Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 4326 takich demotywatorów

Ja: Czy te truskawki są genetycznie modyfikowane? Sprzedawca: Nie, dlaczego pan pyta? Truskawki: Właśnie, dlaczego pytasz?

Truskawki: Właśnie, dlaczego pytasz? –

Problemy współczesnych madek

Problemy współczesnych madek –  Dziewczęta!Może dziwne pytanie...ale podobno kto pyta niebłądzi.Jak nazywanie narządy płciowe swoich córek?Trochę słabo, żebym do rocznego dzieckamówiła "A teraz umyjemy wagine"...Nie mogę znaleźć określenia, które mniekojarzyło by się dobrze.. AKomentarze: 81

List wkurzonego obywatela do premiera Mateusza Morawieckiego, który trafnie opisuje stan naszego kraju:

 –  Paweł Lęcki13 godz. · Szanowny Panie Mateuszu Morawiecki, Premierze mojego kraju. Napisał Pan, ewentualnie ktoś, kto prowadzi Pański profil na Facebooku, może jakiś dyrektor banku, że żeby być Polakiem trzeba odwiedzać groby z katastrofy smoleńskiej i czcić Jana Pawła II.Chyba przejdę na ty, bo tak będzie łatwiej. Właśnie odebrałeś mi obywatelstwo polskie.Nie odwiedziłem żadnego grobu, nie byłem na żadnej rocznicy katastrofy smoleńskiej, co nie znaczy, że nie jest dla mnie ważna, bo tam zginęli nie tylko politycy, ale po prostu ludzie. Każdy, kto umiera, jest ważny.Uważam jednak, że groby nie są najważniejsze, a Twoja ekipa nadal nie potrafi wyjaśnić, co tak naprawdę się stało. Przecież nie przyznacie, że to wszystko się stało po prostu z powodu waszych błędów. Musi być zamach, bo to brzmi bardziej spektakularnie.Na dodatek nie płakałem po śmierci Papieża Polaka. To dziwne, że tylko te dwa elementy ustaliłeś jako źródła tożsamości polskiej.Twój Prezes sam łaził po grobach swoich bliskich, gdy Polacy nie mogli, bo cmentarze były w większości zamknięte. Obecnie Twój Prezydent paradował bez żadnych obostrzeń w Bieszczadach, gdy policja strzelała gazem w protestujących w Warszawie. To jest ta ciągłość narodu polskiego? Nasza wspólna kwarantanna?Piszesz, że bez takich gestów państwo staje się grupą ludzi realizujących cele zredukowane wyłącznie do zapewnienia minimum egzystencji lub jakichś ekonomicznych interesów.Mateusz, weź, Twoje ekonomiczne interesy, przepisane na żonę też się jakoś w to wpisują? Załapałeś się na Antykryzysową Tarczę dla małych przedsiębiorców?Po czym piszesz dalej: a naród staje się tylko grupą osób posługujących się tym samym językiem. Staje się narodem bez ciągłości, bez wspólnego przywiązania do tego, co ważne, wielkie i co niesie ponadczasowe wartości.To ja może wymienię Ci, Mateuszu, moje wartości, który nie ograniczają się do grobów i papieża:1. Nie zgadzam się na pedofilię w kościele i na jego związki z państwem polskim.2. Nie zgadzam się na bezkarność kościoła i Twoich urzędników, którzy robią wszystko źle, jak Sasin.3. Nie zgadzam się na znikanie uczniów, bo nie wiem, czy wiesz, Mateuszu, ale bardzo dużo uczniów po prostu zniknęło z edukacji zdalnej.4. Nie zgadzam się na kompromitację Ministra Edukacji, który nic nie wie. Tak dosłownie. Nawet nie podejrzewam go o żadne złe intencje, jest po prostu niekompetentnym idiotą. I między innymi dlatego ciągle większość w tym kraju nie rozumie ważności edukacji.5. Nie zgadzam się na samobójstwa ludzi młodych i brak jakiejkolwiek debaty społecznej na ten temat. I chuj z pandemią, wcześniej też nie wyszło.6. Nie zgadzam się na przemoc wobec kobiet, dzieci, ogólnie domową, choć wiem, że uchwalono ustawę. Ale co konkretnie dzieje się dalej?7. Nie zgadzam się na homofobię. Nie wiem, czy wiesz, ale Polska jest homofobem Europy. Pamiętasz, jak Arcybiskup Jędraszewski uczył Cię, że homoseksualiści są tęczową zarazą? Teraz jest po prostu zaraza biologiczna, a nie ma Jędraszewskiego. Ani chłopców od Boga, Honoru i Ojczyzny, co bili homoseksualistów w Białymstoku. Jest tylko chłopiec Bosak i Korwin-Mikke, czyli taka gwardia idiotów, którzy jednak jakoś nadal utrzymują społeczne stopnie nienawiści. W sumie Tobie i twojej władzy bliskie.8. Nie zgadzam się na ostry cień mgły Twojego prezydenta, gdy rapuje na rzecz ochrony zdrowia, gdy wcześniej przyznał miliardy telewizji, która służy głównie kłamstwom, bo Twój Minister Zdrowia nie zrobił nic, żeby pracownicy ochrony zdrowia zostali docenieni finansowo. Klaskał.9. Nie zgadzam się na wybory, które nie odbyły się z powodu ich nieodbycia, bo nie rozumiesz, co to jest Konstytucja.10. Nie zgadzam się na niszczenie stadniny w Janowie, sądów, Trójki, wszystkiego, czego Twoja mierna władza się dotknie. Ileż można spierdolić rzeczy w Polsce? Jak bardzo można być narodowo niekompetentnym?Piszesz, że nie chciałbyś żyć w Polsce bez grobów i Jana Pawła II. Ja bez tego sobie akurat poradzę.Ale nie chcę żyć w Polsce idiotów, miernot, nie chcę żyć w Polsce nienawiści, w Polsce przemocy, w Polsce rozkradania pieniędzy publicznych, w Polsce Polskiej Fundacji Narodowej, w Polsce IPNu, w Polsce Sasina, Terleckiego i pedofilskiego kościoła.Jako nauczyciel i jako obywatel wierzę, że Polska i Polacy nigdy nie dadzą się zredukować do takiego poziomu.Pozdrawiam serdecznie,Paweł.

