Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 5648 takich demotywatorów

Kilka słów internauty na temat dobrych kanapek:

 –  Dlaczego Polacy którzy notabene zostali wychowani wkulturze "kanapek" robią je tak chujowe i nie poświęcajączasu na to aby zjeść smaczną dobrą kanapkę/bułkę anie jakieś gówno? Rozumiem jeszcze pośpiech, przekąsićcoś na szybko. Ale jak robicie sobie kanapki do pracy,na kolację czy po prostu macie czas to czemu nie zrobićsobie takiej wypasionej?Jak widzę że ktoś robi kanapki na bazie masło markimasło+wędlina i od czasu do czasu pomidor lub ogórek tomi się smutno robi.Dla mnie kanapka/bułka musi być na wypasie. Po pierwszejak robię sobie kanapki to do smarowania używam masłaalbo osełki, ale nie masła typu rama 1kg za 5zł tylko masło.Ewentualnie jakiś sos, majonez, czosnkowy, własnoręcznierobiony. Rama, Delma i inne tego typu gówna nie majasmaku, a jak już jakieś ma to czuć olej. Następnie warzywkona sam dół, preferuję sałatę. Jest mokra, świeża i nadajesmaku. przez co cała kanapka nie jest "sucha" Na sałatęwrzucam kolejne warzywko ostatnio mam fazę na czerwonącebulę więc kroję w cieniutkie paski i układam, ewentualnieogórek. Jeżeli to ogórek to posypuje solą, pieprzem (co ktolubi) Czas na pierwszy składnik czyli przeważnie ser. I tuteż zasada jeżeli ser jest słony, wyrazisty jak np rolada todrugim składnikiem nie może też być cos słonego np salami. Po serze nadchodzi czas na wędlinkę. Na wędlinę lądujekolejne warzywko, ja preferuje pomidora na górze któregoposypuję sproszkowanym czosnkiem. Na to wszystko jeżelido smarowania użyłem masła dodaję delikatnie jakiegośsosu tak o po kropelce tu i ówdzie. Jeżeli robię bułkę/kanapkę zamykaną i np na dół użyłem do smarowaniamajonezu, to na górę uzywam czegoś innego.Ewentualnie pieczywko można przygrzać sobie wopiekaczu, piekarniku aby było lekko chrupiące.I tak po prawdzie różnica czasowa w przygotowaniu jedneja drugiej kanapki to kilka minut.NIETak

Kilka słów o Ministrze Edukacji:

