Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 507 takich demotywatorów

 –  Nikt na świecie nie widział, takiej władzy, jak w czasie pandemii na niej zarobić, na maseczkach, na respiratorach. Nie mogłem uwierzyć, że im to się upiekło. Zamknęli lasy, a otworzyli kasyna. Zamknęli przedszkola, a pozostawili otwarte kościołyDonald Tusk
archiwum
Rozwiązaniem wszystkich powyższych problemów jest obniżka i uproszczenie podatków – Wg poniższego źródła przeciętnie płacimy ok 80% w podatkach (a to dane zanim rząd PiS wprowadził/zwiększył w sumie kilkadziesiąt podatków). Jeśli by odchodzić państwo, zlikwidować podatki dochodowe, zaprzestać trwonienia pieniędzy na np. TVP i wielkie projekty państwowe, które wg prywatnych firm się nie opłacają (czyli program Konfederacji). Po takim "odchudzeniu państwa", gdyby zejść do 40% w podatkach byśmy mieli na rękę około trzy razy tyle (wartość nabywcza naszej pensji by wzrosła 3-krotnie). Wtedy by wystarczyło na:- mieszkanie, a także koszt wynajmu by spadł- płatny żłobek/przedszkole, którego koszt by spadł- gdy spadają podatki to więcej firm powstaje bo im się opłaca, więc wtedy łatwiej o lepszą pracę- będzie Cię stać na więcej specjalistów, a innych będzie stać aby Ci pomóc, gdy nie wystarczy na leczenie dziecka- będziesz mieć pieniądze na leczenie komplikacji ciążowych, więc nie będziesz się musiała bać zajść w ciążę - wtedy będzie Ci łatwiej pokochać Twoje dziecko
Źródło: Demot: https://demotywatory.pl/5077984, wyliczenie podatkowe na osobę: https://pl.sci.ekonomiczne.narkive.com/vxQOxY…
 –  Agata FąferaPolska:> Gównoka wal erka 25 m2 potrafi kasować pół wypłaty, aco dopiero mieszkanie normalnej wielkości któremogłoby pomieścić 3-5 ludzi> Chcesz dać dziecko do żłobka/przedszkola? Ok, proszę,jesteś 325 w kolejce XD Ewentualnie płać tyle zaprywatną placówkę tyle co za mieszkanie XDD> Znalezienie godnej pracy, nie w januszexcie ruchającymcię na wszystkim, jest trudne nawet dla ludzi zwykształceniem, wszędzie wciskają śmieciówki albo naczarno> Ty albo kaszojad się rozchorujecie na cokolwiek? Ok,czekaj w kolejce rok do specjalisty albo wypierdolmajątek na prywatne leczenie. Albo po prostu sięwykończ, nikt nie będzie płakał XD> Zajdziesz w ciążę, ale zaczną się robić komplikacjektóre grożą twojemu życiu i zdrowiu? Who cares, masznakaz hodowania płoda bez względu na to jak bardzo cięto pokiereszuje. Chyba że masz kilka kafli by zrobić tripana Słowacje (ale wątpię że masz)Rządzący: o kurde przestają się rozmnażać, zróbmy imreklamę w telewizorze, myślę że zadziała, prawdachłopaki?
 –  Zakaz spożywania alkoholu na terenie obiektu Nie dotyczy pracowników szkoły i przedszkola
archiwum
Czy ten milicjant ma baby-milicjanta w nosidełku na plecach? – Otwórzcie przedszkola, tak nie można!
Źródło: internet
archiwum
Absurdy kreskówek – Napisz w komentarzu jakie zauważyłeś absurdalne sytuacje w bajkach. Ja dam dwa przykłady.Bajka Muminki. Główny bohater ma na imię Muminek siostra to panna Migotka rodzice to mama Muminka i tata Muminka (można odnieść wrażenie że mają tak na imię od zawsze nawet gdy sami byli dziećmi)Bajka Miś Uszatek. Główny bohater mieszka sam w domu i chodzi do przedszkola.
Źródło: TVP

To były czasy!

