Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 353 takie demotywatory

Jak to się je? –
0:07
Jak mój mąż układa talerze –

"Jestem leniwą mamą! Jestem też egoistyczna

"Jestem leniwą mamą!Jestem też egoistyczna – Ponieważ chcę, żeby moje dzieci były samodzielne, kreatywne, odpowiedzialne i przejawiały inicjatywę.Pracuję w przedszkolu i wielokrotnie mam okazję obserwować nadopiekuńczość rodziców.Pamiętam trzyletniego szkraba. Jego mama uważała, że maluch musi koniecznie wszystko zjadać, bo schudnie. Nie wiem, w jaki sposób był zmuszany do jedzenia w domu, ale do nas trafił z zaburzeniami apetytu. Mechanicznie przeżuwał i połykał wszystko, co dostał. W dodatku, trzeba go było karmić, ponieważ mama powiedziała, że sam nie potrafi jeść. Pierwszego dnia go karmiłam, ale zauważyłam, że na twarzy chłopca nie było żadnych emocji – całkowita obojętność: otwiera buzię, przeżuwa, połyka…- Smakuje ci kasza? – pytam.- Nie, - odpowiada.Ale otwiera buzię, przeżuwa, połyka. - Chcesz jeszcze? – pytam.- Nie, - odpowiada maluch, ale w dalszym ciągu przeżuwa i połyka.- Jeśli ci nie smakuje, to nie jedz, - mówię.Oczy chłopca robią się okrągłe ze zdumienia.Nie wiedział, że może odmówić…Początkowo chłopczyk delektował się swoim prawem do odmowy i pił tylko kompot, ale bardzo szybko zaczął jeść sam wszystko, co mu smakowało i odsuwać talerz z jedzeniem, na które nie miał ochoty. Zawsze prosił o dokładkę tego, co lubił jeść. Zaczął być samodzielny i wkrótce przestaliśmy go karmić, ponieważ jedzenie jest naturalna potrzebą, a głodne dziecko zje SAMO.Jestem leniwą mamą…Nie chciało mi się karmić swoich dzieci.Gdy skończyły rok – wręczyłam każdemu łyżkę, siadałam obok ze swoim talerzem i jadłam.Pół roku później moje dzieci sprawnie jadły widelcem.Istnieje jeszcze jedna naturalna potrzeba – załatwiania się. Tamten trzylatek robił to w majtki. Jego mama kazała nam chodzić z nim do toalety co 2 godziny.- W domu sadzam go na nocnik i musi siedzieć, dopóki nie zrobi wszystkiego, - powiedziała mama.W efekcie w przedszkolu duży już chłopiec czekał, aż ktoś zaprowadzi go do ubikacji. Jeśli się nie doczekał, to załatwiał się w majtki, nie zdając sobie sprawy, że może poprosić kogoś o pomoc… Po tygodniu problem zniknął.- Chcę siusiu! - oznajmiał szkrab z dumą, kierując się w stronę ubikacji.Jestem leniwą mamą…Lubię sobie pospać w dni wolne od pracy.Pewnej niedzieli obudziłam się po dziewiątej.Mój syn w wieku 2,5 roku bawił się klockami, jedząc bułkę z dżemem.Klocki wyciągnął sobie sam, bułkę i dżem też. Kanapkę zrobił mu jego ośmioletni brat, który już wyszedł z domu. Brat wybrał się z przyjacielem i jego rodzicami do kina. Poprzedniego dnia wieczorem powiedziałam mu, że nie mam ochoty wstawać tak wcześnie, więc jeśli chce, to niech nastawi sobie budzik, ubierze się samodzielnie, zje śniadanie i idzie sobie do przyjaciela. No i proszę, nie zaspał…Oczywiście, ja również nastawiłam sobie budzik w telefonie, nasłuchiwałam jak się zbiera, jak zamyka drzwi, zadzwoniłam do mamy przyjaciela, poczekałam na sms od niej, że dotarł… Ale to wszystko działo się zakulisowo, mój syn nie miał o tym pojęcia.Poza tym, moje lenistwo powoduje, że nie sprawdzam jak spakowany jest tornister, czy w plecaku jest strój na judo, nie suszę jego rzeczy po basenie i nie odrabiam z nim lekcji (o dziwo, uczy się przyzwoicie). Nie wynoszę również śmieci, ponieważ mój syn robi to w drodze do szkoły. Jestem również tak bezczelna, że proszę go o zrobienie mi herbaty i przyniesienie jej do biurka, przy którym pracuję. Podejrzewam, że z roku na rok będę coraz bardziej leniwa…Dziwna metamorfoza zachodzi, gdy przyjeżdża babcia. Starszy syn natychmiast zapomina, że potrafi sam odrabiać lekcje, odgrzać sobie obiad, pozbierać rzeczy do szkoły. Młodszy nagle boi się sam zasnąć – babcia musi siedzieć obok! Babcia zaś nie jest wcale leniwa…Dzieci nie są samodzielne, jeżeli jest to wygodne dla dorosłych…"~ Anna Bykowa, psycholog
Wśród osób widzących latajace talerze, największy odsetek stanowią żonaci... –
Idealne jajeczko –
0:12
Podgrzewanie obiadu w mikrofalówce to dopiero jest demotywator – Talerz tak gorący, że nie możesz go chwycić gołymi rękami, a jedzenie zimne.
Źródło: ciekawe.org
Ręcznie zdobiona porcelana –
0:14
Kiedy przy stole wywiązała się klasyczna rodzinna kłótnia polityczna, a przede mną stoi talerz pysznego żarełka od babuni –
0:02

