Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 710 takich demotywatorów

Dzwoni telefon - Panie, trzecia w nocy! Kto o tej porze wydzwania po ludziach! Kim Pan jest?! – - Dobry wieczór Pani Heleno, jestem ojcem Agatki, pani uczennicy z trzeciej B. Śpi Pani?? Obudziłem?? - Oczywiście, że Mnie Pan obudził, Oczywiście, że spałam! O tej porze to chyba normalne? - A widzi pani, bo my jak raz nie śpimy. Przycinamy kasztany, dziurki robimy w żołędziach, układamy liście w mozaikę, kleimy... - jednym słowem odrabiamy zadany przez Panią temat "Witaj jesień"
Dobra wymówka, nie jest zła –  Facet około 40-tki jechał szosą swoim nowiutkim Porsche. Gdy dwukrotnie przekroczył dozwoloną prędkość, we wstecznym lusterku zobaczył charakterystyczne czerwono-niebieskie migające światełka radiowozu. Pewien mocy swojego samochodu ostro przyspieszył, jednak wóz policyjny nie dawał za wygraną. Facet zdał sobie sprawę, że w ten sposób może przysporzyć sobie wielu kłopotów, przyhamował i zjechał na pobocze. Po chwili podszedł do niego policjant, poprosił o dokumenty, sprawdził je i mówi: - Wie pan co? To był dla mnie długi dzień, zbliża się koniec mojej zmiany, na dodatek jest piątek, trzynastego. Mam dość papierkowej roboty, więc jeśli znajdzie pan jakieś dobre wytłumaczenie na swoją ucieczkę, pozwolę panu odjechać bez mandatu. Mężczyzna pomyślał chwilkę i powiedział: - W zeszłym tygodniu moja żona zostawiła mnie dla jakiegoś policjanta. Bałem się, że chciał mi ją pan oddać. - Życzę miłego weekendu! - powiedział policjant
Każde pokolenie ma swoje sposobyna dobre i spokojne życie –  Ksiądz wygłasza niedzielne kazanie na tematprzebaczenia. Po płomiennej przemowie pytazgromadzonych:- llu z was, bracia, przebaczy swoim wrogom?Połowa wiernych podnosirekę. Niezadowolonyksiądz kontynuuje kazanie.Mija 20 minut i znowu pyta:-Ilu z was, bracia,przebaczy swoim wrogom?Tym razem zgłasza się jakieś80%. Ksiądz, wciążzawiedziony, wraca dokazania. Mija kolejne 20minut. Ksiądz znowu pyta:- Ilu z was, bracia, przebaczySWoim wrogom?Ponieważ każdy już myśli oobiedzie, wSzyscy podnosząrekę wszyscy z wyjątkiemstaruszki z drugiego rzędu. Ksiądz pyta:- Dlaczego pani nie chce przebaczyĆ wrogom?- Nie mam żadnych wrogów.- Jakie to niezwykłe! lle pani ma lat?- 94.- Proszę wyjść na środek i wszystkim powiedzieć,jak doszło do tego, że w takim sędziwym wieku niema się żadnych wrogów. Staruszka nieśmiałowychodzi na środek, bierze mikrofon i mówi- Przeżylam wszystkich SKURWYSYNÓW..Czego i Wam życzę z całego serca!
archiwum
Durny dowcip,przy pełnym pęcherzu. –
 –  Na podwórku siedzi spawacz i spawa rurę.Wokół niego zebrat się wianuszek dzieci.Facet odzywa się do nich:- Dzieci, idźcie sobie stąd. Nie wolno patrzećna spawanie.Jedno z dzieci odpowiada:- A ja mogę wszystko. Mój tata jest politykiem.- Aaaa, politykiem. Czemu nie powiedziałeśo tym wcześniej? Podejdź blizej. Spójrz, jakieto ciekawe!
Jeden mówi: napij się!Drugi mówi: ...dobra! –
I obniżył emerytury o połowę, żeby starsi ludzie nie musieli taskać dwóch ciężkich toreb z zakupami, tylko jedną –
archiwum

Orzeł czy reszka?

