Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 161 takich demotywatorów

Brawurowa historia pewnej ucieczki, która brzmi jak fragment hollywoodzkiego filmu

 –  Jedna z najbardziej śmiałych ucieczek ze wschodniej części Berlina popełnił Austriak Heinz Meiksner w 1963 roku. Mężczyzna często bywał w NRD służbowo i poznał się z Margarit Turrau. Para chciała sie pobrać i wyjechać do Austrii razem z matką margarity, ale władze NRD były przeciwne. Nie można było tak łatwo opuścić socjalistycznego raju. B-CE 402 Meiksner wymierzył dokładnie wysokość szlabanu na punkcie granicznym i wynajął sportowego Austina Healey Sprite. On oficjalnie wjechał sobie do wschodniego Berlina, w około północy przekroczył te granicę z powrotem. Narzeczoną położył za tylnym siedzeniem i przyszłą teściową w bagażniku. Dodał tam cegieł, nie po to żeby mamusi było milej, ale żeby ochronić ją przed ewentualnymi strzałami zachodnioniemieckich strażników. Podjechał do granicy, nacisnął gaz do dechy. Z opuszczoną przednią szybą i zawiesze-niem, samochód b ł o 5 cm niższ niż szlaban.

Oto 62-letni Dolph Lundgren wraz ze swoją o 38 lat młodszą narzeczoną To uczucie, gdy ponad 60-latek wygląda lepiej od ciebie i w dodatku ma młodszą dziewczynę

To uczucie, gdy ponad 60-latek wygląda lepiej od ciebie i w dodatku ma młodszą dziewczynę –
archiwum

Kiedy coronawirus szaleje i masz za dużo czasu, więc wymyślasz durne scamy.

Kiedy coronawirus szaleje i masz za dużo czasu, więc wymyślasz durne scamy. – Dostał ktoś jeszcze taki durny telefon??  Jakby co to telefon nie był odebrany, ale pani wie lepiej xD

Utknął w korku z rodzącą narzeczoną - Policja eskortowała ich do porodu

Utknął w korku z rodzącą narzeczoną - Policja eskortowała ich do porodu – Godziny szczytu we Wrocławiu. Kobiecie odeszły wody płodowe i zaczął się poród, więc musiała jak najszybciej dostać się do szpitala. Kierujący wypatrzył w korku radiowóz i poprosił o pomoc funkcjonariuszy, którzy bez wahania powiedzieli, że ma jechać za nimi i eskortowali na sygnale parę aż do samego szpitala. Brawa dla tych funkcjonariuszy! Brawa dla funkcjonariuszy! To nagranie ogląda się z prawdziwą przyjemnością.

Na moją narzeczoną zawsze mogę liczyć:

 –  KOCHANIE KLIKNIJ TO!A POTEM TOjeśli nie ruszy dociśnij drzwi pralki!

Zrobiłem fotkę kanapek, które przygotowała mi dzisiaj narzeczona Po kilku latach małżeństwa popatrzę na to zdjęcie z myślą "kiedyś to było"

Po kilku latach małżeństwa popatrzę na to zdjęcie z myślą "kiedyś to było" –

Kim naprawdę był Anaruk, chłopiec z Grenlandii, tytułowy bohater lektury szkolnej? Okazało się, że Eskimos, o którym pisał Centkiewicz nie mógł mieć na imię Anaruk, ponieważ słowo to w tłumaczeniu na język polski oznacza "sraj to". Prawdopodobnie powinno brzmieć Amaroq, co w języku grenlandzkim oznacza "wilk"

