Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

Upierdliwa koleżanka

Upierdliwa koleżanka –

Też wolę słuchać

Też wolę słuchać –  A dlaczego TYmi sie nigdynie zwierzasz?Bo "psycholto nie to samoco"psychologikasandrarysuje.pl

Właśnie tak działają służby ratownicze w naszym kraju:

 –  Wyobraź sobie, że jesteś kobietą i widzisz kobietę w takim stanie jak ja na zdjęciu powyżej, która przez łzy mówi Ci, że przed chwilą nieznany mężczyzna ją pobił i że walił ją po głowie i mówił, że jak będzie krzyczeć to ją zabije. Jak zareagujesz? Bo Pani Policjantka przez radio informowała, ze dziewczyna czuje się dobrze (mimo, ze wrzeszczałam żeby mi pomogli), a Pan Policjant krzyczał na mnie, ze zamiast robić sceny to może lepiej bym się wychyliła przez okno i wyglądała za sprawcą. To zdjęcie i ten opis dodaje dla wszystkich moich koleżanek z akademika, które mogły być na moim miejscu dla wszystkich kobiet i mężczyzn, którzy mają matki, siostry, dziewczyny etc. Zdarzenie miało miejsce w Łodzi w poniedziałek o godzinie ok 5:30 kiedy wracałam ze szkolnej transmisji Oskarów do akademika. Jest to trasa, która pokonuje codziennie. Dosłownie minutę po tym jak rozmawiałam z moją koleżanką o tym, że za 5 minut będę w domu i wyszłam wcześniej bo chce się wyspać na zajęcia. Nie zauważyłam jak w ciągu kilkudziesięciu sekund podszedł do mnie mężczyzna, który krzyknął do mnie „o ty kurwo” i zaczął mnie szarpać. Pierwsza rekcją ucieczka- niestety udaremniona, widzę przejeżdzające auto to wyskakuje przed nie i zatrzymuje krzycząc pomocy bo już wiem, że coś jest nie tak. Samochód mnie mija, ot normalny łódzki incydent w poniedziałkowy poranek. Zaczynam krzyczeć i wtedy mężczyzna zaczyna do szarpania i ściskania dodaje okłady pięścią w twarz i głowę i informuje mnie, że mam mu cytuje „ojebać galę”. W życiu nie spotkało mnie coś równie obrzydliwego, coś na tyle przerażającego, że dosłownie się zsikałam pod siebie. Potem pamietam już tylko okładanie mojej głowy, krzyki „nie krzycz bo Cię zajebę” i moje histerycznie wrzeszczenie w niebogłosy o pomoc. Na koniec sprowadzenie do pozycji klęczącej i kilka kopniaków w głowę i w bok ciała. Potem pojawili się ludzie i oprawca spokojnie oddalił się w stronę ulicy Kilińskiego. Ja po tym wszystkim nie byłam w stanie wydusić z siebie nawet słów gońcie go! Jedyne co krzyczałam to „boże co on mi zrobił” i sama musiałam zadzwonić o pomoc. Po 25 minutowym oczekiwaniu podjeżdża radiowóz, z którego policjanci nawet nie raczą wysiąść tylko mówią: „wsiada poszkodowana i jeden świadek. Czy zna go Pani? Nie. Czy zabrał coś Pani? Nie nic nie zabrał, tylko chciał mnie zgwałcić, kopał po głowie i groził śmiercią.”- funkcjonariusze zamiast udzielić mi pomocy zajmowali się jeżdżeniem w koło jakby ten człowiek po 25 minutach miał być w promieniu czterech ulic. Jak to szczegółowo wyglądało opisywałam na początku. W końcu po kilku telefonach od dyspozytorki, która wysłała do mnie karetkę łaskawie odstawiono mnie na miejsce ZDARZENIA aby udzielono mi pomocy medycznej. Pan w karetce na miejscu wyjaśnił mi, ze to moja wina bo miałam słuchawki w uszach. Nadal w mokrych od uryny ubraniach, przewieziono mnie do szpitala, a tam dopiero po kilku razach upominania się dano mi jakieś jednorazowe ubrania. Lekarz stwierdził, że brak objawów neurologicznych obliguje mój wypis. Po wyjściu ze szpitala jadę na komisariat i dowiaduje się, że funkcjonariusze zostawili notakę, że zostałam pouczona. Ja ofiara, zostałam przekazana do karetki bez jakichkolwiek instrukcji co dalej i oni mi mówią, że zostaje pouczona. Okazuje się, że sprawy nie ma i jeżeli chce aby sprawca był ścigany muszę złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Policjanci mówią mi, że nie ma śladów biologicznych więc jedyne co mi dolega to uszczerbek na zdrowiu poniżej 7 dni co jest wykroczeniem. To co usłyszałam „Jak mi nie ojebiesz gały to Cię zabije” „zamknij się bo Cię zabije” i okładanie mnie po głowie nie jest wystarczające. Coraz to nowym policjantom muszę opowiadać ze szczegółami jak i gdzie mnie dotknął, złapał, szarpnął , uderzył ze wszelkimi szczegółami. W efekcie przesłuchuje mnie prokurator. Sprawca będzie ścigany. Tylko dlatego, że powiedziałam sobie, że nie odpuszczę, ze ten człowiek pewnie mieszka obok nas i nie zrobił tego pierwszy raz i że nie narażę na to piekło innych kobiet.I teraz możemy przejść do meritum czyli tego, że będąc w takiej sytuacji w ogóle się nie dziwie kobietą, które nie zgłaszają takich przestępstw skoro to tak wyglada. Że 3 dni temu mówiłam, ze kocham swoją szkole, Łódź, Polskę, a dzisiaj myśle, że nienawidzę tego kraju, w którym żadna ze służb nie potrafiła udzielić mi pomocy i wsparcia. Że biurokracja jakoś przegapiła ten incydent. Od dzisiaj boje się chodzić po ulicy i pewne w ogóle będę jakoś inaczej zachowywała.Moja wdzięczność dla rodziny oraz przyjaciół w tej sytuacji jest nieopisana. Bez tych osób nie dożyłabym chyba końca tego dnia.I proszę nie zadawajcie mi więcej pytań bo nie po to wszystko. Tylko po to żebyście kupiły gaz, udostępniły post, zwiększyły świadomość problemu tego przyzwolenia służb na takie przestępstwa na kobietach.
archiwum

