Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1023 takie demotywatory

poczekalnia

Ludzie!!! Na barykady!!!

Ludzie!!! Na barykady!!! –
poczekalnia

I co, panie dyrektorze? Znów manipulacja?

I co, panie dyrektorze? Znów manipulacja? –
poczekalnia

Lista Przebojów Trójki 22.05.2020

Lista Przebojów Trójki 22.05.2020 – zapis pełnej listy przebojów Programu 3 Polskiego Radia. Posłuchaj, tak tworzyła się historia...

Pozory czasem mylą i niektórzy ludzie potrafią mocno zaskoczyć

 –  Pozory czasem mylą i niektórzyludzie potrafią mocno zaskoczyćRobert Popielecki21 godz. · 6O tej porze wszyscy jeżdżą po mieście napełnej kurwie, bo raz, że deszcz, a dwa, żegrubo po 22 i pulsacyjne co chwilę. Wtem naInflanckiej korek. Jak to?! Otóż przez ulicęprzechodzą dwa jeże.Przechodzą prawilnie, na pasach. W odległościdwóch metrów, jeden za drugim. Co więcej,mają zielone. Wiadomo - jak to jeże, tempoprzesuwu raczej z tych średnich, jeden niuchana boki, drugiego złapała dygresja i zwinął sięw kulkę. Rząd aut gęstnieje, zaraz będziezmiana świateł, stoję trzeci i już się boję.Zielone.Auta dalej stoją. Ktoś zatrąbił z tyłu. Zpierwszego przed pasami wychodzi potomekJózwy Butryma w koszulce żołnierzyziębniętych i krzyczy w noc:- Morda, kurwo, jeże idą!Dokładnie to jeden już przeszedł, a ten drugiwciąż w kulistej depresji, chciałby ale życiowerefleksje dopadły go akurat przed BMW czarnymetalic na numerach poddębickich. Butrymsięga po jakąś kurtkę i delikatnie, powoli turlakolesia na bezpieczne pobocze, gdziewiewiórki, dzięcioły i szum brzóz. Wraca,wsiada, rusza bez migacza z nonszalanckimpiskiem i mam wrażenie, że w kwietniuprzyszła Gwiazdka.DEMOTYWATORY.PL
poczekalnia

aha... to wy jesteście Rolling Stones ...

aha... to wy jesteście Rolling Stones ... –

Dziękujemy za te wszystkie wspaniałe lata...

Dziękujemy za te wszystkiewspaniałe lata... –
archiwum

DZIĘKUJEMY KOCHANY NIEDŹWIEDZIU

DZIĘKUJEMY KOCHANY NIEDŹWIEDZIU – Marek Niedźwiecki odszedł z Trójki...

W wieku 96 lat zmarł Henryk Jaskuła - pierwszy Polak i trzeci żeglarz na świecie, który samotnie i bez zawijania do portów okrążył Ziemię

W wieku 96 lat zmarł Henryk Jaskuła - pierwszy Polak i trzeci żeglarz na świecie, który samotnie i bez zawijania do portów okrążył Ziemię –

Studiowałem kiedyś z Andrzejem, to było na Wydziale Prawa i Administracji w Krakowie, tylko że ja byłem najsłabszy na roku, a Andrzej był prymusem

