Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 7 takich demotywatorów

Kazimierz Kutz: Kiedyś z Kubą Morgensternem i Januszem Weychertem przegapiliśmy termin jednego z egzaminów u Antoniego Bohdziewicza – Dał nam szansę: mamy przyjść do niego w środę o szóstej. No tośmy poszli. W gabinecie swojego mieszkania miał nad biurkiem szafkę z szufladkami, w których na karteczkach miał posegregowane złote myśli - wspaniale przemawiał, a zawsze zaczynał od jakiegoś cytatu i kończył też cytatem.- Panowie napiją się herbaty? - pyta.My, że owszem, bardzo chętnie.Zanim nam ją podał, zrobił krótki wykład o herbatach. W końcu zaparzył, podał i mówi:- Będziecie uzasadniać, po co chcecie być reżyserami. Równocześnie. Ten, który pierwszy zamilknie, dostanie lufę.Po czym odwrócił się do nas dupą, skierował w stronę otwartego okna, nabił i zakurzył fajkę, a my jęliśmy gadać jeden przez drugiego. Zapierdalamy, zapierdalamy, rzecz nie ma końca, bredzimy, ale brniemy. W końcu się odwrócił i mówi:- Dobra, po trói macie. Wypierdalać.Taki gość Dał nam szansę: mamy przyjść do niego w środę o szóstej. No tośmy poszli. W gabinecie swojego mieszkania miał nad biurkiem szafkę z szufladkami, w których na karteczkach miał posegregowane złote myśli - wspaniale przemawiał, a zawsze zaczynał od jakiegoś cytatu i kończył też cytatem.- Panowie napiją się herbaty? - pyta.My, że owszem, bardzo chętnie.Zanim nam ją podał, zrobił krótki wykład o herbatach. W końcu zaparzył, podał i mówi:- Będziecie uzasadniać, po co chcecie być reżyserami. Równocześnie. Ten, który pierwszy zamilknie, dostanie lufę.Po czym odwrócił się do nas dupą, skierował w stronę otwartego okna, nabił i zakurzył fajkę, a my jęliśmy gadać jeden przez drugiego. Zapierdalamy, zapierdalamy, rzecz nie ma końca, bredzimy, ale brniemy. W końcu się odwrócił i mówi:- Dobra, po trói macie. Wypierdalać.
archiwum
„Roztargnienie to pokrewieństwo z Panem Bogiem. Jeśli Pan Bóg istnieje i ma poczucie humoru” - tak uważa pisarz i reżyser Tadeusz Konwicki, który w swoich wspomnieniach przytacza kilka przykładów – Architekt Aleksander Chylak ubrał się odświętnie, kupił bukiet kwiatów i pojechał poprosić o rękę Maryny Miklaszewskiej, córki znanego rysownika. Te oświadczyny były oczekiwane od dość dawna, pan domu czyhał zatem na pięterku, również w czerni z flaszką okowity, a pani Miklaszewska przyjęła zalotnika z tajoną niecierpliwością. Olek położył kwiaty gdzieś w kącie, sam rozsiadł się za stołem i podpadł w zamyślenie.Przyszła teściowa próbowała naprowadzić rozmowę na pożądany temat, lecz gość zupełnie nie kwapił się jakby w tę stronę. Owszem rozmawiał grzecznie o tym i owym, ale nic więcej. Po paru godzinach straszliwej męki okrutnego oczekiwania, które przeżywał cały dom, zrozpaczona pani Miklaszewska postanowiła zagrać va bank.A co to Olek dziś taki uroczysty? - spytała. - Nawet ciemne ubranie nałożył. Może Olek chcę prosić o rękę Maryny?A właśnie - Olek uderzył się dłonią w czoło - zupełnie zapomniałem. Wcześniej, w okresie konkurów, Chylak proszony o wyrzucenie śmieci, wziął kubełek, wyszedł z domu, wsiadł do autobusu i pojechał ze śmieciami na politechnikę. Reżyser Janusz Morgenstern wrócił pociągiem do Warszawy, wysiadł, postawił walizkę na peronie i spokojnie poszedł do domu. Pisarz Stanisław Dygat, który - jak uważa Konwicki - też bierze udział w tej konkurencji, potrafi wziąć zegarek, machinalnie go nakręcić, wyregulować i … wyrzucić do kosza na śmieci.Na drzwiach swojej pracowni rysownik, twórca Profesora Filutka,  roztargniony Zbigniew Lengren umieścił napis: "Pukanie popsute. Proszę dzwonić!”
