Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 3242 takie demotywatory

archiwum – powód

Suczka Rae przez wypadek przy porodzie ma tylko jedno ucho, które znajduje się na środku głowy przez co wygląda jak jednorożec.

Suczka Rae przez wypadek przy porodzie ma tylko jedno ucho, które znajduje się na środku głowy przez co wygląda jak jednorożec. –
poczekalnia

Ryba psuje się jednak od głowy.

Ryba psuje się jednak od głowy. – Po dłuższej przerwie byłem dzisiaj w paru sklepach wielkopowierzchniowych. Mimo obostrzeń połowa ludzi była bez maseczek. Zapytałem się jednej z klientek, dlaczego nie nosi maseczki i usłyszałem: "przecież nie są obowiązkowe tylko zalecane". Dziękuję "serdecznie" całej ekipie rządzącej, za przykładne zachowanie. Wasz przykład jest tak dobry, jak dobra jest Wasza zmiana.
Źródło: Demotywatory

Jak Covid zmienił świat Coś w tym jest...

Coś w tym jest... –  DOBRE STRONY KORONYParę krótkich spostrzeżeń.1. Nagle wszystko da się załatwić przez internet.2. Konsumpcjonizm jakby przyhamował. Nie ma tłoku w galeriach i restauracjach. Zakupoholizm nie przetrwał 80-dniowego detoksu.3. Małe znowu jest piękne. Osiedlowe sklepiki lepsze niż molochy z cegły i blachy.4. Doceniamy znajomych, lokalne kolektywy, małe miasta i miasteczka. Zacieśniliśmy relacje rodzinne.5. Po wielu latach wrócił rynek pracodawcy. Co pewnie większości nie cieszy, ale przedsiębiorców owszem.6. “Jak trwoga to do Boga” więc na chwilę znowu zaczęliśmy wierzyć specjalistom i znawcom danego tematu.7. Pracownicy na pierwszej linii utrzymania normalności naszego funkcjonowania /ekspedientki w sklepach, fryzjerzy itd/ zyskali na szacunku, w końcu zaczęliśmy doceniać ich pracę. Są też ofiary - bez baristy i bankowca można się jednak obyć.8. Rozkruszenie betonowych branż - nie tylko telewizor można sprzedawać online ale też samochód, ba - mieszkanie nawet!9. Nagły zryw i chęć współpracy wielu świetnych ludzi. Przynajmniej na chwilę wszyscy zaczęliśmy działać nie oglądając się na swój interes.10. Ogólne oczyszczenie głowy z pierdołowatych problemów - się okazało, że są dużo ważniejsze sprawy.11. Wszechobecna tęsknota za zielonym. Lasy, parki, ogródki działkowe, a nawet krzaki za garażami pod blokiem.12. Kiedy dochodzimy do ściany to zaczynamy myśleć rozsądnie. Racjonalność znowu w natarciu. Ciekawe na jak długo.13. W dłuższej perspektywie dostaniemy po portfelach ale nauczyliśmy się gotować w domu i nie chodzić do fryzjera i kosmetyczki więc już na zapas wiemy jak to by było gdyby nie było nas stać na wszystko.14. “Ślachetne zdrowie, Nikt się nie dowie, Jako smakujesz, Aż się zepsujesz.” - wszyscy przypomnieliśmy sobie tę fraszkę mimo iż statystycznie zachorowało tylko 0.06% społeczeństwa.15. Do mainstreamu nieśmiało zawitał - i mam nadzieję, że zostanie - renesans zachowań niewidzianych od dekad np. samopomoc sąsiedzka, kupowanie rzeczy z drugiej ręki, docenianie pracy ludzkich rąk czy oglądanie każdej złotówki kilka razy.16. Przyroda skorzysta na maksa - mniej zanieczyszczeń, mniej spalin, więcej zieleni i jakby więcej śpiewających ptaszków. A w Parku Skaryszewskim był nawet łoś.Idę o zakład, że największe zmiany są jednak jeszcze przed nami.

Suczka Rae przez wypadek przy porodzie ma tylko jedno ucho, które znajduje się na środku głowy przez co wygląda jak jednorożec

Suczka Rae przez wypadek przy porodzie ma tylko jedno ucho, które znajduje się na środku głowy przez co wygląda jak jednorożec –

Nie trać głowy

Nie trać głowy –

Prawie 60 tys. zł wyprowadzone z "Wiosny" przez ks. Babiarza. W kilka dni trafiły do jego znajomych