Studiowałem kiedyś z Andrzejem, to było na Wydziale Prawa i Administracji w Krakowie, tylko że ja byłem najsłabszy na roku, a Andrzej był prymusem – Wiadomo, część grupy wolała picie do oporu, imprezki i podglądanie dziewczyn w akademiku (specjalny system luster), ale Andrzej ciągle zakuwał i prosił, żebyśmy mu nie przeszkadzali. Już wtedy chodził codziennie w garniturze i mówił, że zrobi wielką międzynarodową karierę i kiedyś nam jeszcze pokaże. Mnie na studia posłali starzy, więc nie miałem takiej motywacji. Na początku trochę Andrzejowi dokuczaliśmy, ale gdy na 2. roku zaczął mówić coś po łacinie i udawać przed loszkami, że jest już mecenasem, to już tylko pukaliśmy się w głowę. Ale ja nie o tym. Andrzej miał dostać gdzieś pod koniec 2. semestru stypendium i do tego potrzebny był mu jeszcze jeden zaliczony egzamin na 3. Tylko wiadomo, dla takiego to punkt honoru, i jeśli nie dostał piątki, to by się powiesił. Tak czy owak, dzień przed egzaminem do akademika wpadł Sasza, kolega jednego z naszych z wojska. Sasza był Rosjaninem, co tu dokładnie robił, to nie wiem, ale załatwiał nam często różne specyfiki, na poprawę nauki, wiadomo ;) Przywiózł wtedy trochę jakiegoś białego proszku, tylko powiedział, że trzeba go najpierw rozrobić ze sokiem, bo inaczej nawet najbardziej zaprawiony gracz może nigdy już nie wrócić z orbity. Sasza mówił, żeby wypić naparstek, nie więcej, bo wtedy jest faza i nie ma potem zjazdu. Do kartonu wsypaliśmy całość, wymieszaliśmy i zaniosłem to do mojego pokoju, żeby odstało. Z Andrzejem nie podbieraliśmy sobie jedzenia, zresztą on był już za dużym ważniakiem, żeby przyjąć ode mnie chociaż poczęstunek.Rano mieliśmy egzamin z prawa konstytucyjnego. Ja tam się nawet nie uczyłem, bo myślę - chuj, i tak zdam w poprawkowym - a jak nie, to niech się starzy martwią. Do pokoju profesora wchodziło się parami, Andrzej przyszedł o 8.00 bardzo wyperfumowany, usiadł dostojnie w korytarzu, ale tak dziwnie się wiercił. Zawsze chciał wchodzić na egzaminy pierwszy, żeby wrócić do akademika i dalej się uczyć, a że ja wiedziałem, że ujebię, to chciałem oblać szybko i też mieć z głowy. Tym bardziej, że w pokoju czekał ten cudowny specyfik od Saszki.Wchodzimy z Andrzejem razem do sali, a że ja nie chodziłem na wykłady, to profesor mówi do mnie:- Imię.- Nie pytają cię o imię! - warknął na niego Andrzej.Spojrzeliśmy po sobie z profesorem, a Andrzej dodał znowu, tylko głośniej:- Nie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły!Profesor wyraźnie zmieszany wstał i spytał:- Andrzejku, czy ty na pewno dobrze się czujesz?- Nie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły! Nie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły! - Andrzej powtarzał bez końca.W końcu profesor wyszedł gdzieś zadzwonić, a Andrzej siedział na krześle i w kółko mamrotał: Nie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły! Nie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły! Szkoda mi się go zrobiło, ale po 30 minutach Andrzeja zabrało pogotowie, a mi profesor wstawił 3, chociaż nie odpowiedziałem nawet na jedno pytanie. Poprosił tylko, żeby absolutnie nie mówić nikomu o tym, co się wydarzyło – i że Andrzej pewnie tak od stresu. Oczywiście tego samego dnia wszystkim wypaplałem. Andrzej wrócił na uczelnię gdzieś po tygodniu i przenieśli go od razu na trzeci rok. Pakując rzeczy z pokoju, patrzył się tylko na nas spode łba. Widać było, że się wstydzi i bardzo nie chce, żeby o tym mówić. Chyba też coś podejrzewał, ale głupio mu się było przyznać, że tak cisnął wtedy naukę, że podpierdolił mi sok, bo nie chciało mu się iść po własny.- Jeszcze o mnie usłyszycie - oznajmił tylko na odchodnym, i tak pierdolnął drzwiami, że aż poczułem wiatr we włosach

Kolejny lekarz wypadł z okna w rosyjskim szpitalu - to już trzeci w ciągu tygodnia

Kolejny lekarz wypadł z okna w rosyjskim szpitalu - to już trzeci w ciągu tygodnia – Lekarz, który wypadł z okna w obwodzie woroneskim, to 37-letni Aleksander Szulepow. Mężczyzna w wyniku upadku doznał złamania podstawy czaszki i był reanimowany.Mężczyzna w kwietniu nagrał wideo, w którym poinformował, że jest zarażony koronawirusem, a mimo to jest zmuszany przez swoich przełożonych do pracy w szpitalu. Na nagraniu skarżył się także na brak środków ochronnych.Niedługo po tym opublikował kolejne wideo, w którym wycofał wszystkie oskarżenia. Tłumaczył, że pierwsze wideo nagrał pod wpływem emocji
archiwum

