Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

"Wszedłem do łazienki razem z agentem, on coś zrobił, straciłem przytomność i nie wiem, co się dalej stało. Obudziłem się dopiero w szpitalu" - powiedział Roman Giertych zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich

"Wszedłem do łazienki razem z agentem, on coś zrobił, straciłem przytomność i nie wiem, co się dalej stało. Obudziłem się dopiero w szpitalu" - powiedział Roman Giertych zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich – Dr Hanna Machińska widziała się z byłbym wicepremierem po jego przesłuchaniu w szpitalu. Zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich wyznała, że Roman Giertych nie poznał jej, mimo że znają się od lat. "Kiedy jeszcze raz weszłam do mecenasa Giertycha i powiedziałam, kim jestem, mecenas Giertych przypomniał sobie nazwisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Poprosiłam go o przedstawienie sytuacji, która się zdarzyła. Powiedział, że zdarzyła mu się sytuacja niesłychana, że nigdy w życiu nie zemdlał, że znalazł się w łazience w mieszkaniu razem z agentem i następnie, cytuję: on coś zrobił, straciłem przytomność i nie wiem, co się dalej stało. Obudziłem się dopiero w szpitalu" - relacjonuje zastępczyni RPO.Roman Giertych był w trakcie przesłuchania oraz podczas przedstawiania mu zarzutów nieświadomy tego, co się wokół niego dzieje, co potwierdzili jego pełnomocnik mec. Jacek Wende oraz współpracownik mec. Jacek Dubois.Jak powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową mec. Wende, pierwszy w raz w swojej ponad dwudziestoletniej karierze adwokackiej spotkał się z taką sytuacją - "Nigdy nie spotkałem się z sytuacją, w której dochodzi do przedstawienia zarzutu podejrzanemu, który nawet nie wie, że zarzut jest mu przedstawiany. Do dziś nie spodziewałem się, że w ogóle jest to możliwe"

Komentarze Ukryj komentarze

z adresu www
Komentarze są aktualnie ukryte.
Momencik, trwa ładowanie komentarzy…