Prawie 60 tys. zł wyprowadzone z "Wiosny" przez ks. Babiarza. W kilka dni trafiły do jego znajomych – Śledztwo w sprawie mobbingu pracowników przez założyciela stowarzyszenia Wiosna - ks. Jacka Stryczka - trwa od roku i ośmiu miesięcy. Prokuratura nie bada już jednak tylko samego zastraszania i poniżania pracowników. Śledczy ruszyli też tropem decyzji i działań księdza Grzegorza Babiarza,  znajomego ks. Stryczka, który w kwietniu ub. roku wraz z wynajętymi ochroniarzami i byłymi funkcjonariuszami GROM wdarł się do biura Wiosny, próbował dostać się do serwerów i przejąc dokumentację fundacji, a na koniec ogłosił się jego prezesem. Czyli wszystko jak zwykle. Tak jak zwykle, prawdopodobnie włos z głowy im nie spadnie
poczekalnia

Spróbuj nie spaść

Spróbuj nie spaść – czyli pierwszy kontakt głowy rodziny z Virtual Reality
Źródło: Własne
poczekalnia

Smutna bajka lewaka

Smutna bajka lewaka –  DROGA KASZKIECIARZA CZ. 1puarzyBiedroń przybity sondażami postanowił kupić sobie coś słod-kiego. W drodze do Żabki nadleciały raniuszki i krążyły wokółjego głowy drwiąc "Dwa procent. Ćwir. Ćwir. Dwa procent". Ro-bert wymachiwał ze wściekłości pięciami, a one z łatwością uchy-lając się jego ciosom, tylko chichotały. Purpurowy na twarzywszedł do sklepu, a sprzedawca rozpoznając go radośnie zagad-nął: “Panie Robercie, co Pana do nas sprowadza!? A tak przy oka-zji, to będzie pan na wykładzie docenta?" Biedroń zdziwił się:"Jakiego docenta?" A sprzedawca na to: "Docenta co ma popar-cie dwa i pół procenta!" - i zaczął rżeć, a wszyscy w sklepie po-kładali się ze śmiechu.Robert wyjąc wybiegł ze sklepu i zaczął w gniewie kopać meta-lowy śmietnik.- Hej bracie - Biedroń poczuł czyjąś dłoń na ramieniu, a gdy od-wrócił się zobaczył mężczyznę w kaszkiecie - byłem już tu, gdzieteraz jesteś - rzekł - zapewniam cię, że to nie koniec, to dopieropoczątek.

Z tym kulturystą jest coś nie tak...

 –

Iluzje optyczne, które przyprawią cię o zawroty głowy i sprawią, że rozboli cię mózg (9 obrazków)

archiwum

Kardynał Bernard Francis Law

Kardynał Bernard Francis Law – 11 stycznia 1984 roku, został mianowany na arcybiskupa Bostonu (USA) przez papieża Jana Pawła II.Pełnił tam posługę do 2002 roku do czasu, aż zespół śledczy Spotlight, który działał przy gazecie Boston Globe ujawnił, że chronił on księży pedofilów.Przerzucał ich przez lata z parafii do parafii, za każdym razem gdy się dowiedział, że krzywdzą dzieci.Postawiono zarzuty około 150 księżom w Bostonie i zgłosiło się wiecej niż 500 ofiar.Kardynał nie został skazany, prawo nie nakazywało przełożym kościoła zgłaszać swojej wiedzy, o przestępstwach, o których się dowiedzieli z dokumentacji kościelnej. Zmieniło się to od 2002 roku.Ruszyło to lawinę, miasto za miastem ujawniało morze księży pedofilów i ofiar.Gdy sprawa ujrzała światło dzienne, kardynał zrezygnował i wyjechał do Rzymu.Tam dożył 86 lat życia (zmarł w 2017 roku) jako kardynał.Włos mu z głowy nie spadł.Miał nawet pogrzeb kardynalski z zaszczytami i modlitwę papieża Franciszka aby trafił do nieba.

- Ależ ty jesteś obrzydliwie tłusta! - powiedział mąż Patrząc na powoli pełznącą, wielką muchę

Patrząc na powoli pełznącą,wielką muchę – Ale przed lecącą w stronę jego głowy patelniąjuż nie zdążył się uchylić
archiwum

Majma nie całkiem poważnie.

