Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 398 takich demotywatorów

 –  wražen całą istotą. We mnie stowo «Ro-sja»-wszystko jedno jaka, carska, re-publikańska, bolszewicka budzi tyl-ko wstręt, odrazę, pogardę bardziej niżnienawiść; obojętne mi jest zupełnie,czy istnieje, jak istnieje. Bóg stworzył
archiwum
Przeciwieństwem miłości nie jest nienawiść, tylko władza – Marion Woodman
archiwum
Jak zwykle, musimy się wstydzić za naszych kiboli. Możesz przepraszać, krytykować Putina ile wlezie, ale jak jesteś Rosjaninem, to z definicji dla nich jesteś zły... teraz już nie z powodu swoich przodków, a swoich polityków. – W obecnej sytuacji szkoda jest też normalnych Rosjan. Rosjan, którzy nie popierają wojny, są neutralni, a czasem nawet są za Ukrainą. To im się dostanie najbardziej. Nie politykom, czy żołnierzom.No i przez takie postawy nienawiść za przeszłość zawsze będzie nieodłączną częścią mentalności połowy Polaków. Nie, to że wojna się skończy, umrze pokolenie pamiętające ją nic nie zmieni. No chyba, że ktoś uważa, że PISowcy i kibole pamiętają nawet wojny z czasów pierwszych Piastów...Teraz przynajmniej mają wymówkę "ale jaka nienawiść za przeszłość? My im wypominamy obecną wojnę!". Ale to nie może być usprawiedliwieniem dla promowania nienawiści wobec CAŁEGO narodu.Nasza prokuratura oczywiście z tymi kibolami nic nie zrobi...Juz sam fakt, która strona ten artykuł publikuje jest wymowny. Gdyby on publicznie chwalił Putina, to na pewno nagłówek byłby napisany inną retoryką. A skoro nawet TVP Sport nie chwali kiboli, to znaczy to, że powinniśmy się za nich wstydzić.
archiwum
Nienawiść budzi jeszcze większą nienawiść. –
"Nie mógłbym z czystym sumieniem pojawić się na imprezce stacji, która sieje nienawiść" - napisał Stuhr – Szacunek!
archiwum
Budujesz raj z błota wojny – Z jednej strony mamy straszliwą wojnę. Giną setki ludzi. Miliony opuszczają domy. Króluje kłamstwo i nienawiść.  Z drugiej strony widzimy zjednoczenie  milionów ludzi w pomocy uciekającym, mnóstwo ludzi poświęca swój czas, energię i uczucia . Celebryci wzywają do pokoju, politycy różnych opcji mówią tym samym językiem. Mnóstwo ludzi na hasło Ukraina wykonuje mniejsze lub większe działania. Spontanicznie w każdej miejscowości powstają rożne grupy zbierające datki, ubrania, żywność, lekarstwa, chemię. Setki inicjatyw, aplikacji wspomagających. Dawno nie widziano tyle bezinteresownego dobra, współczucia, szczodrości i zaangażowania. Na rozlewające się zło odpowiedzią jest   dobro. Zło dobrem zwyciężaj. Nawet jak nie wierzysz w Boga to działasz po Bożemu i budujesz raj z tego błota.
archiwum
Jak by to delikatnie powiedzieć - trudno nie zgodzić się z Miedwiediewem ... – Ale - jest dobra strona jego wypowiedzi - nie sądzę aby mając nas za naród, który nienawiść do Rosji wypija z mlekiem matki - chcieli tu wejść z czołgami ...

