Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 500 takich demotywatorów

Naukowcy stwierdzili, że do zakażeń koronawirusem prawienie dochodzi na zewnątrz – Naukowcy z Towarzystwa Badań nad Aerozolami (GAeF)  zaapelowali do rządu Niemiec do częściowego przemyślenia zmiany sposobu postępowania w walce z pandemią koronawirusa.Ich zdaniem ochronę przed zakażeniami należy wzmacniać przede wszystkim w zamkniętych pomieszczeniach, bo do zakażeń prawie nie dochodzi na zewnątrz."Jeśli chcemy poradzić sobie z pandemią, musimy uświadomić ludziom, że niebezpieczeństwo czai się wewnątrz" – ostrzegają
archiwum – powód
W miejsce niebieskich zaznaczeń - wpisz co chcesz j.... ć - będziesz miał/a lepszy dzień. – Takie przemyślenia znad porcelany.
 –  Paweł Lęcki1h:0Już niedługo dwa androidy zostaną doładowane iogłoszą zamknięcie Polski. Podobno AdamNiedzielski i Mateusz Morawiecki przygotowaliwyjątkowo atrakcyjne i spójne obostrzenia, dziękiktórym nie tylko pokonamy wirusa, ale równieżwzrośnie zaufanie do aparatu państwowego.Osoby od 34 do 43 roku życia nie będą mogływychodzić z mieszkania w godzinach od 12.34 do15.40 bez rodziców, w łazience będą mogłyprzebywać dwie osoby plus sąsiad z czwartegopiętra, będą zamknięte sklepy meblowe, ale tylkow środy i od 15.30 do 17.25 w piątki, fryzjerzybędą mogli strzyc tylko brunetów, którzymieszkają w Gnieźnie, przedszkola będą działaływ trybie hybrydowym, czyli trzy razy w tygodniubędą przychodzili rodzice, a dwa razy dzieci, niebędzie można wejść do Biedronki w żółtychbutach i kupować bułek z ziarnami, kościołyzyskają status placówek dyplomatycznych, asamochodem będzie można poruszać się tylko wsoboty wieczorem, ale tylko wtedy, gdy tankuje sięna Orlenie.Ponieważ wszyscy będą mieli więcej czasu, wartojakiś jego kawałek poświęcić na internetowądebatę inicjatywy myPolitics. Udział wzięli JanuszKorwin-Mikke oraz Antoni Macierewicz, co samow sobie jest brawurowym zestawieniem. LiderKonfederacji w swoim stylu doceniał Hitlera,wskazywał na zalety nienaturalnej selekcji Żydóworaz opowiadał o znajomości z NicolaeCeauşescu.Na tym tle Antoni Macierewicz, czyli człowiek,który od jedenastu lat pisze raport z katastrofysmoleńskiej, eksperymentował z parówkami orazbrzozami, postać ogólnie wybuchowa, wypadawręcz racjonalnie, co samow sobie jestwyjątkowym osiągnięciem.Nie byłoby w tym wszystkim nic aż takiegodziwnego, gdyż Polska przyzwyczaiła nas już dowszelkich absurdów, choć wydaje się, żeprzemyślenia Janusza Korwina-Mikkego na tematHitlera i Żydów są karalne, ale może trzebaprzypomnieć, że ci ludzie nie znaleźli się wparlamencie w wyniku zamachu stanu, ale ktoś nanich głosował.Warto o tym pamiętać przy następnych wyborach,które odbędą się w 2145 roku, gdy MateuszMorawiecki po raz ostatni wygra z pandemią,Prawo i Sprawiedliwość w końcu ogłosi Nowy Ładi nie będzie trzeba się bać.
archiwum
Socjalizm. – "Socjalizm dokładnie rzecz biorąc jest religią, która musi zmiażdżyć chrześcijaństwo. W nowym porządku socjalizm zatryumfuje w pierwszej kolejności przez przejęcie kultury w wyniku infiltracji szkół, uniwersytetów, kościołów i mediów poprzez transformację świadomości społecznej"Jeśli ktoś jeszcze ma jakieś wątpliwości, co się dzieje. Warto poczytać "przemyślenia" takich komuchów jak Antonio Gramsci albo Altiero Spinelli. Ich "wizje" realizuje rak, który zmutował z pięknej idei Schumana i Churchilla.
archiwum
Skumulowana zmiana wartości mieszkań w Europie 2007-2018 [%] – W większości ww. krajów istnieje podatek katastralny - w szczególności np. w Niemczech, gdzie odsetek wynajmowanych mieszkań jest drastycznie większy niż u nas.Więc zastanów się człowieku, czy chcesz płacić rocznie ok. 2%  wartości swojego mieszkania - i to jako właściciel i jako wynajmujący (ktoś ten podatek musi zapłacić)Uprzedzając pytania niedowierzających - ceny są odpowiednio przeindeksowane. Ostatnio eksperymentalnie przeliczałem moje mieszkanie w stosunku do średniej krajowej - teraz i naście lat temu jest ono warte dokładnie tyle samo "średnich krajowych", aczkolwiek cena nominalna podskoczyła 1,5 raza ...

