Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 297 takich demotywatorów

Pies wszedł do domu z tysiącem luster. Opowieść z przesłaniem

Pies wszedł do domu z tysiącem luster. Opowieść z przesłaniem – "Dawno temu w małej odległej wiosce było miejsce znane Domem z Tysiącem Luster. Mały bardzo szczęśliwy szczeniak dowiedział się o istnieniu tego miejsca i postanowił je odwiedzić. Gdy doszedł na miejsce radośnie pokonał schody prowadzące do drzwi. Gdy zaglądał do środka jego uszy pilnie sterczały, a jego ogon merdał w nieładzie. Ku jego zdziwieniu zobaczył tysiąc innych szczęśliwych psów, które patrzyły na niego i merdały usilnie ogonami. Uśmiechnął się do nich, a w odpowiedzi ujrzał tysiąc uśmiechów. Pomyślał sobie: "Co za wspaniałe miejsce. Muszę tutaj przychodzić częściej".W tej samej wiosce mieszkał inny mały pies, który nie był tak szczęśliwy. Również i on postanowił odwiedzić to miejsce. Powoli wdrapał się po schodach i wsunął głowę przez drzwi. Zobaczył jednak tysiąc naburmuszonych psów, które wcale nie wyglądały przyjaźnie. Wszystkie psy patrzyły wprost na niego. Postanowił zawarczeć ostrzegawczo. Ale gdy zobaczył, że tysiąc psów warczy na niego był przerażony i postanowił pójść sobie. Schodząc w dół schodów pomyślał: "To okropne miejsce. Nie chcę już nigdy tu wracać".Wszystkie twarze na świecie to lustra. Jakie odbicie widzisz w ludziach, których spotykasz?"
archiwum

Twój pierwszy podcast będzie okropny Twoje pierwsze video będzie okropne Twój pierwszy artykuł będzie okropny Twój pierwszy obraz będzie okropny Twoje pierwsze zdjęcie będzie okropne Ale twój pierwszy program będzie idealny Żadnych błędów i skompiluje się za pierwszym razem To będzie "Hello, world!"

Żadnych błędów i skompiluje się za pierwszym razemTo będzie "Hello, world!" –
archiwum

Znowu te okropne dzieci prowokują biednych księży!

Znowu te okropne dzieci prowokują biednych księży! –

Większość czasu w Red Dead Redemption 2 spędzam na poszukiwaniu psów do pogłaskania Przez to mam okropne wyrzuty sumienia, bo mam psa, który siedzi obok mnie na łóżku i patrzy na mnie tak, jakby wiedział

Przez to mam okropne wyrzuty sumienia, bo mam psa, który siedzi obok mnie na łóżku i patrzy na mnie tak, jakby wiedział –

"Jechałem na złomowisko po części do mojego beznadziejnego samochodu. To cholerstwo zepsuło się w połowie drogi. Byłem tak strasznie wściekły, nie miałem jak go naprawić... Na dodatek utknąłem na jakimś zadupiu, więc rachunek za holowanie byłby na pewno nie mały Nagle jakiś gość zatrzymał się koło mnie, w tym samym momencie, w którym już sięgałem po telefon, żeby zadzwonić po służby drogowe, bo co miałem zrobić

Nagle jakiś gość zatrzymał się koło mnie, w tym samym momencie, w którym już sięgałem po telefon, żeby zadzwonić po służby drogowe, bo co miałem zrobić – Gość podszedł do mnie i spytał czy wszystko w porządku. Wyjaśniłem mu całą sytuację, a on powiedział: "Wskakuj, podjedziemy po te części i naprawimy go. No więc wsiadłem".Po drodze opowiedziałem mu o tym, jak okropne były dla mnie ostatnie kilka tygodni. Koleś zrozumiał, bo to samo spotkało go jakiś czas temu i to dlatego zatrzymał się przy drodze, żeby się upewnić, że wszystko okej. Kupiłem części, wróciliśmy do mojego auta i gość pomógł mi złożyć go do kupy. Próbowałem mu zapłacić, ale nie chciał nic wziąć. Jakiś przypadkowy facet, który podjechał taki kawał drogi, żeby pomóc jakiemuś nieznajomemu.Siedziałem na poboczu w samochodzie jakieś 5 minut po tym, jak już odjechał, i płakałem. Nie mieściło mi się w głowie, że ktoś mógł zrobić coś takiego dla obcego i nie chcieć nic w zamian".

No i stanęło, ale nie to co miało...