Gdy umówisz się z koleżanką na obgadywanie facetów

Gdy umówisz się z koleżanką na obgadywanie facetów –
archiwum – powód

Oznacz koleżankę...

Oznacz koleżankę... – która musi taką mieć

Wszechpolacy na straży polskości

 –  Paweł Lizoń 	@pawe_lizon 	Dziękuję Kolegą i Koleżanką za 	zaufanie! 	Bartosz Malewski @BartoszMalewski 	Nowym Prezesem Warszawskiego Koła 	@MWszechpolska został @pawe_lizon

Ładnie ją koleżanka urządziła

Ładnie ją koleżanka urządziła –
0:13
archiwum

Pójdź z koleżanką na manifestację feministek, udawajcie, że dotyka cię wbrew twojej woli i obserwujcie reakcję ...

Pójdź z koleżanką na manifestację feministek, udawajcie, że dotyka cię wbrew twojej woli i obserwujcie reakcję ... –

Prosty sposób, żeby stara bluzka po lewej wyglądała jak ta po prawej Krok 1: wytnij nowy, większy dekolt Krok 2: obetnij dół Krok 3: daj chudszej koleżance

Krok 1: wytnij nowy, większy dekoltKrok 2: obetnij dółKrok 3: daj chudszej koleżance –
archiwum

Polak przeciw Polakowi

Polak przeciw Polakowi – Nie przyjęliśmy do Polski uchodźców z obawy o brutalne napaści na nas. A tym czasem to nasi rodacy napadają na nas z nożem: Stefan W. - Gdańsk, Paweł P. - Żory, Dariusz N. - Katowice, Karol K. - Kraków, Patryk P. - Łódź i inni. Jednak najbardziej ŻAŁOSNE jest to, że niektórzy nasi rodacy wspierają finansowo nożowników. Robią zrzutki na adwokatów itp. Czyli, że te osoby w takim samym stopniu popierają zło. PAMIĘTAJ!!!Nie ważne polityczne sympatie, wiara, kolor skóry lecz to, że zadźgany był człowiekiem. Czyimś synem, córką, wnukiem, wnuczką, ciocią, wujkiem, kolegą, koleżanką, sąsiadem. Wnioski sam sobie zrób.
archiwum

- Jak tam córeczko na studiach, koleżanka z pokoju fajna?

