Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 238 takich demotywatorów

Faceci mają dobrze. Od studniówki aż do wesela jeden garnitur

Faceci mają dobrze. Od studniówki aż do wesela jeden garnitur –  LASKI NA ŚLUBIEFACECI NA ŚLUBIE

Z tego typa śmiały się media, że jak on mógł się oświadczyć w KFC. A KFC, Audi i Puma zdecydowali opłacić wszystkie koszty wesela Uber zaproponował wypożyczenie samochodu klasy premium całkowicie za darmo, a jeden z salonów jubilerskich zrobi na zamówienie oczywiście bezpłatnie obrączki ślubne

Uber zaproponował wypożyczenie samochodu klasy premium całkowicie za darmo, a jeden z salonów jubilerskich zrobi na zamówienie oczywiście bezpłatnie obrączki ślubne –

Kocham wesela! Panna młoda udaje, że jest dziewicą pan młody udaje, że znalazł tą jedyną, rodzice pary udają, że się lubią Jedynie goście są szczerzy. Przyszli się naje***ać i się naje***ują

Jedynie goście są szczerzy. Przyszli się naje***ać i się naje***ują –
archiwum

Wesele, o jakim nie śnili

Wesele, o jakim nie śnili – Niecodzienna ceremonia ślubna odbyła się w  superluksusowym hotelu.Para niczego się nie spodziewała. Występ gwiazdora  na weselu Brytyjczyków został zorganizowany przez dyrekcję hotelu. Nie dość, że niemal cudem udało się doprowadzić do wesela, to jeszcze na ślubie pojawił się nie kto inny jak sam Rod Stewart. Gwiazdor zaśpiewał w Las Vegas specjalnie dla nich

Młoda para pochwaliła się zdjęciem przed i po weselu. Wesela to dobra zabawa, ale głównie dla gości...

Młoda para pochwaliła się zdjęciem przed i po weselu. Wesela to dobra zabawa, ale głównie dla gości... –

Po weselu przeglądałam sobie zdjęcia, które zrobiłam telefonem i trafiłam na to zdjęcie mojego świeżo upieczonego męża Jego mina mówi sama za siebie..

Jego mina mówi sama za siebie.. –

Prawdziwe

Prawdziwe –  Uwielbiam wesela! panna młoda udaje, że jest dziewicą, pan młody udaje, że znalazł właśnie tą jedyną, a rodzice obu stron udają, że się lubią... Tylko goście są szczerzy. Przyszli chlać i chleją

Wesele

 –  Neil Armstrong ląduje na Księżycu. Wysiadaz ładownika i mówi:To jest mały krok dla człowieka, ale dużydla... Zaraz, co to?Patrzy, a parę metrów dalej pali się ognisko,przy którym siedzi trzech facetów.Rozmawiają i pieką kiełbaski. Okazuje się,że są to Ukrainiec, Egipcjanin i Polak.A wy co tu robicie? - pyta zbity z tropuArmstrong.No, ja akurat doitem krowę i jak pieprznęłow Czarnobylu, to aż tu doleciałem - mówiUkrainiec.A ja mówi Egipcjanin - chodziłem popiramidach i tak jakoś mnie przerzuciło.- No a ty? pyta Polaka.- Kurwa, nie wiem. Z wesela wracam

Jeśli nie czujesz się doceniany w swoim związku, to prawdopodobnie doceniany nie jesteś

