Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 2381 takich demotywatorów

 –  Podsłyszałem rozmowę moich rodziców natemat mojego wujka, który ciągle wszystkimwisi kasę i śmiechłemTata: mój kuzyn poprosił mnie o to, żebympożyczył mu pieniądze na pierwszą ratę kredytuna mieszkanieMama: ale wiesz, że on ci nie odda tychpieniędzy?Tata: No nie odda...Mama: czyli tak: jeśli nie pożyczysz mupieniędzy, to on się obrazi i przestanie z tobąrozmawiać. A jeśli mu pożyczysz - to zaczniecię unikać, żeby nie oddawać ci tych pieniędzyi przestanie z tobą rozmawiać.Podsumowując, jeśli nie ma żadnej różnicy - tochyba lepiej zostać z pieniędzmi, co?
Wujek i tak powie, że w 96' też tak potrafił, jak nie lepiej –
0:10
archiwum
I tak to się kręci –
Koniec obcego curriculum vitae, jest swojskie: cześć wujku –
archiwum
" Wujku, piszę do Ciebie bo widać że po Gowinie,będzie sporo fajnych stanowisk w ministerstwie. Wujek o nas pamięta" –
archiwum
Wujek Brudziński załatwiał swojej rodzinie stanowiska w państwowych spółkach. Co ciekawe, zainteresowani sami sobie wybierali gdzie chcą pracować. – Na stronie www.onet.pl można między innymi przeczytać część korespondencji - "Cześć wujku, w załączeniu przesyłam nasze aktualne CV oraz opisy stanowisk na których pracowaliśmy obecnie (zał. 1). Myśleliśmy nad twoją propozycją, jednak nadal bardziej skłanialibyśmy się w stronę Rzeszowa, nawet ze względu na studia czy możliwość wynajęcia mieszkania. Nie chcemy jednak robić kłopotów i jeśli będzie problem ze znalezieniem czegoś w Rzeszowie, to Grupę Azoty Tarnów również bierzemy pod uwagę. W pierwszej kolejności myśleliśmy nad PGE, pod kątem dystrybucji albo eksploatacji sieci, pracę w jednostkach terenowych typu pogotowie (zał. 2), utrzymanie ruchu lub też pracę w elektrowni w obrębie Rzeszowa" - pisze kobieta do Brudzińskiego.Dalej przypomina, że ona i druga osoba pracuje obecnie w Tauronie. "Była to praca techniczna ściśle związana z energetyką, praca biurowo-terenowa i na takim kierunku by nam zależało" - dodaje."
archiwum

Hasło sztandarowe PiS

Hasło sztandarowe PiS – Polski ład - siostra, wujek, żona, bratA do tego szwagier, teśćI rodzina ma co jeść.
 –  -Mamo, proszę, opowiedz o Powstaniu...- Oj, Pawełku... Ja miałam wtedy 10 lat. Niewiele pamiętam. W lipcu byliśmy z rodzeństwem u dziadków w Woli Prażmowskiej, ale Irena strasznie płakała, więc wujek zawiózł nas do domu. Do mamy. Do Warszawy... To było 31 lipca 1944 r. Najpierw słychać było pojedyncze strzały, a potem... Potem była już tylko piwnica. My i inne kobiety z dziećmi, ze 30 osób, staruszki, jeden mężczyzna (żona mu »poszła w tango« i wyjechała w Lubelskie, zostawiając samego z pociechami). I mniej więcej 20-letni chłopak. Taki nie do końca rozgarnięty. Jego od razu Niemiec zastrzelił, bo się zdenerwował, że ten nic nie rozumie. Niemiec chciał zobaczyć jego ausweis. Niemiec strzelił, chłopak upadł. Krew ciekła mu z uszu i z nosa. Wciąż miał otwarte oczy.Wyprowadzili nas na podwórze. Niemcy i własowcy. Albo to może Ukraińcy byli? Nie wiem, Pawełku. To było na Konduktorskiej, gdzie mieszkaliśmy przed wojną. Pokazywałam ci kiedyś. Właściwie to na to podwórko sami wyszliśmy, kiedy Niemcy wrzucili do piwnicy gaz, który strasznie dusił. Bardzo krzyczeli... Zrywali z nas biżuterię, kopali. Zapędzili do drugiej piwnicy. Dom dalej. Siedzieliśmy tam całą noc. Wycie psów pamiętam i uderzenia naderwanej blachy o dach. Wszystko w aż bolącej ciszy. Rano kazali wychodzić, bo inaczej wrzucą granaty. Straszna ulewa, my w błocie, a oni wymierzyli w nas takie długie karabiny. Staruszki płakały, klękały, wyciągały ku niebu ręce: »Nie zabijajcie nas, kochani panowie!«. Jak oni się śmiali... Tacy młodzi chłopcy...Popędzili nas okopami na Piaseczyńską. Do opuszczonych garaży. Przed powstaniem, z innymi dziećmi, nosiliśmy jedzenie małemu Żydowi, który się w nich ukrywał. Ustawili nas nad garażowym kanałem i taki gruby Niemiec założył taśmę do wielkiego karabinu, który stał na ziemi… Złapaliśmy się za ręce... I wtedy, Pawełku, z daleka krzyk: »Halt! Halt! Nicht schießen!«. To był ten dobry Niemiec, o którym tyle razy ci opowiadałam, który przybiegł z rozkazem, żeby nie rozstrzeliwać Polaków. Cały zziajany, mokry, w takim ciężkim, rozpiętym płaszczu. Dlaczego dobry? Jak to? Przecież nie musiał biec!”...