Orzeł czy reszka? –
Na szczęście to ustawione nagranie, bo inaczej chłop mógłby dostać zawału –
0:11
Werdykt: Rok pozbawienia wolności, że względu na znikomy stopień zagrożenia moralnego –  O trzeciej w nocy ZONA pocichutku wymknęta się Zmałżeńskiego toża dosasiedniego pokoju.Klawiaturą rozbita 24-calowy monitor, wszystkieptyty CD porysowała ipodeptała. Obudowekomputera i pendrivywyrzuciła przez okno, adrukarkę utopiła wwannie. Potem wrócita dosypialni, do cieptej pościeliprzytulita się z mitościądo boku swego nic niepodejrewającego,śpiącego meża. Byłaprzeświadczona, że jużteraz cały swój wolny czasbedzie przeznaczał na ichmitość.Zasnęla.Do konca życia pozostatyJej jeszcze niecate czterygodziny...
No wiesz - mówi poeta Antoni Słonimski - jesteś bezczelny, to ja ci opowiedziałem ten dowcip! - Jaki dowcip? - pyta Ważyk –
Najzabawniejszy kawał świata. Naukowcy wytypowali go po 20 latach badań – Badanie nad najzabawniejszym żartem na świecie rozpoczęło się ponad 20 lat temu. Zespół naukowców, w tym jeden z doktoratem przeanalizował oceny ponad 1,5 mln ludzi z całego świata. Eksperyment przeprowadzono na stronie internetowej LaughLab. Specjaliści rozpatrzyli ponad 40 tys. żartów. Dwóch myśliwych poszło do lasu. Nagle jeden z nich padł jak długi. Wydaje się, że nie oddycha, a jego oczy sq zaszklone. Drugi mężczyzna wyciąga telefon i dzwoni na pogotowie. Z przejęciem mówi do słuchawki: "Mój przyjaciel nie żyje! Co mam zrobić?". Operator w słuchawce odpowiada: "Proszę się uspokoić, pomogę". A następnie dodaje: "Najpierw upewnijmy się, czy faktycznie nie żyje". Zapada cisza, potem słychać strzał. Następnie dzwoniący pyta: "Ok, co teraz?" - brzmi dowcip, który rozśmieszył najwięcej osób.
- Jakiej narodowości jest amor? - Rosyjskiej- Dlaczego?- Bo lata z gołą dupą, uzbrojony po zęby, strzela do ludzi i mówi, że to z miłości –
- Powiedz mi kochanie, za co ty mnie tak kochasz: za piękną buzię czy za rewelacyjną figurę? – - Za poczucie humoru
 –  premier: trzeba mówić prawdę
 –  Kiedyś ludzie zadali Bogu pytanie:- Dlaczego na Ziemi jest tak dużo niesprawiedliwości,kłamstw, śmierci, zepsucia, przemocy i wojen?Bóg popatrzył ze zdziwieniem na ludzi i zapytał ich:
Delegaci śmieją się z 67-letniej pielęgniarki zakładającej cewnik,a nadskakują 72-letniemu emerytowi, który nie umie sobiezawiązać sznurówek –
0:42
A podobno cierpliwość jest cnotą... –  Para wybrała się na zimowe ferie do małego, romantycznego domku gdzieś w górach. On od razu poszedł do drewutni po drwa do kominka. Po powrocie krzyczy:- Kochanie, jak strasznie zmarzły mi ręce!- Włóż je między moje uda i ogrzej - odpowiada ona czule.Jak powiedziała, tak zrobił i to go rozgrzało. Zjedli obiad i on poszedł narąbać jeszcze trochę drewna. Po powrocie woła:- Kochanie, ależ mi zimno w ręce!- Włóż je między moje uda i ogrzej - odpowiada ponownie dziewczyna.Nie trzeba mu było dwa razy powtarzać. Po kolacji chłopak udał się po zapas drewna na całą noc. Ledwo wrócił, od razu woła:- Jejku, jejku, kochanie, jak mi zimno w ręce!- Ręce, ręce! - nie wytrzymuje dziewczyna. - A uszy to ci nie marzną?
 –  marzenie: Przed bankomatem w Moskwie ciągnie się dwukilometrowa kolejka. W końcu jeden ze stojących mówi:
I tak to bywa w pracy –  Rozmawiają dwaj koledzy:- Co się stało?- Zwolnili mnie z roboty.- A czemu?Bo jak był toast z okazji urodzinszefa to on powiedział:- Niech żyją pracownicy.A ja dodałem:A z czego?