To może wydawać się dziwne, nawet daremne, świętować moje osiągnięcie w domu, szczególnie kiedy pandemia pogłębia już i tak poważny kryzys na rynku pracy Ale muszę przyznać, że ten ostentacyjny wyraz wsparcia od mojego taty, który sam nigdy nie ukończył liceum, sprawia, że czuję się dziś wyjątkowo dumny

Ale muszę przyznać, że ten ostentacyjny wyraz wsparcia od mojego taty, który sam nigdy nie ukończył liceum, sprawia, że czuję się dziś wyjątkowo dumny –

Żyjemy w dziwnych czasach

Żyjemy w dziwnych czasach – W których pokora i skromność wyśmiewane są na rzecz egoizmu i pychy.
Źródło: facebook.com/nasamszabat

"Że mi ojciec skończy wysyłać dziwne memy..."

"Że mi ojciec skończy wysyłać dziwne memy..." – Marzenia w czasach pandemii
Źródło: youtube.com/martinstankievitz
archiwum – powód

Dziwne zjawisko. Samo zwężające się futryny

Dziwne zjawisko. Samo zwężające się futryny –

To dziwne uczucie - gdy w marcu zaczęła się pandemia, robiłeś zapasy, media pokazywały ciężarówki wojskowe z trumnami i ludzi podpiętych pod respiratory, musiałeś obowiązkowo siedzieć w domu i minął miesiąc...

To dziwne uczucie - gdy w marcu zaczęła się pandemia, robiłeś zapasy, media pokazywały ciężarówki wojskowe z trumnami i ludzi podpiętych pod respiratory, musiałeś obowiązkowo siedzieć w domu i minął miesiąc... – A koronawirus się zachowuje jakby mu się już nie chciało, bo nie widzisz ani ciężarówek z trumnami, ani ludzi z objawami, nawet media się uspokoiły z tym tematem...

Spokojnie, to tylko internet

Spokojnie, to tylko internet – Przewijaj dalej...
0:07

Dziwaczne, czasami trudne do wyjaśnienia eksponaty z muzeów na całym świecie (15 obrazków)

Dziwne te decyzje

 –  zaostrzenieprzepisów zpowodu corazwiększej ilościzarażeń dziennieOtwieraniegalerii i hoteliprzy corazwiększej ilościzarażeń dziennie
archiwum