Jeśli nie czujesz się doceniany w swoim związku, to prawdopodobnie doceniany nie jesteś – Ojczym finansuje ślub przybranej córki, a prawda, którą ujawnia rozrywa mu serce!"Moja przybrana córka 3 sierpnia bierze ślub. Przez ostatnie sześć miesięcy planowanie wesela pochłonęło ją i jej matkę (mówię o „jej matce” ponieważ nie jesteśmy małżeństwem, chociaż żyjemy razem już 10 lat).Córka w zeszłym roku skończyła studia. Opłacałem czesne, pomimo, że był to uniwersytet stanowy, rachunek za naukę wyniósł ponad 40 tysięcy dolarów. Kupiłem jej samochód, by mogła dojeżdżać na uczelnię. Ona nie pracuje. Mieszkała z nami podczas studiów i po ich skończeniu".Od czasu do czasu w naszym życiu pojawiał się jej spłukany, biologiczny ojciec, a ona się do niego przymilała…Mimo, że nie łożył na jej utrzymanie, córka wciąż go kochała i chciała, by był częścią jej życia. Ale on zawsze opuszczał ją łamiąc jej serce. Nigdy nie dotrzymywał żadnych obietnic.Sala weselna mogła pomieścić 250 osób. Za wszystko płaciłem ja.Dałem im listę 20 nazwisk ludzi, których chciałem zaprosić. Powiedziałem znajomym, że dostaną zaproszenia prosząc, by zarezerwowali sobie ten termin.Niedługo przed weselem spotkałem kolegę i zapytałem czy będzie na weselu. Powiedział mi, że dostał powiadomienie o ślubie, ale nie został zaproszony na wesele.Nie chciałem wierzyć. Powiedział, że ma zawiadomienie w samochodzie i mi je pokazał. Faktycznie, była to tylko informacja, że ślub się odbędzie, bez zaproszenia. Mało tego informowali o tym, moja partnerka, córka i jej ojciec. Nie było tam nawet mojego nazwiska!Byłem wściekły. Wróciłem do domu i zapytałem jak mogły mi to zrobić. Dowiedziałem się, że żadna z listy 20 osób nie została zaproszona, bo 250 miejsc to za mało nawet dla ich gości.Czułem się paskudnie.Nic już nie dało się zrobić, bo najważniejsze osoby w moim życiu już zostały obrażone. Moja partnerka powiedziała, że jeśli ktoś nie potwierdzi przybycia to wcisną kogoś z mojej listy, ale gdy to powiedziała poczułem się jeszcze gorzej, jakby dała mi tymi słowami w twarz…Następnego dnia była kolacja z przyszłymi teściami i gościem specjalnym „prawdziwym tatą”. Podczas kolacji córka oświadczyła, że do ołtarza poprowadzi ją „prawdziwy tata”.Spotkało się to z ogólnym poparciem i entuzjazmem. Posypały się ochy i achy : „To wspaniale”, „Jakże to urocze”, „W końcu to prawdziwy tata”.Nie sądzę, bym kiedykolwiek w swoim życiu czuł się bardziej poniżony. Załamałem się, poczułem się zraniony do szpiku kości. Bałem się, że publicznie się rozpłaczę, albo dam upust, tłumionej przez lata, złości. Za wszelką cenę starałem się opanować i kiedy upewniłem się, że jestem w stanie mówić, wstałem i ogłosiłem, że chcę wznieść toast.Słowa wypłynęły ze mnie same, nie pamiętam dokładnie co powiedziałem, ale brzmiało to mniej więcej tak:Dźwięk łyżeczki obijającej się o szklankę. „Zaszczytem było dla mnie, być częścią tej rodziny przez ostatnich dziesięć lat.” Wymiana uśmiechów: och jak słodko… „W tym momencie swojego życia czuję, że mam wobec tu obecnych dług wdzięczności. Otworzyliście mi bowiem oczy na coś niezwykle ważnego.” Ponownie wymiana uśmiechów… „Pokazaliście mi, że moja pozycja w tej rodzinie nie jest taka, jak mi się do niedawna wydawało.”Teraz na twarzach pojawił się wyraz lekkiego zdziwienia i zaniepokojenia. „Dotychczas myślałem bowiem, że jestem głową tej rodziny i jej opiekunem, który cieszy się szacunkiem jej członków i którego prosi się o pomoc, kiedy jest ona potrzebna. Jednak okazało się, że jestem tylko bankomatem, który służy do wypłacania gotówki i niczego więcej. Jako, że zostałem pominięty jako gospodarz uroczystości zarówno na zaproszeniach, jak i podczas ceremonii, zrzekam się także moich finansowych zobowiązań, na rzecz obecnego tu mojego zastępcy – Prawdziwego Taty. Wznieśmy więc toast za młodą parę i ich nową drogę życia.” Dopiłem drinka w otoczeniu pomruków, zduszonych westchnień, gestów niedowierzania i wyszedłem.Czy to samolubne? Miałbym wydać 40-50 tysięcy na ślub, na który nie mogę nikogo zaprosić? Którego nie jestem częścią? Mam dość tego wyzysku. Mam dość mojej pasierbicy, mam dość mojej partnerki. Zablokowałem jej karty kredytowe (nigdy nie pracowała odkąd jesteśmy razem). I tak już pokryłem sporą część wydatków.  Chcecie „PRAWDZIWEGO TATĘ” na zaproszeniach, chcecie żeby prowadził do ołtarza i siedział obok przy głównym stole, w takim razie niech „PRAWDZIWY TATA” za resztę zapłaci. Z tego co słyszałem, moja była partnerka i jej córka chcą „nieco zmniejszyć skalę” przyjęcia i namówić rodziców pana młodego do udziału w kosztach...