Kto ma rodzeństwo, doskonale zrozumie te sytuacje Kochają się, nienawidzą ale kiedy trzeba, trzymają wspólny front (16 obrazków)

Źródło: boredpanda.com

Długie, ale warto przeczytać:

 –  Wieści z Rosji IIINie wiem ile w tym prawdy ale wrzucam - tłumaczony translatorem więc nieco zgrzytający przy czytaniu - wywiad z rosyjskim anonimowym analitykiem z FSB, który gdzieś tam w Rosji wyciekł."Będę szczery: przez te wszystkie dni prawie nie spałem, prawie cały czas w pracy, w głowie mi się kręci, jak we mgle. A że jestem przepracowany, czasem już łapię stany, jakby to nie było realne.Szczerze mówiąc, puszka Pandory jest otwarta - do lata rozpocznie się prawdziwy horror na skalę światową - nieunikniona jest globalna klęska głodu (Rosja i Ukraina były głównymi dostawcami zboża na świat, tegoroczne zbiory będą mniejsze, a problemy logistyczne doprowadzą katastrofę do szczytu).Nie potrafię powiedzieć, co kierowało decyzją o operacji, ale teraz wszystkie psy są metodycznie sprowadzane na nas (Służbę).  (...Ostatnio jesteśmy pod coraz większą presją, aby dostosowywać raporty do wymagań kierownictwa - już kiedyś poruszyłem ten temat. Wszyscy ci konsultanci polityczni, politycy i ich otoczenie, zespoły wpływu - to wszystko tworzyło chaos. Bardzo dużo.Najważniejsze jest to, że nikt nie wiedział, że będzie taka wojna, ukrywano to przed wszystkimi.  (...)Dlatego mamy totalną pizdę - nawet nie chce mi się dobierać innego słowa. Z tego samego powodu nie ma ochrony przed sankcjami: Nabiullina  [szefoa Banku Rosji] może zostać uznana za winną zaniedbań (raczej strzelcy jej zespołu), ale jaka jest ich wina? Nikt nie wiedział, że będzie taka wojna, więc nikt nie przygotował się na takie sankcje. To druga strona tajemnicy: skoro nikomu o niej nie powiedziano, kto mógł obliczyć to, o czym nikt nie powiedział?Kadyrow traci zmysły. Nieomal doszło do konfliktu z nami: Ukraińcy być może nawet podłożyli kłamstwo, że w pierwszych dniach operacji podesłaliśmy im trasę jednostek specjalnych Kadyrowa. Zostały one w najstraszliwszy sposób pobite w marszu, nie zaczęły jeszcze walczyć, a w niektórych miejscach zostały po prostu rozerwane na strzępy.  (...)Blitz nie powiódł się. Wykonanie tego zadania jest teraz po prostu niemożliwe: gdyby w ciągu pierwszych 1-3 dni schwytano Zelenskiego i urzędników państwowych, zajęto wszystkie najważniejsze budynki w Kijowie i odczytano im rozkaz poddania się - tak, opór zmalałby do minimum. Teoretycznie. Ale co dalej? Nawet w przypadku tej idealnej opcji istniał nierozwiązywalny problem: z kim negocjować? Jeśli zabijemy  Zelensky'ego, to z kim podpiszemy umowy? Jeśli z Zelenskim, to po tym, jak go zdemolujemy, te papiery będą bezwartościowe. OPZJ odmówił współpracy: Medwedczuk jest tchórzem, uciekł. Jest tam drugi przywódca - Bojko, ale on odmawia współpracy z nami - nawet jego ludzie go nie rozumieją. Chcieli przywrócić Tsareva, ale nawet nasi prorosyjscy zwolennicy zwrócili się przeciwko nam. Czy powinniśmy przywrócić Janukowycza? Jak możemy to zrobić?  Jego rząd zostanie zabity w ciągu 10 minut po naszym wyjściu. Okupacja? Skąd weźmiemy tylu ludzi? Komendantura, żandarmeria wojskowa, kontrwywiad, straż - nawet przy minimalnym oporze miejscowych potrzebujemy 500 tys. lub więcej ludzi. Nie licząc łańcucha dostaw. A jest taka zasada, że przekraczając ilość można tylko wszystko zepsuć. A to, powtarzam, byłoby w idealnym scenariuszu, który nie istnieje.