Majma nie całkiem poważnie. – Taka wiedza sama wchodzi do głowy.
Źródło: YouTube

Celna uwaga wobec tych, którzy atakują Sekielskich po premierze "Zabawy w chowanego"

 –  Miałem rozmowę z pewnym Księdzem, moim przyjacielem. Mówił mi, że cenę za film „Zabawa w chowanego” zapłacą zwykli księża, na których wylewać się będą kubły pomyj, za którymi będą wołać obraźliwymi słowami, którzy będą musieli się mierzyć z zarzutami. To oni będą także ofiarami. I to niestety jest prawdą. Będą ofiarami i bardzo im współczuję. Ogromna większość kapłanów to ludzie uczciwi, zaangażowani, którym do głowy nie przyjdzie, by krzywdzić dzieci. Cenię ich pracę i świadectwo życia. Jestem im wdzięczny za to, że są.Nie mogę jednak nie zadać pytania, czyimi ofiarami będą oni tak naprawdę. Najłatwiej powiedzieć, że Sekielskich, ale to nie będzie prawda. Oni będą ofiarami pewnego systemu, który dominuje w Kościele w Polsce (a niestety doświadczenie uczy, że nie tylko). Korporacyjnej solidarności, która skłania do krycia przestępstw i okazywania empatii czasem bardziej sprawcy niż ofierze; mentalności oblężonej twierdzy, która w każdej uwadze krytycznej dostrzega atak; feudalnego (a może lepiej powiedzieć absolutystycznego) stylu zarządzania, w którym niekiedy biskup wciąż jest bardziej panem na włościach, niż sługą sług Bożych, a do tego jest panem, którego nikt w istocie nie kontroluje, bo każda kontrola jest uznawana za atak, a nie ma standardów i metod, by podlegał on normalnej w każdej instytucji ocenie, nie ma obecnej w życiu zakonnym metody weryfikacji i powrotu do szeregu.To nie Sekielscy stworzyli ten system, nie oni go chronią, i nie oni uważają za objawiony niemal przez Boga. Warto pamiętać, że wcale tak nie jest. Eklezjalna praktyka często jest sprzeczna z najgłębszymi intuicjami eklezjologii czy teologii kapłaństwa, o teologii laikatu nie wspominając Styl zarządzania, z jakim często mamy do czynienia, czy nawet strukturalne formy władzy w Kościele często wyrastają nie z Ewangelii, Tradycji czy Magisterium, ale z przejmowania form świata. I te struktury nie tylko mogą, ale i powinny być oczyszczane, reformowane, przemieniane. Nie w duchu świata, ale w duchu Ewangelii. Oczyszczenie, zmiana serca, nawrócenie ku ofiarom i przeciw korporacyjnej solidarności służyć będzie także ogromnej większości uczciwych kapłanów.

Studiowałem kiedyś z Andrzejem, to było na Wydziale Prawa i Administracji w Krakowie, tylko że ja byłem najsłabszy na roku, a Andrzej był prymusem

Studiowałem kiedyś z Andrzejem, to było na Wydziale Prawa i Administracji w Krakowie, tylko że ja byłem najsłabszy na roku, a Andrzej był prymusem – Wiadomo, część grupy wolała picie do oporu, imprezki i podglądanie dziewczyn w akademiku (specjalny system luster), ale Andrzej ciągle zakuwał i prosił, żebyśmy mu nie przeszkadzali. Już wtedy chodził codziennie w garniturze i mówił, że zrobi wielką międzynarodową karierę i kiedyś nam jeszcze pokaże. Mnie na studia posłali starzy, więc nie miałem takiej motywacji. Na początku trochę Andrzejowi dokuczaliśmy, ale gdy na 2. roku zaczął mówić coś po łacinie i udawać przed loszkami, że jest już mecenasem, to już tylko pukaliśmy się w głowę. Ale ja nie o tym. Andrzej miał dostać gdzieś pod koniec 2. semestru stypendium i do tego potrzebny był mu jeszcze jeden zaliczony egzamin na 3. Tylko wiadomo, dla takiego to punkt honoru, i jeśli nie dostał piątki, to by się powiesił. Tak czy owak, dzień przed egzaminem do akademika wpadł Sasza, kolega jednego z naszych z wojska. Sasza był Rosjaninem, co tu dokładnie robił, to nie wiem, ale załatwiał nam często różne specyfiki, na poprawę nauki, wiadomo ;) Przywiózł wtedy trochę jakiegoś białego proszku, tylko powiedział, że trzeba go najpierw rozrobić ze sokiem, bo inaczej nawet najbardziej zaprawiony gracz może nigdy już nie wrócić z orbity. Sasza mówił, żeby wypić naparstek, nie więcej, bo wtedy jest faza i nie ma potem zjazdu. Do kartonu wsypaliśmy całość, wymieszaliśmy i zaniosłem to do mojego pokoju, żeby odstało. Z Andrzejem nie podbieraliśmy sobie jedzenia, zresztą on był już za dużym ważniakiem, żeby przyjąć ode mnie chociaż poczęstunek.Rano mieliśmy egzamin z prawa konstytucyjnego. Ja tam się nawet nie uczyłem, bo myślę - chuj, i tak zdam w poprawkowym - a jak nie, to niech się starzy martwią. Do pokoju profesora wchodziło się parami, Andrzej przyszedł o 8.00 bardzo wyperfumowany, usiadł dostojnie w korytarzu, ale tak dziwnie się wiercił. Zawsze chciał wchodzić na egzaminy pierwszy, żeby wrócić do akademika i dalej się uczyć, a że ja wiedziałem, że ujebię, to chciałem oblać szybko i też mieć z głowy. Tym bardziej, że w pokoju czekał ten cudowny specyfik od Saszki.Wchodzimy z Andrzejem razem do sali, a że ja nie chodziłem na wykłady, to profesor mówi do mnie:- Imię.- Nie pytają cię o imię! - warknął na niego Andrzej.Spojrzeliśmy po sobie z profesorem, a Andrzej dodał znowu, tylko głośniej:- Nie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły!Profesor wyraźnie zmieszany wstał i spytał:- Andrzejku, czy ty na pewno dobrze się czujesz?- Nie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły! Nie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły! - Andrzej powtarzał bez końca.W końcu profesor wyszedł gdzieś zadzwonić, a Andrzej siedział na krześle i w kółko mamrotał: Nie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły! Nie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły! Szkoda mi się go zrobiło, ale po 30 minutach Andrzeja zabrało pogotowie, a mi profesor wstawił 3, chociaż nie odpowiedziałem nawet na jedno pytanie. Poprosił tylko, żeby absolutnie nie mówić nikomu o tym, co się wydarzyło – i że Andrzej pewnie tak od stresu. Oczywiście tego samego dnia wszystkim wypaplałem. Andrzej wrócił na uczelnię gdzieś po tygodniu i przenieśli go od razu na trzeci rok. Pakując rzeczy z pokoju, patrzył się tylko na nas spode łba. Widać było, że się wstydzi i bardzo nie chce, żeby o tym mówić. Chyba też coś podejrzewał, ale głupio mu się było przyznać, że tak cisnął wtedy naukę, że podpierdolił mi sok, bo nie chciało mu się iść po własny.- Jeszcze o mnie usłyszycie - oznajmił tylko na odchodnym, i tak pierdolnął drzwiami, że aż poczułem wiatr we włosach