Współczesne wesela

Współczesne wesela –

To jest Witek (ten po lewej). Witek to połączenie człowieka z cyborgiem-jest nieśmiertelny. Historia miała miejsce na jednym z wielu wesel gdzie mamy przyjemność poznać bardzo wielu ludzi-lecz Witek długo zostanie nam w pamięci. Więc może przybliżę jego postać w postaci harmonogramu

To jest Witek (ten po lewej). Witek to połączenie człowieka z cyborgiem-jest nieśmiertelny. Historia miała miejsce na jednym z wielu wesel gdzie mamy przyjemność poznać bardzo wielu ludzi-lecz Witek długo zostanie nam w pamięci. Więc może przybliżę jego postać w postaci harmonogramu – godz. 17.40 Witek zjawia sie na weselu niczym dźin z magicznej lampy 17.45 Witek otwiera pierwsza butelke wódki 18.00 ciepłe danie-Witek nakłada każdemu 18.20 Witek kończy rozlewać 3-cią butelkę wódki 18.30 Po co mi ta marynarka? 19.00 Jego towarzysze kieliszka zaczynają odmawiać picia-on się nie poddaje19.30 Pierwszy taniec-ale zaraz, gdzie się podział Witek?!? 19.35 Nasz cyborg wychodzi z kuchni- pił tam już ze wszystkimi 20.00 Huczna zabawa-król parkietu obraca wszystkie ciocie21.00 A teraz idziemy na jednego- mocno widoczne znaki działania alkoholu, ale nie poddaje sie21.45 Witek wypił już z każdym gościem obecnym na weselu 22.30 Witek tańczy na krześle 22.32 o przepraszam-zaczyna wchodzić na stół 23.00 jego kompani sąsiedzi przy stole mówią ze maja już dość23.10 Witek zaczyna pić na drugą nogę z każdym gościem po kolei 00.00 OCZEPINY!!! Witek gwiazdą wieczoru-zespół nie może wyjść z podziwu00.50 Witek pomaga roznosić tort---polejcie jak juz u Was jestem01.30 Witek przekroczył "DAWKĘ ŚMIERTELNĄ" trzykrotnie 02.00 Nieśmiertelnego przyprowadzają do naszego baru;-) Co Ci podać?- www.... wwyyy.... wóóód....-czystej mi polejcie! ale nie w kieliszek-w ta dużą szklankę. - nasz klient nasz Pan! Proszę bardzo Panie Witku, tu są jeszcze owoce na zakąskę. (ilość wódki widoczna na zdjęciu-poszło wszystko)02.30 miło było z Wami ale muszę iść jeszcze napić się z zespołem-tak przynajmniej sobie to przetłumaczyłem z języka marsjańskiego03.00 wszyscy kompani Witka śpią już od 2 godzin w samochodach 03.20 Witek ponownie wkracza na parkiet-prawa fizyki zostały obalone 04.30 zaczynamy się powoli zbierać z barem- Witek osusza stół wiejski 05.10 Koniec wesela-Witek pomaga obsłudze sprzątać... Na moje oko 13 promili... Nie wiem-nie umiem wytłumaczyć jak jest to możliwe, ale jednak- Witek przepił wódkę
archiwum