Dzieci napisały do Boga swoje życiowe przemyślenia. Nie sposób się nie uśmiechnąć (11 obrazków)

archiwum
Coraz częściej się zastanawiam... – czy ta cała pandemia nie jest ogólnoświatowym testem na inteligencję ...

16 inteligentnych ciekawostek prosto spod prysznica (17 obrazków)

Przemyślenia obiadowe –
 –  Zastanawialiście się kiedyś, jakim cudem reżyserzy filmów przyrodniczych zdobywają te wszystkie nagrania? W sensie dzisiaj widziałam dokument, w którym pokazano legitną bitwę o terytorium pomiędzy mrówkami. No i jak długo kamerzysta leżał na ziemi, zanim zorientował się, że zaraz tu dojdzie do regularnej wojny? Jak długo leżał tam, zanim się zaczęła? A może to on ją wywołał?
archiwum
Takie przemyślenia z rana... – Łatwowierność ludzka wykorzystywana jako metoda "na wnuczka" czy "na policjanta" która do tej pory pozwalała wzbogacić się w nieuczciwy sposób, teraz ewoluuje i przybiera formę "na szczepionkę poza kolejnością" Nagłość potrzeby podjęcia decyzji uzasadnia się tym że dawka się zmarnuje, nikt na nią nie czeka itp. Oczywiście celebryci, którzy dali się nabrać na tą prowokację powinni jakoś to odpokutować, z drugiej strony odpowiedzialny za planowanie szczepień powinien ponieść karę znacznie dotkliwszą. Było wiele artykułów opisujących marnowanie dobrych szczepionek, dopiero gdy "przestano je marnować" zrobiła się afera.
Źródło: samo życie
archiwum
Czekają nas 3 ciężkie miesiące! - Wizja Jackowskiego –

15 inteligentnych ciekawostek prosto spod prysznica (16 obrazków)