To były czasy! –  My, urodzeni w latach 50-60-70-80 tych, wszyscy byliśmy wychowywani przez rodziców patologicznych.Na szczęście nasi starzy nie wiedzieli, że są patologicznymi rodzicami. My nie wiedzieliśmy, że jesteśmy patologicznymi dziećmi. W tej słodkiej niewiedzy przyszło nam spędzić nasz wiek dziecięcy. Wszyscy należeliśmy do bandy osiedlowej i mogliśmy bawić się na licznych budowach. Gdy w stopę wbił się gwóźdź, matka go wyciągnęła i odkażała ranę fioletem. Następnego dnia znowu szliśmy się bawić na budowę. Matka nie drżała ze strachu, że się pozabijamy. Nie chodziliśmy do prywatnego przedszkola. Rodzice nie martwili się, że będziemy opóźnieni w rozwoju. Uznawali, że wystarczy, jeśli zaczniemy się uczyć od zerówki.Nikt nie latał za nami z czapką, szalikiem i nie sprawdzał czy się spociliśmy. Z chorobami sezonowymi walczyła babcia. Do walki z grypą służył czosnek, miód, spirytus i pierzyna. Dzięki temu nie stwierdzano u nas zapalenia płuc czy anginy. Zresztą lekarz u nas nie bywał, zatem nie miał szans nic stwierdzić. Stwierdzała zawsze babcia. Dodam, że nikt nie wsadził babci do wariatkowa za smarowanie dzieci spirytusem. Do lasu szliśmy, gdy mieliśmy na to ochotę. Jedliśmy jagody, na które wcześniej nasikały lisy i sarny. Mama nie bała się ze zje nas wilk, zarazimy się wścieklizną albo zginiemy. Skoro zaś tam doszliśmy, to i wrócimy.Latem jeździliśmy rowerami nad rzekę, nie pilnowali nas dorośli. Nikt nie utonął.Zimą któryś ojciec urządzał nam kulig starym fiatem, zawsze przyspieszał na zakrętach. Czasami sanki zahaczyły o drzewo lub płot. Wtedy spadaliśmy. Nikt nie płakał, chociaż wszyscy trochę się baliśmy. Dorośli nie wiedzieli, do czego służą kaski i ochraniacze. Siniaki i zadrapania były normalnym zjawiskiem. Szkolny pedagog nie wysyłał nas z tego powodu do psychologa rodzinnego.W sobotę wieczorem zostawaliśmy sami w domu, rodzice szli do kina. Nie potrzebowano opiekunki. Po całym dniu spędzonym na dworze i tak szliśmy grzecznie spać. Pies łaził z nami – bez smyczy i kagańca. Srał gdzie chciał, nikt nie zwracał nam uwagi. Raz uwiązaliśmy psa na sznurku i poszliśmy z nim na spacer, udając szanowne państwo z pudelkiem. Ojciec powiązał nas później na sznurkach i też wyprowadził na spacer. Zwróciliśmy wolność psu, na zawsze. Mogliśmy dotykać inne zwierzęta. Nikt nie wiedział, co to są choroby odzwierzęce.Sikaliśmy na dworze. Zimą trzeba było sikać tyłem do wiatru, żeby się nie obsikać lub „tam” nie zaziębić. Każdy dzieciak to wiedział. Oczywiście nikt nie mył po tej czynności rąk. Stara sąsiadka, którą nazywaliśmy wiedźmą, goniła nas z laską. Ciągle chodziła na nas skarżyć. Rodzice nadal kazali się jej kłaniać, mówić Dzień Dobry i nosić za nią zakupy. Wszystkim starym wiedźmom musieliśmy mówić Dzień Dobry. A każdy dorosły miał prawo na nas to Dzień Dobry wymusić. Dziadek pozwalał nam zaciągnąć się swoją fajką. Potem się głośno śmiał, gdy powykrzywiały się nam gęby.Skakaliśmy z balkonu na odległość. Musieliśmy znać tabliczkę mnożenia, pisać bezbłędnie. Nikt nie znał pojęcia dysleksji, dysgrafii, dyskalkulii