 –  Paweł Lęcki1ti6 nSgoaponsfsocdrizendh.S  · Szanowny Panie Dariuszu Piontkowski. Ja w sprawie tęsknoty. Wszystko wskazuje na to, że Pan odchodzi ze stanowiska. Nie był Pan dobrym Ministrem Edukacji, ale to w sumie nic nowego, gdyż generalnie w Polsce nie było dobrych ministrów edukacji. W zasadzie nie do końca wiadomo, dlaczego tak się działo. Być może dlatego, że mało kto interesuje się tak naprawdę edukacją, choć jednocześnie jest ona najważniejsza na świecie. Taki mamy klimat. Będę za Panem tęsknił, gdyż nie spodziewałem się, że na Pana miejsce można powołać kogoś o wiele gorszego. Niby Anna Zalewska nauczyła nas wszystkich, że gorzej już być nie może, to Pana prawdopodobny następca przebija wszystko. Patrząc z dystansu, to muszę przyznać, że był Pan lepszym ministrem od Anny Zalewskiej, co w sumie nie jest wielką sztuką, ale Pan nigdy nie wzbił się na właściwe dla niej rewiry arogancji. Pan po prostu był i trwał. Od dłuższego czasu widać było Pana zmęczenie sytuacją. Ciągle Pan mówił, że ściany nie zarażają, powtarzał to jak mantrę, mówił o płynach do dezynfekcji, wspominał, że strajk nauczycieli przełożył się na niższe wyniki tegorocznej matury, co mnie szczególnie bawiło, bo nie dość, że strajkowałem, to w czasie pandemii moi uczniowie osiągnęli rekordowo wysokie wyniki. Cóż, być może również dlatego, że z nimi pracowałem nawet wtedy, gdy już skończyli rok szkolny. Jest Pan wybitnym plakacistą. Malował Pan plakaty o pandemii, dawał rady, które nie dają rady w starciu z rzeczywistością, ale po zniszczeniu edukacji w Polsce, którego ostatecznie dokonała Anna Zalewska, sam od sobie w zasadzie Pan niewiele zniszczył. To już jakiś sukces. Próbowałem sobie wyobrazić, że Pana następca, Przemysław Czarnek, czyta bajkę Sroczka kaszkę warzyła, a ciągle wychodzi mi coś w rodzaju Mein Kampf, ewentualnie Króla Edypa. Pan nawet jak coś mówił o LGBT, to trochę tak, jakby Pan nie do końca był przekonany, że w ogóle wie, o czym mówi. W tej sytuacji Pana wieczne nie wiem, okazuje się być czymś wyjątkowym i cennym. Przemysław Czarnek wie i nie zawaha się swojej wiedzy użyć. Pan nigdy nie wpadłby na pomysł, że główną powinnością kobiety jest rodzenie dzieci. Mam wrażenie, że Pan nawet by o tym nie pomyślał. Przemysław Czarnek nie dość, że pomyślał, to jeszcze to powiedział. Pan nigdy nie przyznał, że metodą wychowawczą może być bicie dzieci. Przemysław Czarnek uważa, że niekiedy istnieje konieczność zastosowania przymusu fizycznego, w tym kary cielesnej.Pan nie miał obsesji na punkcie LGBT, robił Pan te swoje konkursy o Żołnierzach Wyklętych, a Przemysław Czarnek oznajmił, że skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka czy jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy wreszcie z tą dyskusją.Co prawda niewiele Pan zrobił, a w zasadzie nic, dla obrony rodziny przed przemocą, alkoholizmem, kryzysem psychiatrii dziecięcej, ale za to Przemysław Czarnek uznał, że rodzinę niszczy Szatan. Pan chodził na mszę święte w czasie pracy, ale nigdy nie wpadł na to, że wrogiem rodziny jest Belzebub. Przemysław Czarnek jako poseł wniósł niewiele od siebie w ramach interpelacji. Pan przynajmniej rysował plakaty i raz w czasie pandemii powiedział do uczniów słowo kochani. Wiem, to musiało być trudne, ale jakoś dał Pan radę. Przemysław Czarnek zgłosił za to interpelację w sprawie lokalizacji krematoriów (spalarni ciał) w bliskim, bezpośrednim sąsiedztwie osiedli mieszkaniowych. Przynajmniej wiemy, że nie będzie krematoriów w pobliżu szkoły. Przemysław Czarnek głęboko interesował się również sprawami duchowymi. Pan tak w sumie niczego nikomu nie narzucał, był dość nienachalny nie tylko w zakresie inteligencji, ale też tak po prostu. Przemysław Czarnek wniósł za to interpelację w sprawie limitu wiernych podczas mszy świętych i innych nabożeństw religijnych. Jak Pan myśli, będą msze święte w każdej szkole codziennie rano? Najbliżej edukacji Przemysław Czarnek był wtedy, gdy wniósł interpelację w sprawie poddziałania: Pomoc w rozpoczęciu działalności gospodarczej na rzecz młodych rolników. W końcu pojawia się słowo młodzi. To może nie będzie tak źle? Przynajmniej wie coś o rolnikach. Nauczyciele oczywiście nic nie zrobią w tej sprawie. Gdyby rolnicy dostali takiego ministra, wyruszyliby kombajnami na Warszawę. Górnicy zeszliby pod ziemię, ewentualnie spalili parę opon i uzyskaliby szybką zmianę na stanowisku. Co ciekawe, Przemysław Czarnek ma być również Ministrem Nauki. Środowisko akademickie przeszło w większości na nauczanie zdalne, więc jeszcze bardziej oderwało się od rzeczywistości. A Pana kolega ma dla nich plany rozwoju zawodowego: zawsze będę przeciwnikiem promocji zboczeń, dewiacji i wynaturzeń. I żaden rektor, i żadna Konferencja Rektorów Szkół Wyższych mi tego nie zabroni. Śmiesznie, nie sądzi Pan? Gdyby na Pana miejsce wszedł choć ktoś w stylu Pana kolegi, Marka Suskiego, byłoby przynajmniej śmiesznie. Poza tym, przecież otarł się o teatr, a szkoła jest czymś w rodzaju teatru. Albo Jacek Sasin. Świetna kandydatura. Zwłaszcza w czasach edukacji zdalnej. Mógłby ją po mistrzowsku przekształcić na korespondencyjną. Łukasz Szumowski znakomicie rozwinąłby lekcje przedsiębiorczości. No i ma wiedzę, jak ekspresowo wyzdrowieć z koronawirusa, bo już poszedł na zakupy. Jakoś tak wyszło, że kończymy naszą znajomość na potencjalnych kandydatach na Pana miejsce. Przemysław Czarnek jest profesorem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Ksiądz Alfred Wierzbicki również. Różnica jest taka, że Przemysław Czarnek nie ponosi żadnych konsekwencji za swoje wywody, a Ksiądz Wierzbicki za to, że wspiera LGBT, nie dzieli ludzi na lepszych i gorszych, nawet wspomina o sensowności związków partnerskich, ma sporo problemów. Szanowny Panie Dariuszu Piontkowski. Powiem Panu zupełnie szczerze. Choć jestem bezwzględnie niewierzący, to na stanowisku Ministra Edukacji z marszu zaakceptowałbym Księdza Wierzbickiego. Uważam, że ma o wiele większe kompetencje w dziedzinie ludzi, niż Przemysław Czarnek. To nie jest wielka sztuka być Ministrem Edukacji. I tak to w zasadzie społecznie jest mało ważne, niestety. Ale gdy Ministrem Edukacji może zostać ktoś, kto zupełnie nie zna się na ludziach, to ja myślę, że nawet w Panu budzi to niepokój. Ani nam witać się, Panie Dariuszu Piontkowski, ani żegnać, żyjemy na archipelagach, a ta woda, te słowa, cóż mogą, cóż mogą Panie Ministrze. Pozdrawiam serdecznie,Paweł.
archiwum