Okazało się, że Eskimos, o którym pisał Centkiewicz nie mógł mieć na imię Anaruk, ponieważ słowo to w tłumaczeniu na język polski oznacza "sraj to". Prawdopodobnie powinno brzmieć Amaroq, co w języku grenlandzkim oznacza "wilk" – Z kolei zdjęcie chłopca z okładki książki wcale nie wykonał Czesław Centkiewicz, a jest to - tak samo jak inne zdjęcia, przedstawione jako dokumentalne - fotos z filmu "Wyprawa po narzeczoną" (Palos brudefærd) z 1934 r.Książka o Anaruku razem z kolejnymi wydaniami ulegała zmianie. W pierwszym, z 1937 r. znajduje się odautorski komentarz Centkiewicza (usunięty z kolejnych wydań od początku lat pięćdziesiątych), dotyczący spotkania grupy Polaków z Norwegami i to w niej Czesław Centkiewicz zawarł przedmowę usuniętą w kolejnych latach.Jasno z niej wynika, że Czesław Centkiewicz w rzeczywistości na Grenlandii nie postawił nawet nogi, a książka uważana za poniekąd reporterską w rzeczywistości jest zaledwie relacją z drugiej ręki - Fritza Oiena, norweskiego radiotelegrafisty stacjonującego na Wyspie Niedźwiedziej.Jak udało się ustalić, chłopiec z książki Centkiewicza to w rzeczywistości Simeon Ferdinand Noa Umeerinneq Larsen, syn Thorvalda i Frederikke, urodził się 25 lutego 1923 roku w Pikiiddi. Mężczyzna zginął w lawinie w wieku 24 lat, w 1947 roku

Pewien żołnierz zmęczył się służbą i przebranżowił się na gejowskie porno. Teraz Daniel jest bardzo zadowolony ze swojego życia i jest rozchwytywanym aktorem. Za jeden film dostaje 1000$. Ma narzeczoną, której praca przyszłego męża całkowicie odpowiada...

Pewien żołnierz zmęczył się służbą i przebranżowił się na gejowskie porno. Teraz Daniel jest bardzo zadowolony ze swojego życia i jest rozchwytywanym aktorem. Za jeden film dostaje 1000$. Ma narzeczoną, której praca przyszłego męża całkowicie odpowiada... –

Poruszający wpis Mateusza Morawieckiego dotyczący ks. Jerzego Popiełuszki i jego rodziny:

