Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 35 takich demotywatorów

Gdy chodzi o ludzkie życie, wtedy ciężko trzymać nerwy na wodzy Na gdańskiej Zaspie wykrwawiający się mężczyzna próbować wezwać pomoc, lecz zemdlał. Wtedy na ratunek przyszedł przechodzień, który chwycił za telefon i w ostrych słowach rozmawiał z dyspozytorką. Oto jej zapis:

Na gdańskiej Zaspie wykrwawiający się mężczyzna próbować wezwać pomoc, lecz zemdlał. Wtedy na ratunek przyszedł przechodzień, który chwycił za telefon i w ostrych słowach rozmawiał z dyspozytorką. Oto jej zapis: – "Czy pani jest niedorozwinięta?" - Proszę się lepiej ruszyć, bo człowiek naprawdę się zaraz wykrwawi - mówi mężczyzna. - Proszę pana. Ja się bardzo chętnie ruszę, gdy dowiem się, gdzie mam jechać - odpowiada dyspozytorka.Zawiadamiający: Startowa 23, klatka A... Niech pan usiądzie.Dyspozytorka: Co tam się dzieje? Z: Człowiek krwawi. Nie wiem, co się dzieje, nie jestem lekarzem. Po co to głupie pytanie? Proszę przysłać karetkę.D: To zapytaj pan, co się stało. Z: Nie wiem, co się stało... Pękła butelka tak?... leci... żyła... No naprawdę człowiek padł, mogło mu przeciąć żyłę. No nie wiem, po co zadawać głupie pytania... Startowa 23A.D: Zapyta się pan o wiek tej osoby?Z: Ale padł! Rozumie pani?! Czy pani jest niedorozwinięta?! Startowa 23A, dzwonię po karetkę i proszę przyjechać, bo będzie pani odpowiedzialna za to, co się tu stało... Ku***!D: Na chwilę obecną, to pan jest ku*** mać odpowiedzialny.Z: Na chwilę obecną, to pani jest odpowiedzialna, bo to pani zadaje pytania. Ja mogę się rozłączyć i gó*** mi zrobicie. Dlatego proszę przyjechać na Startową pod 23 A, bo człowiek naprawdę się wykrwawi. D: Mhmm...Z: Dostaje już jakichś palpitacji. Rozumie pani to? Czy jest jakaś pani niedołężna?D: To proszę go położyć na boku, żeby nie uderzył głową o beton. Z: Dobra, 23A, ile minut mamy jeszcze czekać? D: Aż się zwolnią karetki i podjadą. Z: Aż się zwolnią... To jak się zwolnią, to proszę pani imię i nazwisko. (...) Poda pani swoje imię i nazwisko? D: Dyspozytor 92. Z: Dyspozytor 92. Dobra, to jak długo trzeba czekać?D: Mhmm... Zgłoszenie jest przyjęte. Proszę oczekiwać na najbliższą wolną karetkę.Z: Dobra, nara.  "Zgłaszający był nadzwyczaj agresywny".Ostatecznie ranny został przewieziony do szpitala. Dzięki interwencji lekarzy, mężczyzna przeżył i wraca do zdrowia

Stali na peronie metra Nagle wydarzył się dramat

Stali na peronie metraNagle wydarzył się dramat – Kobietę nieświadomie zepchnął na tory mężczyzna,który zemdlał na peronie podziemnej kolejki.Pociąg wyłonił się z tunelu chwilę późniejNa szczęście maszynista szybko orientuje się w sytuacji i zaczyna gwałtownie hamować. Zatrzymuje się dosłownie parę metrów przed leżącą kobietą

Dramat w 3 zdaniach

Dramat w 3 zdaniach –  Pani doktor założyła mi opaskę uciskową i nasadziła igłę.- Nie mdleje pan przy pobieraniu krwi?- Dawno nie miałem pobieranej, ale nie, hehe, skądże!Wbiła igłę i chyba gdzieś wyszła, bo następne co usłyszałem to jej głos zza kilku ścian:- Oho, mamy tu kłamczuszka!
archiwum

Prawie 3 lata temu Ajax Amsterdam wrzucił na swój kanał film z 2 najbardziej obiecującymi talentami z ich akademii - Matthijs de Ligt i Abdelhak Nouri

Prawie 3 lata temu Ajax Amsterdam wrzucił na swój kanał film z 2 najbardziej obiecującymi talentami z ich akademii - Matthijs de Ligt i Abdelhak Nouri – Ten pierwszy strzelił wczoraj bramkę w półfinale Ligi Mistrzów i jako kapitan był bliski wprowadzenia klubu do finału rozgrywek, pokonując wcześniej Real Madryt czy Juventus Turyn. Drugi, no cóż, nie miał takiego szczęścia. Nadal leży w szpitalu w stanie wegetatywnym po tym jak zemdlał podczas meczu towarzyskiego i doznał urazu mózgu spowodowanym niedotleniem po ataku serca.