Świetny tekst, autorstwa Boucar Diouf: – "Ledwo zaczął się dzień i… jest już szósta wieczorem. Tydzień dopiero się zaczął w poniedziałek i już jest piątek.... i minął już prawie miesiąc.... i rok się już prawie kończy.... i minęło już 40, 50 lub 60 lat naszego życia.... i zdajemy sobie sprawę, że straciliśmy naszych rodziców, przyjaciół. I zdajemy sobie sprawę, że jest już za późno, aby wrócić.Spróbujmy zatem jak najlepiej wykorzystać czas, jaki nam pozostał. Nie zwlekajmy z szukaniem zajęć, które lubimy. Dodajmy kolorów naszej szarości. Uśmiechnijmy się do małych rzeczy w życiu, które są balsamem dla naszych serc. I mimo wszystko, nadal cieszmy się spokojem tego czasu, który nam pozostał. Spróbujmy wyeliminować to ciągłe "później"...Później to zrobię...Później to powiem...Pomyślę o tym później...Zostawiamy wszystko na później, jakby to później było nasze. Jakby było nam gwarantowane.Nie zauważamy, że:później – kawa jest zimna...później – priorytety się zmieniają...później – rok się kończy...później – zdrowie mija...później – dzieci dorastają...później – rodzice się starzeją...później – obietnice stają się zapomniane...później – dzień staje się nocą...później – życie się kończy...I nagle okazuje się, że "później" często jest już za późno...Nie zostawiajmy więc rzeczy mających dla nas znaczenie, na później, ponieważ w taki sposób możemy na zawsze stracić najlepsze doświadczenia,najlepszych przyjaciół,najlepszą rodzinę...Dziś jest odpowiedni dzień... Ta chwila jest teraz...Jeśli coś jest dla nas ważne, nie pozwólmy sobie by zostało odłożona na "później".Jeśli znasz kogoś, kto również potrzebuje to dzisiaj przeczytać, udostępnij to dalej. Chyba, że to też może poczekać na... później?"
archiwum
Przemyślenia –
Źródło: własne
archiwum
Przemyślenia – J.w.
Źródło: Ja sam
archiwum – powód

Przemyślenia

Przemyślenia –
archiwum

Protestowałeś?