(Prodovzhennya) Co teraz? Nie możemy ogłosić mobilizacji z dwóch powodów:1) Mobilizacja na dużą skalę podważyłaby sytuację w kraju: polityczną, ekonomiczną, społeczną.2) Nasza logistyka już dziś jest przeciążona. Sprowadzimy wielokrotnie większy kontyngent, a co dostaniemy? Ukraina to ogromny kraj pod względem terytorium. A teraz poziom nienawiści do nas jest nie do opisania. Nasze drogi po prostu nie są w stanie przyjąć takich karawan dostawczych - wszystko się zatrzyma. I nie będziemy w stanie nad tym zapanować, ponieważ panuje chaos.I te dwie przyczyny wypadają jednocześnie, choć wystarczy jedna, by wszystko się nie powiodło.Jeśli chodzi o straty: nie wiem, ile wynoszą. Nikt tego nie wie. Przez pierwsze dwa dni była jeszcze kontrola, teraz nikt nie wie, co się dzieje. Można stracić duże jednostki z łączności. Można je znaleźć lub rozproszyć, atakując je. Nawet dowódcy mogą nie wiedzieć, ilu z nich biega po okolicy, ilu zginęło, ilu dostało się do niewoli. Z pewnością liczba ofiar śmiertelnych jest liczona w tysiącach. Może 10 tysięcy, może 5, może tylko 2. Nawet centrala nie zna dokładnych danych. Ale powinna być bliższa 10. Nawet jeśli zabijemy Zelenskiego i weźmiemy go do niewoli, nic się nie zmieni. Nienawiść do nas jest na poziomie Czeczenii. A teraz nawet ci, którzy byli lojalni wobec nas, są przeciwni.  (...)Ponadto liczba ofiar wśród ludności cywilnej będzie rosła w postępie geometrycznym, a opór wobec nas będzie się tylko nasilał. Próbowaliśmy już wejść do miast z piechotą - z dwudziestu grup desantowych tylko jedna odniosła nieduży sukces. Wystarczy przypomnieć sobie szturm na Mosul - to reguła, tak było we wszystkich krajach, nic nowego.Warunkowy termin zakończenia wojny upływa w czerwcu. Warunkowo - bo w czerwcu nie mamy gospodarki, nic nam nie zostało. Ogólnie rzecz biorąc, już w przyszłym tygodniu nastąpi punkt zwrotny po jednej ze stron, po prostu dlatego, że sytuacja nie może być aż tak napięta jak teraz. Ogólnie rzecz biorąc, kraj nie ma wyjścia. Po prostu nie ma wariantu ewentualnego zwycięstwa, a jeśli przegramy - to już po nas, mamy przechlapane. W 100% powtarzamy to, co działo się w ubiegłym stuleciu, kiedy to postanowiliśmy dokopać słabej Japonii i odnieść szybkie zwycięstwo, a potem okazało się, że armia ma kłopoty (...) A wróg jest zmotywowany, zmotywowany w potworny sposób. Wiedzą, jak walczyć, mają wystarczającą liczbę dowódców średniego szczebla. Mają broń. Mają wsparcie. (...)Nie wiem, kto wymyślił "ukraiński blitz". Gdybyśmy my (analitycy) mieli rzeczywisty wkład, wskazalibyśmy przynajmniej, że pierwotny plan jest nieaktualny, że jest wiele rzeczy do sprawdzenia. Wiele rzeczy. Teraz jesteśmy po szyję w gównie. I nie wiadomo, co robić. "Denazyfikacja" i "demilitaryzacja" nie są kategoriami analitycznymi, ponieważ nie mają jasno określonych parametrów, na podstawie których można by określić stopień realizacji lub braku realizacji celu.Teraz musimy tylko czekać, aż jakiś pojebany doradca przekona najwyższe władze do rozpoczęcia konfliktu z Europą, żądając obniżenia sankcji. Albo obniżą sankcje, albo przystąpią do wojny. A jeśli odmówią? Nie wykluczam, że