Mężczyzna walczył o życie, a tłum filmował

Mężczyzna walczył o życie,a tłum filmował – Holenderskie służby są zażenowane i oburzone postawą gapiów, którzy filmowali akcję reanimacyjną w restauracji.Historię opisał policjantRazem z karetką pogotowia został wezwany do jednej z restauracji, gdzie podczas kolacji zemdlał mężczyzna. Jego serce przestało bić, więc żona próbowała go reanimować. Przybyłe na miejsce służby pospieszyły z pomocą.Ratownicy medyczni przeprowadzali akcję reanimacyjnąTo nie może być prawda. Leży tam umierając, a oni po prostu go filmują? - mówiła załamana kobietaNa zewnątrz restauracji zebrał się tłum przechodniów. Ok. 20-30 osób bez żadnego skrępowania zaczęło wyjmować telefony komórkowe i nagrywać całą sytuację.Nie mógł uwierzyć w to, co widział. Oficer wybiegł na zewnątrz i powiedział grupie nagrywających, że okazują kompletny brak szacunku, potem kazał im się rozejść. Policjant nie jest w stanie zrozumieć postawy przechodniów.Na szczęście akcja ratunkowa przebiegła pomyślnie i udało się uratować mężczyznę"Postępowe społeczeństwo..."

Pewnego razu w Kostaryce, kierowcy na ulicy byli zatrzymywani przez tego psa, który za wszelką cenę chciał zwrócić czyjąś uwagę. Zawsze ignorowany, w końcu wzbudził czyjeś zainteresowanie

Pewnego razu w Kostaryce, kierowcy na ulicy byli zatrzymywani przez tego psa, który za wszelką cenę chciał zwrócić czyjąś uwagę. Zawsze ignorowany, w końcu wzbudził czyjeś zainteresowanie – Pies zaprowadził mężczyznę do krawężnika jezdni, gdzie leżał nieprzytomny człowiek - właściciel psa jak się potem okazało. Mężczyzna był bardzo ubogo ubrany, więc żaden z przechodniów się nim nie zainteresował, myśląc, że to pijak zasnął. Szybko wezwano pogotowie - mężczyzna po prostu zemdlał nagle. Aż do szpitala w ambulansie, właścicielowi towarzyszył jego wierny pies

Gdyby taka scena pojawiła się w jakiejś durnej amerykańskiej komedii uznałbyś, że scenarzystów poniosła fantazja

Gdyby taka scena pojawiła się w jakiejś durnej amerykańskiej komedii uznałbyś, że scenarzystów poniosła fantazja –  Przeprowadzałem cesarskie cięcie, asystował mi student na kacu. Dziecko przyszło na świat.A gdy zabierałem się do zszywania, student zemdlał, a jego twarz trafiła prosto w otwarte podbrzusze pacjentki - wspomina w swojej książce Adam Kay. Nikt tak jak on nie opowiedział jeszcze o służbie zdrowia. Nawet Patryk Vega

Wnuk sprzedał swój samochód i cały rok ciężko pracował, aby sprawić taką niespodziankę swojemu dziadkowi:

