Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 331 takich demotywatorów

Lee Wong, urzędnik w West Chester, Ohio i weteran armii amerykańskiejz 20-letnim stażem, zdjął koszulę podczas spotkania w ratuszu i pokazał blizny, które powstały podczas służby."Czy to wystarczający dowód na bycie patriotą?" zapytał –
A mówią, że urzędnicy są powolni –
0:05
archiwum
To jest urzędnik - Premier. Może wprowadzać wadliwe rozporządzenia zupełnie bezkarnie. – Ty za to masz zamknąć swój biznes bez żadnego wsparcia i nic nie możesz zrobić. On może. Naśle na ciebie policję, sanepid, skarbówkę i całą masę podległych mu służb.
Jako, że cały towar importuję i zazwyczaj mam duży VAT do zapłacenia to wystąpiłem do US o rozłożenie na 3 raty. – I oto po prawie 5 tygodniach uzupełniania różnych dokumentów - ostatni to oświadczenie, że nie łamię obostrzeń - przyszła pocztą decyzja o dziwo pozytywna. Problem w tym, że 2 z 3 rat już w momencie otrzymania listu były po terminie. A w liście klauzula, że jak nie zapłacę w terminie to będzie egzekucja całej kwoty.I teraz najlepsze - zadzwoniłem do US i wiecie co? Pani oświadczyła mi "no wkradł się błąd".Kur*a! Jak ja się pomylę w jakimś oświadczeniu to jest przestępstwo, egzekucja, kara, komornik, windykacja. Ale jak urzędnik robi wielbłąda to przecież nic się nie stało.
Rachel Levine to pierwsza transpłciowa urzędniczka na szczeblu federalnym, której nominację potwierdził Senat USA – "Jest to historyczny wybór głęboko wykwalifikowanej osoby, która pomoże kierować wysiłkami naszej administracji w zakresie zdrowia" - tak wybór transpłciowej lekarki, Rachel Levine, na zastępczynię sekretarza ds. zdrowia skomentował prezydent elekt, Joe Biden
Typowy urzędnik –
 –  po kraju napisat do Sorosa: Twojedze dia tak zwanych NGO todio konfliktów na kontynencie"tóry chował pieniądze w podwój- który ma być sądzony za zbrodrnieszafie, a teraz sypia go koledzyra walczy o prawo do aborcjioga zajść w niechciang ciążeazu, o który toczy się wojnadianem a Ameniąn, że jeżdzi komunikacją miejska 1. Prezes Orlenu, który w walce z Niemcamiwie, jak skasować bileteligi, do którego namawiatczym gdy stworzyt licznik w tej YouTube, albo nazwa skorupiaka gnieżdzacesię, że prawie nikt nie jest4. Kra, kory popart argumenty Poiski i Wegierw sporze o powiaganie tunduszyz praworzadnotcia5. Najpierw darta sie Konstytucjal". A potem japodarta na mownicy seimowej6. Tak nazywaja się jaja zaby, ktorych w przeciwiehstwie do nienarodzonych dzieci sktonnebyły bronic koblety z sondy Jacka10. Ksiadz, ktory występował w obronie NergalaI Margota, ale nie w obronie tw. Jana Pawła12. urzednik, który wedkug Strajku Kobietrozstrzygać ma spory miedzy nieletnimi dzieda rodzicami14. program TVN zatrudniajacy przesteposkazanego za pedofilie17. ten symbol w czasie ostatrich bolszerprotestów zastapit sierp i młot16. Do tych sympatycznych czworonogówporównata Klementyna Suchanow zadajacychniewygodne pytania dziennikarzy18. Sedzia, prezes izby w Sadzie Najwytszym,komunistyczną19. Polityk europejski, który stwierdzit, że kochawalczyć u boku PolakówPIONOWOwstawit się niczym Zawisza Czamy2. Przestepca, autor rynsztokowego belkotu naal. któremu udzielają wywia-Hederacji albo kacapskapronawinusago się w wilgotnych, ciemnych zakamarkachpiwnicy3. Skompromitowana nagroda dziennikarska,której kapituta przeraziła się posądzeń o brakpoprawnosci politycznej
Dobra robota, Jax! –

Zniszczył budy bezdomnych psów, zwierzaki zaginęły. "Straciły jedyny dom jaki miały"

