Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 101 takich demotywatorów

archiwum

Moja ciotka uformowała serce z pępowiny mojego kuzyna i oprawiła je w ramkę

Moja ciotka uformowała serce z pępowiny mojego kuzyna i oprawiła je w ramkę –
archiwum

Moja ciotka zrobiła taką grę na baby shower: Poród czy porno?

Poród czy porno? –

Ja, jak byłem mały, żeby się odstresować jeździłem do ciotki na wieś zbierać kamienie z pola. To były zdecydowanie prostsze czasy...

Ja, jak byłem mały, żeby się odstresować jeździłem do ciotki na wieś zbierać kamienie z pola. To były zdecydowanie prostsze czasy... –  Dramat polskich uczniów!Z powodu jakiejś głupiej szkoły nie mogazaplanować swojej wycieczki na Bali!Gazeta Wyborcza7 godz.Córka jest przemęczona, zestresowana, a od września czekają ja kolejnewyzwania. Nowi znajomi, nauczyciele, nowe wymagania. Chciałamzafundować jej niezapomniane wakacje, żeby trochę zregenerowała siły, aleokazuje się, že - z powodu harmonogramu rekrutacji możemy planowaćwyjazd dopiero w sierpniu.

Jim Carrey obecnie wygląda jak ta super-ciotka, której możesz wszystko powiedzieć

Jim Carrey obecnie wyglądajak ta super-ciotka, którejmożesz wszystko powiedzieć –

Gdy na rodzinnej imprezie ciocie spróbują bimbru

+18
Ten demotywator może zawierać treści nieodpowienie dla niepełnoletnich.
Zobacz
Gdy na rodzinnej imprezieciocie spróbują bimbru –
archiwum