 – Fred Lamar kupił swojego chevroleta w 1958 roku. Do 1976 roku pojazd był regularnie używany przez całą rodzinę, po czym na stałe zagościł w garażu. We wrześniu 2016 roku, wnuczek Freda, Cameron Dedman, postanowił spełnić wielkie marzenie dziadka i dać jego samochodowi nowe życie. Jak mówi, długo oszczędzał na renowację, aby projekt mógł zostać zrealizowany, sprzedał nawet swoje auto. Wszystko udało się skończyć na 81 urodziny dziadka.Miłość do samochodów jest wpisana w rodzinną tradycję Dedmana. Jego ojciec i dziadek pasjonowali się wyścigami samochodowymi, sami składali też własne „hot roadery” – czyli przerobione na potrzeby wyścigów, klasyczne modele aut. Cameron najwyraźniej odziedziczył zamiłowanie do czterech kółek. Nie tylko odnowił stare auto dziadka, ale dodał także do niego klimatyzację, pikowane siedzenia czy dywaniki. Auto zyskało nowy kolor, ulubiony przez dziadka, rubinowy.„Kiedy byłem mały, dziadek zawsze obiecywał, że naprawimy jego auto” – zdradza Dedman. Aby niespodzianka się udała, Cameron musiał zwodzić dziadka, by ten nie zorientował się, że remont jest w toku.  „Za każdym razem, kiedy dziadek pytał, czy przysiądziemy do auta, odpowiadałem, że jestem zajęty, ale że niedługo się tym zajmiemy” – dodaje.Nad samochodem pracował rok, udało mu się wszystko utrzymać w sekrecie przed seniorem.Po skończonym remoncie, wnuczek zasłonił dziadkowi oczy i zaprowadził do auta.„Szczerze mówiąc, dziadek prawie zemdlał. Musiałem go podtrzymywać, by utrzymał się na nogach. Nie wierzył, że to jego auto” – relacjonował Dedman w rozmowie z portalem Inside Edition.„Nie spodziewałem się, że jego reakcja będzie tak dramatyczna”. Dedman zapowiada, że jak tylko na dworze zrobi się ciepło, zabiorą chevy w trasę

Prokurator przesłuchiwał starszą panią w czasie procesu. Jej zeznania zaszokowały całą salę

Prokurator przesłuchiwał starszą panią w czasie procesu. Jej zeznania zaszokowały całą salę – Małe miasteczka mają tę wadę, że wszyscy się w nich znają, a przed czujnym okiem starszyzny dosłownie nic się nie ukryje…Starsza pani, która jest jej główną bohaterką, za nic miała stanowiska zajmowane przez „chłopców” z jej okolicy. W czasie pewnego procesu w jednym z amerykańskich miasteczek miała zeznawać starsza kobieta. Sprawa nie była poważna, a ona została powołana jako pierwszy świadek.W procesie brał udział prokurator z jej miasteczka. Gdy podszedł do starszej pani i zadał jej pierwsze pytanie, otrzymał wiadomość, której na pewno się nie spodziewał.Pani Jones, czy pani mnie zna?"Tak, tak znam cię dobrze panie Williams. Znam cię odkąd byłeś małym chłopcem i szczerze mówiąc bardzo mnie rozczarowałeś. Kłamiesz, oszukujesz swoją żonę, manipulujesz ludźmi i tak naprawdę niczego nie osiągnąłeś, bo tu utknąłeś. Tak, znam cię."Prokurator był w szoku. Nie miał zielonego pojęcia, co odpowiedzieć… Pod wpływem tego, co usłyszał zdołał wykrztusić tylko:Pani Jones, a czy zna pani obrońcę oskarżonego?"Oczywiście, że znam. Znam pana Bradleya. Jego również znam odkąd był małym chłopcem. Jest leniwy i ma problemy z piciem. Nie potrafi zbudować trwałego związku z żadną kobietą, a jego praktyka prawnicza jest jedną z najgorszych w tym stanie. Zdradzał swoją 2 żonę z trzema różnymi kobietami naraz. Jedną z nich była twoja żona. Tak, znam go."Obrońca cały poczerwieniał na twarzy i prawie zemdlał z nerwów. Wtedy sędzia niezwłocznie poprosił obu prawników do siebie. Gdy się zbliżyli, cichym głosem powiedział:Jeżeli którykolwiek z was zapyta ją, czy mnie zna, wyślę was obu do paki za zniewagę sądu!