 –  Urzędnik Gminy zniszczył budy bezdomnych psów!!Decyzją Dyrektora Zakładu Gospodarki Komunalnej w Łochowie zostały zniszczone budy,które od 4 lat były schronieniem dwóch bezdomnych psówTo co się dzisiaj stało przekreśla kilka lat mojego i tak zmarnowanego życia Misiek i Dżeki od kilku lat wiedli spokojne życie na terenie PSZOK-u pod Łochowem Każdy je znał.Nikt się nie bał.Miśki były częścią tego miejscaOdkąd 2 lata temu stanęły tam gminne kojcezawsze towarzyszyły nam przy opiece nad psamiNiestety to psy po przejściach bardzo dramatycznych zapewne i nigdy nie zaufały bezgranicznie na powrót człowiekowi Nie zliczę ile razy one same uratowały jakiemuś psu życiePrzyprowadzały nam ciężarne suki,zachudzone psy a czasem po wypadkuDzieliły się z nimi jedzeniem a czasem i budą jak wtedy gdy Gosia wyciągnęła z budy Dżekusia przerażonego psa,który by nie przeżył bo miał już zaawansowaną babeszjozęGosia codziennie przed pracą,często gdy jeszcze było ciemno,z koszmarnym bólemkręgosłupa jeździła by dać im jeść a zimą skuć lód w miskachLeczyłyśmy je,odrobaczałyśmy,dostawały preparat na kleszczeMisiek ma co jakiś czas zapalenie krtani,więc zawsze pod ręką były leki.Dżekuś dostawał preparat na stawy bo ostatnio zaczął mieć problemy z tylną łapąGosia z Moniką czasem mnie ochrzaniały gdy wydawałam w sklepie mięsnym kupę kasy by sprawić im przyjemnośćKochałyśmy je !!!!Gdy zobaczyłam dzisiaj pusty trawnik w miejscu gdzie stały ich budy myślałam,że mam omamy Bo jak można pozbawić jedynego schronienia psy,które są tam od lat ? 3ak tak można ?Nie wiem gdzie teraz są.Straciły jedyny dom jaki miałyZnajdę nasze Miśki choćbym miała nie spać i nie jeśćAle jeśli włos im z głowy spadnie to nie wiem co zrobięPan Krzysztof zabrał im nie tylko dom ale zrobił dużo więcejJako Dyrektor odpowiedzialny za wysypisko jest jak widać bardzo skory do porządków Szkoda,że mimo wielu próśb nie jest skłonny zadbać o przechowalnię,która oszczędza Gminie bardzo dużo pieniędzyProsimy o zadaszenie kojców bo uciekają nampsy0 to by psy nie siedziały w egipskich ciemnościach bo oszczędza na prądzie i nie działają latarnie0 kontener na karmę bo mamy dosyć myszy,które obsikują koce dla psów i niszczą worki zjedzeniem0 dostęp zimą do wody bo musimy ją wozić w butelkach0 pojemnik na nieczystości bo to my sprzątamy kojceZabierając im budy zabrał dużo więcej ! Mnie wiarę w to,że mogę nadal tu pomagać bezdomnym psom ale Gminie też zabrał dużo.Może1 więcejOd kilku lat żaden pies,o którym wiedziałam nie trafił do schroniska.ŻADEN Kilkaset tysięcy oszczędności Gminy naschroniskoPoświęciłam wszystko łochowskim psom! Życie zawodowe i prywatneDaję Wam słowo,że nie chcielibyście żyć jak ja obecnieBez ogrzewania czy nawet lodówki,której nie naprawiłam bo żal mi było 500 zł Tyle wydaję na paliwo jeżdżąc po wsiach Nie kupiłam drewna bo za 250 zł może być wysterylizowana sukaŻal mi 50 zł na garnek bo mogę kupić za to 8 kg chrząstek z indyka i 2 paczki parówkowej Po 18 często leże już w łóżku w dwóch polarach bo nie mam siły przytargać sobie drewnaŻałosnePan Dyrektor swoją bezduszną decyzją,której jeszcze bronił,przekreślił moja wiarę na kompromisOdbierając im schronienie odebrał mi coś możeważniejszegoSiłęWystarczyłby jeden telefon - "Proszę zabrać te psy"Zabrałabym choćbym miała sprzedać ten kurnik,w którym mieszkamZrobimy wszystko by je odnaleźć A potem...No cóż,czas najwyższy aby Gmina Łochów wzięła sobie do serca Art.11 Ustawy o Ochronie Zwierząt,mówiący o tym,że wyłapywanie i opieka nad bezdomnymi psami należy do zadań własnych gminyBo ja mówię pas