"Miodowe Lata":

"Miodowe Lata": – Pod pozorem komedii opowiadający o tym, jak wygląda przemoc domowa. Przemoc kobiety wobec mężczyzny. Nie jest widowiskowa. Nie gromadzi oburzonych tłumów. Nie powoduje komentarzy na pierwszych stronach gazet. Przemoc ta jest codzienna. Jest "normalna". Nawet "zabawna". Po prostu jest. W latach 1999-2003 stacja Polsat emitowałapionierski serial. Pod pozorem komediiopowiadający o tym, jak wygląda przemocdomowa.Przemoc kobiety wobec mężczyzny!Pod tą humorystyczną polewą żartów i gagów, opowiadanajest również druga historia. Smutna, przygnębiająca historiaprzemocy domowej i jej akceptacji w społeczeństwie.Przemocy kobiety wobec mężczyzny.Tadeusz Norek jest z pozoru szczęśliwym facetem. W duecieze swoim przyjacielem Karolem, to przecież właśnie on jesttym radosnym i promiennym równoważnikiem dlaporywczego i gburowatego Karola. Jednak w wielumomentach serialu możemy zobaczyć sugestie, że pozakadrem kamery odgrywa się w jego życiu tragedia.Wielokrotnie w mieszkaniu Krawczyków można usłyszećburzliwe kłótnie sąsiadów z góry. Trzeba jednak zauważyć,że słychać w nich prawie wyłącznie panią domu, Dankę. Wróżnych dialogach między Tadkiem i Karolem padanawiązanie do tego, że jest to normalny dla niej sposóbkomunikowania się z mężem. "Danka relaksuje się nawrzeszcząco". Możemy również zobaczyć, że te wrzaskiwywołują w Tadku napady lęku i paniki. Do tego stopnia, żenie jest on czasami w stanie dosłownie ustać na nogach anisię odezwać.Ale agresja słowna nie jest największym problemem. Zpozornie zabawnych anegdot możemy się dowiedzieć, żeDanka ma w zwyczaju rzucać w swojego męża ciężkimiprzedmiotami. Tadek jest przyzwyczajony do tego, że gdy wdomu wybucha kłótnia, a są one na porządku dziennym, tomusi się natychmiast zacząć osłaniać. "Pamiętasz, jakmówiłeś, że nie będzie we mnie rzucać? (...) Rzucała czymsię dało."Jednak do największego problemu dopiero dochodzimy.Bezpośrednia przemoc. To nawet nie jest sugerowanesubtelnie w serialu. W pewnym odcinku Tadeusz schodzi domieszkania swoich sąsiadów ze śladami pobicia na twarzy.Znajduje to potwierdzenie w rozmowie z Karolem. "Zbitytalerz i zbity pysk". Oczywiście talerz również rozbiła żona,możemy zgadywać w jaki sposób.Smutkiem napawa również reakcja sąsiadów. Na widokpobitego najlepszego przyjaciela, ani Alina ani Karol niewidzą w tym powodu do reakcji. Są już do tegoprzyzwyczajeni, wydaje im się to naturalne. "Wiesz jaka jestDanka" - jednozdaniowe wytłumaczenie, a właściwieusprawiedliwienie.
A więc to tak powstają te ręcznie malowane, pioruńsko drogie miski sprzedawane naiwnym turystom –
0:14

Sanepid na wigilii, wolny talerz dla dzielnicowego- jak będą wyglądać święta 2020 i ferie 2021? Zobacz najlepsze memy (30 obrazków)