Sąd w Kolding w Danii skazał 50-leniego mężczyznę na 2,5 roku więzienia za gwałt na własnej córce w czasie własnego wesela. Sprawca tłumaczył, że był pijany i się pomylił - chciał współżyć ze swoją młodą żoną.

Sąd w Kolding w Danii skazał 50-leniego mężczyznę na 2,5 roku więzienia za gwałt na własnej córce w czasie własnego wesela. Sprawca tłumaczył, że był pijany i się pomylił - chciał współżyć ze swoją młodą żoną. –

Pamiątkowe zdjęcie z wesela

Pamiątkowe zdjęcie z wesela –
archiwum

"I żyli długo i szczęśliwie, a życzenia im złożyła sama skarbówka!" Krajowa Administracja Skarbowa wysłała 585 wezwań do nowożeńców z pytaniami dotyczącymi organizacji wesel.

Krajowa Administracja Skarbowa wysłała 585 wezwań do nowożeńców z pytaniami dotyczącymi organizacji wesel. – W odpowiedzi na interpelację WCz. Stanisława Tyszki z Kukiz`15, resort finansów policzył, że "wezwania do nowożeńców wystosowano z terenu działania czterech izb administracji skarbowej - w łącznej liczbie 585". Wezwania te skierowano do nowożeńców w związku z prowadzonymi działaniami w stosunku do: właściciela sali weselnej, zespołu muzycznego, członka zespołu muzycznego, przedsiębiorców prowadzących lokale gastronomiczne oraz podatnika świadczącego usługi obsługi muzycznej imprez.Zdaniem p. Tyszki, wysyłanie tego typu pism podważa zasadę zaufania obywateli do organów państwa. "Dziś wezwania do wyjaśnień wydatków za wesela, jutro wydatków świątecznych" - skomentował na FB p. Andrzej Sadowski z CAS.

Polska edukacja:

 –  Uczeń wie jak używaćsłowa "bynajmniej"i nie stosuje formy"rok dwutysięcznydrugi"MINISTERSTWOEDUKACJINARODOWEJMINISTERSTWOEDUKACJINARODOWEJUczeń zna wszystkichgości weselaw Bronowicach

Skreśliła gości z listy na swój ślub

Skreśliła gości z listy na swój ślub – Ślub i wesele to wyjątkowy czas przede wszystkim dla Pary Młodej, ale istotne jest także to, aby dobrze czuli się zaproszeni gości. Niektórzy goście idą o krok za daleko...Dziewczyna  wyznała, że była zszokowana tym, jakie roszczenia wobec niej mieli goście.Niektórzy uznali, że właściwym będzie to, aby domagać się innego menu w czasie weselaNawet gdybym miała jakieś dziwne fanaberie żywieniowe, to nigdy nie mówiłabym o nich głośno. Moim zdaniem proszenie pary młodej o osobne menu jest zwyczajnie bezczelne. To dodatkowy koszt i spory problem. Jeszcze tego brakuje, żeby im dokładać stresów.Kilku moich gości miało to gdzieś. Ale teraz to ja mam ich w głębokim poważaniu.Wystarczyły 3 takie osoby, żeby popsuć mi nerwyKoleżanka od razu dała mi do zrozumienia, że jako weganka wymaga specjalnego traktowania. Później pojawił się problem z kolegą mojego narzeczonego. On i jego dziewczyna nie jedzą glutenu i laktozy.Sporo nad tym myślałam, ale ostatecznie doszłam do wniosku, że nie dam się tak sterować. Napisałam grzecznie, że nie uda się spełnić ich oczekiwań. Koleżanka zaczęła narzekać, a ta para zignorowała wiadomość. Mogłam podjąć tylko jedną decyzję.Skreśliłam ich z listy zaproszonych. Narzeczony ma im to przekazaćPrzyznam szczerze, że chciałam im dać nauczkę. Może przemyślą sprawę i przestaną się ze sobą tak pieścić. Niech wreszcie zrozumieją, że ich zachcianki nie mogą utrudniać życia innym.Ja jestem z siebie dumnaNiektórzy uznali, że przesadziła. Co Wy sądzicie?