By łowić serca

+18
Ten demotywator może zawierać treści nieodpowienie dla niepełnoletnich.
Zobacz
By łowić serca – Słów bożych prawdą
Źródło: Prosto z Zbrojnej Agencji Detektywistycznej

Nigdy nie lekceważ słów faceta w sukience z firanki, ze złotym pierogiem na głowie

Nigdy nie lekceważ słów faceta w sukience z firanki, ze złotym pierogiem na głowie –
Źródło: nie śpię, wstaję z kolan

W Chełmie powstał mural Roberta Lewandowskiego! Chłopaki z lokalnej drużyny postanowili skierować do Lewego kilka słów

W Chełmie powstał mural Roberta Lewandowskiego! Chłopaki z lokalnej drużyny postanowili skierować do Lewego kilka słów –
0:45

Klasyk...

Klasyk... –  Ziobro SP Jeśli Jarosław Kaczyński nie cofnie swoich słów to wypierdalam. Translate Tweet Jarosław Gowin @Jaroslaw_Gowin A co powiedział?  @ZiobroPL Żebym wypierdalał

Premier Mateusz Morawiecki zatwierdził wczoraj projekt rozporządzenia, dzięki któremu płaca minimalna w 2021 roku wzrośnie do 2800 złotych brutto. W 2020 roku wzrosła do 2600 złotych brutto Rozporządzenie zatwierdzono przez Morawieckiego reguluje także wysokość minimalnej stawki godzinowej. Ma ona wynieść 18,30 zł. Jest to wzrost o 1,30 zł w stosunku do 2020 roku

Rozporządzenie zatwierdzono przez Morawieckiego reguluje także wysokość minimalnej stawki godzinowej. Ma ona wynieść 18,30 zł. Jest to wzrost o 1,30 zł w stosunku do 2020 roku – Czyli ZUS dla przedsiębiorców w górę, ZUS dla pracowników na UoP w górę, firmy w czasie ogromnego kryzysu będą musiały znaleźć środki na tę podwyżkę. Świetny pomysł o jeszcze bardziej świetnej porze. Jarosław Kaczyński obiecuje, że w 2023 roku minimalna płaca wyniesie 4000 złotych brutto. Już mi naprawdę brakuje słów, by chwalić ten wspaniały rząd...

Nie rzucajcie słów na wiatr!