 –  Mateusz Morawiecki19 października o 21:59 · Kochani, po zdjęciach z naszej dzisiejszej wizyty przy grobie ks. Jerzego Popiełuszki, pora na bardzo osobisty wpis i kilka zdjęć z naszych rodzinnych archiwów, których jeszcze nigdy publicznie nie pokazywaliśmy.Minęło 35 lat od zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki, ale do dziś jego postać pozostaje żywa w mojej pamięci. Choć nigdy go osobiście nie poznałem, to zawsze był dla mnie jednym z wielkich patronów „Solidarności”. Echo jego kazań docierało również do Wrocławia, gdzie jeszcze jako młody chłopak uczestniczyłem niemal w każdej mszy za ojczyznę, które od czasu stanu wojennego były organizowane 13. dnia każdego miesiąca. Nie tylko dla mnie, ale również dla moich kolegów i przyjaciół z dolnośląskiej Solidarności i Solidarności Walczącej słowa i postawa księdza Jerzego były wzorem patriotyzmu i dodawały otuchy w trudnych latach 80. Pisaliśmy o nim w podziemnej prasie, drukowaliśmy jego kazania na taśmach magnetofonowych Grundiga słuchaliśmy jego słów.Pamiętam, że sam należąc do grupy młodzieży o gorących głowach, nie we wszystkim zgadzałem się z pełną pokory postawą księdza Popiełuszki. Kiedy on powtarzał za św. Pawłem, by zło dobrem zwyciężać, nie tylko ja, ale wielu moich kolegów z Solidarności Walczącej chcieliśmy zło po prostu zwyciężyć.Zło walką zwyciężaj, takie było nasze hasło.Lekcje moralności i patriotyzmu ks. Jerzego odcisnęły niezatarty ślad w mojej duszy, a jestem przekonany, że ufundowały myślenie o Polsce całego pokolenia ludzi, którzy dojrzewali w tamtych czasach. Mieliśmy wielkie szczęście do nauczycieli, bo przecież nie tylko ks. Popiełuszko, ale także i ks. Stanisław Orzechowski, ojciec Ludwik Wiśniewski, ks. Stefan Niedzielak, ks. Stanisław Małkowski, ks. Sylwester Zych, ks. Stanisław Suchowolec i wielu innych - wszyscy oni byli dla nas promykami światła pośród mroków PRL-u.Śmierć księdza Jerzego była dla mnie ogromnym wstrząsem. Po pogrzebie, który przerodził się w wielką manifestację patriotyzmu, pozostał ogromny żal po stracie, ale i pragnienie by w jakiś sposób okazać wdzięczność i oddać hołd bohaterskiemu kapłanowi. Razem z narzeczoną, moją przyszłą żoną, zdecydowaliśmy się, że nie ma lepszej formy uczczenia pamięci ks. Jerzego niż wsparcie jego rodziny. W drugiej połowie lat 80. kilkukrotnie wybieraliśmy się do Okopów, małej wioski na Podlasiu, niedaleko Suchowoli, w której urodził się ks. Popiełuszko, by pomagać w żniwach jego rodzicom, pani Mariannie i panu Władysławowi.Mimo że minęło ponad 30 lat, każda z tych podróży do dziś tkwi w mojej pamięci…Z Wrocławia dojechać mogliśmy tylko do Suchowoli odległej od Okopów o 4 km. Resztę drogi trzeba było pokonać pieszo, autobusy raczej nie kursowały, o ile dobrze pamiętam. Region nie należał do urodzajnych. Piaszczyste ziemie nie dawały szans na bogate plony. Rodzina Popiełuszków żyła więc bardzo skromnie, a w domu Państwa Popiełuszków i wielu ich sąsiadów, za podłogę w niektórych izbach nadal służyło klepisko. Pamiętam, że spaliśmy z Iwoną w jednym z pokojów na karimatach. Wokół, na krzesłach, rozłożone były sutanny, stuły, pamiątki po zamordowanym ks. Jerzym. Nigdy nie zapomnę przejmującego wrażenia, że ta skromna chata z kraja to prawdziwa ostoja polskości.Okopy, które pamiętam, ten wiejski świat, który dziś dzięki cywilizacyjnemu postępowi zanika, były ojczyzną wartości, które trzeba ocalić. Wspominam więc ogromny trud pracy na wsi, który pani Marianna i pan Władysław podejmowali każdego dnia z uśmiechem i wdzięcznością wobec najskromniejszych nawet darów natury. Przypominam sobie dzień, w którym wyrywając razem chwasty natrafiliśmy na osty. Zarówno ja i moja narzeczona niemało się namęczyliśmy wyrywając te kłujące rośliny, tak by nie poranić sobie rąk. W tym samy czasie pan Władysław wyrywał je spokojnie, zupełnie nie zważając na kolce. Po ściernisku chodzili na boso, nie zważając na ostre końce ścierni. Wieczorem przyglądałem się jego dłoniom, spracowanym i twardym, i jego stopom. Nie było na nich ani jednej rysy, ani jeden kolec nie przebił skóry. Do dziś myślę, że kto nigdy nie widział takich dłoni, nigdy też nie zrozumie czym jest trud ciężkiej pracy fizycznej.Zżyliśmy się z rodziną Popiełuszków na tyle, że pani Marianna odwiedzała nas również we Wrocławiu i zaprzyjaźniła się z moją mamą, Jadwigą. Po odzyskaniu niepodległości odwiedzaliśmy Okopy nie tylko z żoną, ale również z naszymi dziećmi, Olą i Jeremiaszem. Pan Władysław zmarł w 2002 roku a pani Marianna 11 lat później, ale do dziś zachowujemy kontakt osobami z rodziny ks. Jerzego.Kiedy pierwszy raz usłyszałem o ks. Popiełuszce nie podejrzewałem nawet jak bardzo życie tego polskiego bohatera wpłynie na życie moje i mojej Ojczyzny.Do dziś dziękuję za dobro, które dawał ludziom. Dziękuję za Jego solidarność. Za Jego troskę o każdego człowieka. Za Jego miłość do Polski. Polski wolnej i sprawiedliwej.PS.W rocznicę śmierci ks. Jerzego Popiełuszki media obiegły materiały, w których widzimy ludzi skandujących nazwisko Jerzego Urbana i samego Urbana, nieodmiennie w dobrym humorze. Urban, kanalia stanu wojennego, człowiek, który rozpoczął kampanię nienawiści przeciwko księdzu Jerzemu, i który ordynarnie kłamał, broniąc jego morderców; człowiek, który jak nikt utożsamia diabelski nihilizm znowu znajduje poklask. Poklask dla Urbana w latach 90-tych jest miarą miałkości III RP i miarą akceptacji dla podłości w wolnej już Polsce. Wy, którzy – mam nadzieję – nieświadomie mu klaskacie, pomyślcie o zbrodniach komunistów, o naszych straconych szansach, o tragedii milionów ludzi. Wtedy może wasze ręce zastygną w bezruchu.

