Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 2228 takich demotywatorów

poczekalnia

Areszt za wjazd na e-lekcję

Areszt za wjazd na e-lekcję – Teraz władza nawsadza małolatów i zbawi nas od katastrofy gospodarczej (Tarcza 4.0).
Źródło: Sekurak, tarcza antykryzysowa 4.0
poczekalnia

Lekcje Online Oczekiwania vs. rzeczywisość!

Lekcje OnlineOczekiwania vs. rzeczywisość! – Ta nieśmiałość, ta trema. ehh~~
archiwum – powód

Nauczyciel z Iranu przyjeżdża do małej wioski tylko po to, aby dawać lekcje jednej uczennicy, używając swojego auta jako tablicy

Nauczyciel z Iranu przyjeżdża do małej wioski tylko po to, aby dawać lekcje jednej uczennicy, używając swojego auta jako tablicy –

No co za ludzie...

 –  Mieszkam w Niemczech. Napisała do mnie na fejsie jakaś kobieta z Polski z pytaniem czy znam niemiecki. Odpisałem, że tak i spytałem o co chodzi. A ta odpisała, żebym pomógł jej dziecku z zadaniem domowym z niemieckiego i wysłała kilka stron z gramatyki. I dopisała „wystarczą tylko odpowiedzi". Niektórym jak widzę już zupełnie odjebało od tego siedzenia w domu.

Ciągle lepsze niż lekcje w TVP

Ciągle lepsze niż lekcje w TVP –

Piękny post i słowa uznania dla personelu szpitalnego:

 –  Piękny post i słowa uznania dlapersonelu szpitalnego:Jędrzej Majka w podróży jestw miejscu: SzpitalUniwersytecki w Krakowie.20 kwietnia o 12:11 Kraków,województwo małopolskie · O...Ozdrowieniec. Tak od dziś mogę o sobiemówić. Jak zawsze miałem dużo szczęścia ispotkałem dobrych ludzi na drodze. Poczterech tygodniach w szpitalu, gdzie mnienaprawiano, wygląda na to, że pokonałemCOVID-19. Choć dwa testy ujemnepozwalają mi dziś opuścić szpitalne łóżko, totrochę szkód koronawirus pozostawił.Nie wiem gdzie i kiedy załapałem tośmiertelne świństwo. Najpierw dziesięć dnichorowałem w domu, w ostatnich było jużbardzo źle. Gorączka czterdzieści stopni.Telefon w ręce i szukanie pomocy. W takichsytuacjach człowiek doświadcza w jakimkraju żyje. Do tej pory minister zdrowia zpodkrążonymi oczkami wzbudzał mój podziwi szacunek. Kiedy zachorowałemzrozumiałem, co to za kraina kłamstwa iobłudy. Telefon do NFZ – kpina. Sanepid,kontakt z którym należy zaliczyć do cudu,odmówił zrobienia testu na koronawirusa.Fakty są takie, że przez długi czas testywykonywane były tylko w ustach politykówpodczas konferencji prasowych i w orędziachdo narodu. Niewiele brakowało adołączyłbym do grona tych, którzy niedoczekali się na zrobienie testu, którym