i kto wie jakiej tam jeszcze dys… Nikt nas nie odprowadzał do szkoły. Każdy wiedział, że należy iść lewą stroną ulicy i nie wpaść pod samochód, bo będzie łomot.Gotowaliśmy sobie obiady z deszczówki, piasku, trawy i sarnich bobków. Czasami próbowaliśmy to jeść. Jedliśmy też koks, szare mydło, Akron z apteki, gumy Donaldy, chleb masłem i solą, chleb ze śmietaną i cukrem, oranżadę do rozpuszczania oczywiście bez rozpuszczania, kredę, trawę, dziki rabarbar, mlecze, mszyce, gotowany bob, smażone kanie z lasu i pieczarki z łąki, podpłomyki, kartofle z parnika, surowe jajka, plastry słoniny, kwasiory/szczaw, kogel-mogel, lizaliśmy kwiatki od środka. Jak kogoś użarła przy tym pszczoła to pił 2 szklanki mleka i przykładał sobie zimną patelnię.Ojciec za pomocą gwoździa pokazał, co to jest prąd w gniazdku. To nam wystarczyło na całe życie. Czasami mogliśmy jeździć w bagażniku starego fiata, zwłaszcza gdy byliśmy zbyt umorusani, by siedzieć wewnątrz. Jak się ktoś skaleczył, to ranę polizał i przykładał liść babki. Jedliśmy niemyte owoce prosto z drzewa i piliśmy wodę ze strugi, ciepłe mleko prosto od krowy, kranówkę, czasami syropy na alkoholu za śmietnikiem żeby mama nie widziała, lizaliśmy zaparowane szyby w autobusie. Nikt się nie brzydził, nikt się nie rozchorował, nikt nie umarł. Żarliśmy placek drożdżowy babci do nieprzytomności. Nikt nam nie liczył kalorii.Nikt nam nie mówił, że jesteśmy ślicznymi aniołkami. Dorośli wiedzieli, że dla nas, to wstyd. Nikt się nie bawił z opiekunką.Od zabawy mieliśmy siebie nawzajem. Bawiliśmy się w klasy, podchody, chowanego, w dwa ognie, graliśmy w wojnę, w noża (oj krew się lała ), skakaliśmy z balkonu na kupę piachu, graliśmy w nogę, dziewczyny skakały w gumę, chłopaki też jak nikt nie widział. Oparzenia po opalaniu smarowaliśmy kefirem. Jak się głęboko skaleczyło to mama odkażała jodyną albo wodą utlenioną, szorowała ranę szczoteczką do zębów i przyklejała plaster. I tyle. Nikt nie umarł.W wannie kąpało się całe rodzeństwo na raz, później tata w tej samej wodzie. Też nikt nie umarł. Podręczniki szanowaliśmy i wpisywaliśmy na ostatniej stronie imię, nazwisko i rocznik. Im starsza książka tym lepiej. Jedyny czas przed telewizorem to dobranocka. Mieliśmy tylko kilka zasad do zapamiętania. Wszyscy takie same. Poza nimi, wolność była naszą własnością.Nasze mamy rodziły nasze rodzeństwo normalnie, a po powrocie ze szpitala nie przeżywały szoku poporodowego – codzienne obowiązki im na to nie pozwalały. Wszyscy przeżyliśmy, nikt nie trafił do więzienia. Nie wszyscy skończyli studia, ale każdy z nas zdobył zawód. Niektórzy pozakładali rodziny i wychowują swoje dzieci według zaleceń psychologów. Nie odważyli się zostać patologicznymi rodzicami.Dziś jesteśmy o wiele bardziej ucywilizowani. My, dzieci z naszego podwórka, kochamy rodziców za to, że wtedy jeszcze nie wiedzieli jak nas należy „dobrze” wychować. To dzięki nim spędziliśmy dzieciństwo bez ADHD, bakterii, psychologów, znudzonych opiekunek, żłobków, zamkniętych placów zabaw.A nam się wydawało, że wszystkiego nam zabraniają!