Boże Narodzenie i Sylwester oczami pesymisty

Boże Narodzenie i Sylwester oczami pesymisty – Stare, ale wciąż aktualne Boże NarodzenieNajpierw trzeba, ku* a, kupić prezenty. Oznacza to, żebędę latał po sklepach, przepychat się przez spoconychludzi z obłedem w oczach, żeby wydać mnóstwo kasy najakieś pierdoły. Co gorsza, wszystko już kiedyś komuśkupitem. Wujek Edek dostat w zeszlym roku flaszke, aprzecież nie kupię mu w tym roku książki, bo ten facet nigdynie przeczytał nic ponad tekst na etykiecie pótlitrówki.Ciocia Jadzia rok temu ukontentowała się krememnawilżającym, cokończył się termin ważności. W tym roku jedynymkosmetykiem dla tej lampucery byłby kreme po pierwsze, takich zżaden krem nie wygładzi, a po drugie, przecież nie wydamna kosmetyki catej kasy na Boże Narodzenie. I tak zewszystkimi. Dziecko morde drze o jakis nowy programkomputerowy, choć i tak wiadomo, że przestanie się nimzajmować po 2 godzinach, bo każda gra jest dla tego pótga za trudna.žona będzie miała jak zwykle pretensjeże Kowalska z jej biura dostanie coś tadniejszego.W rezultacie kupię byle co, jak co roku. Potem śledzikw pracy z ludźmi, których mordy są mi nienawistne ipatrzenie na męki szefa, który życzy nam "dużo pieniędzychot wszyscy wiedzą, ze dopiero wtedy byłby szczęśliwy.gdybym pracowat za miskę zupy z brukwi przykutydo komputera. Krwiopijca. Potem wszyscy sienawalą jak szpaki, a pan Henio obślini biust pani Bożeny zksięgowośšci, zamkną się oboje w archiwum, bo oni zawszewalą sie jak króliki, kiedy są naprani. Następnego dnia kac,w dodatku żona będzie robić wymówki. Jeszcze tylko trzebajebnąć w baniak karpia, bo małżonka- uważacie-wrażliwajest i na męki zwierzątka nie może patrzeć, choć mnie męczyod 15 lat bez zmrużenia oka. Garbata owca. A jeszczeprzynieść i przystroić choinkę. Z dzieckiem, "żeby miatomachoinkę, mnie, Boże Narodzenie i wszystko. Jak taki glonemocjonalny może mieć jakiekolwiek wspomnienia?No i kolacyjka wigilijna. Rodzinna, mać ich w tę i z powrotem.Jedna wielka męka. Co za kutas wymyślit ten tzawy terminą wszyscy ci, od kna codzień trzymam się z daleka z dobrym skutkiem. Usiądziemyza stotem... A nie, pardon, najpierw prezenty! Trzeba będzieię kłamliwie ucieszyć, choć z góry wiem, że ten chkrawat kupiony na bazarze od Wietnamczyków dopetnitbyliczną kolekcję podobnych gówien, gdybym oczywiściezawalit szafę takim badziewiem, a nie zaraz następnegodnia wyrzucit wszystko do śmietnika. Dostanę też najtańszykoniak i jakieś kosmetyki. Jakie? Bede wiedziat ostatniegodnia przed Wigilią, kiedy w pobliskim supermarkecie zacznąwyprzedawać to, czego nie udało się upchnąć ludziomdo wigilii. Po prezentach się zacznie. Te same kretyńskiedowcipy wuja Bronka, zwłaszcza, ku* a, ten o gasceBalbince. Wszyscy będa dokarmiać mojego psa po to, żebynarzygał w nocy na mnie i pościel, bo przecież wiadomo žeSpię z psem. Ciotka załzawi się po dwóch godzinach żuciaą tapira i zacznie płakać. "jak to dobrze.