Nie rzucajcie słów na wiatr! –  mar o U7:03• ESluchajcie kochane potrzebujepomocy. Od 4 dni nie mogę siewyproznic probowalam wszystkichziół i leków lecz nim udam sie dogastrologa chciałam was prosic opomoc. Reszta domownikowwyproznia sie normlanie. Co mozebyc tego powodem? Miałam konfliktz koleżanką w pracy i onazakończyła kłótnie słowami "żebyśsię nie zesrała". Czy to może miećcoś wspólnego?
archiwum

Nie wiem jak wam ale mi ten pan z jakichś przyczyn

Nie wiem jak wam ale mi ten pan z jakichś przyczyn – kojarzy się z takim klasowym podpie....czem co to ze wszystkim do pani leci na skargę. Taki co to myśli, że jest lepszy od innych i że go wszyscy lubią, podczas kiedy tak naprawdę nikt go nie lubi. Taki co to zawsze musi mieć ostatnie słowo. Nie znam osobiście ale w odbiorze medialnym, takie właśnie dla mnie wrażenie sprawia. Nie chciałbym tutaj używać jakichś mocnych słów, ale jak w wojsku byłem to mieliśmy jednego takiego pupilka szefa kompanii. Później okazało się że to jakaś rodzina dowódcy jednostki. Gość był chodzącą, nietykalną szumowiną. Najmądrzejszy na świecie i do tego robił nam pod górkę i sprzedawał za wszystko. Nic nie można było z tym zrobić. Pamiętam tą bezsilność. Wracając do pana z demota, może tak mi się tylko kojarzy bo nawet z wyglądu podobny do tej gnidy z woja. Ale cóż, nie ocenia się książki po okładce a ludzi po pozorach. Może gość jest całkiem sp (klawiatura mi się zawiesiła jak chciałem napisać ostatni wyraz i dostałem skurczy lewego kciuka;-)
archiwum – powód

Kiedy faceci rozumieją się bez słów

Kiedy faceci rozumieją się bez słów –
0:20

Jest w tym coś hipnotyzującego

Jest w tym coś hipnotyzującego –
0:26

Jak bez słów powiedzieć "kocham cię"

Jak bez słów powiedzieć "kocham cię" –
archiwum – powód

Co za brud!

Co za brud! – Czyli kilka słów o grzechu - całkiem spoko!

Złote myśli pieseła

 –  Twój pies rozumie kilka słów	w twoim języku, ale ty nierozumiesz ani jednego słowa	w psim języku, więc, możliwe,	że twój pies jest mądrzejszy	od ciebie

Adam Słomka w sobotnim wydaniu Studio Polska nie szczędził ostrych słów dla prowadzących TVP. Interweniować musiała ochrona

Adam Słomka w sobotnim wydaniu Studio Polska nie szczędził ostrych słów dla prowadzących TVP. Interweniować musiała ochrona –
archiwum

Absurdów ciąg dalszy. Rada Języka Polskiego otrzymała listowną prośbę o zajęcie stanowiska w sprawie używania słów "Murzyn" i "Murzynka". Uznali , że "Murzyn" to słowo o negatywnym znaczeniu.

Absurdów ciąg dalszy.Rada Języka Polskiego otrzymała listowną prośbę o zajęcie stanowiska w sprawie używania słów "Murzyn" i "Murzynka". Uznali , że "Murzyn" to słowo o negatywnym znaczeniu. – Wywracają wszystko do góry nogami. Z bandyty i psychicznego Mamrota robią tęczowego bohatera, chwilę później zakazują używania słów obecnych w polskiej mowie od co najmniej 100 lat. Co czeka nas dalej? Normalność zastępuje się dziś nienormalnością.

Już nawet nie wiadomo czy się śmiać czy płakać... Po prostu brak słów

Już nawet nie wiadomoczy się śmiać czy płakać...Po prostu brak słów –  „A kultura tu podobno jest, świadczy o tym nasz wspaniały dom kultury”Drodzy Rodacy! Ukłony ogromne za tę Waszą moc kulturalnych opinii, jaką przekazaliście pod komunikatem z przeprosinami skierowanymi do Krystyny Pawłowicz. Umieszczam ten post dokładnie o 11:25, czyli 24 godziny po publikacji przeprosin. W ciągu tych 24 godzin nie chciałem niczego zamieszczać na facebooku i ani słowem nie komentowałem sądowego komunikatu.A teraz gwoli pełnego wyjaśnienia. W sprawie były 3 wątki. Jeden wątek związany z moją wypowiedzią w Akademii Sztuk Przepięknych w 2017 roku. A dwa kolejne wątki to moja opinia na temat różnych wypowiedzi Krystyny Pawłowicz. Jedna dotyczyła Bono, a druga opinii na temat prezydentów RP. Sąd uznał, że moje określenia typu: "Jest Pani najpodlejszym przykładem człowieka", że jako posłanka ma „podobne pomysły do Gomułki” oraz cechuje ją „sowiecki język i styl życia” są dozwoloną krytyką i w obu przypadkach w drugiej instancji oddalił pozew i nie uznał tych roszczeń za zasadne. Mało tego nakazał Krystynie Pawłowicz zapłacenie zwrotu kosztów procesu w wysokości blisko 10 000 złotych. I pozwólcie, że już dalej nic nie będę pisał, bo moimi wczorajszymi przeprosinami zgodziłem się z wyrokiem i już.Za to pozwólcie, że przedstawię Wam screen wpisów Krystyny Pawłowicz, które ukazały się wczoraj, a więc zanim przeprosiłem, zanim cokolwiek powiedziałem i proszę pamiętać, że tego wpisu dokonała osoba, która pełni stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Więc na koniec zacytuję jeszcze raz: „A kultura tu podobno jest, świadczy o tym nasz wspaniały dom kultury” autorstwa zespołu Zielone Żabki.