wtedy dojdzie do prawdziwego konfliktu międzynarodowego, jak to zrobił Hitler w 1939 roku. Czy istnieje możliwość przeprowadzenia lokalnego uderzenia jądrowego? Tak. Nie w celach militarnych (to nic nie da - to broń wyłomowa w obronie), ale po to, by zastraszyć innych. Czy wiesz, co zacznie się za tydzień? Cóż, nawet za dwa tygodnie. Będziemy tak zdeterminowani, że ominie nas głód lat 90. Po zamknięciu aukcji Nabiullina wydaje się podejmować normalne kroki - ale to tak, jakby palcem zatkać dziurę w tamie. Nadal będzie pękać, i to jeszcze mocniej. Niczego nie da się rozwiązać w ciągu trzech, pięciu czy dziesięciu dni.Kadyrow nie bez powodu  szaleje (...)  Stworzył sobie obraz siebie jako najpotężniejszego i niezwyciężonego. A jeśli raz upadnie, obali go jego własny naród. Wszystko to dzieje się w tym samym czasie, a my nie mamy nawet czasu, aby wszystko połączyć w całość. Znajdujemy się w takiej samej sytuacji jak Niemcy w latach 43-44. Od razu na starcie. Czasami jestem już zagubiony w tym przepracowaniu, czasami wydaje mi się, że wszystko było snem, że wszystko jest tak, jak było przedtem.(...) jesteśmy już w stanie całkowitej mobilizacji. Nie możemy jednak pozostać w takim trybie na długo, a czas, w którym się znajdujemy, jest niejasny i na razie będzie tylko gorzej. Mobilizacja zawsze sprawia, że kierownictwo traci orientację. Wyobraźcie sobie: możecie przebiec sto metrów sprintem, ale start w maratonie i sprint z największą możliwą siłą jest zły. Tak więc ja i pytanie Ukraińca pędziliśmy jak na sto metrów, ale weszliśmy w maraton biegowy.I to jest bardzo, bardzo krótkie podsumowanie tego, co się dzieje.Z cynicznej strony dodam tylko, że nie wierzę, aby W. Putin nacisnął czerwony guzik, aby zniszczyć cały świat.Przede wszystkim nie ma jednej osoby podejmującej decyzję, a przynajmniej ktoś z niej wyskoczy. (...)A co jest najbardziej obrzydliwe i smutne, osobiście nie wierzę w chęć poświęcenia człowieka, który nie dopuszcza w pobliże siebie swoich najbliższych przedstawicieli i ministrów, ani członków Rady Federacji. W obawie przed koronawirusem lub atakiem nie ma to znaczenia. Jeśli boisz się dopuścić do siebie najbardziej zaufanych, to jak odważysz się zniszczyć siebie i swoich bliskich włącznie?
 –  Drodzy Czytelnicy, jestem w pełni świadomyfilmów, zdjęć, opisów i relacji zpolsko-ukraińskiej granicy. Zapewne to, coteraz napiszę nie wszystkim się spodoba, aletrudno. Polska w ciągu sześciu dni przyjęłaco najmniej 410 000 uchodźców (daneMSWIA). Prawie pół miliona! Niesamowityzryw władz, służb i polskiegospołeczeństwa. Praktycznie historyczny.Dziś wystarczyło kilka godzin, by ten nastrójpomagania i przyjęcia tak ogromnej liczbyludzi zamienić w strach, niepokój, a nawetnienawiść! Ktoś się postarał. To nie sąuczucia, jakie powinny teraz targać naszymspołeczeństwem. Sytuacja może być próbącelowej destabilizacji, mogą pojawiać sięprzeróżne prowokacje, to może być nawetelement wojny hybrydowej. Ja apeluję, niedajcie się ponieść emocjom, nieudostępniajcie relacji, co do których niemacie pewności, nie bądźcie częścią gry. Iprzede wszystkim, pozwólmy służbomdziałać! Ja tym wpisem nie zapraszam dodyskusji ze mną, proszę na niego nieodpowiadać, przelałem kilka moich słów i natym kończę w tej chwili ten temat. Dziękujęza uwagę.