wkarcie zgonu wpisano: niewydolnośćoddechowa. Kiedy w nocy zadzwoniłem napogotowanie, informując że już dłużej niewytrzymam z tak wysoką gorączką iduszącym kaszlem, odmówiono wysłaniakaretki, bo stanowiłem zagrożenie. Mojalekarka rodzinna (jej przede wszystkimzawdzięczam, że żyję), lecząc mnie przeztelefon od początku podejrzewała z jakimwirusem mamy do czynienia. Przez kolejnedni usiłowała załatwić wykonanie testów –bezskutecznie. W końcu, jako szczęściarz,trafiłem do Szpital Specjalistyczny im.Stefana Żeromskiego (Oddział Zakaźny). Tuzrobiono mi testy i kolejnego dniausłyszałem, że wynik jest dodatni. Stamtądprzewieziono mnie do Szpital Uniwersyteckiw Krakowie (Oddział Pulmonologiiprzekształcony w COVID-19).Nie mam słów, by wyrazić wdzięcznośćlekarzom i wszystkim pracownikom obuszpitali. Profesjonalizm to nie wszystko.Przez ten miesiąc otoczony byłem wspaniałąopieką. BARDZO ZA WSZYSTKODZIĘKUJĘ!!! Zawsze będę stał po Waszejstronie. Szkoda, że nie wiem jak wyglądacie.Każdego dnia spotykaliśmy się wielokrotnie,a Wy zawsze przychodziliście w tychkosmicznych strojach, albo zapakowani wpomarańczowe wory, w których ciężko byłowam oddychać. Mimo ciężkich warunków,niebezpieczeństwa zarażenia się ode mnieśmiertelną chorobą, zawsze przychodziliściez pomocą i dobrym słowem. Dziękuję Wamza niezwykłą atmosferę w tych ciężkichczasach zarazy.Leżąc półprzytomny na szpitalnym łóżku,obserwując jak kolejne krople antybiotyku wkroplówce wskakują w moją żyłę,rozmyślałem o życiu. A jeśli to koniec?Pomyślałem sobie wówczas, że miałemnaprawdę dobre życie, poznałemwspaniałych ludzi, widziałem miejscaniezwykłe, jadłem wspaniałości i piłem dobrewino.Przyjaciele. Jestem szczęściarzem, że mamWas wokół siebie. Wiem, że zawsze mogę naWas liczyć, czasem nawet w nadmiarze.Kiedy w świąteczny poranek dostałem dołóżka wielką skrzynię ze świątecznymipysznościami, łezka w oku się zakręciła. Niewszyscy wiedzieli, że choruję, ale jakdowiadywały się o tym kolejne osoby,natychmiast zasypywały mnie wsparciem,modlitwami i chęcią pomocy. Od Gdańska doZakopanego. Od Sydney do Nowego Jorku.W życiu wszystko jest po coś. Przyjmujęzatem i tę lekcję. Mam poczucie drugiegożycia, więc będę z niego korzystać jeszczebardziej. A że jestem teraz posiadaczemcennego osacza, będę się nim dzielić.Do zobaczenia na lotniskach i dworcach, wbibliotekach i na uniwersytetach, zapewne wnieco „innym" już świecie. Oby lepszym.Jędrzej MajkaDEMOTYWATORY.PL
archiwum – powód