że trzymamy się razem". Gówno prawda akurat, co wykażąnastępne dwie godziny, kiedy to nawaliwszy się już, zaczniewyzywać swojego ślubnego od złamanych chu"wTo oczywiście prawda. Jedyna nadzieja, że akurat w tymroku 6-letnia latorośl kuzynostwa z Łodzi nie nawali w gaciew potowie kolacji i nie zakomunikuje o tym radośnie jeszczeprzed deserem. Bo to, że coś wywali sobie na teb ze stołu,to pewne jak w banku. Jeszcze tylko muszę przeżyć debilnegadki o polityce, przy których wszyscy oczywišcie skocząsobie do gardet i na siebie się po obrażają. Na koniec ciotulanafotela i mozna bedzie odtrąbić koniec męczarni. A nie,byłbym zapomniat. Kolejną rozrywką będzie wyprawa napasterkę, bo to religijna rodzina. No to pójdę, choć nikt nigdynie wyjaśnit, po naglą cho re tłuc się po nocy, żeby stać namrozie w bezruchu przez godzinę czy więcej. Ciekawe, czymojakościótka -jak to robi od kilku lat z uporem godnym lepszejsprawy? W kościele, jeśli tam sijak w gorzelni, bo wierni tylko dlatego stoją na własnychnogach, bo za duży tłok, żeby upaść. Czasem tylko ktośbeknie albo puści głośno baka, aleak nikt na to nie zwróciuwagi, bo wszyscy drzemią na stojąco. Wracając trzebauWna ckatolicka młodzież szczególnie lubi wpi"dolić bliźniemu.Rok temu zglanowali wujka Edka, ale on chyba tego niezauważyt, bo był zalany w płaskorzeżbę. Wreszciewychodzą z chałupy, wory jedne. Moment zamykania drzwiw moim świątecznym życiu. Kilka dni odpoczynku.Ale mijają jak z bata strzelit, bo wielkimi krokamizbliża się kolejny krTYWATORY.PEMOTYWATORYSylwesterLudzie! Kto to kur**a wymyślit?1 Już od listopada ślubnawydala z siebie idiotyczne pomysły, żeby pójść na "jakiśbal. Jakbyśmy srali pieniędzmi... Albo žeby gdzieśwyjechać, gdzie gorąco. A niech se włączy farelkę podfikusem, bedzie miała tropiki w chatupie. I tak przecieżskończy się na balandze u Witka. Jasne, trzeba tadnie sieubrać, bo wszystkim się wydaje, że to jakiś uroczysty dzień.Czyli żona najpierw puści w trąbe pót budżetu domowego najakąś kieckę, w której wygląda jak zwykle, czyli jak w workunawozach sztucznych.Ale cena taka, że za to możnaby żywić jeden powiat w Somalii przez kwartał. Ja sięwbijam w garnitur, bo europejska cywilizacja wymyślita,že mężczyzna wyglada dobrze, gdy wdzieje na siebiemarynarkę, co pije pod pachami. Pod szyją zawiążę sobiekolorowy postronek. I tak mamnadziób jakąś wodę kolonską i jazda, a małżonka kładziee tapety tyle, że palec w to wchodzi do pierwszegostawu, a daje rezultat mumii Tutenchamona zaraz przedy musząszczać do zlewu. Wiadomo mamusia się szykuje nasylwestra. U Witka ten sam zestaw ludzki, ale czasem trafianic z tego nie wyjdzie, bo chociaż Wituś ma dużą chatupę, topółnocą doprowadza się do stanu, w którym wygląda jaknowego, na czym można by oko zawiesič. Jak zwykleą każda kobitka jeszcze przeW tym dniu trzeba być radosnym jak młody pies,w tany, nawet jeśli "nipyty" nie mam o tym pojęcia. Zresztą nikt nie ma, za towszyscy miotają się w konwulsjach i po krótkim czasieszczególności. Z facetami jest prostsza sprawa, bo już kołojedenastej są pijani w sztok i betkoczą albo chcą ruchaćmorżycząc wszystkiego najlepszego, choć jedyne, o czym wtedymyślę, to żeby ich szlag trafit czym prędzej. Potemsylwestrowa noc, banalna do bólu -rozmazane makijażekobitek (najlepszy tusz nie wytrzyma, gdy właścicielkawalnie mordą w salatkę), Spiący pokotem faceci, jacyśzarzygani klienci w kiblu. Norma. Ja, oczywiscie, nawale sięjuż przed północą, żeby uniknąć konieczności potańcówek idialogów z własną żoną, bo co jej można nowego powiedziećpo 15 latach małżeństwa? Trzeba tylko doczekać do rana,kiedy ruszą pierwsze autobusy, bo zamówienie taksówkigraniczy z cudem. Pijany i śmierdzący autobus dowiezie nasjakoś do domu. Można spać. Przeżyłem. Do siego roku.