 –  Oddaj mi 10 tys. Zł I znikam z twojego zycia Znikniesz jak cię zablokuje Z ciekawości. Za co 10 kafli Urządziła ci misszkanie, chodziliśmy po ikei, to były moje pomysły na aranżacje wnetrz To własność intelektualna Poczytaj sobie prawo >< >< >< >< Bo spotkamy się w sadzie Spoko. Wystaw mi fakture za ta "usługę" a ja z nią pojadę do us I ZUS że masz działalność gospodarczą i nie płacisz składek I podatków Jesteś zwykłym gnojem!
 –  Jak rozmawiać z putinowskimi trollami w sieci
archiwum
Analiza kont, które teraz nawołują do nienawiści względem Ukraińców. – Przynajmniej wiadomo na czyim pasku chodzą "wolnościowcy" od zarażania Polaków.
Źródło: www.ibims.pl
Betty nienawidzi was wszystkich –
archiwum
Dziękujemy Jarek, – że chociaż tak wspierasz Służbę Zdrowia
Źródło: wikipedia
archiwum – powód
1. Rosja i Ukraina nie są ani w NATO, ani w UE, więc nie mamy obowiązku bronienia jednych lub drugich,2. Rządzi nami partia, dla której nienawiść za przeszłość to świętość, więc jakim cudem nasz rząd ma stanąć po którejś ze stron? To byłaby hipokryzja. – 3. Ani Rosja, ani Ukraina nie są naszym sojusznikiem, przynajmniej oficjalnie, bo nie mamy z nimi dobrych relacji,4. Nie zapominajmy, że sojusznikiem PISu są Orban i Le Pen- agenci Putina, więc może ostrożnie z tym domaganiem się zajęcia przez PIS stanowiska...5. Jesteśmy zbyt słabi, nawet siebie nie obronimy przed Rosją/Ukrainą, a co dopiero kogoś. Tym orzedpotopowym szrotem od USA, to mogliśmy walczyć z 30 lat temu,6. Kto będzie chciał walczyć po tej samej stronie, co walczy Polska PIS? Nikt. Mamy tak zły wizerunek, że nikt nie chce mieć z nami nic wspólnego,7. W jaki sposób ten konflikt nas dotyczy?8. Rosja nas nie zaatakuje, bo formalnie nadal jesteśmy w UE i NATO. Putin na tyle głupi nie jest,9. Czy kiedykolwiek opłaciło się nam nadstawienie karku za innych? To nie jest 1683 (czy to zwycięstwo nam coś dało, poza tym, że nadstawiliśmy kark za Austrię?), a 2022,10. Kogo my wystawimy do ewentualnej walki? Terotorialsów? Kiboli? To równie dobrze możemy rzucać kamieniami w drony
archiwum
Dziś przypada 77. rocznica wyzwolenia Auschwitz. Pamiętajmy o wszystkich ofiarach Holocaustu, aby podobna tragedia nigdy więcej się powtórzyła. Pamiętajmy też o tym, do jakiego zła prowadzi ślepa nienawiść i fanatyzm. –
archiwum
Bo katolicy są na demotywatorach - bronią się przed obrażaniem uczuć religijnych. –
 –
archiwum
Czy cywilizacja śmierci mogła sobie wybrać bardziej wymowny symbol niż szubienicę?Odrzucając prawdopodobnie jedyne, wyjątkowe życie twierdzi, że zaczyna się ono po śmierci. Nazywa ten stan eufemistycznie życiem wiecznym – Gardząc radościami tego świata, zaleca i gloryfikuje cierpienie. Odciągając tym samym od realnego świata, mami prostaczków religijnym matrixem. Z hasłem miłości powtarzanym bez przerwy, sieje niezgodę i nienawiść. Wszystko, aby przykryć obłudę, i żyć dostatnio kosztem naiwnych, zagubionych i słabo wykształconych owieczek. Bo o owczy pęd tu właśnie chodzi. Cel to zniszczenie indywidualizmu, i stworzenie szarej masy, bezwzględnie uległej rzekomo nieomylnym autorytetom, których moralności nie powstydziłby się Kali