Pamiętasz z podstawówki lekcje fizyki

Pamiętasz z podstawówki lekcje fizyki – Kiedy nauczyciel pokazywał kostki o tym samym rozmiarze a innej wadze? Wow, większość z Was oblała fizykę z poziomu pierwszych lekcji czwartej klasy!
archiwum

1 filmik z angielskim

1 filmik z angielskim – A nauczyłem się więcej niż przez cale życie w szkole
Źródło: Elanguages na YouTube

I tak się żyło

 –  Siedzimy z dzieciakami na kwarantannie i nagle wywiązuje siętaka rozmowa:-A kiedy byłeś mały to też miałeś e-lekcje?-Nie było wtedy e-lekcji-Przez Messengera się kontaktowaliście?-Nie było żadnych Messengerów-SMS-em dostawałeś zadania domowe?-Nie, nie miałem wtedy jeszcze komórki-To co było?-Nic. Na telefon stacjonarny można było zadzwonić.-To musiało być dawno temu?-No tak.Póżniej w tv leciał jakiś stary film i była scena jak babka pierzena tarzeSyn pyta: i co, tak praliście? Nawet pralek nie było?Jestem dinozaurem...

Etapy odmrażania życia prywatnego:

 –  Próbujesz założyć normalne spodnie Godzisz się z myślą, że jednak nie dokończysz tych puzzli ze sklepieniem kaplicy sykstyńskiej Zmniejszasz dystans do partnera/partnerki, z którym/g mieszkasz do jednego metra Po raz pierwszy od 3 miesięcy wkładasz stanik Zaczynasz tak już poważnie myśleć, że przydałby ci się karnet na siłownię czy coś Dotykasz swojego nosa po raz pierwszy od miesiąca Nie wstrzymujesz oddechu, przechodząc obok drugiej osoby ASZ dziennik ETAP -15 Jakiś jogging czy coś Zdalne lekcje w ZTM: komunikacja miejska - istota i podstawy działania dla początkujących Unsub kanałów o jodze na YouTube Planujesz egzotyczną wyprawę do Piaseczna Myślisz, o tym, że ciężko będzie wrócić do pracy, ale na szczęście już jej nie masz Zostawiasz na telefonie tylko jedną z 4 apel< dowożących jedzenie Powoli ograniczasz rozmowy z rodziną, by było jak dawniej ETAP III Prawie dopinasz normalne spodnie Jest ci przykro, bo naprawdę miałeś zamiar zaoferować pomoc na grupie Widzialna Ręka, no ale teraz to już za późno Matka nie krzyczy, jak się wygadasz, że zaprosiłaś kogoś do domu Wiadomości TVP wracają do emisji pasków o pazernych lekarzach Dzwonisz do swojego dostawcy pizzy i zrywasz z nim relację. Zaznaczasz, że to nie jego wina Zapominasz, jak się piecze chleb Powiadomienie od Map Google "Zobacz, jak ci minął maj" już nie wkurwia ASZ ziennik WinFLAP IV Kupujesz nowe spodnie Kasłanie ludziom prosto w otwarte usta już nie jest faux pas Mycie rąk po toalecie ma niższy priorytet Wreszcie można znowu lizać poręcze w tramwajach i deski klozetowe w samolotach ASZ dziennik

Lekcje z Korwinem:

 –

Nauczycielka geografii robi lekcje zdalne na YouTubie dla swoich uczniów, nagrywając je razem ze swoimi świnkami morskimi

Nauczycielka geografii robi lekcje zdalne na YouTubie dla swoich uczniów, nagrywając je razem ze swoimi świnkami morskimi – Jest merytorycznie, zabawnie, a i dzieciaki na pewno chętniej oglądają niż "Szkołę TVP".

W końcu musi być taki sam poziom jak na poprzednich lekcjach

W końcu musi być taki sam poziom jak na poprzednich lekcjach –  Lekcje muzyki w TVP od jutraprowadzą siostry Godlewskie
archiwum

Rajdowanie e Lekcji

Rajdowanie e Lekcji –
archiwum

E lekcje w Polsce ! #2

E lekcje w Polsce ! #2 – E lekcje w Polsce ! #2
archiwum

To jest Zygmunt. Zygmunt uczy fizyki.

To jest Zygmunt. Zygmunt uczy fizyki. – Zygmunt ma szczęście, ma pracownię fizyczną, a w niej pomoce naukowe pamiętające czasy PRL. W wielu szkołach nie ma nawet tego, więc Zygmunt jest zadowolony. Dyrekcja jest zadowolona z Zygmunta, bo Zygmunt "jest", co samo w sobie jest wielkim osiągnięciem, bo są poważne braki nauczycieli fizyki. Znalezienie nauczyciela-ścisłowca zaczyna graniczyć z cudem. Zygmunt kiedyś miał pasję do nauczania. Wymyślał ciekawe lekcje, jeździł na szkolenia, z własnej kieszeni płacił za kolejne podyplomówki. Teraz ma 55 lat i pracuje na dwa etaty żeby spłacić kredyt na remont domu i  pomóc młodszemu synowi utrzymać się na studiach. W szkole jest już raczej z przyzwyczajenia - gdyby był młodszy, to pewnie szukałby pracy w sektorze prywatnym. Teraz już mu wszystko jedno, leci na autopilocie w oczekiwaniu na emeryturę. Jak będzie za mała, to jeszcze trochę popracuje w szkole, fizyka przyjmą z pocałowaniem ręki, bo młodym ten zawód się nie opłaca.
archiwum

Cuda wyborcze

Cuda wyborcze – przez ostatnie pięć lat Pierwsza Dama nie istniała, nie wypowiadała się, nie miała zdania. Teraz nagle prowadzi lekcje niemieckiego, a zaraz potem pędzi montować przyłbice. Nawet nie zdążyła się przebrać.