Przestań udawać, że jesteśmy tutaj przypadkiem. Zrób w końcu to zdjęcie i kładź żarcie na ten talerz –
Legendarny radioteleskop Arecibo znajdujący się w Portoryko ma zostać trwale wyłączony. Przyczyną tej decyzji jest awaria ogromnego 305-metrowego talerza teleskopu, który stanowi śmiertelne zagrożenie dla pracowników budowlanych – Arecibo działał od 57 lat, prowadząc badania jonosfery, wykrywając egzoplanety, oraz nasłuchując nasze kosmiczne otoczenie w poszukiwaniu sygnałów istnienia inteligentnego życia. Za pomocą Arecibo ludzkość nadawała także własne wiadomości skierowane do potencjalnych obcych
Ale pychota! Poproszę dokładkę –
0:05
Co ten Spider-Man? –
0:04
Czy to nowe danie w chińskiej restauracji? –
0:13
OK, ale bądź świadomy – Spora część produktów wegetariańskich, a wegańskich większość, to wysoko przetworzona żywność przemysłowa. Składniki transportowane są głównie z Azji i Ameryki Południowej z użyciem masowców, które nie podlegają żadnym normom emisji spalin. Średnio 1 kg soi sprowadzonej z Azji oznacza jeden litr spalonego mazutu, najgorszego syfu, jakim można zasilać silniki. Do tego dochodzi wykorzystywanie ludzi (w tym dzieci) to niemal niewolniczej pracy, a wszystko to po to, byś mógł/mogła np. wlać do kawy mleczko sojowe zamiast krowiego, albo zjeść sałatkę z avocado.Również cały przemysł przetwórczy produktów wegetariańskich już w Europie generuje ogromne ilości odpadów i potężny ślad węglowy.Za każdym razem, kiedy jesz posiłek zawierający produkty z innego kontynentu, to tak jakbyś spalił(a) ćwierć litra najgorszego syfnego, nieprzefiltrowanego oleju napędowego. Talerz sałatki = talerz spalonego mazutu.Zwykły schabowy jest mniej obciążający dla klimatu niż danie zawierające soję.

Wybierając się w takie miejsca, wypadałoby wcześniej chociaż trochę o nich poczytać

Wybierając się w takie miejsca, wypadałoby wcześniej chociaż trochę o nich poczytać –  Mój pradziadek, wypędzony z okolic Lwowa, przyjechał do Wrocławia i dostał "przydział" mieszkania. Wszedł do niego, a tam na stole stał jeszcze talerz z zupą po niemieckich wypędzonych. Rozpłakał się do zatrzymania pękniętego za Lwowem serca i przydziału nie przyjął.Moja babcia stała tydzień na bocznicy w zamkniętym niemieckim wagonie. Do końca życia nie było dla niej nic ważniejszego, niż to, żeby w domu był zapas jedzenia. Nie mogła oglądać filmów o wojnie i słuchać języka niemieckiego.Mojego drugiego pradziadka zabiła UPA na oczach mojego dziadka. Moi dziadkowie nigdy tam nie wrócili, nie dali rady psychicznie. A moja Mama jeździ do niepodległej Ukrainy, robi tam rzeczy, ma tam najbliższą przyjaciółkę. Drugi komplet najserdeczniejszych zagranicznych współpracowników moja Mama ma w Berlinie.Moi dziadkowie martwili się, babcia się modliła, ale nigdy nie powiedzieli - nie jedź.W moim i jej domu po Majdanie były hoteliki dla rodzin Ukrańców leczonych z ran postrzałowych w szpitalu na Weigla.Kiedy byłam w Drohobyczu u koleżanki - Ukrainki, jej babcia staruszeczka zastygła ze stresu, kiedy we własnym domu usłyszała pamiętaną sprzed wojny mowę "polskich panów". Przytulała mnie i płakała.Ze starszym panem z Niemiec rozmawiamy o naszym dworcu kolejowym: "no, za ładny to on nie jest." "hm, to Wy go nam zbudowaliście".Każda z naszych rodzin tutaj niesie poza historiami strasznymi historię pojednania. Nie dałoby się żyć w takim miejscu jak Wrocław, po - lwowski Festung Breslau, bez pojednania.I tu właśnie, do nas, do Wrocławia, przyjeżdża taki pajac Duda, przyjeżdża autostradą A4 - "hitlerówką", i wrzeszczy głupio, spocony jak mały fuehrerek, o "lotach z Berlina", jak pospolity nazista szczuje na osoby LGBT, stojąc pod kamienicą Priebatschów, wrocławskich, niemieckich Żydów, którzy w 1933 byli zmuszeni uciekać przed nazistowskimi prześladowaniami.Ten, co się ciągle uczy, nie wie, że stoi pod biblioteką, która zastąpiła najpierw niemiecką - żydowską, a potem polską - lwowską księgarnię Jasielskich, ze zbiorami przywiezionymi ze Stanisławowa.Nie wie o Wrocławiu absolutnie nic.Zdjecie: Vratislaviae Amici.
 –
Przemoc w związku ma różne obliczaNie bądźmy ślepi! –