Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 410 takich demotywatorów

Pochodząca z Malezji, 18-letnia Veveonah Mosibin stała się sławna, gdyż była zmuszona zdawać egzaminy ... na drzewie

Pochodząca z Malezji, 18-letnia  Veveonah Mosibin stała się sławna, gdyż była zmuszona zdawać egzaminy... na drzewie – Koronawirus dotarł i do Malezji, przez co koniecznością było przeprowadzić egzaminy w sposób zdalny. Nastolatka w swojej małej wiosce borykała się jednakże z bardzo słabym zasięgiem internetowym, przez co wdrapała się aż na drzewo, by móc zdać sprawdziany. Dziewczyna także wszystko nagrała, a filmik zdobył dużą popularność w internecie, co zaowocowało w postaci stypendium

Profesor Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles został zawieszony po tym, jak nie zgodził się na anulowanie egzaminów czarnoskórym studentom, którzy są teraz zajęci protestami

Profesor Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles został zawieszony po tym, jak nie zgodził się na anulowanie egzaminów czarnoskórym studentom, którzy są teraz zajęci protestami – Jego dom musi teraz ochraniać policja, ponieważ dostaje wiele gróźb. Powstała też petycja nawołująca do zwolnienia go z uczelni (podpisało się ponad 20 tys. osób). Na szczęście oprócz tej petycji powstała również taka, pod którą mogą podpisać się wszyscy ci, którzy uważają, że profesor nie zrobił nic złego i nie zasługuje na zwolnienie (podpisało się ponad 40 tys. osób)

Studiowałem kiedyś z Andrzejem, to było na Wydziale Prawa i Administracji w Krakowie, tylko że ja byłem najsłabszy na roku, a Andrzej był prymusem

Studiowałem kiedyś z Andrzejem, to było na Wydziale Prawa i Administracji w Krakowie, tylko że ja byłem najsłabszy na roku, a Andrzej był prymusem – Wiadomo, część grupy wolała picie do oporu, imprezki i podglądanie dziewczyn w akademiku (specjalny system luster), ale Andrzej ciągle zakuwał i prosił, żebyśmy mu nie przeszkadzali. Już wtedy chodził codziennie w garniturze i mówił, że zrobi wielką międzynarodową karierę i kiedyś nam jeszcze pokaże. Mnie na studia posłali starzy, więc nie miałem takiej motywacji. Na początku trochę Andrzejowi dokuczaliśmy, ale gdy na 2. roku zaczął mówić coś po łacinie i udawać przed loszkami, że jest już mecenasem, to już tylko pukaliśmy się w głowę. Ale ja nie o tym. Andrzej miał dostać gdzieś pod koniec 2. semestru stypendium i do tego potrzebny był mu jeszcze jeden zaliczony egzamin na 3. Tylko wiadomo, dla takiego to punkt honoru, i jeśli nie dostał piątki, to by się powiesił. Tak czy owak, dzień przed egzaminem do akademika wpadł Sasza, kolega jednego z naszych z wojska. Sasza był Rosjaninem, co tu dokładnie robił, to nie wiem, ale załatwiał nam często różne specyfiki, na poprawę nauki, wiadomo ;) Przywiózł wtedy trochę jakiegoś białego proszku, tylko powiedział, że trzeba go najpierw rozrobić ze sokiem, bo inaczej nawet najbardziej zaprawiony gracz może nigdy już nie wrócić z orbity. Sasza mówił, żeby wypić naparstek, nie więcej, bo wtedy jest faza i nie ma potem zjazdu. Do kartonu wsypaliśmy całość, wymieszaliśmy i zaniosłem to do mojego pokoju, żeby odstało. Z Andrzejem nie podbieraliśmy sobie jedzenia, zresztą on był już za dużym ważniakiem, żeby przyjąć ode mnie chociaż poczęstunek.Rano mieliśmy egzamin z prawa konstytucyjnego. Ja tam się nawet nie uczyłem, bo myślę - chuj, i tak zdam w poprawkowym - a jak nie, to niech się starzy martwią. Do pokoju profesora wchodziło się parami, Andrzej przyszedł o 8.00 bardzo wyperfumowany, usiadł dostojnie w korytarzu, ale tak dziwnie się wiercił. Zawsze chciał wchodzić na egzaminy pierwszy, żeby wrócić do akademika i dalej się uczyć, a że ja wiedziałem, że ujebię, to chciałem oblać szybko i też mieć z głowy. Tym bardziej, że w pokoju czekał ten cudowny specyfik od Saszki.Wchodzimy z Andrzejem razem do sali, a że ja nie chodziłem na wykłady, to profesor mówi do mnie:- Imię.- Nie pytają cię o imię! - warknął na niego Andrzej.Spojrzeliśmy po sobie z profesorem, a Andrzej dodał znowu, tylko głośniej:- Nie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły!Profesor wyraźnie zmieszany wstał i spytał:- Andrzejku, czy ty na pewno dobrze się czujesz?- Nie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły! Nie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły! - Andrzej powtarzał bez końca.W końcu profesor wyszedł gdzieś zadzwonić, a Andrzej siedział na krześle i w kółko mamrotał: Nie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły! Nie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły! Szkoda mi się go zrobiło, ale po 30 minutach Andrzeja zabrało pogotowie, a mi profesor wstawił 3, chociaż nie odpowiedziałem nawet na jedno pytanie. Poprosił tylko, żeby absolutnie nie mówić nikomu o tym, co się wydarzyło – i że Andrzej pewnie tak od stresu. Oczywiście tego samego dnia wszystkim wypaplałem. Andrzej wrócił na uczelnię gdzieś po tygodniu i przenieśli go od razu na trzeci rok. Pakując rzeczy z pokoju, patrzył się tylko na nas spode łba. Widać było, że się wstydzi i bardzo nie chce, żeby o tym mówić. Chyba też coś podejrzewał, ale głupio mu się było przyznać, że tak cisnął wtedy naukę, że podpierdolił mi sok, bo nie chciało mu się iść po własny.- Jeszcze o mnie usłyszycie - oznajmił tylko na odchodnym, i tak pierdolnął drzwiami, że aż poczułem wiatr we włosach