Minister Zdrowia ogłosił, że obecne obostrzenia zostają przedłużone do 18 kwietnia. Także w dalszym ciągu: – - sklepy wielkopowierzchniowe meblowe i budowlane powyżej 2000m2 zostają zamknięte - 1 osoba na 20m2 w sklepach wielkopowierzchniowych. To samo w kościołach i miejscach kultu religijnego: 1 osoba na 20m2- salony fryzjerskie i kosmetyczne do 18 kwietnia zostają zamknięte- żłobki i przedszkola będą zamknięte, z wyjątkiem medyków, służb porządkowych, dla których musimy zapewnić opiekę nad dziećmi. Rodzice będą mogli korzystać z zasiłku opiekuńczego- obiekty sportowe zamknięte do 18 kwietnia
 –  Zamknęliprzedszkola i żłobki iod razu spada liczbazakażeń. Mamnadzieję że ktośkiedyś rozliczy temałe kaszojady zaludobójstwo.
archiwum

Polska służba zdrowia na granicy wytrzymałości. Do niedawna było to ok. 14-27 tys. zarażeń dziennie, a teraz ta liczba nawet przekracza 30 tys. (!). To tyle, ile analitycy przewidywali, żeby służba zdrowia się załamała.

Polska służba zdrowia na granicy wytrzymałości. Do niedawna było to ok. 14-27 tys. zarażeń dziennie, a teraz ta liczba nawet przekracza 30 tys. (!). To tyle, ile analitycy przewidywali, żeby służba zdrowia się załamała. – - zamknięte siłownie, galerie handlowe, baseny, kina, teatry- zamknięte salony fryzjerskie, piękności i kosmetyczne- zamknięte hotele i restauracje- żłobki i przedszkola tylko dla dzieci medyków- zamknięte wielopowierzchniowe sklepy budowlane i meblowe o powierzchni pow. 2000 m2- 1 osoba na 15 m2 w sklepach o powierzchni do 100 m2 i 1 na 20 m2 w sklepach o powierzchni pow. 100 m2 oraz - uwaga - kościołach! Nie we wszystkich przestrzegane są restrykcje.Wszędzie wirus, tylko nie w kościołach. To skąd tyle zarażeń? Trzeba zamknąć kościoły i wtedy będzie odpowiedź.
W kościele wirusa nie ma, bo jest niewierzący – Dystans oraz ilość wolnych miejsc zachowane.Przedszkola i żłobki zamknięte
 –
 –  Osoby od 34 do 43 roku życia nie będą mogły wychodzić z mieszkania w godzinach od 12.34 do 15.40 bez rodziców, w łazience będą mogły przebywać dwie osoby plus sąsiad z czwartego piętra, będą zamknięte sklepy meblowe, ale tylko w środy i od 15.30 do 17.25 w piątki, fryzjerzy będą mogli strzyc tylko brunetów, którzy mieszkają w Gnieźnie, przedszkola będą działały w trybie hybrydowym, czyli trzy razy w tygodniu będą przychodzili rodzice, a dwa razy dzieci, nie będzie można wejść do Biedronki w żółtych butach i kupować bułek z ziarnami, kościoły zyskają status placówek dyplomatycznych, a samochodem będzie można poruszać się tylko w soboty wieczorem, ale tylko wtedy, gdy tankuje się na Orlenie
 –  Najlepsze podsumowanie konferencjipremiera:Monika GL9 godz.Streszczę Wam konferencję rządową:- opozycja jest złaprywatna służba zdrowia jest bardzo zła,całkiem najgorszazamkniemy żłobki i przedszkola- i castoramę, przestańcie remontować znudów- IKEA też musi być zamkniętaale kościoły nie, ja się spotkałem zbiskupem i no nie pozwolił, więc co jamogę, ale wytoczyliśmy ciężkie działa iWYSTOSOWANO APEL o ostrożność- opozycja jest zła i będzie namprzeszkadzać wprowadzać NOWY ŁAD,po wprowadzeniu którego Polska będziezieloną wyspą pokrytą grobami na pustynipo wyciętym lesie- stanu wyjątkowego nie wprowadzamy,więc nie możemy w sumie zakazaćnikomuwięc wszyscy nadalbędą nosić maski pod nosem i spotykaćsię na domówkach w święta- opozycja jest zła i się z nas śmieje- Białoruś nas prześladuje- opozycja jest całkiem najgorsza, POchciało sprywatyzować służbę zdrowia, aprywatna służba zdrowia jest zła ipamiętajmy, że Platforma to szatan ibelzebub- wszystkie problemy w szpitalachtymczasowych wynikają ze złej wolizwolenników opozycji, która jest złaКАARIA PREZESARANISTRÓWDbajmyeslebleI Innyehl