Braliście ślub - czas na miłe wspomnienie tego faktu, o czym chętnie przypomni wam Urząd Skarbowy

 –  NACZELNIK URZĘDU SKARBOWEGO W RYPINIE Rypin. WEZWANIE Działając na podstawie art, 155 ustavvyz dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkow (t•j• Dz. U, z 2018 r. poł„ 800 ze nn.) Nacn,lnik Urzędu Skarbowego w Rypinie, w zwi zawarciem przez Państwa w 2016 roku związku prosi o udzielenie odpowiedzi nastgpujące pytania: I „Gdzie i kiedy odbyłasię uroczystość weselna"? Pros:łg o wskazanie dokładnej daty, adresu wynajętej sali/domu weselnego, 2. Jaką kwotę zapłacili Państwo za wynajem,sali wraz z obsługą uroczystości? Czy o Państwo potwierdzenie zapłaty? 3. Kto zajmował się wystrojem sali dane tych osób. 4. Jaką kwotę zapłacili Państwo za usługę wystroju saliłkościoła•,' Czy otrzymali Pańsť• potwierdzenie zapłaty? 5, Kto zajmował się dokumentacją fotograficznq/ftlmowaniem? Proszę wskałać dane tych 6. Jaką kwotę zapłacili Państwo za usługę fotograficzną/filmowania? Czy otrzymali Państ potwierdzenie zapłaty? 7. Jaki zajmował się oprawą muzyczną Państwa uroczystości weselnej, która odbyła si 2016 roku? Proszę podać pełną nazwę zespołu, 8. Z kim z członków zespołu zawarli Państwo umowę'? W przypadku sporządzenia pisen urnow proszę o przesłanie jej kserokopii, 9. Skąd pozyskali Państwo informację o tym zespole? Proszę wskazać dane osób, które pole Wam zesł.H3ł, adres strony intemetowej lub inne źródło informacji, 10. Jăką kwotę oraz komu Państwo za wykonaną przez zespól usługę oprawy muzyc wesela? W przypadku posiadania potwierdzenia ?ąlaty proszg o dostarczenie jego kserokop I I. Czy polecali Państwo ten zespół innym lub uczestniczyli w imprezach, których OP muzyczną zajmował się ten Proszę wskazać dane tych osób oraz daty imprez. Proszę o udzielenie odpowiedzi w terminie 7 dni od otrzymania niniejszego pisma.
Źródło: Autor: Jacek Kotarbiński
archiwum

Klip z wesela

Klip z wesela – Szukam zespołu tego nagrania. Pomoc mile widziana. Obrazek poglądowy, mniej więcej tak wyglądała kolorystycznie wizytówka zespołu, z tym że w tle były 3 osoby na estradzie. Będę wdzięczny za pomoc. Sam klip też mi utkwił w głowie i z chęcią jeszcze raz bym go obejrzał

Rosyjskie wesela naprawdę są dziwne... (15 obrazków)

archiwum

Gdy weszła do domu, zastała narzeczonego w łóżku z kucharką. Dziś wie, że to wszystko jej wina