I jak tu się nie zgodzić

 –  Polacy, to jednak wstrętny naród. Jesteśmy tak obrzydliwi, że wcale mnie nie dziwi, iż nas tak nie lubią w świecie. Zawistny, zakłamany, złośliwy, podły i podstępny. Zero w nas szacunku do drugiego człowieka. Już wiem dlaczego w takim głównie toniemy, to nasza wina. Przeglądam dziś fb i praktycznie co chwilę napotykam wpis odnośnie krytyki jakimi, to furami przyjechali na protest do Warszawy przedsiębiorcy. Zazdrość doprowadza was do obłędu. Czym mieli ku... a przyjechać? Koniem z wozem czy zapie... ć na kolanach jak pisory na Jasną Górę. Do niedawna Ci ludzie prowadzili świetnie prosperujące firmy. Dawali pracę takim jak ja i wy. Z dnia na dzień tracą wszystko. Zaczynają tonąć w długach. W niespłaconych kredytach, leasingah. Większość z nich ma te fury w leasingu, bo było ich stać. Co was tak kur., a boli? Mają, to super. Każdy normalny człowiek zdejmie czapkę z głowy w kierunku kogoś kto miał głowę na karku, odwagę cywilna i pomysł na siebie, by stworzyć coś własnego. Jesteśmy podłym i wstrętnym narodem. Wszędzie na świecie w każdym innym kraju jak sąsiad kupi sobie krowę, to sąsiedztwo się zbiera i świętują z tego powodu. Polak jak kupi sobie krowę, to wszyscy mu życzą żeby zdechła
archiwum

Prezes TK skierowuje zapytanie do głowy państwa: ''Dokładkę zupy, czy od razu drugie podać?''

Prezes TK skierowuje zapytanie do głowy państwa: ''Dokładkę zupy, czy od razu drugie podać?'' –

Rok temu ważyłem 97 kilogramów i dla faceta przy wzroście 1,73 m byłem gruby, a dziś po diecie i ćwiczeniach udaje mi się ważyć 69... Jedyne co przychodzi mi do głowy to... Fajny gość ze mnie

Jedyne co przychodzi mi do głowy to... Fajny gość ze mnie –

Może to już najwyższy czas, by zrezygnować ze stanowiska głowy państwa?

 –

Tymczasem gdzieś w Kalifornii pewien mężczyzna nie mając zwyczajnej maski poszedł na zakupy w takim oto nakryciu głowy

Tymczasem gdzieś w Kalifornii pewien mężczyzna nie mając zwyczajnej maski poszedł na zakupy w takim oto nakryciu głowy –