Protestowałeś? – moje przemyślenia na temat protestu w czasach pandemii.
Źródło: internet
archiwum – powód
 –  W ostatnich dniach na ulicach polskich miast odbywają się protesty. Rozumiem oburzenie kobiet wywołane wyrokiem TK z 22 października. Jednak dyskusja, która pierwotnie dotyczyła wyroku, wydaje się aktualnie buntem przeciwko wszystkiemu. Część protestujących ucieka się do działań skrajnych, na które nie można wyrażać zgody - akty przemocy, niszczenie mienia, kościołów, obrażanie osób, które nie podzielają poglądów skrajnej grupy protestujących. Wyrażanie poglądów w sposób agresywny i obraźliwy, nawołujący do łamania prawa, przez jakąkolwiek osobę czy stronę sporu, nie może być akceptowane.Uważam, że moje przemyślenia i poglądy to moja prywatna sprawa i nie mam obowiązku dzielenia się nimi z opinią publiczną. Chociaż nie jestem sędzią, politykiem, parlamentarzystą, a co za tym idzie, nie mam wpływu na kształt prawa w Polsce, to jednak jako młoda kobieta, która być może kiedyś będzie matką, postanowiłam, w ramach pewnego wyjątku, przedstawić moje stanowisko w sprawie wyroku TK z 22 października. Mam bowiem poczucie, że osoby myślące podobnie do mnie nie są wystarczająco reprezentowane w tym sporze.Nie potrafię w pełni postawić się w sytuacji, w jakiej znajduje się kobieta, która oczekując dziecka, dowiaduje się, że stwierdzono u niego ciężkie i nieodwracalne uszkodzenie albo nieuleczalną chorobę zagrażającą jego życiu. Wierzę, że zgodnie z moimi osobistymi przekonaniami, ja nie zdecydowałabym się na przerwanie ciąży. Nie uważam jednak, że inne kobiety mają myśleć i działać w taki sam sposób jak ja. Każdy człowiek ma wolną wolę.Rozwiązanie istniejące dotychczas dawało możliwość wyboru. Wybór, a nie przymus. Kobieta mogła, ale nie musiała z tego prawa korzystać. W sprawie tak niewyobrażalnie trudnej, jak wizja urodzenia dziecka, które może umrzeć minuty czy godziny po porodzie, decyzja o kontynuacji lub przerwaniu ciąży, powinna być pozostawiona kobiecie i podjęta zgodnie z jej własnym sumieniem, jej systemem wartości, z jej własnymi przekonaniami. Bo to ta kobieta mierzy się z konsekwencjami swojej decyzji do końca życia.Zawsze uważałam istniejący dotychczas swoisty kompromis aborcyjny za rozsądne rozwiązanie. Jak każdy kompromis i ten miał to do siebie, że nie był idealny i nie był zadowalający ani dla zwolenników zupełnie nieograniczonej aborcji, ani dla obrońców życia. Jednak przez 27 lat stanowił wyważone i akceptowalne dla większości społeczeństwa rozwiązanie kwestii legalnego przerywania ciąży.Nie mogę zatem pogodzić się z konsekwencjami, jakie niesie ze sobą wyrok TK. Wydaje mi się, że posłowie, którzy w Polsce stanowią prawo, powinni jak najszybciej znaleźć rozsądne i kompromisowe rozwiązanie obecnej sytuacji, które mogłoby zakończyć spór wywołany wyrokiem
"Wybór, a nie przymus" - Kinga Duda zabrała głos w sprawie aborcji w opublikowanym w mediach społecznościowych oświadczeniu –  W ostatnich dniach na ulicach polskich miast odbywają się protesty. Rozumiemoburzenie kobiet wywołane wyrokiem TK z 22 października. Jednak dyskusja, którapierwotnie dotyczyła wyroku, wydaje się aktualnie buntem przeciwko wszystkiemu.Część protestujących ucieka się do działań skrajnych, na które nie można wyrażać zgody- akty przemocy, niszczenie mienia, kościołów, obrażanie osób, które nie podzielająpoglądów skrajnej grupy protestujących. Wyrażanie poglądów w sposób agresywnyi obraźliwy, nawołujący do łamania prawa, przez jakąkolwiek osobę czy stronę sporu, niemoże być akceptowane.Uważam, że moje przemyślenia i poglądy to moja prywatna sprawa i nie mam obowiązkudzielenia się nimi z opinią publiczną. Chociaż nie jestem sędzią, politykiem,parlamentarzystą, a co za tym idzie, nie mam wpływu na kształt prawa w Polsce, tojednak jako młoda kobieta, która być może kiedyś będzie matką, postanowiłam,w ramach pewnego wyjątku, przedstawić moje stanowisko w sprawie wyroku TK z 22paździermika. Mam bowiem poczucie, że osoby myšlące podobnie do mnie nie sąwystarczająco reprezentowane w tym sporze.Nie potrafię w pełni postawić się w sytuacji, w jakiej znajduje się kobieta, któraoczekując dziecka, dowiaduje się, że stwierdzono u niego ciężkie i nieodwracalneuszkodzenie albo nieuleczalną chorobę zagrażającą jego życiu. Wierzę, że zgodniez moimi osobistymi przekonaniami, ja nie zdecydowałabym się na przerwanie ciąży. Nieuważam jednak, że inne kobiety mają myśleć i działać w taki sam sposób jak ja. Każdyczłowiek ma wolną wolę.Rozwiązanie istniejące dotychczas dawało możliwość wyboru. Wybór, a nie przymus.Kobieta mogła, ale nie musiała z tego prawa korzystać. W sprawie tak niewyobrażalnietrudnej, jak wizja urodzenia dziecka, które może umrzeć minuty czy godziny po porodzie,decyzja o kontynuacji lub przerwaniu ciąży, powinna być pozostawiona kobieciei podjęta zgodnie z jej własnym sumieniem, jej systemem wartości, z jej własnymiprzekonaniami. Bo to ta kobieta mierzy się z konsekwencjami swojej decyzji do końcażycia.Zawsze uważałam istniejący dotychczas swoisty kompromis aborcyjny za rozsądnerozwiązanie. Jak każdy kompromis i ten miał to do siebie, że nie był idealny i nie byłzadowalający ani dla zwolenników zupełnie nieograniczonej aboreji, ani dla obrońcówżycia. Jednak przez 27 lat stanowił wyważone i akceptowalne dla większościspołeczeństwa rozwiązanie kwestii legalnego przerywania ciąży.Nie mogę zatem pogodzić się z konsekwencjami, jakie niesie ze sobą wyrok TK. Wydajemi się, że posłowie, którzy w Polsce stanowią prawo, powinni jak najszybciej znależćrozsądne i kompromisowe rozwiązanie obecnej sytuacji, które mogloby zakończyć spórwywołany wyrokiem.