Interesujące nagranie, które może namieszać w głowie

Interesujące nagranie, które może namieszać w głowie – Jedna z kamer była włączona przed rozpoczęciem się konferencji prasowej Donalda TrumpaWchodzący Jon Roberts Fox News:„Możesz zdjąć tą maskę… najnowszy raport pokazuje, że wskaźnik śmiertelności CV wynosi od 0,1 do 0,3…”Mężczyzna w masce mówi:„Naprawdę? To bardzo uspokajające”Trzeci dziennikarz dodaje:„Wszyscy tutaj i tak zostali już zaszczepieni” Jon Roberts dodaje:,,CA głosiło o 7 tyś. zachorowań w Los Angeles, natomiast najnowszy raport USC i Los Angeles County Department of Public Health na obecność przeciwciał wyraźnie pokazuje że od 221 000 do 442 000 osób przeszło już wirusa. Jeśli zmarło od niego mniej niż 700 osób, to wskaźnik umieralności wynosi ułamek procent. Tak jak grypa - jak grypa dokładnie!Wobec tego to wszystko oszustwo'' - dodająKoniec cytatu

Ciekawe, co myślą sobie psy, gdy widzą teraz swoich właścicieli noszących dziwne maski

Ciekawe, co myślą sobie psy, gdy widzą teraz swoich właścicieli noszących dziwne maski –

Dziwne czasy...

Dziwne czasy... –  DZIWNE SĄ TE CZASY... WCHODZĘ WCZORAJ DO ODDZIAŁU BARKU ING. KASJERKA: PROSZĘ ZAŁOŻYĆ MASKĘ, TU SĄ KAMERY.

Czy to wszystko nie dziwne?

 –  Coś jest nie tak z tym wirusem

Takie tam wspomnienia

Takie tam wspomnienia – Dodam, że w między czasie odbyła się oczywiście rozprawa na której wycofałem wszystkie obciążające  zeznania. Oczywiście pod wpływem manipulacji kochającej mamusi. Historię mocno okroiłem ze szczegółów gdyż jak można dostrzec, są to dość mocno osobiste sprawy. I do wszystkich u pana Boga za piecem, takie rzeczy się dzieją. Naprawdę w realnym życiu dochodzi do takich sytuacji i daj Boże każdemu, aby kończyły się tylko tak jak moja się zakończyła. A to tylko jedna sytuacja. Cóż, wiele ludzi patrzy na świat przez pryzmat własnych doświadczeń i nie mieści im się w głowach, że ktokolwiek jest zdolny do takich zachowań. Żyjąc w poukładanej rodzinie z zapewnionymi potrzebami wydaje im się, że wszystkie rozumy pozjadali i że złe rzeczy dzieją się tylko w filmach. Coś wam powiem, takie rzeczy a nawet o wiele gorsze dzieją się dzień  w dzień w wielu domach w Polsce. I to jest przykre, że słyszysz, że masz być wdzięczny i patrzą krzywo, kiedy mówisz "jakoś nie jestem" Matka Każdy kto wciska wszystkim na około, że matkę ma się jedna i że trzeba być wdzięcznym za dar życia który od niej otrzymaliśmy, chciałbym aby przeczytał to bardzo dokładnie. Możesz oczywiście uznać, że wymyśliłem całą historię żeby osiągnąć jakiś ukryty cel. Mam to w sumie gdzieś. Myśl co chcesz. Epizod z przeszłości. Pracowałem wtedy i uczyłem się zaocznie w technikum wieczorowym. Normalnie to już w sumie w domu nie było odkąd ukończyłem 6 lat. Ale ten dzień był jednym z tych, które zostają w głowie do końca życia. Dziś mam już swoje lata a wciąż emocjonalnie wspominam wiele rzeczy mimo, że jestem ojcem, mężem i 99% otaczających mnie ludzi uważa mnie za osobę mocno poukładaną którą warto czasem zapytać o radę. Nie mają pojęcia o tym co noszę w swojej głowie. Nie opowiadam bo i po co. Chciałem się podzielić, napisać coś innego niż „koronawirus" i przy okazji uświadomić niektórym ludziom, że są mamy i są matki. Do sedna więc. Wracam z pracy, godzina około 18sta i wchodząc do mieszkania słyszę jakieś dziwne jęki i krzyki. Przechodzę przez kuchnię do pokoju i widzę jak partner mojej matki siedzi na niej okrakiem i ją okłada pięściami. Krew na ścianie a ona coś tam mamrocze. Obok przy łóżku stoi kolega ich obojga i się przygląda. Tak więc nie wiele myśląc, rzucam się na ratunek mamusi i jako nastoletni jeszcze chłopak, ściągam oprawcę z matki podczas gdy pijany kolega ich obojga, wypycha mnie do kuchni. Łapie za nóż i przykłada mi go do brzucha pytając czy ma pchnąć. Pieprzy coś że w kryminale był i że nie wiem z kim zadarłem i w tym momencie dostaje z głowy od deugiefo, czyli partnera mojej matki. Chyba w sumie pomogło mi to uciec na zewnątrz. Pobiegłem do sąsiadki która zadzwoniła na policję no i gości zawinęli. I teraz najlepsza część. Położyłem się spać na podłodze w kuchni. Zmęczony psychicznie chciałem zasnąć. W tym momencie moja pijana matka wpada do kuchni i mówi: „ja idę na policję, ja im powiem, że to ty mi to wszystko zrobiłeś" oczywiście to olałem i zasnąłem. Następnego dnia rozmawiałem z nią z dwie godziny i udało mi się ją przekonać, że to wszystko jest chore i nie może trwać dalej. Była „przekonana" do około 16 stej bo mniej więcej o tej godzinie oznajmiła mi, że puszczają z aresztu tego debila i że mam się wyprowadzić bo ona go kocha. Tak właśnie zamieszkałem na opuszczonym strychu na około pół roku, do czasu ukończenia technikum. Oczywiście poszedłem po pomoc do mops czy jak to się tam nazywa i z płaczem błagałem, żeby jakoś ktoś mi pomógł. Kazano iść mi na noclegownie. Czyli w miejsce, gdzie takich jak partner mojej matki było na pęczki. Miałem skończone 18 lat więc byłem traktowany jak dorosły. Nikt mi nie pomógł. Wstydziłem się przyznać w szkole i w pracy i udawałem że wszystko jest ok ale jeśli chodzi o system i państwo, to zostałem skazany na klęskę. Płakałem w mopsie panu zajmującemu się moją sprawą. Było tuż przed świętami Bożego Narodzenia, które spędziłem na strychu owinięty w jakieś szmaty, żeby przeżyć. K....a ja nie byłem dorosły a tak wszędzie byłem traktowany. Dziś, z perspektywy czasu jak o tym pomyśle, to dochodzę do wniosku że miałem sporo szczęścia bo bywały noce gdzie dochodziło do minus 25 stopni. Ok, ale jakoś to przeżyłem, jestem i funkcjonuje. Mam kochajacą żonę, dzieci, psa i w ogóle mam fajne życie. I z całą pewnością pod pewnym względem, mam „zryty beret" i będę miał już zawsze, pogodziłem się z tym. Ale przychodzą takie momenty, że chciałbym mieć amnezję. Wczoraj widziałem się z siostrą która pokazała mi zdjęcie mamusi, która mimo podeszłego wieku, wciąż ma nowego partnera i wiecie kto jest jej nowym dziadkiem do tańca i różańca? To ten kolega co nożem mi brzuch przyrysował w całej tej szamotaninie lata temu haha, szach mat. Poczułem jakby mi ktoś serce wyrwał, zdeptał je i opluł. Więc jeśli słyszę hasło typu, matkę ma się jedną itd itd to mi słabo. Możecie wierzyć bądź nie, kocham swoje dzieci, podoba mi się moje życie i wiem, że beze mnie inaczej by to wszystko wyglądało ale gdybym miał jakikolwiek wybór i jakąkolwiek wiedzę na temat pierwszych 30 lat mojego życia, nie urodzilbym się.