Po co odkładać matury i egzaminy?

Po co odkładać matury i egzaminy? – Można rozesłać arkusze pocztą, uczniowie wypełnią i odeślą
archiwum – powód

Koronawirus, epidemia, zakazy, zamknięte szkoły, ograniczenia w zakupach, wybory korespodencyjne, egzaminy, matury, obowiązkowe maseczki, 5 osób w kościele.

Koronawirus, epidemia, zakazy, zamknięte szkoły, ograniczenia w zakupach, wybory korespodencyjne, egzaminy, matury, obowiązkowe maseczki, 5 osób w kościele. – Może to już koniec świata ?

Po co odkładać matury i egzaminy? Wysłać pocztą testy Uczniowie wypełnią i odeślą

Uczniowie wypełnią i odeślą –
archiwum

Skoro głosowanie w wyborach prezydenckich będzie korespondencyjne.

Skoro głosowanie w wyborach prezydenckich będzie korespondencyjne. – To może w taki sam sposób przeprowadzić egzaminy ósmoklasisty i matury? Uczniom ten pomysł na pewno się spodoba!

A tak w Południowej Korei odbywają się teraz egzaminy na studia

A tak w Południowej Korei odbywają się teraz egzaminy na studia –

Zbulwersowany nauczyciel nie przebierając w słowach napisał co myśli o sposobie nauczania w obecnej sytuacji:

