Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1608 takich demotywatorów

Rzeźba dźwiękowa, która zmienia swój dźwięk w zależności od kierunku wiejącego wiatru –
Dobra panowie, fajnie było ale muszę już lecieć –
0:13
Huragan Ida szalejący w Nowym Orleanie –
0:22
 –
Źródło: facebook.com
A niby najlepszy przyjaciel człowieka... –
0:20
archiwum
Trąba powietrzna – w Okrzeji, woj Lubelskie
Źródło: you tube
archiwum – powód
Agnieszka Elwertowska wzięła udziałw Misji Księżycowej. Jest jedyną polską astronautką z takim doświadczeniem – W dniach 29-31 lipca na Islandii odbyło się wyjątkowe wydarzenie. Misja Księżycowa o nazwie CHILL-ICE w tunelu lawowym w ramach programu Euro Moon Mars ESTEC nie należała do łatwych. 3-osobowa grupa badaczy musiała sprawdzić i przetestować w tych warunkach sprzęt, kombinezony oraz łazika, a także zebrać próbki geologiczne. Była to imitacja spaceru księżycowego i trwała aż 8 godzin.Polka Agnieszka Elwertowska nie tylko dostała się do tego zespołu, ale również spełniła w nim aż dwie role – inżyniera i analogowego astronauty.Podczas 3-dniowych testów załoga zmierzyła się np. z problemem, który w kosmosie mógłby wydawać się dość przerażający. “Wiatr słoneczny” zerwał kontakt ze stacją naziemną i astronauci byli zdani tylko na siebie W dniach 29-31 lipca na Islandii odbyło się wyjątkowe wydarzenie. Misja Księżycowa o nazwie CHILL-ICE w tunelu lawowym w ramach programu Euro Moon Mars ESTEC nie należała do łatwych. 3-osobowa grupa badaczy musiała sprawdzić i przetestować w tych warunkach sprzęt, kombinezony oraz łazika, a także zebrać próbki geologiczne. Była to imitacja spaceru księżycowego i trwała aż 8 godzin.Polka Agnieszka Elwertowska nie tylko dostała się do tego zespołu, ale również spełniła w nim aż dwie role – inżyniera i analogowego astronauty.Podczas 3-dniowych testów załoga zmierzyła się np. z problemem, który w kosmosie mógłby wydawać się dość przerażający. “Wiatr słoneczny” zerwał kontakt ze stacją naziemną i astronauci byli zdani tylko na siebie
Trzy psy uratowałyprzed utonięciem 14 osób – Psy ratownicze, służące na jednej z plaż przy Morzu Tyrreńskim we Włoszech uratowały przed utonięciem 14 osób. Wśród ocalonych było ośmioro dzieci w wieku od 6 do 12 lat.Wydarzenie miało miejsce w znanym kurorcie Sperlonga w południowej części regionu Lacjum. W niedzielne popołudnie trzy rodziny  odpoczywały w odległości około 100 metrów od brzegu, pływając na materacach, a także w łódce i na desce surfingowej, gdy porwał je nagły wiatr i wysoka fala spowodowana przez raptowną zmianę pogody.Akcja trwała 20 minutWszyscy powpadali do wody i zaczęli wzywać pomoc, nie byli w stanie samodzielnie dotrzeć do brzegu. Do akcji wkroczyły trzy labradory z grupy psów-ratowników: 4-letni Eros, 5-letnia Mira i 7-letnia Mya.Psy wydobyły po kolei wszystkie osoby i pomogły im wydostać się na brzeg
85-latka stała przy barierce na statku wycieczkowym. Było bardzo wietrznie tego dnia i staruszka mocno trzymała swój kapelusz, żeby jej nie odleciał. Podszedł do niej starszy gentleman i zapytał: – "Przepraszam bardzo, nie chciałbym zabrzmieć zbyt bezpośrednio, ale czy Pani wie, że Pani sukienka jest co chwile podwiewana przez wiatr?”"Tak, wiem o tym” – odpowiedziała kobieta. "Potrzebuje jednak obydwu rąk, aby trzymać kapelusz."Mężczyzna zarumienił się i starając odwrócić swój wzrok i powiedział:"Proszę pani, musi pani wiedzieć, że widać pani strefy intymne."Staruszka zerknęła w dół i na mężczyznę, uśmiechnęła się i odpowiedziała:"Proszę Pana, wszystko co widzi Pan, tam na dole ma już 85 lat, a ten kapelusz kupiłam wczoraj"

Informacja, która może uratować wam życie:

