Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 31000 takich demotywatorów

poczekalnia

Kiedyś to się oglądało

 –  (CA Felicity@FlossAusŻal mi dzieciaków ery Netflixa. Nigdynie zaznają tego dopływu adrenaliny;kiedy biegło się dołazienki/lodówki/sypialni podczasprzerwy reklamowej i usłszało jakrodzeństwo woła „ Z ACZ YYY Y Y N A A ASIĘĘĘĘĘH!" , co sprawiało, że biegłeśjeszcze szybciej, potykając się o meble,żeby tylko zdążyć na czas.
poczekalnia

O ku*wa... mam to nagrane!

O ku*wa... mam to nagrane! –
0:15
poczekalnia

Ks. Michał Czajkowski - jedyny z kilku tysięcy księży będących agentami SB który się do tego przyznał

Ks. Michał Czajkowski - jedyny z kilku tysięcy księży będących agentami SB który się do tego przyznał – Wg historyków nawet 30% księżny mogło być TW. Dlatego tak ważne były dla Kościoła rozmowy w Magdalence. Gdyby się wydało to kler straciłby poważanie wśród ludu. A gdyby komuniści i solidaruchy nie chcieli współpracować to z ambon skłóconoby Polaków i zaogniono spór, co mogło skończyć się jak w Rumunii - stryczkiem dla Jaruzela
poczekalnia

To samo.

To samo. –
poczekalnia

"Rodzice wychowywali mnie w przekonaniu, że Polska jest najlepszym i najpiękniejszym krajem

"Rodzice wychowywali mnie w przekonaniu, że Polska jest najlepszymi najpiękniejszym krajem – Dzięki podróżom po świecie zrozumiałem, że to nie do końca prawda, że są kraje piękniejsze i zasobniejsze.Ale miłość do ojczyzny jest jak miłość do matki.Kochać ją trzeba i szanować za to, że jest.Im bardziej biedna i umęczona, tym większej wymaga miłości."- Wojciech Pszoniak (1942 - 2020)

Dziś 36. rocznica śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki, bestialsko zamordowanego przez komunistyczne służby To także Narodowy Dzień Pamięci Duchownych Niezłomnych, w którym wspominamy kapłanów bohaterów, niezłomnych obrońców wiary i niepodległej Polski

To także Narodowy Dzień Pamięci Duchownych Niezłomnych, w którym wspominamy kapłanów bohaterów, niezłomnych obrońców wiary i niepodległej Polski – 19 października 1984 r. w pobliżu wioski Górsk koło Torunia funkcjonariusze IV Departamentu MSW, zajmującego się zwalczaniem Kościoła katolickiego, uprowadzili, a następnie zamordowali księdza Jerzego Popiełuszkę, duszpasterza ludzi pracy, kapelana Solidarności, organizatora Mszy św. za Ojczyznę odprawianych w kościele św. Stanisława Kostki na Żoliborzu w Warszawie Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj
poczekalnia

Szpital na Stadionie Narodowym

Szpital na Stadionie Narodowym – To przyznanie się Rządu, że jest źle. Bardzo źle...
poczekalnia

Straszna prawda...

Straszna prawda... –  Krecik to ostry pojeb
Źródło: wytwórnia czeskich filmów
poczekalnia

Ten magik nie bardzo umie w nowoczesne...

Ten magik nie bardzo umie w nowoczesne... – Jedno to jak magik odprawia, a drugie czy trzeba po nim naprawiać. I ludzie wierzący się dziwią, że ateiści się burzą na te wszystkie rytuały...
poczekalnia

Niby to tylko fragment fikcyjnej książki,

Niby to tylko fragment fikcyjnej książki, – ale brzmi jakoś dziwnie znajomo
poczekalnia

Mam ziomka, który pracuje w jednym z największych sklepów charytatywnych w Australii