Kazimierz Kutz: Kiedyś z Kubą Morgensternem i Januszem Weychertem przegapiliśmy termin jednego z egzaminów u ANTONIEGO BOHDZIEWICZA – Dał nam szansę: mamy przyjść do niego w środę o szóstej. No tośmy poszli. W gabinecie swojego mieszkania miał nad biurkiem szafkę z szufladkami, w których na karteczkach miał posegregowane złote myśli - wspaniale przemawiał, a zawsze zaczynał od jakiegoś cytatu i kończył też cytatem.- Panowie napiją się herbaty? - pyta.My, że owszem, bardzo chętnie.Zanim nam ją podał, zrobił krótki wykład o herbatach. W końcu zaparzył, podał i mówi:- Będziecie uzasadniać, po co chcecie być reżyserami. Równocześnie. Ten, który pierwszy zamilknie, dostanie lufę.Po czym odwrócił się do nas dupą, skierował w stronę otwartego okna, nabił i zakurzył fajkę, a my jęliśmy gadać jeden przez drugiego. Zapierdalamy, zapierdalamy, rzecz nie ma końca, bredzimy, ale brniemy. W końcu się odwrócił i mówi:- Dobra, po trói macie. Wypierdalać.Taki gość Dał nam szansę: mamy przyjść do niego w środę o szóstej. No tośmy poszli. W gabinecie swojego mieszkania miał nad biurkiem szafkę z szufladkami, w których na karteczkach miał posegregowane złote myśli - wspaniale przemawiał, a zawsze zaczynał od jakiegoś cytatu i kończył też cytatem.- Panowie napiją się herbaty? - pyta.My, że owszem, bardzo chętnie.Zanim nam ją podał, zrobił krótki wykład o herbatach. W końcu zaparzył, podał i mówi:- Będziecie uzasadniać, po co chcecie być reżyserami. Równocześnie. Ten, który pierwszy zamilknie, dostanie lufę.Po czym odwrócił się do nas dupą, skierował w stronę otwartego okna, nabił i zakurzył fajkę, a my jęliśmy gadać jeden przez drugiego. Zapierdalamy, zapierdalamy, rzecz nie ma końca, bredzimy, ale brniemy. W końcu się odwrócił i mówi:- Dobra, po trói macie. Wypierdalać.Taki gość.
Piotr Żyła po ośmiu latach zrealizował obietnicę daną na mistrzostwach świata w Predazzo w 2013 roku. Polski skoczek podarował wódkę Thomasowi Morgensternowi w ramach podziękowań za udział w zdobyciu brązowego medalu za rywalizację drużynową – Podczas konkursu Morgenstern zauważył błąd sędziowski, w wyniku którego Polacy stracili trzecie miejsce. Po interwencji Austriaka nastąpiła korekta, dzięki której Biało-Czerwoni sięgnęli po brąz kosztem Norwegii.Zaraz po konkursie w jednym z wywiadów Żyła obiecał Morgensternowi wódkę, lecz ową obietnicę zrealizował dopiero po ośmiu latach przy okazji zawodów w Planicy, tradycyjnie kończących sezon w skokach. Wręczenie nastąpiło przy udziale kamer, a Austriak odwdzięczył się za butelkę Żubrówki biletem na przelot helikopterem (Morgi po zakończeniu swojej narciarskiej kariery zajął się organizowaniem wycieczek helikopterowych, samemu siadając za sterami). No cóż, lepiej późno niż wcale
Morgi wracaj szybko do zdrowia! –
Źródło: YouTube
Wielcy sportowcy, dzięki charakterowi potrafią się podnieść po każdym upadku – Przykładem tego jest Thomas Morgenstern. Trzymamy kciuki!
Piotrek "złotousty" Żyła – Podziękuje Morgensternowi staropolskim zwyczajem

1