Interesujące nagranie, które może namieszać w głowie

Interesujące nagranie, które może namieszać w głowie – Jedna z kamer była włączona przed rozpoczęciem się konferencji prasowej Donalda TrumpaWchodzący Jon Roberts Fox News:„Możesz zdjąć tą maskę… najnowszy raport pokazuje, że wskaźnik śmiertelności CV wynosi od 0,1 do 0,3…”Mężczyzna w masce mówi:„Naprawdę? To bardzo uspokajające”Trzeci dziennikarz dodaje:„Wszyscy tutaj i tak zostali już zaszczepieni” Jon Roberts dodaje:,,CA głosiło o 7 tyś. zachorowań w Los Angeles, natomiast najnowszy raport USC i Los Angeles County Department of Public Health na obecność przeciwciał wyraźnie pokazuje że od 221 000 do 442 000 osób przeszło już wirusa. Jeśli zmarło od niego mniej niż 700 osób, to wskaźnik umieralności wynosi ułamek procent. Tak jak grypa - jak grypa dokładnie!Wobec tego to wszystko oszustwo'' - dodająKoniec cytatu

Na najlepszym przyjacielu nie zawsze można polegać

Na najlepszym przyjacielu nie zawsze można polegać –  Mój głupi futrzasty ulubieniec ma tylkojeden obowiązek - szczekać nocą narzeczy i sprawiać by sobie poszły.Łatwe, nie?JEDNAK, niedźwiedź nauczył się, żemożna go przekupić. Już trzeci razprzynosi mu kość z jelenia w zamianza nieskrempowany dostęp do mojegośmietnika!

Trzeci tydzień siedzenia w domu

Trzeci tydzień siedzenia w domu –
0:10
archiwum – powód

Piję trzeci tydzień, bo właściciel baru ma rodzinę do wyżywienia. Nie każdy bohater nosi pelerynę

Nie każdy bohater nosi pelerynę –

Bohater

Bohater – Na miarę naszych czasôw Pije trzeci tydzień bo właściciel baru ma rodzinę do wyżywienia. (Nie każdy bohater nosi peleryne)
Źródło: Www.takie.tam.pl
archiwum

Daleka przyszłość spotyka się trójka znajomych na piwie, jeden z nich mówi opowiedzcie mi o najbardziej niezwykłych rzeczach jakie was spotkały, ja spotkałem kiedyś Tankiana i mam z nim zdjęcie. Drugi mówi wygrałem kiedyś 1000 w totka,

Daleka przyszłość spotyka się trójka  znajomych na piwie, jeden z nich mówi opowiedzcie mi o najbardziej niezwykłych rzeczach jakie was spotkały, ja spotkałem kiedyś Tankiana i mam z nim zdjęcie. Drugi mówi wygrałem kiedyś 1000 w totka, – trzeci mówi byłem w  kinie w 2020 bo zdążyłem przed zarazą.
archiwum

Internetowy wniosek o zwolnienie z ZUS...

 – kręci się już trzeci dzień ...

Jakie czasy, tacy bandyci

Jakie czasy, tacy bandyci –  W końcu złapali tego bandytę co już trzeci raz dzisiaj z psem na spacer wychodził

Gdzie jest pomoc?

Gdzie jest pomoc? – Oglądam wiadomości tylko raz dziennie, żeby nie zwariować. Trzeci dzień z rzędu słyszę o tragicznej sytuacji w szpitalu w Radomiu. Dlaczego nie zostali tam jeszcze skierowani wojskowi medycy? Dlaczego nie wkroczyła jakaś wojskowa brygada chemiczno-biologiczna, aby wszystko zdezynfekować? Czy jutro usłyszę wiadomościach znowu to samo?
archiwum

Szedł trzeci rok rozbitka na bezludnej wyspie. Nie zostało już nic, co by choćby z daleka przypominało dziurę

Szedł trzeci rok rozbitka na bezludnej wyspie. Nie zostało już nic, co by choćby z daleka przypominało dziurę –