Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 187 takich demotywatorów

archiwum – powód

Zygmunt Barman

Zygmunt Barman – nigdy nie robi starych banalnych drinków tylko zawsze poleje ci jakiejś nowoczesności, a ty i tak będziesz miał do niego pretensje tylko za to że służył w ABW.
Źródło: Nienateka

Mężczyźni czasem też potrzebują szczerej rozmowy z psychologiem

 –  MUSZĘ IŚĆ, MAM UMÓWIONE SPOTKANIE Z PSYCHOLOGIEMNO MÓWIĘ CIO KURWA, ALE POJEBANA AKCJA

W jaki sposób oszukują nas barmani (13 obrazków)

Spotkanie anonimowych alkoholików:

 –  NAZYWAM JESTEMJESTEMALKOHO-ALKOHO-LICZKALIKIEMTO CO NASTART?PIWo SUPER BARMAN!STEFAN,TEZALKOHOLIK

- Poproszę whisky - Z lodem czy bez?? - Bez loda

- Poproszę whisky- Z lodem czy bez??- Bez loda – #Jak wkurzyć barmana
archiwum

Kiedy nakłamałeś w swoim CV, ale i tak dostałeś pracę

Kiedy nakłamałeś w swoim CV, ale i tak dostałeś pracę –
0:34

Nie zastanawiaj się, czy twoja szklanka jest do połowy pełna czy do połowy pusta Opieprz barmana, że nie dolewa

Opieprz barmana, że nie dolewa –
archiwum

Drink z duszą

Drink z duszą –

Dowcip o blondynce

Dowcip o blondynce –  Niewidomy mężczyzna wchodzi przez pomyłkę do 	baru dla lesbijek. 	Odnajduje drogę do bufetu i zamawia drinka. 	Po chwili zagaduje barmankę: 	Hej, opowiedzieć Ci kawał o blondynce? 	W barze zapada cisza. 	Kobieta siedząca obok niego mówi: 	Zanim opowiesz ten kawał, powinieneś coś 	wiedzieć. Barman ka jest blondyn l<ą, och ron iarz 	jest blondynką i ja też jestem blondynką z 	czarnym pasem karate. Poza tym kobieta, która 	siedzi obol< mnie, jest kulturystką, a dziewczyna 	po Twojej prawej stronie zapaśniczką. Nadal 	chcesz opowiedzieć ten dowcip? 	Niewidomy zastanawia się chwilę i odpowiada: 	Nieee, skoro musiałbym go powtarzać aż pięć 	razy...
archiwum – powód

Ty Janie Barmanie

Ty Janie Barmanie – Długo ci zajmuje to nalewanie?
Źródło: 123rf.com

Dziesięciu facetów poszło na piwo i rachunek dla wszystkich wyniósł 100 zł. Jak go tu sprawiedliwie pokryć?