"Starsza pani zaczepiła mnie kiedy przechodziłam obok wierzby, tej na zdjęciu. Akurat panowie od zieleni obcinali gałęzie, które uginały się już do samiutkiej ziemi. Kobiecina stała w pobliżu i wzruszona przyglądała się ich pracy. Zwykła kobiecina, w jasnym kapelusiku, takim "na ryby", kolorowej sukience i mocnych, grubych okularach na nosie.

"Starsza pani zaczepiła mnie kiedy przechodziłam obok wierzby, tej na zdjęciu. Akurat panowie od zieleni obcinali gałęzie, które uginały się już do samiutkiej ziemi. Kobiecina stała w pobliżu i wzruszona przyglądała się ich pracy. Zwykła kobiecina, w jasnym kapelusiku, takim "na ryby", kolorowej sukience i mocnych, grubych okularach na nosie. – - Widzi pani, to moje drzewo, ja je posadziłam dwadzieścia lat temu.- Naprawdę? Ale pani osobiście, dobrze rozumiem?- Tak kochanie, z malutkiej gałązki wyrosło. A podlewać trzeba było, bo tu wody gruntowej to nie ma, tu tylko piwnice pod nami są, bo tu Getto było, wiesz prawda?- Wiem.- Torf kolega przywiózł, z sąsiadem na zmianę podlewaliśmy. A ile krzyku było, bo tu samochody chcieli stawiać, parking zrobić. Za Żydówkę mnie sąsiedzi mieli, raban robili. Nie dałam się, posadziłam.- No i jaka piękna wyrosła.- Tak, a teraz uprosiłam, żeby te gałęzie wreszcie poprzycinali. No i przyjechali i tną.- A pani pilnuje, żeby ładnie zrobili?- A tak. Tu mama moja w Powstaniu zginęła, trzy latka miałam, nie pamiętam jej, tylko z opowieści. Ale piwnice pamiętam. Ten strach pamiętam. No i drzewo posadziłam. Słuchasz radia kochanie?- Nie bardzo.- Ja nie mogę w nocy spać, to słucham, dzisiaj była audycja o tych dziewczynach co flagę powiesiły. Boże mój, aresztowane za flagę? To i Pana Boga niech aresztują, za tęczę nad miastem. Co to komu przeszkadza kto z kim śpi? Ja na studiach kolegów miałam, takich co razem, w rodzinie nawet mam, wujek, bohater, latał w dywizjonie 303, a jego córka z kobietą żyje, dziecko z in vitro mają, szczęśliwe są. I co komu do tego? Człowiek się liczy, nic więcej prawda? A taki Duda to nie zrozumie, on nic nie rozumie. Jak to możliwe, że go ludzie wybrali powiedz mi kochana?- Nie wiem, naprawdę nie wiem.- Taki wstyd. Moja córka jest genetykiem, światowej rangi, ale nie tutaj przecież, musiała wyjechać żeby pracować, osiągnąć coś. W Londynie mieszka. A córka Dudy przemówienia głosi, no kto to widział? Świat jest taki piękny, różnorodny, ja jestem archeologiem kochanie, w Egipcie byłam, w Syrii byłam, nikt mi tam nigdy nic złego nie zrobił, nic złego nie powiedział, ludzie tam wspaniali, a tutaj? Za flagę aresztowane. W głowie się nie mieści. Ja dużo przeżyłam, wzrok prawie straciłam, ale takich czasów nie pamiętam. No ale co zrobić. Bardzo dziękuję ci dziecko, za rozmowę.- To ja pani bardzo dziękuję.- Mi? A za co kochanie?- Za wierzbę, jest piękna."