Mam ziomka, który pracuje w jednymz największych sklepów charytatywnychw Australii – "Kiedyś przyszła do niego kobieta z 5 wielkimi plastikowymi pudełkami i powiedziała, że chce je oddać na cele charytatywne. Zajrzał do środka i okazało się, że to naprawdę przepięknie pomalowane figurki z Warhammera. Był w szoku i spytał, dlaczego. Powiedziała, że należały do jej syna, ale nie mogła ich dłużej trzymać po jego śmierci. Mój ziomek powiedział, że ta kolekcja jest naprawdę wiele warta. Nie miała o tym pojęcia. Spytał ją, czy może je sprzedać w jej imieniu i poprosił o jej dane. Zgodziła się. Po zmianie zabrał je do domu, sfotografował całą kolekcję i wystawił na forum dla fanów Warhammera. Po kilku tygodniach cała kolekcja została sprzedana. Zadzwonił do tej kobiety, żeby się umówić i powiedział, że figurki jej syna trafiły do kolekcjonerów w całej Australii, zachwyconych jego pracą, po czym wręczył jej 12 tysięcy dolarów. Zaczęła płakać i chciała oddać mu połowę, ale nie zgodził się. Powiedziała, że w imieniu jej syna i mojego ziomka wpłaci te pieniądze dla fundacji zapobiegającej samobójstwom. Powiedział mi, że to najlepsza rzecz, jaką zrobił w swoim życiu" Mam ziomka, który pracuje w jednym z największych sklepów charytatywnych w Australii. Kiedyś przyszła do niego kobieta z 5 wielkimi plastikowymi pudełkami i powiedziała, że chce je oddać na cele charytatywne. Zajrzał do środka i okazało się, że to naprawdę przepięknie pomalowane figurki z Warhammera. Był w szoku i spytał, dlaczego. Powiedziała, że należały do jej syna, ale nie mogła ich dłużej trzymać po jego śmierci. Mój ziomek powiedział, że ta kolekcja jest naprawdę wiele warta. Nie miała o tym pojęcia. Spytał ją, czy może je sprzedać w jej imieniu i poprosił o jej dane. Zgodziła się. Po zmianie zabrał je do domu, sfotografował całą kolekcję i wystawił na forum dla fanów Warhammera. Po kilku tygodniach cała kolekcja została sprzedana. Zadzwonił do tej kobiety, żeby się umówić i powiedział, że figurki jej syna trafiły do kolekcjonerów w całej Australii, zachwyconych jego pracą, po czym wręczył jej 12 tysięcy dolarów. Zaczęła płakać i chciała oddać mu połowę, ale nie zgodził się. Powiedziała, że w imieniu jej syna i mojego ziomka wpłaci te pieniądze dla fundacji zapobiegającej samobójstwom. Powiedział mi, że to najlepsza rzecz, jaką zrobił w swoim życiu
poczekalnia

Szkoły "tysiąclatki" wiele z nich zaplanowano do pełnienia roli szpitali polowych na wypadek wojny z NATO

wiele z nich zaplanowano do pełnienia roli szpitali polowych na wypadek wojny z NATO – Zastanawialiście się dlaczego w Waszej szkole drzwi do klas są dwuskrzydłowe, jest nazbyt rozbudowana wentylacja, a niektóre klasy mają dodatkowe gabinety czy magazynki z węzłem sanitarnym? Zastanawialiście się, dlaczego szatnie mają kratki odpływowe, a sala gimnastyczna jest oddzielona od reszty budynku wąskim korytarzem? Sala gimnastyczna to na wypadek wojny była izba przyjęć. Klasy z kanciapkami to improwizowane sale operacyjne z miejscem do przygotowania się do zabiegu dla lekarzy. Szerokie drzwi? Łatwiej wjechać z noszami. I naprawdę nie znalazł się żaden budynek w Polce w którym to wszystko zostało niezmienione i można to wykorzystać jako szpital w warunkach dzisiejszego braku miejsc? Zamiast tego kładźmy chorych na stadionie.
poczekalnia

Szpital polowy na Narodowym - a nowy szpital na Ursynowie stoi pusty Wiadomo było że wirus wróci - od marca było dość czasu na wykończenie szpitala na Ursynowie. NIKT NIE ZOSTANIE POCIĄGNIĘTY DO ODPOWIEDZIALNOŚCI - TO PAŃSTWO DZIAŁA TYLKO TEORETYCZNIE

Wiadomo było że wirus wróci - od marca było dość czasu na wykończenie szpitala na Ursynowie. NIKT NIE ZOSTANIE POCIĄGNIĘTY DO ODPOWIEDZIALNOŚCI - TO PAŃSTWO DZIAŁA TYLKO TEORETYCZNIE – Piierwszy od lat nowy szpital dla Warszawy. Prace budowlane miały zakończyć się w połowie roku, jednak z powodu pandemii koronawirusa termin przełożono na trzeci kwartał 2020 . - Po tym terminie nastąpią odbiory przeprowadzane przez zewnętrzne służby tj. sanepid, straż pożarna i PINB.
poczekalnia