 –  Dobry wieczór. Nazywam się Paweł Lęcki i w tych nadzwyczajnych okolicznościach, w których się znaleźliśmy, przyszedł czas na coming out, bo nie wiadomo, czy zdążę później.Mam 40 lat, jestem nauczycielem i przez 18 lat mojej pracy nie używałem pierdyliarda mega wow aplikacji do edukacji.Nie prowadziłem edukacji zdalnej, bo po pierwsze nie było potrzeby, a po drugie w ogóle nie było wolno. Ministerstwa Edukacji w naszym kraju nie bywają jakoś szczególnie nowoczesne.Wyszkolono mnie w obsłudze podstawowowych narzędzi, resztę ogarniałem sam. Znam metody aktywizujące, czasem bawiłem się z licealistami klockami LEGO, układali z nich rozprawki. Teraz jest trochę trudnej, bo w pokoju obok młodsze rodzeństwo z rodzicami uczy się na klockach obowiązkowej kreatywności.Jest coś niezwykłego w naszym kraju, że teraz wszyscy prześcigają się w poradach na kreatywne spędzanie czasu, choć edukację mamy wyjątkowo niekreatywną.Być może to jednak nie powinno zaskakiwać w sytuacji, gdy raptem wszyscy zaczęli oglądać darmowe opery w internecie, choć wcześniej nie byliśmy narodem jakoś szczególnie operowym. W pewnym momencie trudno już było odróżnić, czy więcej oglądamy oper, czy kupujemy rolek papieru toaletowego.W tym wzmożeniu kreatywności, publikowania list 100 narzędzi do nauki online, a później list 200 narzędzi, a później listy kolejnych pierdolonych aplikacji, o których zapominano na poprzedniej liście, a które uczynią edukację wielką atrakcją, chciałem tylko powiedzieć, że moim podstawowym narzędziem pracy jest rozmowa.Rozmowa nie jest aplikacją, a z aplikacji wystarczy Skype do rozmowy. Może jakby ktoś na początku powiedział, że nie trzeba od razu zostać mistrzem jutuba, nauczycielskim odpowiednikiem Abstrachuje.TV, gdyby ktoś wyjaśnił, że nie da się w parę dni zmienić wszystkich metod, które sprawdzają się na żywo, a niekoniecznie w internecie, gdyby ktoś wyraźnie powiedział, że nie wszyscy nauczyciele staną się rewolucjami Magdy Gessler, to pewnie byłoby prościej.A jeszcze, gdyby ktoś w końcu ogarnął, że polska szkoła po prostu jest kiepska, więc taka również będzie na odległość, to byłoby prawie idealnie.Jakim, kurwa, prawem oczekuje się, że szkoła zadziała nowocześnie, gdy większości odpowiada nienowoczesność? Za dużo materiałów do przerobienia? Wow. Wyszło na jaw, bo można zrobić screeny wiadomości. Edukacja pod egzaminy? Wow. Przecież egzaminy w tym kraju są rodzajem świętości.Nauczyciele w większości napierdalają więc test za testem, zadanie za zadaniem, bo tak po prostu osiąga się efekty. Jeśli uczymy rozwiązywania testów, to dlaczego dziwimy się, że większość zadań jest z dupy wzięta i toporna w swojej pozornej istotności?Relacje? Jakie relacje? Obecnie mamy w dupie dzieciaki z depresją, a martwimy się o realizację podstawy programowej. Śledzimy ilość ofiar pandemii, a zapomnieliśmy, że ciągle wzrasta ilość samobójstw ludzi młodych.Radzimy rodzinom, jak kreatywnie spędzać czas z dziećmi, gdy część z tych rodzin to rodziny przemocy. Ale co tam. Kluczowe pytanie dotyczy tego, jak oceniać na odległość.Kurwa, nijak. Po strajku nauczycieli wstawiłem wszystkim dobre i bardzo dobre. Świat się nie zawalił. Teraz w sytuacji kryzysu na niespotykaną skalę w Europie dywagujemy, czy lepiej uczyć na Microsoft Teams, czy na Google, lub innej z miliona idealnych platform do edukacji. I czy wpisywać pały, czy jednak nie.Platformy nie zastąpią ludzi. Są tylko środkiem.Ja jestem narzędziem i moi uczniowie.Jeśli będę z nimi rozmawiał, również o literaturze, bo to jest podstawą mojego przedmiotu, jeśli zrobię z nimi rozprawkę z dystansu, to nie będę lepszy od siebie na żywo tylko dlatego, że w necie użyję tysiąc nowoczesnych narzędzi, ważne jest to, że będę.Narzędzia mogą pomóc, warto się uczyć ich obsługi, ale nic nie zastąpi zwyczajnej dyskusji.I zwykłej, kurwa, obecności. Choćby zdalnej. Nie należy od siebie oczekiwać mistrzostwa we wszystkim. Wystarczą proste narzędzia.Wystarczy iść w tych ciemnościach, trochę na oślep i próbować czynić dobrze.

Praca magisterska

 –  PRZEPISZ, OBLICZENIA PRZERÓB,WNIOSKI BARDZIEJ ROZWINI IPOPRAW FORMĘ PRACY. NA JUTROOCZEKUJE POPRAWIONEJ WERSJI."JA CI JUŻ DZIESIĄTY RAZ PRZYNOSZĘTO GÓWNO, WSZYSTKO ROBIŁEM WGTEOJEJ ZASRANEJ METODYKI*"PO NOCACH WYPEŁNIAŁEM OBLICZENIATYCH PIEPRZONYCH WZORÓW I WSZYSTKOSIĘ IDEALNIE SKŁADAŁO DO KUPY*deignho.rogreshe hepha"SAMA MI MÓWIŁAŚ SUKO ŻE TENROZDZIAŁ JEST DOBRZE NAPISANYIMOŻNA GO WSTAWIĆ DO PRACY"NIE PODOBAJĄ CI SIĘ WNIOSKI?WYCIĄGNĄŁEM NOWE: JESTEŚ JE+ANĄCHORĄ KU+WĄ I BĘDZIESZ SMAŻYĆ SIĘW PIEKLE*JASNE? JAKIEŚ PYTANIA?JASNE PANI DOKTOR, JUTROPRZYNIOSE POPRAWIONE
archiwum – powód

Jeśli wydaje ci się, że ty masz problemy ze zdaniem prawa jazdy, to wiedz, że rekordzista pod tym względem mieszka w Piotrkowie Trybunalskim Do egzaminy teoretycznego podchodził już... 162 razy! 15 lat temu miał już prawko, ale je stracił i od tego czasu próbuje bezskutecznie je odzyskać