archiwum
"Polski ład - siostra, wujek, żona, bratA do tego szwagier, teśćI rodzina ma co jeść."emaruda –
Była już podobna sprawa, wtedy prezydent Duda ułaskawił pedofila, więc jakby co, to wyrodne matki wiedzą, do kogo się zgłosić –  Oj czym-pedofil. „Jak pójdziesiedzieć, to nie będzie pieniędzy"O 1507 2021- Trwało to dwa lata. W końcu zdecydowałam się opowiedzieć otym mojej babci. Kiedy doszło do rozprawy sądowej, moja mama zmoją babcią stanęły nade mną. Pamiętam to bardzo dobrze:powiedziały mi, że jak wujek pójdzie przeze mnie siedzieć, to niebędzie pieniędzy - mówi pani Katarzyna.pOlka odda nawet dziecko pedofilowi, byleby tylko nie musiała isc doroboty
…że wujek dał ci całe ministerstwo –
Więc jego mama zadzwoniła do swojego szwagra i poprosiła go, żeby któregoś dnia odprowadził Toma do szkoły.I oczywiście, zrobił to z wielką przyjemnością –
Kiedy oszust traci cierpliwość i demaskuje się sam... –  A co to za link? Gdy zapłacę za usługę i produkt, będzie specjalny link, który wyślę Ci do potwierdzenia :) Potwierdzenia czego? Wymyślę go i wyślę Ci link. I dowiesz się tego w miarę upływu czasu. Nie wiesz co mam potwierdzić w linku? A dokąd ma być wysyłka? Mój wujek może dowieźć kanapę tez 13:08 Mieszkam w innym mieście. 1,0 W którym? 13:21 ✓/ Może akurat po drodze :( 13:21 ✓/ :) 1321 ✓/ Dawaj, Krystyna, nie bądź taka tajemnicza ;) 13:23 .././ 1111; Jak pewnie się domyślacie, jestem oszustem.
Tako rzecze anegdotę z życia Pan Marian Dziędziel – (...) Ojciec przywiózł mnie na egzaminy wstępne do Krakowa i zakwaterował w hotelu Złota Kotwica. Na dwie, trzy noce. To był dla niego duży wydatek. Wyjechał po pierwszym etapie, bo był pewien, że się dostałem. A mnie czekały następne konkursowe egzaminy. Więc wrócił na wieś i mówi: ''Maryś się dostał''. Wyszedł wujek na podwórze - jeden obok drugiego mieszkaliśmy - i mówi do mojej mamy: ''Kaj się dostoł?''. ''Do szkoły teatralnej, za aktora''. A wujek na to: ''Miałaś go doć za farorza*, a żeś go doła za kur*iorza!''.* Farorz w dialekcie śląskim - proboszcz
archiwum – powód
Wujek Horacio – Wszyscy go znaja, ale prawie nikt nie wie jak sie naprawde nazywa.
archiwum – powód
Wujek Horacio – Wszyscy go znaja, ale prawie nikt nie wie jak sie naprawde nazywa.
archiwum – powód
. – Wujek Horacio
Źródło: Wszyscy go znaja, ale prawie nikt nie wie jak sie naprawde nazywa
archiwum – powód
Wszyscy go znaja, ale prawie nikt nie wie jak sie naprawde nazywa –
Tego się nie spodziewała –  Siedzę sobie na ławce w parku aobok przechodzi matka zdzieckiem i krzyczy do niego żebysię uspokoił, bo zaraz wujek gozabierze (i wskazuje palcem namnie)Na co ja jej odpowiadam, żeśrednio mi to pasuje bo już mi sięmiejsce skończyło w piwnicyGówniok się momentalnie uspokoiłi obydwoje spierdalali aż siękurzyło xD