Europejska Stolica Kultury... –  Wrocław. Petent na kolanach składa podpis. Urząd tłumaczy: stażystka nie zdążyła zareagować

1954 roku na lotnisku w Tokio pojawił się tajemniczy mężczyzna. Wyglądał na biznesmena i mówił w kilku językach

1954 roku na lotnisku w Tokio pojawił się tajemniczy mężczyzna. Wyglądał na biznesmena i mówił w kilku językach – Kiedy poproszono go o paszport, podał obsłudze pełen pieczątek dokument, w którym jako kraj pochodzenia wpisano Taured. Miał wizę na wszystkie państwa i mówił, że jego kraj ma 1000 lat. Policja zamknęła go w izolatce, ale mimo to zniknął. Twierdzi się, że tajemniczy podróżnik przybył równoległego świata.Jest czerwiec 1954 roku. Na międzynarodowym lotnisku Haneda w Tokio jak zwykle panuje ruch. Na płycie lotniska ląduje samolot z Europy, z którego wysiada mężczyzna w eleganckim garniturze. Pewnym siebie krokiem udaje się do okienka odprawy celnej. Kiedy urzędnik pyta go o cel podróży, mężczyzna bez zastanowienia odpowiada, że przyjechał w sprawach biznesowych. Do Japonii przyjeżdża podobno służbowo już od pięciu lat. Mówi płynnie w kilku językach, w tym także po japońsku. W portfelu ma równo poukładane banknoty w kilku walutach. Kiedy zapytano go, skąd jest mężczyzna bez wahania odparł, że z Tauredu. Jakby to była najzwyklejsza odpowiedź na świecie. Problem w tym, że taki kraj nie istnieje, opowiada początek tajemniczej historii amerykański publicysta Brent Swancer. Kiedy celnik podał w wątpliwość jego pochodzenie, mężczyzna wyglądał na zmieszanego, jednak pokazał swój paszport i upierał się, że kraj, z którego pochodzi, leży pomiędzy Francją a Hiszpanią. Podróżnik miał biały kolor skóry i według obsługi wyglądał na Europejczyka. Na jego paszporcie widniała informacja, że został wydany w Tauredzie, miał w nim również stemple z wcześniejszych wizyt w Japonii. Mężczyzna pokazał także prawo jazdy wydane w tym samym kraju i wydawał się zaskoczony faktem, że ktoś wątpi w istnienie jego państwa.Tajemniczy pasażer w kółko powtarza tę samą historię. Do Japonii przyjechał służbowo już kolejny raz, czego dowodem mają być stemple w jego paszporcie, znajomość języka japońskiego oraz tutejszych zwyczajów. Bezradni urzędnicy stawiają go przed mapą Europy i proszą o wskazanie Tauredu. Mężczyzna jest zdezorientowany, początkowo nie widzi na mapie własnego kraju, a po chwili ukazuje znajdujące się między Hiszpanią a Francją Księstwo Andory. Przybysz zaczyna być zestresowany i wyjaśnia, że wskazane miejsce to z pewnością Taured, kraj, który istnieje już od ponad tysiąca lat. Sugeruje, że Andora to zmyślone państwo, o którym ani on, a nikt, kogo zna, nigdy nie słyszał.Czy to jakiś żart? To wydaje się mało prawdopodobne. Mężczyzna biegle mówi po japońsku, hiszpańsku i francusku, twierdzi, że jego ojczystym językiem jest właśnie francuski. Jego dokumenty wyglądają na prawdziwe, a jeśli tak nie jest, to dlaczego ktoś miałby podrabiać paszport kraju, który nie istnieje?Jak to możliwe, że mężczyzna już wcześniej przeszedł odprawę celną ze swoim paszportem? A może stemple również są sfałszowane? Kolejną zagadką pozostawało nazwisko mężczyzny, które nie widniało w paszporcie. Urzędnicy nie mogli zrozumieć, dlaczego ktoś miałby fałszować dokument w sposób, który od razu go zdradzi? Tym samym nie podejrzewali, że mężczyzna mógł być szpiegiem. Pasażer bez imienia i pochodzenia musiałby być bardzo dobrym aktorem. Nikt nie wątpił w jego poruszenie, kiedy starał się udowodnić istnienie swojego państwa.Japońscy urzędnicy i policjanci najchętniej zamknęliby sprawę, ale nie mogą wypuścić mężczyzny. Rezerwują mu więc pokój w doskonale