Będąc w sklepie jubilerskim, aktor Paul Walker zauważył młodego weterana wojennego, który wspólnie z narzeczoną wybierali dla niej pierścionek zaręczynowy

Będąc w sklepie jubilerskim, aktor Paul Walker zauważył młodego weterana wojennego, który wspólnie z narzeczoną wybierali dla niej pierścionek zaręczynowy – Żołnierz miał być znowu odesłany na misję do Iraku, dlatego pragnął jak najszybciej ożenić się z ukochaną. Niestety, okazało się, że pierścionek przekracza jego możliwości finansowe. Wtedy Walker poszedł do menedżera sklepu i powiedział do niego: "Zapisz pierścionek dla tej dziewczyny na mój rachunek"

Piotr Barłoga - prawdziwy bohater

Piotr Barłoga - prawdziwy bohater – Piotr Barłoga (33 l.) - podróżnik, bohater, geniusz.14 września 2019 roku w Armenii niedźwiedź brunatny zaatakował idących szlakiem górskim Piotra wraz z narzeczoną. Ratując dziewczynę, Piotr podjął bezpośrednią walkę z deklasującym go zarówno wagą jak i rozmiarami zwierzęciem. Obaj spadli w kilkusetmetrową przepaść.Niedźwiedź uciekł.Narzeczona Piotra (lekarz) zeszła do niego po zboczu i natychmiast podjęła reanimację. Niestety, pomoc nadeszła dopiero po 2 godzinach. Wskutek odniesionych obrażeń głowy Piotr Barłoga zmarł.Ogromny szacunek za odwagę, oddanie i heroizm. Trzeba mieć jaja z tytanu, by broniąc miłości swojego życia, stanąć do walki z niedźwiedziem.Piotr Barłoga - podróżnik, członek Mensy, człowiek o ponadprzeciętnej elokwencji, wiedzy i kulturze oraz najlepszy szwagier jakiego mogłem sobie wyobrazić. Dziękuję za uratowanie siostry!Chwała bohaterowi.

Fotograf ślubny powiedział, aby być sobą Nie sądzę, żeby takiego efektu oczekiwała narzeczona

Nie sądzę, żeby takiego efektu oczekiwała narzeczona –
archiwum – powód

Tuż po oświadczynach narzeczona do przyszłego męża: - Kochanie, muszę ci coś wyznać... - Słucham, skarbie. - Jestem prostytutką. - To nic strasznego, będziemy tylko chodzić do różnych kościołów

Tuż po oświadczynach narzeczona do przyszłego męża:- Kochanie, muszę ci coś wyznać...- Słucham, skarbie.- Jestem prostytutką.- To nic strasznego, będziemy tylko chodzić do różnych kościołów –
zwycięzca konkursu archiwum – powód

Ten moment gdy

Ten moment gdy – przedstawiasz kolegom swoją nową, bardzo atrakcyjną narzeczoną.
Źródło: Konkurs wygrany przez użytkownika liga100
zwycięzca konkursu archiwum – powód

Gdy narzeczona pyta kto otworzy konserwę

Gdy narzeczona pyta kto otworzy konserwę –
Źródło: Konkurs wygrany przez użytkownika Gusiol
archiwum

Kolaboracyjna Liga Mistrzów...

Kolaboracyjna Liga Mistrzów... – „Każdego dnia, by uratować własną skórę, każdy policjant żydowski przyprowadzał siedem osób, aby je poświęcić na ołtarzu dyskryminacji. Przyprowadzał ze sobą kogokolwiek mógł schwytać – przyjaciół, krewnych, członków najbliższej rodziny” - twierdził ich krajan Baruch GoldsteinAnatol Chari – żydowski policjant w łódzkim getcie wepchnął do transportu śmierci swoją narzeczoną. Calek Perechodnik – policjant w getcie w Otwocku – umieścił w transporcie do Treblinki swoją żonę i dwuletnią córeczkę. Tylko w warszawskim getcie służbę pełniło około 2500 żydowskich policjantów. W getcie łódzkim było ich 1200, w getcie lwowskim zaś prawie 500. W skali całej okupowanej Polski, mogło to być nawet kilkadziesiąt tysięcy ludzi.