Te inne kraje są dziwne

 –
archiwum

Czy to nie dziwne, że na wszystkich słupach wysokiego napięcia jest ten znak? Zapewne elektrownia "identyfikuje się" z SS. To IRONICZNA uwaga kierowana do baranów, którzy w znaku protestu kobiet doszukują się niewiadomoczego.

Czy to nie dziwne, że na wszystkich słupach wysokiego napięcia jest ten znak? Zapewne elektrownia "identyfikuje się" z SS. To IRONICZNA uwaga kierowana do baranów, którzy w znaku protestu kobiet doszukują się niewiadomoczego. – Liczę, iż K A Ż D Y, który jest przeciw temu protestowi, weźmie takie niepełnosprawne dziecko na wychowanie i będzie o niego dbał jak o swoje. Dopiero po tym będzie mógł się wypowiadać, czy to dobrze, ze jakiś stary kawaler z gejowskimi odchyłami chce zmuszać polskie kobiety, by rodziły dzieci z ciężkimi wadami.
archiwum

Czy to nie dziwne, że symbolem strajku proaborcyjnego jest symbol SS?

Czy to nie dziwne, że symbolem strajku proaborcyjnego jest symbol SS? –

Kiedy pracujesz w Czarnobylu na nocną zmianę i jeden z inżynierów mówi "Hmmm, to dziwne"

Kiedy pracujesz w Czarnobylu na nocną zmianę i jeden z inżynierów mówi"Hmmm, to dziwne" –