Pasażer autobusu ocalił 22 osoby

Pasażer autobusu ocalił 22 osoby – Francuski turysta uchronił 22 osoby od groźnego wypadku w Alpach. Chwycił za kierownicę i zatrzymał autokar na barierach oddzielających drogę od zbocza po tym, jak kierowca zemdlał. Gdyby nie zdecydowana reakcja mężczyzny, pojazd najprawdopodobniej spadłby ze zbocza.Pasażer, który siedział z przodu autokaru rzucił się na pomoc i zaciągnął ręczny hamulec. Autokar wbił się w barierę i zawisł nad 100-metrowym zboczem. Ciekawe jakie to uczucie oszukać przeznaczenie...Facet uratował życie tylu osobom. Wielkie brawa!A swoją drogą na tej wysokości barierki ochronne ze starego spróchniałego drewna to tylko "wysoko cywilizowani ludzie" mogli wymyślić

Z pamiętnika Kapitana Żbika cz. I

 –  PONIEDZIAŁEK - Dzisiaj dostaliśmy nową broń służbową z centrali. Pułkownik Żelazny nakazał nam jej natychmiastowe wyczyszczenie. "Żeby mi lśniła jak..." nie dokończył i wyszedł do toalety. Próbowałem wielu papierów ściernych ale rdza z mojej nowej finki nie schodzi. WTOREK - Dziś zgłosił się jakiś nieogolony młodzian z gitara mówiąc, że przybył tu na przesłuchanie. Dokonałem rutynowej roboty i całkiem przepisowo go przesłuchałem. Przyznał się do wszystkiego. Zdziwił się tylko, że nie kazaliśmy mu grać i śpiewać, bo według niego to właśnie się robi na przesłuchaniach w studiach nagrań. Wyprowadziliśmy go z błędu mówiąc mu, ze trafił na komisariat. Młodzian zemdlał. Kiedy leżał powalony niemocą, cała komenda wykonała brawurowo utwór "Besame Mucho". Kapral Klucha grał na grzebieniu. ŚRODA - Gramy w rosyjską ruletkę. Cudem przeżyłem. Posterunkowy Paproch, zamiast zostawić jedną kule, wyjął tylko jedną z magazynka. Wyszły nasze braki w wyszkoleniu. Nikt nie został nawet draśnięty. Jedynie Klucha przytrzasnął sobie palec. Cynglem. CZWARTEK - Wyruszyliśmy w pościg za skradzioną furgonetką bankową. Tego jeszcze nie było. Wszystkie rowery w akcji. PIĄTEK - Dziś zawody strzeleckie. Byłem drugi. Tuż, tuż za pułkownikiem Żelaznym. Na następne zawody będę musiał przygotować nową tarczę, bo od trzech lat mam cały czas ten sam wynik i obecna tarcza już mi mocno wyblakła. SOBOTA - Nareszcie weekend. Gram z posterunkowym Paprochem w szachy. Nawet nam szybko idzie , bo mamy tylko połowę pionków i to w tym samym kolorze. NIEDZIELA - Dzisiaj mam wolne. Nie mogę jednak zapomnieć o pracy. Wróg zawsze czuwa. Przeglądam interesującą książkę dotyczącą kryminalistyki. Ciekawie się zaczyna, cytuje "...nazywam się Żbik a na imię mam kapitan

30 najdziwniejszych fragmentów z dokumentacji medycznych Szwedów:

30 najdziwniejszych fragmentów z dokumentacji medycznych Szwedów: – 1. Nie ma dreszczy, ale jej mąż mówi, że była bardzo gorąca w łóżku, w nocy2. Pacjent miał depresję, odkąd mnie poznał, 19933. Ponieważ nie może zajść w ciążę ze swoim mężem, pomyślałem, że lepiej ją obudzić4. Pacjent odmówił autopsji5. Pacjent nie ma historii samobójstw6. Jest otępiała od palców w dół7. Tak między nami, to powinniśmy dać radę zapłodnić tę kobietę8. Na drugi dzień kolano miało się lepiej, a trzeciego zniknęło9. Skóra była wilgotna i sucha10. Badanie przez odbyt wykazało normalną tarczycę11. Od czasu do czasu, stale, nieczęste ataki migreny12. Pacjenta poinformowano o wynikach autopsji13. Pacjent nie miał operacji jelit, zamiast tego został brokerem14. Powiedziała, że przez większość życia miała zatwardzenie, aż się zmieniła15. Pacjentka ma dwoje nastoletnich dzieci, innych nieprawidłowości nie stwierdzono16. 12 centymetrowa, owrzodzona noga17. Pacjent ważył w domu 78 kg zanim przyszedł tutaj bez ubrań18. Zatoki zaczerwienione 5-600 razy19. Pacjent po raz kolejny został ranny20. Pacjentka ma małe znaczki w pochwie21. Ma pieczarki między palcami22. Zemdlał. Nic nie pamięta do obudzenia się w łóżku z dwoma pielęgniarkami23. Nie rusza się, bo jest nieprzytomny24. Wcześniej pracował jako turysta25. Kierowca ciężarówki z dobrą kondycją, zazwyczaj przejeżdża milę bez zadyszki26. Myśli, że sika bez problemów. Jak sam mówi, ‘jak koń’27. Opisała ból głowy jako ekscytujący28. Stolce są tego samego koloru, jak drzwi do pokoju 1929. Pacjent nie toleruje sera, mleka i masła, ani matki i brata30. Obecne lekarstwa: nie wiem, jak się nazywają