Dziesięciu facetów poszło na piwo i rachunek dla wszystkich wyniósł 100 zł. Jak go tu sprawiedliwie pokryć? – Po namyśle zdecydowali się zastosować rozwiązanie znane z działającego w Europie systemu podatkowego:Czterech najbiedniejszych nie zapłaciło nic.Piąty zapłacił złotówkę.Szósty zapłacił 3 złote.Siódmy zapłacił 7 zł.Ósmy zapłacił 12 zł.Dziewiąty zapłacił 18 zł.A ostatni, najbogatszy, zapłacił 59 zł.Jak postanowili, tak zrobili. Przychodzili do baru codziennie, zostawiali 100 złotych - i wszystko było w porządku... do momentu, w którym barman powiedział:"Chłopaki! Jako stałym klientom oferuję wam zniżkę: będziecie płacić tylko 80 złotych".Faceci ucieszyli się. Powstał jednak problem: jak podzielić nadwyżkę 20 złotych?Na początek ustalili, że czterej najbiedniejsi nadal nie płaciliby nic - ale co z resztą?Zaproponowali, by podzielić ja po równo między tych, co płacą. Wyszło po 3,33 na łebka. Ale w takim razie Piąty i Szósty jeszcze otrzymywaliby pieniądze za picie!Barman zaproponował, że rozłoży tę obniżkę jakoś bardziej proporcjonalnie:Piąty nie zapłacił nic.Szósty zapłacił 2 złote.Siódmy 5 zł.Ósmy 9 zł.Dziewiąty 14 zł.A Dziesiąty 49 zł.Zapłacili, wyszli z baru - i zaczęli liczyć:"Ja otrzymałem tylko złotówkę z tych 20 - oświadczył Szósty - ale on - rzekł wskazując na Dziesiątego - zarobił na tym 10 złotych!""To prawda! - krzyknął Piąty. - Ja też zarobiłem na tym tylko złotówkę! To niesprawiedliwe, że on zarobił dziesięć razy więcej"."Dlaczego on dostał 10 złotych, a ja tylko dwa? - zawołał Siódmy. - Bogaci zabierają nam wszystko!"."Czekajcie! - zawrzasnęli jednym głosem pierwsi czterej. - My nie dostaliśmy w ogóle nic! Ten system opiera się na wyzysku biedaków!".I zaczęli ochrzaniać Dziesiątego - do czego przyłączyła się reszta.Następnego wieczoru Dziesiąty nie pojawił się w barze. Więc pozostała dziewiątka zaczęła pić sama. Jednak gdy przyszło do płacenia rachunku, okazało się, że nie mają nawet na połowę.I dopiero zaczęli myśleć.

Spędziłem pół godziny próbując rozmawiać z nimi, aby dowiedzieć się czegoś o ich kulturze

Spędziłem pół godziny próbując rozmawiać z nimi, aby dowiedzieć się czegoś o ich kulturze – I wtedy przerwał mi barman mówiąc, że to parasole ogrodowe

Wchodzi do baru komunista, oszust i człowiek bez honoru A barman na to: - Dzień dobry, panie Piotrowicz!

A barman na to:- Dzień dobry, panie Piotrowicz! –
archiwum

A barman na to - co podać Panie Piotrowicz ?

A barman na to - co podać Panie Piotrowicz ? –

Klient w barze pojawił się w takiej samej koszulce co pracujący w nim barman. Natychmiast rzucili sobie wyzwanie, by siłować się na rękę. W barze wszyscy oszaleli na punkcie tego zakładu

Klient w barze pojawił się w takiej samej koszulce co pracujący w nim barman. Natychmiast rzucili sobie wyzwanie, by siłować się na rękę. W barze wszyscy oszaleli na punkcie tego zakładu –

Znowu...

Znowu... –  Pewien mężczyzna poszedł ze swoimpsem do pubu, aby obejrzeć mecz. Gdypo raz kolejny reprezentacja Polskiwiadomo co zrobiła, pies głośnozakrzyknąłO nie! Znowu!?Wszyscy w barze osłupieli. Barmanzapytał:Czy twój pies właśnie przemówił?- Tak - odrzekł mężczyzna - zawsze takmówi gdy polska przegrywa.Nie do wiary! A co mówi, jak wygra?- Nie wiem, mam go dopiero kilka lat.

Dziesięciu facetów poszło na piwo i zaczęło myśleć... Czyli krótka historia o tym, jak można niesłusznie wkurzyć się na podatki

