Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 39 takich demotywatorów

archiwum
Na początku lat 90 krążył dowcip:Mają poszerzać ulice żeby Glemp z Urbanem mogli się spokojnie wyminąć. –
archiwum
Najlepsze Topowe Słodycze lat 90 tych i 2000 nych – Ach te wspomnienia :-D
archiwum – powód
Nasza Uzbierana Kolekcja Tazosów : Yu-Gi-Oh! plus materiały – Pamiętacie?
archiwum – powód
Współczesne słodycze z naszego dzieciństwa lata 90 oraz wczesne 2000 – To samo kiedy i dziś
 –
0:14
 –  jaszczomp w stylu vintageczy tylko ja to widzę
archiwum
+18
Ten demotywator może zawierać treści nieodpowienie dla niepełnoletnich.
Zobacz
Współczesne Słodycze Z Lat 90- Tych Oraz Lat 2000  – pamiętacie?
archiwum
 –
Kiedy ponad 20 lat temu miałeś w domu dobry komputer! –
 –  Lata 90. Moi rodzice byli młodzi i zaczynali dopierowspólne życie. Tata prowadził wówczas sklepzajmujący się sprzedażą podzespołówkomputerowych, w tym monitorów. Przyszedł klient,
Lata 90. Czas, gdy wstawało się z rana, jadło szybko śniadanie i leciało pod blok. Chodziło się od drzwi do drzwi, pytało czy wyjdzie Michał, Kacper... – Przesiadywało się na trzepaku, potem grało w piłkę, a po południu szło się do bazy za garażami. Nie obchodził nas internet, nie interesowały lajki na Instagramie. Jaraliśmy się, gdy mama dała nam 5 zł na cały dzień. Mogliśmy kupić za to kilka lodów pałeczek i jeszcze starczało na chipsy za 50 groszy. Do domu wracaliśmy wieczorem, wymęczeni. Szło się spać, a nie do nocy siedziało wpatrzonym w smartfona.Tak, brakuje mi tych czasów. Ale cieszę się, że mogłem je przeżyć.
archiwum
Fenomen pokemonów w Polsce za gimbazy – Dzisiejsze 30-latki doskonale pamiętają ze swojego dzieciństwa, a nostalgia jest ogromną siłą Światowy fenomen, jakim stał się Pokémon.
 –
 –
archiwum – powód
 –
Źródło: wykop.pl
 –
 –  I DOBRZE BY ZROBILI
Na skraju wsi Wieldząc w XVIII-wiecznym ceglanym kościele ewangelickim w latach 90. funkcjonowała najsłynniejsza na Pomorzu i najbardziej kontrowersyjna w Polsce dyskoteka "Rink-Weis". Klub założony w 1993 roku, był lokalem, do którego przyjeżdżała młodzież – "Do wsi, w której mieszkało niewiele ponad trzystu mieszkańców, zjeżdżało się nawet tysiąc pięćset osób" - wspominał wójt gminy Płużnica.Charakter sakralny obiektu właściciele wykorzystali w nietypowy sposób. W nawie głównej wykopano zbiorniki, gdzie odbywały się zapasy w kisielu, czasem dziewcząt w bikini, innym razem poprzebieranych za diablice, didżej siedział wraz z konsolą przy ołtarzu, a klubowy bar umieszczono w miejscu dawnego chóru. "Co jakiś czas ludzie podnoszą lament, że profanuje się tutaj świętości. Młodzież z okolicy zakrada się do nas potajemnie. Żeby tylko rodzice się, broń Boże, nie dowiedzieli. A przecież, gdyby nie my, budynek już dawno zamieniłby się w ruinę" - opowiadał w latach 90. szef dyskoteki Sławek Weisner
 –
 –