Dzień dobry, tu pierwszy oficer. Nie chcę nikogo niepokoić ale zemdlał pilot, a ja skłamałem w moim CV

Dzień dobry, tu pierwszy oficer. Nie chcę nikogo niepokoić ale zemdlał pilot, a ja skłamałem w moim CV –

Yohann Diniz, aktualny rekordzista świata w chodzie na 50 km i 20 km został pokonany przez… biegunkę

Yohann Diniz, aktualny rekordzista świata w chodzie na 50 km i 20 km został pokonany przez… biegunkę – Do tej nietypowej sytuacji doszło piątkowego wyścigu chodziarzy na Igrzyskach w Rio. Diniz przez dłuższy czas konkursu był na prowadzeniu. Kiedy wszyscy myśleli już, że Francuz po raz kolejny odniesie sukces, okazało się, że rekordzista ma problemy. 38-latek zmagał się bowiem z biegunką, która skutecznie utrudniła mu walkę o zwycięstwo.Francuz długo nie myśląc zaczął załatwiać swoją potrzebę fizjologiczną idąc. Nie byłoby to dla niego wielkim problemem, gdyby nie fakt, że już kilka chwil później zemdlał. Udało się go jednak szybko ocucić i Diniz wrócił na trasę.38-latek jest trzykrotnym mistrzem Europy i wicemistrzem świata w chodzie sportowym. Przez swoje problemy na trasie podczas piątkowego chodu zajął siódme miejsce. Do pierwszej pozycji zabrakło mu niecałych sześciu minut
archiwum – powód

Nigdy nie zasypiaj na imprezach

Nigdy nie zasypiaj na imprezach – Ten mężczyzna zemdlał na wieczorze kawalerskim i obudził się z nieoczekiwaną niespodzianka na swojej twarzy. Jego koledzy wytatuowali mu na buzi markowe okulary Ray Ban, naturalnych rozmiarów.