 –  Dwa dni temu nad Bałtykiem utonęli ojciec z synem.Przyczyną tego utonięcia był prąd wsteczny, który wypychał syna na otwarte morze, a ojciec postanowił go ratować.Niestety właśnie nieznajomość zjawiska prądu wstecznego powoduje wiele utonięć.Walka z silnymi prądem, podobnie jak z wirem jest prawie niemożliwa.Co należy więc zrobić by nie doszło do tragedii ?Po pierwsze patrzeć na sygnały ostrzegawcze, które są bardzo zwodnicze...Każdy rodzic widząc miejsce w którym pienią się fale zabroni dziecku się tam kąpać. Pozwoli natomiast by dziecko, które idzie do wody kąpało się tam, gdzie białych grzyw nie ma...TO BŁĄD !!!Brak fal w takim miejscu to znak, że właśnie tam jest prąd wstępujący !!!Co więc robić jak już nas taki prąd porwie?Nie z nim nie walczyć bo takie prądy osiągają nawet do 5 m/s a to więcej niż najszybsi pływacy.ABSOLUTNIE NIE WOLNO PŁYNĄĆ W KIERUNKU PLAŻY !!!Należy płynąć równolegle do brzegu KONIECZNIE W TYM SAMYM KIERUNKU CO WIATR (o ile wiatr wieje równolegle, lub prawie równolegle do plaży).W momencie w którym wypłyniemy poza prąd który wynosił nas w kierunku otwartego morza PŁYNIEMY NAJKRÓTSZĄ DROGĄ DO BRZEGU.>Drugą opcją jest unoszenie się na wodzie, gdyż takie prądy "zawracają" -ale to opcja dla tych na materacach lub dobrze pływających.I pamiętajcie !!!Ludzi nie topi woda tylko panika.KAŻDY CZŁOWIEK JEST W STANIE UNOSIĆ SIĘ NA WODZIE NIE WYKONUJĄC ŻADNYCH RUCHÓW.Jeśli nie jesteście pewni za siebie pływajcie WYŁĄCZNIE na kąpieliskach strzeżonych.Zawsze warto mieć ze sobą przywiązaną do pasa bojkę ratunkową lub pustą, 2,5 litrową butelkę po napoju lub wodzie.Będzie stanowiła asekurację i da możliwość odpoczynku, lub doczekania się na pomoc ratowników...Ze względu na duży oddźwięk następny wpis będzie o ratowaniu tonących.
 –  Idzie Rydzyk przez Toruń,znalazł na ulicy portfel,przeliczył pieniądze,okazało się, że brakuje...
- Puchatku? - spytał drżącym głosem Prosiaczek.- Tak Prosiaczku? - odpowiedział Puchatek.- Czy wszystko będzie dobrze?- Co rozumiesz przez "dobrze" Prosiaczku? – Prosiaczek nerwowo podrapał się po ryjku: No wiesz, z transformacją energetyczną, z Brexitem, z uchodźcami, z katastrofą klimatyczną. Z Rosją i Chinami. I z - tutaj Prosiaczek lekko zachłysnął się z nerwów, ale potem kontynuował - szeroko pojętymi zmianami społecznymi. Czy to będzie tak, że będziemy starzy i biedni, czasem będzie prąd a czasem nie? Przez katastrofę demograficzną nie będzie młodych, jedyni młodzi to będą imigranci i uchodźcy? Wpuszczeni na pałę, bez żadnych mechanizmów pomocy, nauki języka? A będzie ich coraz więcej, między innymi przez katastrofę klimatyczną? Czy nie spowoduje to zrozumiałych napięć i konfliktów społecznych? Czy przez te powodzie i pożary nikt nie będzie miał czasu na szersze spojrzenie, bo ciągle będzie zajęty martwieniem się o jutro?Puchatek zmarszczył brwi i zamyślił się, ale na krótko, bo był misiem o bardzo małym rozumku. Nie wiedział jak pocieszyć Prosiaczka.- Wiesz Prosiaczku - zaczął mówić nagle ośmielony - to wszystko głupstwa.Wiatr zawiał lekko i poruszył Stumilowym Lasem, który miał pierwszy stopień zagrożenia pożarowego.- Mamy w kurwę przejebane, prawda? - spytał Prosiaczek.- To możliwe, ale też mamy szczęście żyć w czasach i miejscu na świecie, gdzie dawno nie było wojny ani głodu. Nie mamy wpływu na wielkie procesy geopolityczne, mamy za to trochę czasu, miodek i wódkę, żeby się dogadać. Martwmy się o to, żeby ten czas dobrze wykorzystać, zadbać o rodziców, pogłaskać pieska, uśmiechnąć się do pani w sklepie. Żebyśmy kiedyś uśmiechali się do siebie i wspominali stare, dobre czasy, które trwają teraz.Prosiaczek położył łapkę na ramieniu Puchatka:- Jesteś misiem o bardzo małym rozumku, ale dobrze go używasz.Puchatek również objął łapką prosiaczka i odpowiedział:- Jebać PiS.A potem posiedzieli jeszcze trochę ciesząc się swoim towarzystwem i alertem RCB, który zapowiadał ulewny deszcz i burze.Możliwe podtopienia.Należało zabezpieczyć rzeczy, które może porwać wiatr
Wodospad na Hawajach - silny wiatr powoduje, że wodospad "płynie" pod górę –
0:42
archiwum
Nie ma gdzie składować energii więc zarabiają tylko wtedy gdy wieje i to niewiele więc mają większe koszty niż dochody a mówili że zielona energia taka fajna dobre chęci to nie wszystko. –
 –  DZIĘKUJĘ, ŻE PRZYNIOSŁEŚ SWÓJ GŁOŚNICZEK BLUETOOTH NA PLAŻĘ, NIE CHCIAŁEM SŁUCHAĆ DŹWIĘKU MORSKICH FAL, WIATRU I ŚPIEWU PTAKÓW, CHCIAŁEM POSŁUCHAĆ TWOJEJ RAPOWEJ PLAYLISTY NA SPOTIFY, KTÓREJ SŁUCHASZ WSZĘDZIE I W KAŻDEJ CHWILI, BO NIE POTRAFISZ ZOSTAĆ SAM ZE SWOIMI MYŚLAMI NAWET PRZEZ JEDNĄ MINUTĘ. DZIĘKUJĘ Cl.