List z wojska:

 –  Droga Matulu, Drogi Tatku! Dobrze mi tu. Mam nadzieję, że Wy, wujek Józek, ciotka Lusia, wujek Antoś, ciotka Hela, wujek Franek, ciotka Basia, wujek Rysiek oraz Heniek, Stefan, Garbaty Bronek, Mańcia, Rózia, Kachna, Stefa, Wandzia ze swoim Zenkiem i Zdzisiek też zdrowi. Powiedzcie wszystkim, że to całe wojsko to super sprawa. Nasze Rokicice Górne się nie umywajo. Niech szybko przyjeżdżajo i się zapisujo, póki som jeszcze wolne miejsca. Najpierw było mi troche głupio, bo trza się w wyrku do 6-tej wylegiwać, że aż nieprzyzwoicie człowiekowi... Żadnych bydląt karmić, doić, gnoju wywozić, ognia w piecu rozpalać... Powiedzcie Heńkowi i Stefanowi, że trza tylko swoje łóżko zaścielić (dziwne to, ale można się przyzwyczaić) i parę rzeczy przed śniadaniem wypolerować. Wszystkie facety muszo się tu codziennie golić, co nie jest jednak takie straszne, bo - uwaga - jest ciepła woda. Zawsze i o każdy porze! Powiedzci4 Zdziśkowi, że jedynie śniadania dajo tu trochę śmieszne, nazywajo je europejskim. Oj cinko się musi w tej Europie prząść, cinko... Jedno jajeczko, parę plasterków szynki i serka. Do tego jakieś ziarenka, co to by ich nawet nasze kury nie ruszyły, z mlikiem. Żadnych kartofli, słoniny, ani nawet zacierki na mliku! Na szczęście chleba można brać ile dusza zapragnie.( Koledzy przezywajo mnie od tego Bochenek...) Na obiad to już nie ma problemów. Co prowda porcje jak dle dzieci w przedszkolu, ale miastowe to albo mało jedzo, albo mięsa wcale nie tkną... Chore to jakieś czy co..? Tak więc wszystko czego nie zjedzo przynoszą do mnie i jest dobrze. Te miastowe to w ogóle dziwne jakieś som...Biegać to to nie potrafi. Bić się też nie... Mamy tu takie biegi z ekwipunkiem. No tak jak u nas co ranek, ino nie z wiadrami. Krótkie takie. Jak z naszy remizy do kościoła w Rokicicach Dolnych. Po dobiegnięciu na miejsce to miastowe tylko gały wybałuszajo i dyszo jak parowozy. Nie wiadomo dlaczego ale wymiotujo przy tym, i to czasami z krwią. Po 5-ciu kilometrach i to jeszcze w maskach ochronnych! A potem to trzeba ich z powrotem do koszar ciężarówkami zawozić, bo się już do niczego nie nadajo. Na ćwiczeniach z walki wręcz to lekko takiego ściśniesz ...i już ręka złamana! To pewnie z ty kawy co ją litrami chlejo, i przez to mięso, co go to nie jedzo...! Najsilniejszy jest u nas taki Kozłowski z Rembowic koło Gałdowa, potem ja. No, ale un ma 2 metry i pewnie ze 120 kg, a ja 1,66 m i chyba z 62 kg...bo trochę mi się łostatnio od tego wojskowego jedzenia przytyło.. A teraz uwaga, będzie najśmieszniejsze! Koniecznie powiedzcie o tym wujkowi Ryśkowi, Garbatemu Bronkowi i Zdziśkowi. Mam już pierwsze odznaczenie za strzelanie!!! A tak mówiąc szczerze, to nie wiem za co... Ten czarny łeb na tej ich tarczy wielki jak u byka. I wcale się nie rusza jak te nasze dziki i zające. Ani nikt nie strzela do ciebie nazad, jak to u nas bracia Bylakowie, z tych ichniejszych dubeltówek. Naboje - marzenie...i w dodatku nie trzeba ich samemu robić! Wystarczy wziąć te ich nowiutkie giwery, załadować, i każdy co nie ślepy trafia bez celowania! Nasz kapral to podobny do naszej belferki Gorcowej z Rokicic. Gada, wrzeszczy, denerwuje się, a i tak nie wiadomo o co mu chodzi. Trochę się z początku na mnie zawziął i kazał biegać w samym podkoszulku, w deszczu, po placu apelowym. Dostał jednak raz ode mnie szklankę tego samogonu od wujka Franka i go o mało szlag nie trafił. Ganiał potem cały czerwony na pysku po tym samym placu, a potem przez pół dnia nie wychodził z kibla. Kazał mi następnego dnia rano butelkę tego frankowego samogonu do samego dna wypić. Na raz. No i co? I nic! Normalny samogon, taki jaki znam od dziecka. Kapral znowu wybałuszył gały, a tera ciągle gapi się na mnie podejrzliwie, ale mam już święty spokój. Powiedzcie wszystkim, że to całe wojsko to super sprawa. Niech szybko przyjeżdżają i się zapisują, póki są jeszcze wolne miejsca. Całuję Was wszystkich mocno (a szczególnie mojego Zdziśka)Wasza córka Józia