Gdy weszła do domu, zastała narzeczonego w łóżku z kucharką.Dziś wie, że to wszystko jej wina – Historii takich jak ta jest wiele, ale być może niektórzy się opamiętają i zaczną doceniać to co mają i zrozumieją,  że dobra materialne, nigdy nie zastąpią szczerej relacji z drugim człowiekiem."Nie chcę dzielić się swoimi zdjęciami, bo nie o to w tym wszystkim chodzi. Musicie jednak wierzyć mi na słowo, że jestem zadbaną 40-latką, która nigdy nie narzekała na brak powodzenia. Lubiłam otaczać się luksusowymi rzeczami i mężczyznami, którzy byli tak samo pewni siebie jak ja. Jednak zacznijmy od początku…Do Warszawy przeprowadziłam się tuż po studiach. Nie wyobrażałam sobie, że pani adwokat z taką aparycją będzie mieszkać w małym miasteczku – wiedziałam, że muszę to zmienić, nie czekając na okazję. Moja mama trochę wtedy chorowała, narzekała na ból brzucha, ale zawsze uważałam, że jest hipochondryczką, dlatego nie zwracałam uwagi na jej płacz, gdy pakowałam ostatnie bagaże do auta. Ojca nigdy nie poznałam i może dlatego nie potrafiłam nigdy stworzyć relacji z mężczyzną, opartej na czułości i zaufaniu.Warszawa przyjęła mnie dość łaskawie, bo już po miesiącu mieszkania kątem u koleżanki z roku, znalazłam idealną pracę dla mnie i mogłam wyprowadzić się do miejsca, które w miarę odpowiadało moim oczekiwaniom. Oczywiście w przyszłości widziałam się w luksusowym apartamencie, ale na razie musiałam ‚przemęczyć się’ w skromnym M-3 w centrum miasta. Szybko zaczęłam odnosić sukcesy, ale nie ukrywam, że moja kariera opierała się na zagrywkach nie do końca fair. Życie mijało mi na ciągłej pracy. Nie spotykałam się z żadnym mężczyzną, nie licząc jednodniowych randek z facetami poznanymi w prestiżowych klubach.Nie myślcie sobie, że byłam aż tak bezduszna – chciałam mieć faceta na stałe, ale żaden nawet w połowie nie spełniał moich oczekiwań. Gdy przekroczyłam 35 lat, zdałam sobie sprawę, że nie spotkam mężczyzny, który będzie mi odpowiadać. Dlaczego? Bo miałam swoje wymagania. Przede wszystkim nie mógłby być to ktoś, kto zarabia mniej ode mnie. Musiałby dobrze wyglądać, umieć się zachować, znać wpływowych ludzi i lubić ‚bywanie’ na salonach jak ja. Gdy straciłam wszelkie nadzieje, wtedy na mojej drodze pojawił się ON. Wydawało się, że idealny kandydat dla mnie. Bogaty z domu, ale i posiadający dryg do interesów. Do tego nie był Polakiem, co w tamtym czasie było dla mnie wyjątkowo atrakcyjne. Paul szybko się we mnie zakochał i już po pół roku na moim palcu widniał pierścionek zaręczynowy. Momentalnie zaczęłam snuć plany odnośnie wesela i szukać idealnego na tę okazję miejsca. Nie zdecydowałam się na Polskę, ponieważ uznałam, że to może być zbyt pospolite. Wybrałam Grecję i pełen klasy pięciogwiazdkowy hotel. Miałam tylko problem z moją rodziną. Kogo niby miałabym z niej zaprosić? Siostry nie lubiłam, bo w wieku 23 lat wyszła za mąż za miłość z liceum. Szybko wpadli i lada moment stała się matką trójki dzieci. Nie znała żadnego języka, a jej Witek zachowywał się jak ostatni buc. Reszta rodziny także pozostawiała wiele do życzenia, dlatego w drodze wyjątku zaprosić chciałam tylko matkę.Spakowałam się na weekend i pojechałam do wioski pod Wrocław, aby odwiedzić matkę