Kobieta to nie tylko biust

+18
Ten demotywator może zawierać treści nieodpowienie dla niepełnoletnich.
Zobacz
Kobieta to nie tylko biust – To także cycki i piersi...
archiwum

Tak to obecnie wygląda:

 –

Fenomen ludzkiego mózgu:

 –  SPROBUJ TO PRZECZYTAC!!!Okydrcie tkylo mdąrzy Iduzie mgoą to przczyteać.Nie moegłm ueiwrzyć że waśłciiwe mgłoem zozureimćco cztyam. Fenoemen słiy lukidzego mógzuWeułdg odykcira na Uinerwtesycie Cmabrigde,nie wżane w jaiekj kleojonści ułżoone są letiery,w wryazie. Najawżnjszeią rzczeą jset żbey peirszwa iotsanita letria błya na waśłciywm meijcsu.Rszeta mżoe być uożołna gdizeklowiek a i tak wcąiżmżemoy to bez porbelmu perzytczać.Dzejie się tak daltgeo bo ldzuki mzóg nie cztyakadeżj poejdnczyej Itiery,ale słwoa jkao cłaśoć.Neiasmowtie? tak...Jak zwasze mśylaełmże otrogarfia jset wżana...!Jśeli mżeosz to prezcztyać,polub post/prześlij dalej! -:)
poczekalnia

Leonardo już to znał

Leonardo już to znał –

Sprawdzalność prognozy pogody w Polsce wygląda mniej więcej tak:

Sprawdzalność prognozy pogody w Polsce wygląda mniej więcej tak: – Na świętego Hieronima jest deszcz albo go ni maA jak przyjdzie święta Ada to pada albo nie pada

Bolesne słowa lekarza obiegają internet. I co niektórzy próbują wmawiać, że tacy ludzie mało się angażują w pracę...