Przytuliła chłopca na meczu

Przytuliła chłopca na meczu – Mały chłopiec był na meczu z ciocią. Podszedł do nieznajomej kobiety i usiadł jej na kolanach. Jej reakcja zdziwiła świadków wydarzenia.Wybrał ją spośród tłumuZdjęcia, na których mały chłopiec przytula się do obcej kobiety, błyskawicznie obiegły media społecznościowe na całym świecie. Chłopiec o imieniu Izajasz obserwował szkolny mecz. Nagle wypatrzył w tłumie kobietę, podszedł do niej i usiadł jej na kolanach.Ciotka i martwiła się, że dziecko narzuca się kobiecie. Chciała zareagować i zabrać chłopca, aby nie przysparzać nikomu nerwów.Ku jej zdziwieniu, obca osoba zaopiekowała się chłopcem jak własnym dzieckiemKim była ta tajemnicza postać?Jak się okazało, kobieta przyszła na mecz, żeby zobaczyć się ze swoją córką. Dwa tygodnie później również doszło do spotkania z chłopcem. Kobieta przywitała go z otwartymi ramionami. Rozmawiali jak starzy przyjaciele.Opowiedziała, że ma tylko jedno dziecko, które ma 15 lat, a takie chwile są dla niej bezcenne.”Biorąc pod uwagę całe napięcie rasowe, cieszę się, że widzę takie zdjęcia, ponieważ pokazują one, że kolor nie ma znaczenia dla wielu ludzi"

Spełniła życzenie nastoletniej fanki

Spełniła życzenie nastoletniej fanki – Wzruszający gest Pink.Piosenkarka przerwała koncert, by pocieszyć swoją fankę, która niedawno straciła matkę.Na koncercie 14-letnia dziewczynka i jej ciotka trzymały plakat z napisem:"Mam na imię Leah. Mam 14 lat i właśnie straciłam moją piękną mamę. Bardzo chciałabym Cię przytulić".Pink zauważyła baner i od razu zeszła ze sceny, by znaleźć nastolatkę. Podeszła do niej i przytuliła ją mówiąc:„Jesteś piękna, nie płacz, wszystko będzie dobrze”Tak reaguje dobry człowiek , pokazujcie więcej dobra...

Kupił auto dla swojej córki. W schowku znalazł list, po przeczytaniu którego popłakał się

Kupił auto dla swojej córki. W schowku znalazł list, po przeczytaniu którego popłakał się – "Do osoby, która będzie użytkować ten samochód,chciałam Ci tylko powiedzieć, jak bardzo wyjątkowy pojazd kupiłeś. Ten samochód należał do mojej mamy. Zmarła 25 lutego 2015 roku. W pożarze domu razem z moją sześcioletnią córką i ciotką. Ostatni raz, kiedy moja mama jeździła samochodem, to był dzień tej tragedii. Tego dnia poszła też z moją córką do fryzjera, aby obciąć włosy.Ten samochód ma dla mnie wiele wyjątkowych wspomnień. Mój dom i wszystko, co w nim jest, zniknęło w ogniu, ten samochód jest wszystkim tym, co namacalnego mi zostało po nich. W wyniku zawirowań samochód nie miał uregulowanych zaległości u ubezpieczyciela. To smutne, że straciłam rodzinę, mój dom, a teraz tracę coś, co miało z nimi bezpośredni związek, a wszystko nie z mojej winy.Nie jestem zła na ciebie. Mam nadzieję, że ten samochód jest najlepszym samochodem, jaki kiedykolwiek będziesz mieć. Mam nadzieję, że będzie działał przez kolejne 100 lat. Mam nadzieję, że na tylnym siedzeniu są dzieci, zabawki i przypadkowe rzeczy. Moja rodzina wypełniła ten samochód dużą ilością miłości. Wybraliśmy się na wycieczki, puszczaliśmy hity z lat 80-tych, zmieniałam pieluchy córce – nie zliczę ile razy. Prawdopodobnie gdzieś w środku znajdziesz kredkę albo smoczek.Nie wiem, czy to dojrzysz, ale na desce mogą być brudne miejsca. Wgłębienie na tylnym błotniku i wgniecenie w drzwiach po stronie pasażera, to moja córka, która uczyła się jeździć… i rozbijać nowy rower kilka miesięcy przed śmiercią. Wiem, że dla Ciebie to tylko samochód, ale dla mnie to o wiele więcej.W tym samochodzie była miłość, radość i przygoda. Teraz, kiedy jest twój, pamiętaj, że to nie jest tylko samochód. To jest historia i pamięć. Ten samochód ze wszystkimi dziwactwami jest ostatnią częścią mojej rodziny. Doceń to proszę. Puść jakąś piosenkę country, Big Green Tractor to ulubiona piosenka mojej córki, albo Lynyrd Skynyrd Freedbird.Jeździsz z aniołami. Moimi aniołami.Porozmawiaj z nimi, jeśli chcesz, jestem pewna, że chciałyby zobaczyć i usłyszeć o nowych przygodach, które podejmujesz w tym samochodzie. Nawiasem mówiąc, ma na imię Sylwia. Pierwszego dnia mama dostała ten samochód, wszyscy jeździliśmy nim, a w radio wtedy leciała piosenkę Dr. Hook – Sylvia’s Mother. Dlatego proszę nie zmieniaj imienia tego auta, a jeśli będziesz chciał je sprzedać, proszę znajdź mnie. Właśnie za pieniądze ze sprzedaży tego samochodu opłaciłam trzy pogrzeby i nie mogę ci nic zaoferować, ale mam nadzieję, że znajdę się w lepszej sytuacji finansowej i odkupię je, jeśli zdecydujesz, że to auto nie jest dla ciebie.Bądźcie błogosławieni, bądźcie szczęśliwi, żyjcie i kochajcie tak, jak my. Życzę tobie i Sylvii wszystkiego najlepszego"