No i stanęło, ale nie to co miało... –

Galeria najbardziej chamskich zdjęć, jakie dziś zobaczysz (27 obrazków)

archiwum

Wielu przegrywów narzeka na kobiety: -Roszczeniowe -Atencjuszki -Księżniczki -Materialistki Itp

Wielu przegrywów narzeka na kobiety:-Roszczeniowe-Atencjuszki-Księżniczki-MaterialistkiItp – Ale tak na prawdę to jest wasza wina. Większość przegrywów podlizuje się kobietom, prawi bez przerwy komplementy nawet jak laska jest spasioną 2/10. To wy takim traktowaniem sprawiliście, że kobietom ego wystrzeliło pod sufit. Nawet słabe laski są zasypywane wiadomościami od dziesiątek przegrywów. Wy sprawiliście, że stały się takie pewne siebie "Jak nie masz 190 cm to nawet nie podchodź" choć sama ma 70 kg przy 160 cm. Popsuliście rynek świń, bo lata traktowania ich jak księżniczki i ósmy cud świata sprawiły że mają okropne charaktery. Oczywiście nie wszystkie ale jak większość z nich z łatwością zrobi z was beta bankomaty do wspólnych wyjść. Wy dostaniecie od takich tylko rachunek a taki alfa co ją olewa może liczyć na seks. Sami do tego doprowadziliście

Zdjęcia, po obejrzeniu których poczujesz ogromny dyskomfort (22 obrazki)

Przerażające zdjęcia kobiet, które przesadziły z operacjami plastycznymi i wypełniaczami ust. Czy tylko ja uważam, że to już jest przesada? (15 obrazków)

Dzisiejsza galeria masakrycznie wkurzających zdjęć. Furia gwarantowana (37 obrazków)

Pas z ludzkich sutków - okropne rzemiosło seryjnego mordercy i nekrofila Edwarda Theodora Geina zwanego Rzeźnikiem z Plainfield

Pas z ludzkich sutków -  okropne rzemiosło seryjnego mordercy i nekrofila Edwarda Theodora Geina zwanego Rzeźnikiem z Plainfield –

Ktokolwiek zaprojektował te opakowania, zasługuje na to, by trafić do piekła (28 obrazków)

Takie zdjęcie z Kasprowego Wierchu dodała na Instagrama celebrytka Anna Wendzikowska Rozumiem, że Instagram nie pokazuje prawdy, a ludzie rozjaśniają i kolorują zdjęcia na potęgę, ale to już chyba jakaś przesada. Tej pani wydaje się chyba, że żyje w jakiejś kreskówce. A najgorsze, że ludzie potem myślą, że to prawdziwy widok...

Rozumiem, że Instagram nie pokazuje prawdy, a ludzie rozjaśniają i kolorują zdjęcia na potęgę, ale to już chyba jakaś przesada. Tej pani wydaje się chyba, że żyje w jakiejś kreskówce. A najgorsze, że ludzie potem myślą, że to prawdziwy widok... –
archiwum

Największe absurdy modowe świata. Popatrzcie na te zdjęcia i powiedzcie szczerze, czy to jest jeszcze normalne? (33 obrazki)

archiwum – powód

Podobno Bóg wcielił się w człowieka po to aby znieść okropne tortury i wybawić nas od grzechów.

Podobno Bóg wcielił się w człowieka po to aby znieść okropne tortury i wybawić nas od grzechów. – Nie tylko od grzechu Adama i Ewy. Cierpiał też za grzechy z przyszłości, obojętnie czy postanowimy je popełnić czy też nie. Skoro bóg chciał wybaczyć nam grzechy to dlaczego po prostu tego nie zrobił? Komu chciał zaimponować? Może samemu sobie? Był przecież sędzią, ławą przysięgłych i ofiarą - w jednym.

Początki pani domu w kuchennych rewolucjach - Pani kupi raki! Żywe. Świeżutkie. Dopiero co odłowione - O jej. Ale żywe do wrzątku wrzucać... to takie okropne! - To pani oczy zakryje - Każdemu?

- Pani kupi raki! Żywe. Świeżutkie. Dopiero co odłowione- O jej. Ale żywe do wrzątku wrzucać... to takie okropne!- To pani oczy zakryje- Każdemu? –

Galeria zdjęć, które momentalnie podniosą ci ciśnienie (17 obrazków)

Młody Arab spytał ojca: "Tato, co to za dziwna czapka, którą masz na głowie?". Ojciec odpowiedział: "To kefija, mój synu. To chroni nas przed nieznośnym słońcem na pustyni"

Młody Arab spytał ojca: "Tato, co to za dziwna czapka, którą masz na głowie?". Ojciec odpowiedział: "To kefija, mój synu. To chroni nas przed nieznośnym słońcem na pustyni" – "Tato, a co to za dziwne ubranie?" - spytał znowu."To djellaba. To chroni nas przed gorącym wiatrem pustyni.""Tato, co to za okropne szmaty masz na nogach?""One chronią nas przed rozpalonym piaskiem pustyni."Chłopiec zrobił duże oczy, a potem spytał:"Wytłumacz mi więc, po cholerę nosisz to wszystko w Londynie?".