Do egzaminy teoretycznego podchodził już... 162 razy! 15 lat temu miał już prawko, ale je stracił i od tego czasu próbuje bezskutecznie je odzyskać –

Najlepiej, kiedy cały dzień nie zrobiłeś nic produktywnego, ale i tak zmęczyłeś się myśleniem o obowiązkach, egzaminach, pracy i terminach, więc padasz z nóg I kładziesz się spać, aby nie móc zasnąć przez myśli o obowiązkach, egzaminach, pracy i terminach

I kładziesz się spać, aby nie móc zasnąć przez myśli o obowiązkach, egzaminach, pracy i terminach –

Im więcej będziesz miał warunków, tym więcej pieniędzy zasili system szkolnictwa wyższego Oblewanie egzaminów to twój patriotyczny obowiązek

Oblewanie egzaminów to twój patriotyczny obowiązek –

Kiedy masz na głowie 15 wypracowań, 4 projekty i 6 egzaminów Więc postanawiasz wyluzować i zastanowić się nad swoim życiem

Więc postanawiasz wyluzowaći zastanowić się nad swoim życiem –

Jestem za

 –  Według mnie powinno zdawać się egzaminy na rodzica. I powinny one być co najmniej tak trudne, jak te na prawo jazdy. Dzieci byłoby mniej. Tak samo mniej byłoby Karyn i innych patusów, którzy nazywają siebie rodzicami.

W końcu ktoś napisał prawdę matkom płaczącym po portalach społecznościowych

W końcu ktoś napisał prawdę matkom płaczącym po portalach społecznościowych –  Robert Gwiazdowski@RGwiazdowskiWyświetla mi się kolejny już tweetrozsierdzonej mamy, że je dziecko -mimo że świetnie się uczyło i zdałoegzaminy - płacze bo nie dostało siędo wybranego przez siebie liceum. Ato nie jest tak czasem, że inne dzieciuczyły się jeszcze lepiej?

Kulturalnie na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu

 –  Szanowni Państwo Studenci,Uprzejmie i Wiernie Nam mili!Pogoda w lym roku zrobiła wszystko, by wysławić na próbę naszawytrzymałość odzieżowa podczas sesji. Jako naród miłujący wyzwania i mężny takżew drobniejszych uciążliwościach dnia codziennego, sławimy lym wyzwaniom czoła,nawet jeśli będzie to czoło nieco zapocone. Nic zamienimy naszego uniwersytetuw plażę, ani naszego dostojeństwa w rozpasanie. Wytrwamy na posterunku, czekającz utęsknieniem na dowolne opady - najlepiej temperatur. Pociechę znajdziemyw lekturze (coś o potopie). Dla podtrzymania osób chwiejących się pod ciosamitropikalnych wyżów. kreślimy, co następuje.Damy proszę o strój, który wyrazi szczęśliwy kompromis między wentylacjąa powagą chwili. Ufamy, żc wiedza historyczna moZc wesprzeć każdą damskąpomysłowość w tej sprawie.Panowie: długie spodnie i koszula z kołnierzykiem (bardzo mi przykro: możebyć krótki rękaw). Powyżej 25°C zabraniam wkładania garniturów i marynarek. Dresynic. klapki nic. bermudy nie. podkoszulki solo nic. Wiedza tak.Z dobrymi życzeniami na wspólne cierpienia.
archiwum

Są trzy typy osób piszących egzaminy:

 –

Piszący egzaminy! Niech moc będzie z wami!!!

Niech moc będzie z wami!!! – Powodzenia!
archiwum

Oh, Egzaminy... kalafiory i maliny...

Oh, Egzaminy... kalafiory i maliny... – Heh, a powiedzcie, dlaczego takie larum, że nauczyciele opuścili dzieci w tak ważnym dniu egzaminu? Przecież wcześniej, przed tymi wszystkimi reformami tworzącymi gimnazjum itp. był tzw. KONKURS ŚWIADECTW. I to było uczciwe - ktoś zbierał oceny przez całą podstawówkę - dostawał na koniec ocenę adekwatną. A teraz co roku AFERA, że źle napisane pytania na egzaminie, że za mało czasu na jakiś materiał w toku nauczania, że klucz pisany przez idiotę... Zaraz się podniesie LAMENT, że jak kogoś nauczycielka nie lubiła, to wyżej 3 nie dała. OK, jakieś 15 lat temu, to może nawet. Ale teraz jest tyle podpunktów w podstawie programowej, że nawet jakby chciała TAKA JEDNA, to się nie da, bo albo "uczeń umie/wie/zna", albo wcale... (jakby to określił programista) METODA oceniania ZERO-JEDYNKOWA, a na ręce wszyscy patrzą I KONTROLUJĄ.