Beyonce na tym zdjęciu wygląda niczym naj*bana ciotka na weselu

 –
archiwum

Małpa zakradła się do domu i porwała noworodka. Chłopczyk nie żyje.

Małpa zakradła się do domu i porwała noworodka. Chłopczyk nie żyje. – Dzień po uprowadzeniu ciało dwutygodniowego chłopczyka znaleziono w studni. Mieszkańcy Indii są poruszeni pierwszym przypadkiem kradzieży dziecka przez małpę.Noworodek został porwany w sobotę na oczach jego matki. Małpa weszła do domu rodziny w mieście Cuttack i chwyciła chłopczyka leżącego w głębi pod moskitierą. Kobieta widziała moment porwania, natychmiast podniosła alarm, jednak nie zdążyła uratować dziecka. W niedzielę ciotka znalazła ciało noworodka w studni nieopodal domu.Lekarz stwierdził, że dziecko utopiło się. Nie znalazł żadnych obrażeń. Ojciec chłopca powiedział lokalnym mediom, że najprawdopodobniej małpa upuściła jego synka, gdy go przenosiła. W ten sposób wpadł do studni - podaje International Business Times.

Moshe, radca prawny z Nowego Jorku pokłócił się ze swoją ciocią, która odradzała mu spotykania się z nie-żydowską dziewczyną i opublikował w internecie korespondencję z nią: Chłopak uważa się za ateistę i odpowiada ciotce:

Chłopak uważa się za ateistę i odpowiada ciotce: – "Antysemityzm nie daje prawa Żydom do bycia rasistami" ©Smiley Mo InstagramMon, Feb 19, 7:19 PMHey, you called?Yes. Would like to get togetherand talk. Heard from my kidsthat you are involved w a nornJewish girl( saw on Facebook)and would like to speak to you.I am looking for yourhappiness. Can I take you outfor dinner?What do you want to speakabout?About your choice to getinvolved w non Jewsromantically which I believe willnot bring you happiness in thelong run. This is not aconversation to be had viatexts. Can we do a mealtogether and talk in person?You do know that I've beernatheist for about 4 years nowright?© ImgurI didn't know that. Still wouldlike to talk to you about stayingJewish. Can we talk about is inperson and not via texts?What does who I marry have todo with staying Jewish?Moshe, why are you pursuingthis discussion by text. I'm wpeople now and can't do this.Please let's get togetherRespectfully, I don't thinkdinner to discuss things I'vediscussed with many people adnauseum would be productive

I co z tego, że będę starą singielką? Będę kiedyś tą bogatą ciocią, która nigdy nie wyszła za mąż, miała mnóstwo kochanków, zwiedziła świat, ma kupę kasy i psuje każde spotkanie rodzinne, bo się opija i opowiada o swoim życiu erotycznym!