30-letni mężczyzna z warszawskiego Ursusa przeżył uderzenie pioruna. – Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 9:30, gdy 30-latek szedł w okolicy ronda w Ursusie Niedźwiadku. W pewnej tuż obok niego uderzył piorun, wskutek czego część energii elektrycznej pochodzącej z wyładowania przeszyła mężczyznę.Oszołomiony dotarł o własnych siłach do strażników miejskich na ulicy Balickiej, którzy kontrolowali wówczas „gospodarkę odpadami na prywatnych posesjach w Ursusie”.“Próbował coś powiedzieć, ale nie potrafił poprawnie wyartykułować nawet słowa” - powiedział Jerzy Jabraszko z warszawskiej Straży Miejskiej.„Funkcjonariusze, widząc jego zdenerwowanie, zaczęli go uspokajać. Mężczyzna zaczynał dochodzić do siebie i wtedy wyjaśnił, co się stało” - dodał.„Funkcjonariusze natychmiast wezwali pogotowie ratunkowe i zaopiekowali się 30-letnim mieszkańcem Ursusa. Kilkanaście minut później został zbadany przez ratowników, którzy orzekli, że jego stan nie zagraża życiu. Miał naprawdę dużo szczęścia” - wyjaśnił Jabraszko.W piątek do godziny 11:00 warszawscy strażacy odebrali 80 zgłoszeń związanych z burzami, które od rana przechodziły nad miastem. Dotyczyły one przede wszystkim zalanych posesji i ulic oraz powalonych przez silny wiatr drzew.
Podczas wczorajszych nawałnic uszkodzony został słynny Dąb Bartek – Silne wiatry uszkodziły koronę słynnego 700-letniego dębu; odłamał się kilkumetrowy fragment jednego z konarów. „Dąb Bartek” nazywany również Królem Puszczy Świętokrzyskiej chroniony jest prawem od 1954 roku, kiedy uznano go za pomnik przyrody.„Bardzo silny wiatr odłamał konar z wierzchołkowej części mierzący około 8-9 metrów. Leśnicy częściowo zdjęli konar na ziemię. Prace wykończeniowe będą kontynuowane w sobotę” - poinformował Paweł Kowalczyk, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Zagnańsk.„Ekspertyzy wykonane w ramach projektu ochrony drzewa wskazują, że system zabezpieczających podpór drzewa i wiązań w obrębie korony Bartka jest wystarczający. Badania wskazały, że właściwa jest też statyka drzewa. Niestety tak silne podmuchy wiatru, jakie występowały dzisiaj w naszym regionie, mogą uszkodzić nawet tak witalne drzewo, jakim jest Dąb Bartek”- dodał.W piątek nadleśnictwo i strażacy zabezpieczyli niższe partie drzewa piętnastoma podporami. „Dzisiejsza sytuacja będzie z pewnością podmiotem naszych analiz. Ocenimy, jaki wpływ na Bartka będzie miało złamanie jego konara” - wyjaśnił Kowalczyk.Wskutek piątkowych burz ucierpiały również inne polskie pomniki przyrody m.in. 100-letnia wierzba płacząca w Parku Miejskim w Kielcach oraz słynny kasztanowiec rosnący pod Wawelem.
Kasztanowiec rosnący pod krakowskim Wawelem, będący jednocześnie pomnikiem przyrody został złamany przez silny wiatr. Pamiętał prawdopodobnie czasy II wojny światowej – Wielka strata dla Krakowian
 –
0:34
archiwum
Dni człowieka są jak dni trawy. – Kwitnie on jak polny kwiat.Ledwie muśnie go wiatr,już go nie ma,jak gdyby nigdy go nie było.
Źródło: internet