Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 202 takie demotywatory

Gdybyś czuł się zupełnie bezużyteczny pomyśl o tej studzience –
W Omanie tak wyglądają ulewy –
0:18
Jeszcze tylko kilka metrów i jestem w domu –
0:05
Piękny obrazek, ale smutne jest to, że niektórzy na tym zdjęciu dostrzegą jedynie powód do hejtu... –
Nierówna walka policjanta z gałęzią –
0:40
archiwum
Co jeśli jedynym skutkiem wpieprzania się polityków i czarnych w wolność kobiet będzie zanik macierzyństwa? – Wcale bym się nie zdziwił, gdyby wiele Pań powiedziało w panujących w tym poparanym kraju warunkach - "Mamy to gdzieś! Nie chcemy dzieci." Co wtedy? Zyeby u władzy i czarna mafia będzie głosić przymusową rozrodczość? Ulewa mi się już od namolności wieprzania się jednych ludzi w życia innych. Coraz bardziej ciśnie się na usta w kierunku wszystkich - WYPIER*ALAĆ!
A Ty podatek od deszczu zapłaciłeś? –
Wodospad w ogrodzie to szczyt luksusu –
archiwum – powód
Mówił, że po pracy idzie na piwo i słowa dotrzymał! –
0:10
Kiedy żona chce nowy samochód... – Ale nie wie, że twój ma supermoce
Tak nadchodzą opady –
0:10
Wolontariusze uratowalisetki małych susłów – W związku z ulewą jaka przeszła nad Parkiem Narodowym Muránska płanina na Słowacji około 500 susłów walczyło o życie - deszcz zalał och norki. Z pomocą przyszli wolontariusze, którzy przez parę godzin łapali susły i wkładali do samochodów, aby tam je ogrzać. Gdy sytuacja się ustabilizowała i woda opadła, zwierzęta zostały wypuszczone na wolność
 –
Małe miasteczko pogrąża się w ulewie –
0:15
 –
archiwum
Ironia losu. Gdy zawsze masz parasol przy sobie, a w dzień, gdy panuje wielka ulewa, okazuje się, że gdy pakowałaś torebkę, wypadł. –
Spokojnie można też rozstawić grill i leżaki by rozkoszować się walorami swojskiej przyrody. W klapkach Kubota, które polecamy, można pozwiedzać budowę mostu na rzece, która jest płytsza od wielu otwockich jezior – W pobliżu do dyspozycji sklep spożywczy z artykułami pierwszej potrzeby a jak ktoś ma ochotę to i do Biedry niedaleko. Obok poczta by wysłać tradycyjną pocztówkę z wakacji. Ulica Jasna w Świdrze walczy z największymi kurortami o laur popularności
10 czerwca mieli uciec z Auschwitz. Nie przewidzieli, że akurat ten dzień przebiegnie inaczej – Dokładnie 10 czerwca 1942 roku pięćdziesięciu więźniów z Auschwitz, którym groziło rozstrzelanie, podjęło dramatyczną walkę o swoje życie. Zdecydowali, że spróbują uciec z piekła. Niestety nie udało się całej grupie ocaleć. Przeżyło dziewięć osób, a w trakcie ich ucieczki zamordowano ponad 380 więźniów.Coraz częstsze egzekucjeŻycie w takim miejscu to funkcjonowanie w świecie śmierci, gdzie codziennie ktoś ginął. Więźniowie mieli tego świadomość. Ale gdy wiosną 1942 roku egzekucje były coraz częstsze, ludzie zaczęli myśleć o tym, jak mogą uciec. Najczęstszymi ofiarami byli członkowie grupy Witolda Pileckiego, którzy ginęli każdego dnia. Wśród ludzi rosło przekonanie, że śmierć zbliża się szybciej niż im się mogło wydawać.Wtedy zaczęli myśleć o tym, co zrobić, by przeżyćPlan był prosty, ale prawie niemożliwy do zrealizowania. Więźniowie mieli uciec tuż po sygnale, który zawsze rozbrzmiewał po zakończeniu pracy przy kopaniu rowu melioracyjnego w Birkenau. Niestety dźwięk ten więźniowie nie usłyszeli o standardowej godzinie, a nieco wcześniej, co było spowodowane ogromną ulewą, która uniemożliwiała pracę. To niestety miało wpływ na to, że ucieczka nie poniosła 100% skuteczności.Około pięćdziesięciu więźniów zaczęło uciekać. Niemcy zaczęli do nich strzelać. Zabili 13 osób. Kilkunastu zostało zawróconych przez kapów. Tylko dziewięć osób cudem uciekło z piekłaKara dla innych…Największą tragedią, która wówczas się wydarzyła, było ukaranie innych więźniów za ucieczkę pozostałych. Następnego dnia, 11 czerwca, Niemcy rozstrzelali 20 osób, a w komorze gazowej odebrali życie 320 więźniom.To miało nauczyć innych, aby byli posłuszni i słuchali się kapo…
To się nazywa gwałtowna ulewa –
archiwum
Wredota ludzka nie zna granic... – W sobotę 2.06.2018 r. nad Kórnikiem rozszalała się gwałtowana ulewa z wichurą i gradobiciem. Zalane posesje i piwnice, powalone drzewa, zerwane linie energetyczne itp. Jakież było zdziwienie strażaków ochotników z OSP Poznań-Głuszyna, walczących całą noc z jej skutkami, gdy przyjechali do nich policjanci. Interweniowali na wezwanie jednej z mieszkanek "o zakłócanie ciszy nocnej". Oczywiście babsko nie zgłosiło, że sprawa dotyczy akcji strażaków. Patrol sporządził notatkę i odjechał. Czy przypadkiem policjanci nie powinni od razu w nocy zająć się taką delikwentką?