Dziesięciu facetów poszło na piwo i zaczęło myśleć... Czyli krótka historia o tym, jak można niesłusznie wkurzyć się na podatki – Dziesięciu facetów poszło na piwo i rachunek dla wszystkich wyniósł 100 zł. Jak go tu sprawiedliwie pokryć? Po namyśle zdecydowali się zastosować rozwiązanie znane z działającego w Europie systemu podatkowego:- Czterech najbiedniejszych nie zapłaciło nic.- Piąty zapłacił złotówkę.- Szósty zapłacił 3 złote.- Siódmy zapłacił 7 zł.- Ósmy zapłacił 12 zł.- Dziewiąty zapłacił 18 zł.- A ostatni, najbogatszy, zapłacił 59 zł.Jak postanowili, tak zrobili. Przychodzili do baru codziennie, zostawiali 100 złotych - i wszystko było w porządku... do momentu, w którym barman powiedział:Chłopaki! Jako stałym klientom oferuję wam zniżkę: będziecie płacić tylko 80 złotych.Faceci ucieszyli się. Powstał jednak problem: jak podzielić nadwyżkę 20 złotych?Na początek ustalili, że czterej najbiedniejsi nadal nie płaciliby nic - ale co z resztą?Zaproponowali, by podzielić ją po równo między tych, co płacą. Wyszło po 3,33 na łebka. Ale w takim razie Piąty i Szósty jeszcze otrzymywaliby pieniądze za picie!Barman zaproponował, że rozłoży tę obniżkę jakoś bardziej proporcjonalnie:- Piąty nie zapłacił nic.- Szósty zapłacił 2 złote.- Siódmy 5 zł.- Ósmy 9 zł.- Dziewiąty 14 zł.- A Dziesiąty 49 złZapłacili, wyszli z baru - i zaczęli liczyć:- Ja otrzymałem tylko złotówkę z tych 20 - oświadczył Szósty - ale on - rzekł wskazując na Dziesiątego - zarobił na tym 10 złotych!- To prawda! - krzyknął Piąty. - Ja też zarobiłem na tym tylko złotówkę! To niesprawiedliwe, że on zarobił dziesięć razy więcej.- Dlaczego on dostał 10 złotych, a ja tylko dwa? - zawołał Siódmy. - Bogaci zabierają nam wszystko!- Czekajcie! - zawrzasnęli jednym głosem pierwsi czterej. - My nie dostaliśmy w ogóle nic! Ten system opiera się na wyzysku biedaków!I zaczęli ochrzaniać Dziesiątego - do czego przyłączyła się reszta.Następnego wieczoru Dziesiąty nie pojawił się w barze. Więc pozostała dziewiątka zaczęła pić sama. Jednak gdy przyszło do płacenia rachunku, okazało się, że nie mają nawet na połowę.I dopiero wtedy zaczęli myśleć

Przychodzą sebiksy do baru i wyjmują kanapki. Barman mówi, że nie mogą tu jeść swojego jedzenia. Więc wymienili się kanapkami

Przychodzą sebiksy do baru i wyjmują kanapki. Barman mówi, że nie mogątu jeść swojego jedzenia.Więc wymienili się kanapkami –

Najlepsza knajpa w mieście...

 –  MosKos w ostatnim tygodniu • Ta knajpa to jakaś kpina! Po całym dniu spacerowania ze znajomymi przyszedłem do tego przybytku (ubytku) gastronomicznego. barman cały czas prowadził ożywioną dyskusje z kelnerka -jednym słowem był nieźle wkurwiony. w związku z czym nie dało się normalnie rozmawiać przy stole. Na swoje zamówienie czekaliśmy blisko godzinę , brzuchy grały nam jebany marsz imperialny. gdy zapytałem barmana kiedy dostanę pizzę odparł "Panie, nie stresuj się pan" głosem wyrażającym niezrozumienie dla wagi problemu. Nie dość tego. że pizza zrobiła nam z dup wulkany. to w dodatku (jedyna) toaleta płatna była 2 złote. nawet dla klientów. Zamówiony przez znajomą kebab, wyglądał tak żałośnie jak ostatnia bramka Rumunii strzelona od pleców Pazdana. Serdecznie nie polecam

Chcielibyście mieć taką maszynę w swoim domu?

Chcielibyście mieć taką maszynę w swoim domu? – Jest to projekt polskiego inżyniera o nazwie "BARMIX", to nic innego jak automatyczny barman. Ma za zadanie zmniejszyć kolejki przy barach, oraz uatrakcyjnić imprezy!
0:14