Będę kiedyś tą bogatą ciocią,która nigdy nie wyszła za mąż,miała mnóstwo kochanków, zwiedziła świat, ma kupę kasy ipsuje każde spotkanie rodzinne, bo się opija i opowiada o swoim życiu erotycznym! –

Podszedł do bezdomnego. I nogi się pod nim ugięły

Podszedł do bezdomnego.I nogi się pod nim ugięły – Po kilku minutach rozmowy okazało się, że mężczyźni są rodzonymi braćmi! Ich więzi zerwane zostały 28 lat temu.Ich rodzina została rozdzielona tuż po narodzinach młodszego z braci. Mężczyźni wychowywali się osobno i spotkali się dopiero po 28 latach. Roy podszedł na ulicy do bezdomnego, który okazał się być jego rodzonym bratem. „Podszedłem do niego, zaproponowałem mu rozmowę i dałem mu papierosa”- opowiadał. W trakcie rozmowy wyszło na jaw, że bezdomny to 28-letni Billy White.Zaczął coraz bardziej wypytywać się o życie prywatne swojego rozmówcy. Szybko okazało się, że obaj byli synami Lorraine White. Bracia nie mieszkali razem, ponieważ z powodu problemów rodzinnych zostali rozdzieleni. Starszego wychowywała ciotka, która przez cały czas udawała jego matkę, natomiast młodszy początkowo był pod opieką matki. Kobieta zmarła, gdy miał 10 lat i wtedy trafił do rodziny zastępczej, a później spędził wiele lat żyjąc jako bezdomny.Wydawałoby się, że takie historie są możliwe tylko w filmach. A jednak...

Oto bohater, którego wszyscy potrzebujemy. Mały chłopiec przebiera się za komiksowych superbohaterów, aby ratować bezdomne zwierzęta Ma zaledwie 5-lat, a już stał się „superbohaterem”. Shon Griffin pochodzi z Filadelfii, a jego pasją jest pomaganie bezdomnym kotom. Rodzina i znajomi nazywają rezolutnego malca „Catman”

Ma zaledwie 5-lat, a już stał się „superbohaterem”. Shon Griffin pochodzi z Filadelfii, a jego pasją jest pomaganie bezdomnym kotom. Rodzina i znajomi nazywają rezolutnego malca „Catman” – Ciotka chłopca od lat angażuje się w pomoc bezdomnym zwierzakom, niedawno wraz ze swoim partnerem wzięli pod opiekę miejscową grupę, którą nazwali „Cats Kolony”. Kiedy Kris zobaczyła, jak jej mały bratanek przejmuje się losem kociaków, pozwoliła mu pomagać. 5-latek regularnie odwiedza z ciotką fundację w strojach superbohaterów, karmi i głaszcze koty oraz pomaga rozwiązywać wszelkie problemy, które mogą się pojawić.„Koty garną się do niego. Nawet te najbardziej nieufne nie są w stanie oprzeć się jego urokom, kiedy Shon drapie je po brzuchu i głowie. Byliśmy zdumieni kiedy zobaczyliśmy, że koty które nawet nie pozwoliłyby nam się dotknąć, natychmiast zbierały się wokół niego. Ten chłopiec musi mieć w sobie coś magicznego i zwierzęta to wyczuwają”– powiedziała  ciotka chłopca

W pierwszy dzień szkoły dziewczyna poszła do szkoły w 67-letniej sukience. I miała ku temu piękny powód

W pierwszy dzień szkoły dziewczyna poszła do szkoły w 67-letniej sukience. I miała ku temu piękny powód – Niektóre rodziny z pokolenia na pokolenie przekazują zegarki czy suknie ślubne. Rodzica Hirtów ma zupełnie inną tradycję. Jej członkinie od 67 lat przekazują sobie żółto-fioletową sukienkę, którą dziewczynki wkładają w ich pierwszy dzień pójścia do szkoły. Aż 19 sióstr i kuzynek miało na sobie tę specjalną kreację. Sukienka przemierzyła 7 amerykańskich stanów i została poddana kilku renowacjom. Jej historia sięga 1950 roku, kiedy prababcia mieszkającej w Kolorado Jenny Hirt uszyła ją dla swoich córek. Pierwszą dziewczynką, która miała na sobie tę sukienkę była Martha Esch, ciotka Jenny. To ją widzicie na zdjęciu obok. Kolorowa fotografia przedstawia młodszą córkę Jenny, 4-letnią Caroline. Po poznaniu tej historii nie sposób nie przyznać, że zachowywane z dumą tradycje to coś pięknego

Moja ciotka się rozpuszcza...