Kiedy naoglądałeś się zbyt dużofilmów i nie ogarniasz rzeczywistości –  Mamy Pana dzieckoPrzedstawcie swojeżądaniaProszę sobie nieżartować. Tu Anetaz PrzedszkolaPromyczek. Franekczeka na odbiór.Powinniśmy zamknąć 10min temuJBZDDEMOTYWATORY.PLKiedy naoglądałeś zbyt dużo filmówScience Fiction i nie ogarniaszrzeczywistości
Premier ogłosił nowe obostrzenia, które będą obowiązywać od soboty 27 marca do 9 kwietnia – - sklepy wielkopowierzchniowe meblowe i budowlane powyżej 2000m2 zostaną zamknięte - 1 osoba na 20m2 w sklepach wielkopowierzchniowych. To samo w kościołach i miejscach kultu religijnego: 1 osoba na 20m2- salony fryzjerskie i kosmetyczne do 9 kwietnia zostają zamknięte- żłobki i przedszkola będą zamknięte, z wyjątkiem medyków, służb porządkowych, dla których musimy zapewnić opiekę nad dziećmi. Rodzice będą mogli korzystać z zasiłku opiekuńczego- obiekty sportowe zamknięte do 9 kwietnia
 –  Paweł Lęcki1h:0Już niedługo dwa androidy zostaną doładowane iogłoszą zamknięcie Polski. Podobno AdamNiedzielski i Mateusz Morawiecki przygotowaliwyjątkowo atrakcyjne i spójne obostrzenia, dziękiktórym nie tylko pokonamy wirusa, ale równieżwzrośnie zaufanie do aparatu państwowego.Osoby od 34 do 43 roku życia nie będą mogływychodzić z mieszkania w godzinach od 12.34 do15.40 bez rodziców, w łazience będą mogłyprzebywać dwie osoby plus sąsiad z czwartegopiętra, będą zamknięte sklepy meblowe, ale tylkow środy i od 15.30 do 17.25 w piątki, fryzjerzybędą mogli strzyc tylko brunetów, którzymieszkają w Gnieźnie, przedszkola będą działaływ trybie hybrydowym, czyli trzy razy w tygodniubędą przychodzili rodzice, a dwa razy dzieci, niebędzie można wejść do Biedronki w żółtychbutach i kupować bułek z ziarnami, kościołyzyskają status placówek dyplomatycznych, asamochodem będzie można poruszać się tylko wsoboty wieczorem, ale tylko wtedy, gdy tankuje sięna Orlenie.Ponieważ wszyscy będą mieli więcej czasu, wartojakiś jego kawałek poświęcić na internetowądebatę inicjatywy myPolitics. Udział wzięli JanuszKorwin-Mikke oraz Antoni Macierewicz, co samow sobie jest brawurowym zestawieniem. LiderKonfederacji w swoim stylu doceniał Hitlera,wskazywał na zalety nienaturalnej selekcji Żydóworaz opowiadał o znajomości z NicolaeCeauşescu.Na tym tle Antoni Macierewicz, czyli człowiek,który od jedenastu lat pisze raport z katastrofysmoleńskiej, eksperymentował z parówkami orazbrzozami, postać ogólnie wybuchowa, wypadawręcz racjonalnie, co samow sobie jestwyjątkowym osiągnięciem.Nie byłoby w tym wszystkim nic aż takiegodziwnego, gdyż Polska przyzwyczaiła nas już dowszelkich absurdów, choć wydaje się, żeprzemyślenia Janusza Korwina-Mikkego na tematHitlera i Żydów są karalne, ale może trzebaprzypomnieć, że ci ludzie nie znaleźli się wparlamencie w wyniku zamachu stanu, ale ktoś nanich głosował.Warto o tym pamiętać przy następnych wyborach,które odbędą się w 2145 roku, gdy MateuszMorawiecki po raz ostatni wygra z pandemią,Prawo i Sprawiedliwość w końcu ogłosi Nowy Ładi nie będzie trzeba się bać.