„Moja córka i ja byłyśmy na spacerze w Myrtle Beach, by podziwiać zachód słońca. Wtedy ten uroczy, słodki chłopiec podszedł do niej. Pokazał jej ząb rekina, który miał zawieszony na szyi. Powiedział jak ma na imię i ją też zapytał o nie, córka też się przedstawiła.

„Moja córka i ja byłyśmy na spacerze w Myrtle Beach, by podziwiać zachód słońca. Wtedy ten uroczy, słodki chłopiec podszedł do niej. Pokazał jej ząb rekina, który miał zawieszony na szyi. Powiedział jak ma na imię i ją też zapytał o nie, córka też się przedstawiła. – Po czym pożegnali się i rozeszli w przeciwnych kierunkach. Kilka minut później chłopiec wrócił. Biegnąc krzyczał imię mojej córki. Gdy się odwróciła napotkała na jego uśmiech. Zamienili ze sobą kilka słów. Rozmowa głównie dotyczyła jego super fajnego zęba rekina, który najwyraźniej miał niezwykłą moc :) Zanim zaczęli razem spacerować, rozmawiać i ścigać się, poprosiłam jego mamę o pozwolenie na zrobienie tego zdjęcia i taki jest efekt. Nikt tego nie zaplanował, nikt nie powiedział im, żeby się uśmiechnęli i nie było absolutnie żadnego zawahania z ich strony. Kiedy skończyliśmy spacerować i nadszedł czas, aby się rozstać, przytulali się do siebie przez dłuższą chwilę i wymienili około 20-stu pożegnań. To była chwila, w której nie liczył się kolor skóry, nikt nikogo nie oceniał, nie miała znaczenia rasa, nie było między nimi cienia nienawiści. To po prostu niewinna, niczym nie zepsuta ... dwójka dzieci, która spotkała się na spacerze o zachodzie słońca nie przejmując się tym jaki jest świat ... widzieli tylko siebie nawzajem. Nasz świat byłby znacznie lepszy, gdybyśmy zachowywali się jak ta dwójka dzieci."

Kiedy jesteś Piotrem i niby wygrywasz, ale tak naprawdę przegrywasz

Kiedy jesteś Piotrem i niby wygrywasz, ale tak naprawdę przegrywasz –  aranzacji esiem grup ka-baretowych i stand-uperówpowalczy o glowne nagrody-Grand Prix. Gwiazdami wierabat 20 al (dotyczy tylko zakupu w kasach WOK).URIDaniel przeprasza za użycie słów wobecPiotrw dniu 18.12.2016 r. w obecności jego byłych najbliższych, nazywając go,jest śmieciemi psychopatą.Mam nadzieję iż nie będę zmuszony ponownie używać tych słów.Niniejsze ogłoszenie zostaje zamieszczone w wyniku ugody zawartejpomiędzy stronami, zawartej przed Sądem Rejonowym w Wałbrzychu,11.09.2018 w sprawie o czyn z art.216 k.k. sygn.akt. IlI626/2018
Źródło: wykop.pl

Jak do tego doszło nie wiem...

Jak do tego doszło nie wiem... –  Dzień.w którym gwiazda disco polo jest ulubieńcem władzy,zarabia u niej miliony a prawdziwi artyści, krzewiący kulturę wysoką są przez tę władzę poniewierani... Najzwyczajniej brakuje mi słów.by opisać co czuję. To nie może być prawda.obudźcie mnie z tego koszmaru...