strzeżonym hotelu, aby tajemniczy podróżnik nie mógł uciec. Pomimo że pod drzwiami pokoju przez całą noc stała warta, rano policjanci nie znaleźli w nim mężczyzny Kiedy poproszono go o paszport, podał obsłudze pełen pieczątek dokument, w którym jako kraj pochodzenia wpisano Taured. Miał wizę na wszystkie państwa i mówił, że jego kraj ma 1000 lat. Policja zamknęła go w izolatce, ale mimo to zniknął. Twierdzi się, że tajemniczy podróżnik przybył równoległego świata.Jest czerwiec 1954 roku. Na międzynarodowym lotnisku Haneda w Tokio jak zwykle panuje ruch. Na płycie lotniska ląduje samolot z Europy, z którego wysiada mężczyzna w eleganckim garniturze. Pewnym siebie krokiem udaje się do okienka odprawy celnej. Kiedy urzędnik pyta go o cel podróży, mężczyzna bez zastanowienia odpowiada, że przyjechał w sprawach biznesowych. Do Japonii przyjeżdża podobno służbowo już od pięciu lat. Mówi płynnie w kilku językach, w tym także po japońsku. W portfelu ma równo poukładane banknoty w kilku walutach. Kiedy zapytano go, skąd jest mężczyzna bez wahania odparł, że z Tauredu. Jakby to była najzwyklejsza odpowiedź na świecie. Problem w tym, że taki kraj nie istnieje, opowiada początek tajemniczej historii amerykański publicysta Brent Swancer. Kiedy celnik podał w wątpliwość jego pochodzenie, mężczyzna wyglądał na zmieszanego, jednak pokazał swój paszport i upierał się, że kraj, z którego pochodzi, leży pomiędzy Francją a Hiszpanią. Podróżnik miał biały kolor skóry i według obsługi wyglądał na Europejczyka. Na jego paszporcie widniała informacja, że został wydany w Tauredzie, miał w nim również stemple z wcześniejszych wizyt w Japonii. Mężczyzna pokazał także prawo jazdy wydane w tym samym kraju i wydawał się zaskoczony faktem, że ktoś wątpi w istnienie jego państwa. Tajemniczy pasażer w kółko powtarza tę samą historię. Do Japonii przyjechał służbowo już kolejny raz, czego dowodem mają być stemple w jego paszporcie, znajomość języka japońskiego oraz tutejszych zwyczajów. Bezradni urzędnicy stawiają go przed mapą Europy i proszą o wskazanie Tauredu. Mężczyzna jest zdezorientowany, początkowo nie widzi na mapie własnego kraju, a po chwili ukazuje znajdujące się między Hiszpanią a Francją Księstwo Andory. Przybysz zaczyna być zestresowany i wyjaśnia, że wskazane miejsce to z pewnością Taured, kraj, który istnieje już od ponad tysiąca lat. Sugeruje, że Andora to zmyślone państwo, o którym ani on, a nikt, kogo zna, nigdy nie słyszał. Czy to jakiś żart? To wydaje się mało prawdopodobne. Mężczyzna biegle mówi po japońsku, hiszpańsku i francusku, twierdzi, że jego ojczystym językiem jest właśnie francuski. Jego dokumenty wyglądają na prawdziwe, a jeśli tak nie jest, to dlaczego ktoś miałbyJak to możliwe, że mężczyzna już wcześniej przeszedł odprawę celną ze swoim paszportem? A może stemple również są sfałszowane? Kolejną zagadką pozostawało nazwisko mężczyzny, które nie widniało w paszporcie. Urzędnicy nie mogli zrozumieć, dlaczego ktoś miałby fałszować dokument w sposób, który od razu go zdradzi? Tym samym nie podejrzewali, że mężczyzna mógł być szpiegiem. Pasażer bez imienia i pochodzenia musiałby być bardzo dobrym aktorem. Nikt nie wątpił w jego poruszenie, kiedy starał się udowodnić istnienie swojego państwa.Japońscy urzędnicy i policjanci najchętniej zamknęliby sprawę, ale nie mogą wypuścić mężczyzny. Rezerwują mu więc pokój w doskonale strzeżonym hotelu, aby tajemniczy podróżnik nie mógł uciec. Pomimo że pod drzwiami pokoju przez całą noc stała warta, rano policjanci nie znaleźli w nim mężczyzny.