Tak wzruszającym listem żegna się z synem znany dziennikarz

Tak wzruszającym listem żegna się z synem znany dziennikarz –  Jarosław Kulczycki cieszący się sympatią widzów TVP prezenter i dziennikarz przeżywa rodzinny dramat. Jego ukochany syn Filip zmarł tragicznie w niedzielę 13 września. 19-letni chłopak zasłabł, mimo podjętej reanimacji nie udało się uratować jego życia. Przyczyna śmierci jest na razie nieznana. -Filip! Gdzie jesteś?! Nigdy nas tak nie martwiłeś. Zawsze telefon albo chociaż esemes! A teraz nic. Cisza...Nawet gdy byłeś miesiąc temu w Turcji i Albanii, gdy podróżowałeś autostopem przez dalekie kraje, co dwa, trzy dni dawałeś znak życia. A teraz cisza...Mówią, że Cię nie ma. Albo że jesteś, ale gdzie indziej. Gdzie? Dlaczego nie tu z nami?! Mówią, że życie człowieka jest kruche. Ale młodzi ludzie nie znikają tak nagle. Może zdarza się to nieraz, ale zawsze komuś innemu, gdzieś daleko, na horyzoncie kręgu znajomych nam ludzi. Albo czytamy o tym w gazecie.A Ty wróciłeś z górskich wędrówek. Był Giewont i Świnica. Kiepska pogoda, więc Orla Perć musi zaczekać. Jak my, czeka.Martwiliśmy się, żeby nic się w tych górach nie stało. Ale przecież to nie pierwszy raz, a Ty taki dojrzały i rozsądny. I wróciłeś zdrów i cały. Zmęczony, ale szczęśliwy.A tu tyle spraw. Nowe studia. Informatyka po angielsku. I jeszcze zaocznie filozofia. Nie za dużo, Synku? Oj Mamo, oj Tato... Spróbuję, zobaczę, mam czas.A miałeś tego czasu 19 lat i 11 miesięcy. Bez sześciu dni.Iskierko nasza malutka kochana! On taki wrażliwy. Jak mgiełka - mówili. Dyzio marzyciel - to pani Bożenka w szkole. Ale Ty rosłeś pięknie! Dawaliśmy Ci cały nasz świat, a Ty brałeś chętnie. Szeroko otwarte oczy chłonęły wszystko łapczywie, a Twoja główka mała - coraz większa, mądrzejsza.Książki, wspólne czytanie, podróże dalekie. Na Saharze piasek jak cukier puder. Słońce Maroka i wieloryby w Kanadzie. Kajakowe spływy i górskie wędrówki. Rozmowy, dużo rozmów. Spacery w Kabackim lesie.Coraz więcej przyjaciół. Prawdziwych, sprawdzonych. I miłość pierwsza. Wielka, prawdziwa, najszczersza.Tacy dumni byliśmy. Przerosłeś nas. Wzrostem o głowę, umysłem o pięć głów. Nie ma większej nagrody dla rodzica.A potem w niedzielne południe straszny telefon: Syn zemdlał, reanimujemy go. Godzinę o Ciebie walczyli. Nie wróciłeś. Przestało bić Twoje serce. Nasze kochane serduszko...A tego dnia miała być kolacja z mamą. A następnego obiadek u ukochanej babci. A u nas odkładane zdjęciowisko z letnich podróży. I chrzest siostry.Ostatnie rozmowy, ostatnie pożegnanie, uścisk, spojrzenie ostatnie czule chronimy w pamięci.Ale przecież był cichy szept, kiedy mama tuliła Cię zrozpaczona, zapłakana. Powiedzieli, że to tylko powietrze. Czy to było "nie martw się mamo kochana"?I tych kilka kropel z nieba, kiedy ze złamanym sercem płakałem na cichej plaży. To było "żegnaj tato"?Gdzie jesteś Synku? Gdzie teraz wędrujesz? Czy wiesz już wszystko?Tulimy Cię ostatni raz do snu. Przykrywamy kołderką gorącej miłości, dumy, żeś taki wspaniały, wymarzony Syn.Śpij słodko. I czekaj na nas.My przecież też kiedyś zaśniemy- napisał Jarosław Kulczycki.

Wyznawcy Kuźniara zaczynają działać

Wyznawcy Kuźniarazaczynają działać –  Pasażer nałożył na siebie 12 warstw ubrań, by nie płacić za bagaż. Zemdlał i wylądował w szpitaluSzkot James McElvar poskąpił 45 funtów na zapłacenie za dodatkowy bagaż. Pasażer linii lotniczej Easyjest nałożył więc na siebie 12 warstw ubrań. Tak wsiadł na pokład samolotu z Londynu do Glasgow, ale w trakcie lotu zemdlał z powodu przegrzania organizmu i trafił do szpitala.

Przeżyć swoją śmierć

Przeżyć swoją śmierć – Nie życzyłbym najgorszemu wrogowi Pewien 45-latek spędzał wieczór z przyjaciółmi, gdy nagle… zemdlał. Liu Guo został niezwłocznie przewieziony do szpitala. Tam lekarze oznajmili, że mężczyzna dostał wylewu krwi do mózgu i nie dało się go uratować. Jego załamana żona i znajomi zajęli się organizowaniem uroczystości pogrzebowej. Podczas ceremonii wydarzyło się coś, co zmroziło wszystkim zgromadzonym krew w żyłach. Tuż przed spuszczeniem trumny do rowu, jedna z osób zauważyła, że… z oczu martwego Liu wydobywają się łzy! Okazało się, że mężczyzna nie umarł i był świadomy tego, że lada chwila zostanie pochowany żywcem! Nie mógł jednak nic zrobić, ponieważ wylew sparaliżował całe jego ciało! Na szczęście wszystko skończyło się dobrze i Liu trafił pod opiekę ukochanej żony.

…i nauczyciel zemdlał.

…i nauczyciel zemdlał. –
archiwum

A Ty jak byś zareagował?

A Ty jak byś zareagował? – Zastanów się, możesz komuś uratować życie, albo skazać go na śmierć przechodząc obojętnie.