42-letni Michał skarży się, że zarabiając 4,5 tysiąca na miesiąc, ledwo starcza mu na życie. Czy słusznie?

42-letni Michał skarży się, że zarabiając 4,5 tysiąca na miesiąc, ledwo starcza mu na życie. Czy słusznie? – Rozżalony 42-letni Michał tak zaczął list do redakcji Gazeta.pl:„Gdy słyszę jak mówią, że do sukcesu człowiekowi potrzebne są dobre studia, praca oraz rodzina, to zastanawiam się, co oni wiedzą tak naprawdę o życiu. Wychowałem się w normalnej rodzinie, ojciec był inżynierem, matka pracowała w administracji. Żadna patologia, zero alkoholizmu, czy bijatyk. Rodzice żyli na całkiem niezłym poziomie, spokojnie mogłem się uczyć i pójść na studia. Też wybrałem Politechnikę. Skończyłem studia, zacząłem pracę na jednym z obiektów we Wrocławiu jako technik. Poznałem ukochaną, ślub, dwoje dzieci, kredyt na mieszkanie w bloku.”„Niby wszystko dobrze, ale ledwo wiążemy koniec z końcem. Żona pracuje dorywczo, bo dzieci często chorują, więc częściej siedzą w domu, niż w przedszkolu. Nie mamy w pobliżu rodziców, którzy mogliby się nimi zająć. Ja zarabiam 4,5 tys. na rękę, po sześciu latach pracy nie jest może najgorzej, ale i nie ma szaleństw, jak się spłaca kredyt i utrzymuje 4 osoby, w tym dwójkę chorowitych dzieci. Z ogromnym niepokojem obserwuję, że coraz częściej zdarzają się miesiące, gdy przez ostatni tydzień jemy tylko makaron i skromne zupy, bo na nic więcej nie starcza. Sezonowa zmiana obuwia czy ubrań dzieci to czarna chwila dla naszego budżetu.”„Życie niestety każdemu układa się inaczej i nie wystarczy jedynie dopasować się do schematów. Zdrowie, pomysł, perspektywy, umiejętności, zainteresowania, determinacja i znajomości – czynniki, od których zależy sukces, można wymieniać w nieskończoność.Niestety jesteśmy „zbyt bogaci”, by ubiegać się o jakąkolwiek pomoc, ale zbyt biedni, by nie musieć zamartwiać się każdego dnia, czy w tym miesiącu uda nam się zapłacić wszystkie rachunki. Niezależnie jak ciężko pracuję, jestem bliski katastrofy finansowej. Kalendarz i ołówek – to dwa najbardziej znienawidzone przedmioty w moim życiu. Gdy zamykam oczy, widzę swoją żonę, która z poszarzałą twarzą podlicza kolejne słupki z wydatkami. Przekładanie, który rachunek pilniejszy, gdzie zalegamy z płatnościami dłużej, komu dać, chociaż część kasy, by dali nam trochę więcej czasu.”„Wiem, że są ludzie biedniejsi ode mnie, ale im nie współczuję. Oni łapią się na wszelkie zasiłki i zapomogi. Ich dzieci dostają dofinansowanie obiadów w szkole, 500 plus na każde dziecko, bony na ubrania i żywność. Czemu im, ludziom, którzy często nie pracują, nie starają się, nie martwią, państwo pomaga, a mi nie? Czemu ja ze wszystkim muszę sobie radzić sam? Mam rzucić pracę, by otrzymać pomoc?” „Takich ludzi jak ja nazywa się dziś „pracujący biedni”. Balansujemy na krawędzi ubóstwa, starając się radzić sobie samodzielnie. Walczymy z wiatrakami, bo ciągłe podwyżki coraz bardziej spychają nas niżej i niżej. To całkowicie niesprawiedliwa i beznadziejna sytuacja. Okropne doświadczenie. Najgorsze jest to, że my „pracujący biedni”, jesteśmy niewidzialni dla państwa i statystyk. Dostrzeżcie nas w końcu!”