Moja ciotka się rozpuszcza... –

Małżeństwo zaginęło w Alpach 75 lat temu. MAKABRYCZNE znalezisko wyjaśniło ich los

Małżeństwo zaginęło w Alpach 75 lat temu. MAKABRYCZNE znalezisko wyjaśniło ich los – Po 75 latach od zaginięcia, wyjaśniły się losy szwajcarskiego małżeństwa. Cofający się lodowiec odsłonił szczątki poszukiwanej od wielu dekad pary.Rodzice siedmiorga dzieci, zniknęli w tajemniczych okolicznościach w 1942 roku. Ostatni raz widziani byli, oddalając się od swojego gospodarstwa w Alpach z zamiarem wydojenia krów wypasających się w pobliskiej dolinie.„Spędziliśmy całe życie szukając rodziców, nigdy nie przestawaliśmy. Marzyliśmy o pochowaniu ich, tak, jak na to zasługiwali”, przyznaje najmłodsza, wciąż żyjąca córka odnalezionej w Alpach pary. „Mogę powiedzieć, że po 75 latach oczekiwania wiadomość o ich losie dała mi poczucie głębokiego spokoju”, dodaje 79-letnia już kobieta.Odkrycia dokonano niedaleko wyciągu narciarskiego na wysokości 2615 metrów nad poziomem morza.„Szczątki leżały obok siebie, należały do mężczyzny i kobiety, ubranych w stylu charakterystycznym dla czasów drugiej wojny światowej”.„Chłód zakonserwował zwłoki w perfekcyjnym stanie; należące do nieboszczyków przedmioty również zachowały się w całości”.Osierocili siódemkę dzieci„Zaginęli podczas pierwszej wyprawy w góry, na którą ojciec zabrał ze sobą matkę. Mało kiedy wychodziła z domu, bo zazwyczaj była w ciąży, co uniemożliwiało jej wspinaczkę”, przypomina sobie córka zaginionej przed latami pary."Po pewnym czasie wszyscy trafiliśmy do innych rodzin zastępczych, ale ja miałam to szczęście, że zaopiekowała się mną nasza ciotka”. „Co prawda wszyscy mieszkaliśmy w okolicy, ale z czasem więź między rodzeństwem się osłabiła”, wyjaśnia kobieta.„Nie ubiorę się na czarno na pogrzeb rodziców. Białe odzienie będzie bardziej na miejscu, bo reprezentuje ono nadzieję, której nigdy nie straciłam”, kończy 79-letnia kobieta

Może jeszcze CV i list motywacyjny?

Może jeszcze CV i list motywacyjny? –  UWAGA! Poszukiwany partner na wesele. Wymagania: - wiek +21 - wzrost +179 cm - nienaganna prezencja - umiejętność tańca (pamiętajmy, że to wesele, więc disco polo też trzeba czuć!) - dobra kondycja, by móc zatańczyć z każdą ciotką - wysoka kultura osobista - świetna wyobraźnia, by móc opowiedzieć rodzinie cudowną historię o tym jak się poznaliśmy i jak cudowne życie planujemy - najlepiej właściciel dobrze prosperującej firmy, ktoś na dobrym stanowisku, coby się pochwalić przed familią - rozległe zainteresowania, by móc rozprawiać na każdy temat z członkami mojej szanownej rodziny Warunki do uzgodnienia na rozmowie wstępnej, termin do uzgodnienia. Więcej informacji udzielę osobiście. Chętnych zapraszam!