- Jak tam córeczko na studiach, koleżanka z pokoju fajna? –
0:02
zwycięzca konkursu archiwum

Chyba Ty

Chyba Ty – - gdy koleżanka twierdzi, że wyglądasz jak zdzira
Źródło: Konkurs wygrany przez użytkownika heretique

Każdy z nas ma koleżankę, której cycki są bardziej interesujące niż rozmowy z nią

Każdy z nas ma koleżankę, której cycki są bardziej interesujące niż rozmowy z nią –

Nie powiedział nigdy żaden facet

Nie powiedział nigdy  żaden facet –
archiwum – powód

Kiedy wraz z koleżanką wymyśliliście kilka naprawdę dobrych memów antykatolickich i wracasz do domu wrzucić to na neta. Ale niespodziewanie napotykasz procesję.

Kiedy wraz z koleżanką wymyśliliście kilka naprawdę dobrych memów antykatolickich i wracasz do domu wrzucić to na neta.Ale niespodziewanie napotykasz procesję. –
Źródło: youtube.com tradcats vs campus marxists
archiwum – powód

Czy pedofil może mieć pomnik?

Czy pedofil może mieć pomnik? – „Ojciec pobił ją, gdy powiedziała, że jest w ciąży. Potem skoczyła” – mówi po pół wieku milczenia Barbara, dawna koleżanka Ewy, którą ksiądz Henryk Jankowski zgwałcił i doprowadził do samobójstwa, gdy była nastolatką. 12-letnią wówczas Basię też molestował. „Dopadł mnie z 10, może nawet 20 razy. Był jak bestia”. Radni Miasta Gdańska chcą, aby pomnik ks. Jankowskiego w tym mieście został usunięty. Podpisali petycję w tej sprawie. Ich zdaniem, zła popełnionego przez byłego kapelana „Solidarności” nie są w stanie wymazać jego dobre uczynki.

Czekając w podstawówce na dziecko usłyszałem rozmowę przechodzących gówniar (na oko 13 lat)

Czekając w podstawówce na dziecko usłyszałem rozmowę przechodzących gówniar (na oko 13 lat) – - No i co, chodzicie razem?- Może, ale najpierw muszę coś dostać.- Co?- Numer do jego karty kredytowej! (hahahaha)- No, o ile już ją ma - dodała koleżanka.Ja pierdzielę...

Moje koleżanki na FB

Moje koleżanki na FB –

Przyszedłem w gości do koleżanki i zobaczyłem to: Chyba musi mieć dużo psów

Chyba musi mieć dużo psów –

Jej 7-letnia córka narysowała tatę. Dzięki temu dowiedziała się, że jest zdradzana

Jej 7-letnia córka narysowała tatę. Dzięki temu dowiedziała się, że jest zdradzana – Kłamstwo ma krótkie nogi i prędzej czy później zawsze wyjdzie na jaw. O tym przekonała się kobieta, która była zdradzana przez męża ze swoją najlepszą przyjaciółką. Nie miała o tym pojęcia, ani nie domyślała się, że coś niepokojącego dzieje się w jej domu.Tak było do momentu, gdy ich 7-letnia córka narysowała pewien obrazekTo jest do wszystkich Was, które tak jak ja ślepo wierzyłyście w słowa swojego faceta. Mężczyźni myślą tylko o jednym, a jeśli mówią, że tak nie jest, to kłamią. Wiem, jak to brzmi, ale taka jest prawda!„Myślałam, że mąż będzie mi wierny, gdy ślubował mi miłość przed ołtarzem. Tak się jednak nie stało”Na świecie szybko pojawiło się dziecko i myślałam, że nasze życie teraz będzie jeszcze piękniejsze. Mieszkaliśmy daleko od naszego rodzinnego miasta i nie miałam pomocy ani rodziców, ani teściów, dlatego tuż po porodzie, gdy mój mąż był w pracy, pomagała mi moja przyjaciółka.Bardzo często bywała u nas w domu. Nawet spędzaliśmy razem święta i urodziny. Mąż zawsze mówił, że moja koleżanka mu się nie podoba i nie jest w jego typie. Zawsze odpowiadał tak, gdy w żartach sugerowałam, że za długo się na nią patrzy.Okazało się jednak, że te wszystkie moje podejrzenia były prawdziwy, a oni od kilku lat mieli romans, o którym dowiedziałam się tylko dzięki rysunkowi mojego dziecka.Mnie często nie było w domu, jeździłam w delegację, a on zostawał z dzieckiem. Koleżanka wpadała przywozić mu obiady i sprawdzać, czy sobie daje radę.Nie przypuszczałam, że razem z obiadami będzie oferowała mu inne usługi…