 –  Jacek Skup·"Kto umrze to umrze i trudno" Właśnie wróciłem do domu po 24 godzinach pracy. Zmęczony, zdenerwowany, wściekły, bezradny.Na 8:00 do przychodni A. 1 porada: izolacja w związku z Covid. 2 porada: oczekiwanie na wynik wymazu. 3 porada: podejrzenie Covid,  skierowanie na wymaz. 4 porada: telefon pacjenta z dodatnim wynikiem testu. 5 porada: uffff, zwykłe nadciśnienie. W międzyczasie system gabinet.gov.pl pada kilkukrotnie. Jadę do przychodni B. Dziś tu nie pracuję, ale umówiłem się z pacjentem na zdjęcie holtera, przecież inne choroby nas nie opuściły. Nastepny punkt,  przychodnia C, zastępstwo, dziś będę tu jedynym lekarzem. Po drodze kupuję 7daysa, bo to jedyne pieczywo na stacji, do sklepu nie pójdę bo godziny dla seniorów. Wchodzę,  w poczekalni pacjent z żoną,  widzę że stan jest poważny. Ubieram się szybko w strój kosmonauty i przyjmuję. Diagnoza: ciężka niewydolność oddechowa. Sąsiedzi pacjenta covid+. Wzywam karetkę,  przyjechali bardzo szybko. Ustalają miejsce, nie ma żadnego na oddziale wewnętrznym w promieniu 50km od przychodni. Pacjent ZATRZYMUJE SIĘ! Przestaje oddychać,  przestaje bić serce. RKO, adrenalina, udaje się, ruszył.  Podwójna radość, pierwsza, że żyje,  druga, że teraz wymaga pobytu na oddziale intensywnej terapii, gdzie miejsce jest bliżej. Jedzie. Musimy zamknąć czasowo dzwi do przychodni, sterylizacja pomieszczeń,  zmiana ubrań.  W tym czasie mogę udzielac jedynie teleporad. Kolejny telefon, żona podaje, że jej mąż jest w ciężkim stanie. Pytam: - kaszle? -nie. -gorączkuje? -nie. Jadę do domu pacjenta ubrany we wszystkie konieczne środki ochrony. Stan pacjenta faktycznie jest ciężki. Gorączkuje. Kaszle... jest odwodniony, niewydolny oddechowo. Wzywam karetkę. Panowie nie zabierają pacjenta, bo nie mają dokąd, miejsc w szpitalu nie ma, a stan jest na tyle ciężki że nie rokuje przeżycia, zagraża zgonem podczas objazdu województwa w poszukiwaniu miejsca w szpitalu. Nie mam wyjscia, muszę podjąć leczenie w domu. Stosuję kilka metod z leczenia hospicyjnego, nie mam możliwości podłączenia tlenu, bo skąd. Mam nadzieję, ze pacjent nie będzie cierpiał. Później jest spokojniej.Wracam na chwilę do domu, pies od 7.30 nie był na spacerze. Pewnie gdyby umiał,  to spakowałby walizki i się wyprowadził. Nie umie i jest ze mną.  Idziemy na bardzo krótki spacer. Myślę sobie,  że może to dobrze, że nie mam rodziny,  bo by się już rozpadła przez to, że ciągle jestem w pracy. Jadę na nocny dyżur do Szpitala. Po drodze wstępuję do przychodni B, chcę sprawdzić wyniki wymazów zleconych we wtorek. Wczoraj ich nie było.  Dziś system nie działa. Niestety, pacjenci będą w niepewności przez cały weekend. W międzyczasie ok 10 konsultacji dla rodziny, znajomych, znajomych znajomych i ludzi, którzy nie odzywali się od 10 lat.Wchodzę do Szpitala. Przez 14 najbliższych godzin będę odpowiedzialny za zdrowie ok 60 000 osób. Pacjenci przychodzą,  rozpoznaję zaburzenia rytmu serca, biegunki, bole brzucha, złamanie podstawy czaszki i zespoły abstynencyjne, wczoraj przecież były imieniny Jadwigi, trzeba się było skuć jak świnia na cześć żony czy bratowej. Leczę pokornie, pacjentom nie mówię nic oceniającego itp. Nareszczie północ, mam trochę czasu dla siebie. Zjadam zakupionego przed poludniem 7daysa, znajduję chwilę na różaniec, który i tak idzie mi z oporem, a zamiast "módl się za nami grzesznymi" odmawiam "módl się za nami bezradnymi". Zdążyłem odmówić tajemnicę, słyszę dzwonek do drzwi. Ten dźwięk stawia mnie na równe nogi. Młody człowiek,  silny ból brzucha. Podaje, że zjadł grzyby przypominające kanie. Jest w złym stanie. Dzwonię na toksykologię z prośbą o szybkie przyjęcie i zostaje olany ciepłym moczem, mam sobie radzić sam. Na szczęście pomaga mi dyżurny chirurg i bierze pacjenta na Oddział.  W nocy jeszcze kilka interwencji. Dyżur kończę stwierdzeniem zgonu 92latki.Wracam do domu, pies się cieszy. Chwila przerwy. W niedzielę zaczynam pracę o 7.30 i kończę we wtorek o 18. W tym czasie media publiczne za głosem ministra Sasina pewnie wyleją na mnie i moje środowisko pomyje, bo "jesteśmy mało zaangażowani"Jeśli doczytałeś do tego momentu to błagam,  proszę,  zakładaj maskę i nie wychodź z domu jeśli nie musisz. Nie każ mi mówić patrząc prosto w oczy, że ktoś z Twojej rodziny umrze w domu,  bo nie ma dla niego miejsca w szpitalu. To ponad moją wytrzymałość.Systemu już nie ma, zostało chałupnictwo. Słowa premiera spełniają się na naszych oczach.

Dziury w przepisach są po to, by z nich korzystać

 –  "Drodzy Klubowicze.W związku z wprowadzonymi obostrzeniami,siłownia xxx pozostaje zamknięta do odwołaniacoDodatkowo informujemy, że:I dla pozostałych Klubowiczów, od 19.10.2020,w ramach współzawodnictwa sportowego, naterenie siłowni zorganizowany zostanie Pucharxxx.Rozgrywki odbywać się będą od poniedziałku dopiątku w godzinach 6 - 23 oraz od soboty doniedzieli, w godzinach od 6:00 do 22:00 .I Przystąpić do nich może każdy Klubowicz pouiszczeniu opłaty członkowskiej (karnet równieżupoważnia do udziału)."