Polska policja w akcji - nie potrafią złapać przestępcy, który "ukrywa się" zaledwie 300 metrów od komendy – 22.09.2017 doszło we Wrocławiu do tragicznego wypadku - zginął mężczyzna przez to, że w jego prawidłowo jadące auto wjechał samochód pędzący 110 km/h w terenie zabudowanym. Jak podaje portal PolsatNews.pl "policja na miejscu nie zatrzymała nikogo, nie zabezpieczyła również auta sprawcy. Przez kilka tygodni, mimo pobranej próbki DNA, policjanci nie byli w stanie ustalić kto prowadził samochód i spowodował wypadek."Po półtora roku od zdarzenia pojawiły się wyniki badań DNA, które jasno wskazały sprawcę. Prokuratora wystawiła wniosek o areszt, ale pomimo poszukiwań policji nie udało się odnaleźć sprawcy.Jak się okazało mężczyzna mieszka około 300 metrów od komendy i codziennie przechodzi obok odprowadzając córkę do przedszkola.Tymczasem do momentu skazania sprawcy wypadku syn tragicznie zmarłego nie może dostać renty po ojcu
Do koszmarnej pomyłki doszło w jednym z przedszkoli w Lubartowie. 80-letni mężczyzna odebrał czterolatka, sądząc, że to jego wnuk. Zabrał go do domu, nakarmił i włączył bajkę. Gdy zorientował się, że się pomylił, do drzwi zapukała policja – Przedszkolanka, która wydała dziecko mężczyźnie, zorientowała się, że zaszła fatalna pomyłka. Okazało się, że syna pani Natalii odebrał około 80-letni dziadek jego kolegi z grupy. Pomylił go z własnym wnukiem.- Chłopcy mają podobnie brzmiące imiona, chodzą w takich samych kurtkach i mają czapki takiego samego koloru. Z tym, że jedna jest wełniana, a druga bawełniana. Przedszkolanka dobrze znała osobę, której powierzyła dziecko. Nie skojarzyła tylko w pierwszym momencie, że dziadek odbiera nie to dziecko. Codziennie odbieranych jest u nas 150 dzieci. To bardzo duża liczba. W naszej placówce nigdy wcześniej nie doszło do takiej sytuacji, a odbierający byli niejednokrotnie legitymowani – mówi Iwona Kożuchowska, dyrektorka Przedszkola Miejskiego nr 4 w Lubartowie.Natomiast matka czterolatka podkreśla, że chłopcy się przyjaźnią. - Mieli obiecane, że któregoś dnia odbierze ich z przedszkola właśnie dziadek kolegi mojego syna i dzieci pobawią się w domu tegoż dziadka. Mój syn uznał, że właśnie jest ten dzień. Tylko dlatego poszedł z tym panem. Zresztą bardzo dobrze go znał – mówi
 –  Sylwia SpurekO@SylwiaSpurekProponuję „5 dla branży roślinnej": 1.zakaz reklamy mięsa, mleka, jaj; 2.likwidacja funduszy promocji tychproduktów; 3. powołanie funduszupromocji weganizmu; 4. odprzedszkola zajęcia „klimat i prawazwierząt"; 5.0% VAT na zamiennikimięsa, mleka, jaj. #GoVegan