i zawieźć jej zaproszenie. Wybrałam się bez Paula, bo jeszcze odwołałby zaręczyny, gdyby zobaczył te skromne dwa pokoje z kuchnią. Długo nie byłam w rodzinnym domu, dlatego zdziwiłam się, gdy drzwi otworzyła mi moja matka, ale wyglądająca jak ktoś zupełnie inny. Od progu rzuciłam jej: „Ty zawsze nie umiałaś o siebie zadbać i dlatego byłaś sama”. Ona spojrzała na mnie zaszklonymi oczami i powiedziała: „Córeczko… Ja umieram”. Stanęłam jak wryta. Nie umiałam zachować się w tej sytuacji. Nie wiedziałam, co zrobić… Te uczucia były mi tak dalekie. Oczywiście zostawiłam jej 5 tysięcy złotych, ale wyszłam z domu. Wsiadłam do auta i zdecydowałam, że wrócę do Warszawy. W czasie drogi w głowie miałam masę myśli. Moja matka chorowała od ponad roku na raka jajników, a ja nie odbierałam od niej telefonów lub krótko ją spławiałam. Nie miała nawet szansy na to, aby się zwierzyć, poradzić i poczuć wsparcie. Czułam się źle i to pierwszy raz w życiu. Płakałam… Też pierwszy raz.Chciałam bardzo wrócić do mamy, ale musiałam to wszystko przemyśleć u siebie w domu przez kilka dni. Czułam się jak dziecko, które zabłądziło we mgle. Te emocje były dla mnie zupełnie nowe. Podjechałam pod dom, weszłam do holu, ale z sypialni dobiegły odgłosy. Powoli otworzyłam drzwi i zobaczyłam MOJEGO Paula w łóżku z naszą kucharką… Z kobietą, która wygląda na 50 lat, mimo że jest młodsza ode mnie. Z kobietą, która ma nieślubne dziecko i żadnych skończonych studiów. Jednak nie wpadłam w szał. Kazałam jej się ubrać i wyjść a mojego narzeczonego zaprosiłam na rozmowę do gabinetu. Długo tłumaczył swoje zachowanie. Usłyszałam wtedy, że brakowało mu kobiety, która dostrzeże w nim mężczyznę, która da mu ciepło, miłość i poczucie, że to jest najważniejsze na świecie. Oświadczył, że miał mi to wszystko powiedzieć, ponieważ razem z Karoliną planują przyszłość. Przyjęłam to spokojnie. Nie wpadłam w szał. Oddałam mu pierścionek. Zadzwoniłam do wspólnika, że biorę pierwszy od 5 lat urlop i zamknęłam się w domu na dwa tygodnie. Od nikogo nie odbierałam telefonów. Zrobiłam rachunek sumienia. Doszło do mnie wtedy wszystko, ale obawiam się, że za późno.Mam 40 lat i zawsze było mi wszystkiego mało i gardziłam ludźmi, którzy nie odnieśli sukcesuWstydziłam się matki, pracującej w cukierni, a przyszłego męża wybrałam na podstawie tego, ile zarabia. Możecie mi nie wierzyć, ale poczułam się tak, jakbym przegrała życie. Siedziałam na marmurowych schodach z lampką drogiego wina w sukience Prady, nie mając tak naprawdę nic. W tym samym czasie, gdy doszło do mnie, jakim potworem się stałam, odwiedziła mnie moja siostra, mówiąc, że mama zmarła 4 dni po moim wyjeździe. Próbowali się do mnie dodzwonić, ale nie odbierałam. Nie wiem, jak potoczy się moje życie, ale czuję się tak, jakbym zaczynała od nowa, mając dług wobec wszystkich ludzi, zwłaszcza wobec mojej mamy, której poświęcenia dla nas nigdy nie doceniałam. Zostawiłam ją w najgorszym momencie, bo nie umiała sobie z tym poradzić. Pisząc to, czuję jakbym nago stała przed Wami wszystkimi i czekała na lincz. Jednak wierzę, że przeczyta to ktoś podobny do mnie sprzed kilku miesięcy i uświadomi sobie, że pieniądze to naprawdę nie wszystko."Błagam, ocknijcie się…