A mógł nie wyrazić ubolewania.Z tego wodza to jednak istny anioł jest –  Kim Dzong Un wyraziłubolewanie z powoduzastrzelenia urzędnika, aletrochę sam się prosił25.09.2020, 19:50
Niewidomy wiceminister Paweł Wdówik mówi o podejściu do niepełnosprawności w Polsce – Opowiem śmieszną historię. Jak się urodziło czwarte dziecko, to żona powiedziała: załatw teraz ty to becikowe. To były jeszcze czasy przed 500 plus. W Internecie nie było żadnych formularzy. Zadzwoniłem więc do ośrodka pomocy społecznej i od razu pani pogratulowała mi pierwszego dziecka. Zacząłem tłumaczyć, że to nie pierwsze, tylko czwarte. Jak powiedziałem, że jestem niewidomy pani urzędnik zapytała: jak to niewidomy? - No normalnie, nie widzę. - I ma pan czwórkę dzieci? - No tak. - Nikt panu nie przeczytał, jak się zabezpieczyć?Jako zagorzały kibic Legii Warszawa i Znicza Pruszków stwierdził, że na "Żylecie" jest najwięcej normalności, jeśli chodzi o podejście do niepełnosprawności
Jednoosobowa firma E&K nadal nie zwróciła 70 baniek za niedostarczone respiratory – Te, które odebrano są bez gwarancji, bez listy dostawców, części zamiennych i podmiotów uprawnionych do serwisu, bez paszportów urządzenia i przede wszystkim bez przewodów umożliwiających podłączenie respiratorów do tlenu. W takim stanie urzędnik Ministerstwa Zdrowia odebrał 60 urządzeń od firmy byłego handlarza bronią
archiwum
W dobie pandemii, higiena jest podstawą. – Ale można zwracać się mniej dosadnie. Chyba, że  urzędnik wie to czego nie wie petent-ka...
Hiszpański urzędnik przez sześć latnie chodził do pracy i pobierałnormalne wynagrodzenie – Wiceburmistrz zorientował się o kilkuletniej nieobecności mężczyzny dopiero, gdy trwały przygotowania do odznaczenia go za 20-letnią służbę, a jego biuro było puste
archiwum
Dziękujemy DEMOTYWATORY już opuściliśmy Monako :) – Po 7 dniach odwiedziłem Urząd w Tuszyne,  a Tam zmiany, Brawo. Pomagajmy IM, pokazujmy ICH niedbalstwo :)
Źródło: Foto
archiwum
Czy dalej będziesz uważał, że przeciętny urzędnik będzie wiedział lepiej co jest dobre? – "Liczba sprawców i ofiar nie została do dziś określona. Wiadomo , że jednym ze sprawców był Fritz H. Pod jego opieką w ciągu kilkunastu lat znajdowało się co najmniej dziesięcioro dzieci, w tym jedno z wieloma niepełnosprawnościami, które zmarło, przebywając pod jego pieczą. Trzy z jego ofiar złożyły później zeznania."
Ustawienie znaków nie jest rozwiązaniem problemu ale skąd urzędnik ma o tym wiedzieć –  WIELKIE ZAKOPIAŃSKIE ODHOLOWYWANIE Liczne apele i komunikaty w mediach ogólnokrajowych nadal nie docierają do niektórych kierowców, którzy świadomie łamią przepisy drogowe. W długi weekend zakopiańska drogówka zgodnie z zapowiedziami patroluje rejon przejścia granicznego w Lysej Polanie oraz drogi dojazdowe w pobliżu ronda Wierch Poroniec. Niestety  po raz kolejny koniecznym okazało się odholowanie nieprawidłowo zaparkowanych tam samochodów.
Źródło: interia