach

Po rozwodzie z mężem tyranem dostała szczery list od syna. Nie przebierałw słowach – Pewien adwokat spotkał się z kobietą, która składała wniosek o rozwód. Zakładał, że wszystko potoczy się bez zbędnych problemów i będzie zwykłą procedurą.Jednak historia tej kobiety wstrząsnęła nim do głębiZajmuję się rozwodami od lat, ale czegoś takiego jeszcze nie doświadczyłem. Czasem wydaje mi się, że słyszałem i widziałem już wszystko. Ale dziesięć lat temu pewna kobieta weszła do mojego biura z zupełnie niespotykaną historią.Ani moje życie, ani moja praktyka zawodowa nigdy już nie były takie same po tym, co usłyszałemMiała na imię Barbara. Była skromnie ubrana i wyglądała na 19 lat. Jednak miała 32 lata i czworo dzieci w wieku od trzech do dziewięciu lat. Słyszałem wiele brutalnych historii, ale fizyczne, psychiczne i seksualne znęcanie się, którego Barbara doświadczyła, sprawiły, że do moich oczu napłynęły łzy.Kiedy skończyła mówić o tym wszystkim, co ją spotkało. Spojrzała na mnie i powiedziała: „Proszę pana, to nie jest tak, że to wszystko to jest jego wina. Razem z dziećmi byliśmy w tej sytuacji z własnego wyboru, a ja biorę za to odpowiedzialność. Wiem, że moje cierpienie skończy się, gdy sama podejmę decyzję i tutaj koło się zamyka”.W mojej głowie od razu pojawiła się wizja tego, jak ten łotr trafia za kratki, ale gdy wysłuchałem historii tej kobiety, wydawało mi się, że nie do końca ona chce tego samego. Wyrwała mnie z rozmyśleń pytaniem: „Wierzy pan w przebaczenie?”Odpowiedziałem: „Tak, oczywiście. Ale wierzę też w to, że to co zrobimy komuś, wraca do nas. Jeśli jesteśmy dobrzy, to właśnie to dobro kiedyś do nas wróci, a jeśli wyrządzamy krzywdę, spodziewajmy się, że to cierpienie również wróci”.Barbara spojrzała na mnie i odparła:„A ja wierzę w przebaczenie. I gdy będę mścić się na mężu, to odbije się na naszych dzieciach i one będą cierpieć, a tego w życiu bym nie chciała. Problem w tym, że dzieci są bardzo inteligentne. Mogę powiedzieć im, że wybaczyłam ich ojcu, ale one będą wiedzieć, że to są tylko puste słowa i że tego nie czuję. Dlatego muszę więc naprawdę uwolnić swój gniew. I właśnie w tym miejscu potrzebuję pana pomocy. Nie chcę, żeby ten rozwód był bolesny. Nie chcę, by cała wina na niego spadła. Najbardziej pragnę tego, by naprawdę mu wybaczyć, i abyśmy oboje umieli się w tej sytuacji odpowiednio zachować. I dlatego proszę pana, aby pomógł mi pan w tym wytrwać”.Spojrzałem na nią i wiedziałem, że jej nie odmówię, ale wiedziałem też, że nie ma to związku z moją ścieżką zawodową.Jazda bez trzymankiCały ten rozwód nie był łatwy. Mąż Barbary nie był zainteresowany dogadaniem się i regularnie przez lata rzucał jej kłody pod nogi, aby tylko sąd zainteresował się samotną matką czwórki dzieci i odebrał je kobiecie. Było wiele momentów, gdy Barbara spokojnie mogła wsadzić go do więzienia, ale nie miała zamiaru tego robić. Wszystko dla dzieci.W końcu spotkaliśmy się na ostatniej sprawie rozwodowej. Basia złapała mnie po wyjściu z sali za ramię i podziękowała za to, że nie poddałem się i dotrzymałem słowa. Powiedziała wtedy: „Przyznaję, że były chwile, kiedy chciałam siebie przekląć, że utknęłam w mojej wierze. Wciąż zastanawiam się czasami, czy to było tego warte. Ale i tak dziękuję Ci za to, że dotrzymałeś mi kroku”.Była młodą i piękną kobietą, dlatego nie zdziwiłem się, że zakochała się znów i poślubiła miłość swojego życia. I chociaż sprawa rozwodowa skończyła się już dawno, ja i tak dostawałem od niej kartki na święta.Pewnego dnia otrzymałem telefon„Cześć Robert, tu Barbara, muszę Ci coś pokazać”. Od razu pomyślałem, że były mąż ciągle nie daje jej spokoju. Ale to było zupełnie coś innegoDo mojego biura weszła zadbana i pewna siebie 42-latka. To już nie ta sama Barbara, którą poznałem 10 lat temu. Kiedy stanąłem, by ją powitać, podała mi zdjęcie z przyjęcia do szkoły wojskowej jej syna. Kuba stał dumny, a obok niego jego ojciec. Dobrze pamiętam tę twarz. Sam chłopiec patrzył dumnie na swoją mamę, która stała blisko niego. Powiedziała mi, żebym odwrócił fotografię i przeczytał, co tam jest napisane:Mamo, chcę, żebyś wiedziała, że jesteś najlepszą mamą, jaką można mieć. Wiem dobrze, że mój ojciec robił wszystko, aby utrudnić nam życie. Nawet gdy odmówił płacenia alimentów, Ty robiłaś wszystko, aby nam niczego nie brakowało. Brałaś dodatkowe zlecenia, abyśmy my ukończyli dobre szkoły i mieli czyste ubrania. Myślę, że najlepszą rzeczą, jaką zrobiłaś, było to, czego nie zrobiłaś. Nigdy nie mówiłaś źle o tacie. Nigdy mi nie powiedziałaś, że teraz tatuś ma nową rodzinę i nas ma gdzieś. Z całą moją miłością dziękuję Ci za to, że nie wychowałaś nas w domu, w którym drugi rodzic był zły. A wiem, że w domach moich przyjaciół właśnie tak było. Tata jest i był palantem, wiem to, nie z powodu Ciebie, ale dlatego, że zdecydował się żyć egoistycznie, raniąc nas. Mimo wszystko kocham go. Jednak Ciebie kocham, uwielbiam, szanuję i podziwiam bardziej niż kogokolwiek na świecie. Kocham Cię, KubaTe słowa, odczytane po latach, to najlepsza zapłata, jaką mogłem dostać kiedykolwiek
archiwum – powód

Szybka karma

Szybka karma –
0:02