Świeżo upieczona narzeczona upokorzyła swojego mężczyznę wrzucając do internetu rachunek, za według niej o wiele zbyt tani pierścionek: Narzeczony zaprezentował mi pierścionek, który dla mnie wybrał. Z białego złota i diamentem. Byłam taka podekscytowana, jednak bardzo się zawiodłam na jego widok. Pierwsza myśl brzmiała - za mały

Narzeczony zaprezentował mi pierścionek, który dla mnie wybrał. Z białego złota i diamentem. Byłam taka podekscytowana, jednak bardzo się zawiodłam na jego widok. Pierwsza myśl brzmiała - za mały – Jego wypłata zbliża się do 6 cyfrowej sumy i zawsze był bardzo hojny, dlatego ciężko mi było zaakceptować ten fakt, ponieważ odnalazłam za niego rachunek opiewający na $1674. Nie tego się spodziewałam. Nie jestem szczęśliwa z takim wyborem. Ktoś u niego w pracy powiedział, że "jeżeli dziewczyna robi aferę o pierścionek, tzn. że nie jest dziewczyną dla ciebie", ale ja po prostu uważam, że o wiele lepiej by było, gdybyśmy razem wybrali taki pierścionek, który spodoba się nam obojgu. Powinnam kochać coś, co będę nosić każdego dnia i jest specjalną częścią garderoby, jednak nie potrafię. Czy ktoś z was miał taki problem?Jak łatwo się spodziewać na kobietę spadły gromy i posypała się lawina negatywnych komentarzy. Oby facet przejrzał na oczy i zostawił taką pijawkę!

To, co wyznał jej bezdomny jest poruszające

To, co wyznał jej bezdomnyjest poruszające – Często się od nich oddalamy, sądząc, że wyłudzi od nas pieniądze, nieprzyjemnie pachnie albo jesteśmy przekonani, że główną rolę w jego życiu gra alkohol. Jednak niewielu z nas zastanawia się, co ten człowiek przeżył, z czym się borykał, jaka jest jego historia. Stereotypy biorą górę.A okazuje się, że niekoniecznie słusznie…Dziewczyna czuła, że musi spytać mężczyznę o jedno: dlaczego wylądował na ulicy? Takiej odpowiedzi ze strony bezdomnego zdecydowanie się nie spodziewała…To, co wyznał jej brzmi następująco:"Na ulicy mieszkam już od 2012 roku. W tamtym czasie zmarła moja narzeczona. Chorowała na raka macicy. Kiedy była w szpitalu, nie opuściłem jej nawet na moment. To trwało dwa miesiące. Potem utraciłem wszystko, co w życiu miałem, jednak nikogo to nie obchodziło. Odebrano mi moje rzeczy, jednak to nieważne – jedyne, za czym tęsknię, to ona. Kocham ją tak mocno, że zrobiłbym wszystko, gdyby tylko był możliwy jej powrót na ziemię, do mnie. Miała na imię Flor. Zrozumiałem bardzo ważną rzecz: kiedy tracimy jakieś przedmioty materialne, to tak naprawdę nic się nie dzieje, jednak kiedy tracimy osobę, którą kochamy, wtedy wali się świat." To niezwykle smutna historia. Ten człowiek robił wszystko, co w jego mocy, aby zapewnić leczenie swojej ukochanej. W Stanach opieka medyczna niestety kosztuje. Niekiedy, tak, jak w wypadku tego mężczyzny – cały majątek. To przykre, że w tej historii nie ma dobrego zakończeniaDlatego patrzmy na każdego człowieka jak na człowieka, który ma swoją historię.Historię nam nieznaną...

Zdjęcie sprzed 40 lat robi furorę. Przez opis

Zdjęcie sprzed 40 lat robi furorę.Przez opis – 40 lat temu zrobili mu zdjęcie z Patrycją. Dziś jej szuka.Jastarnia, rok 1979. Mały Marcin przytula się do jasnowłosej dziewczynki. Powstaje fotografia, którą on dziś chce powtórzyć. Teraz na Facebooku trwa intensywna akcja poszukiwawcza."To była moja 'narzeczona'. Wiem (a raczej mama tak twierdzi), że miała na imię Patrycja. To było w Jastarni. Fajnie było by ją odnaleźć i powtórzyć zdjęcie sprzed niemal 40 lat" – pisze Marcin. "To nie jest jakieś ważne czy pilne. Ani konieczne. Ot marzenie. Może dzięki Waszym udostępnieniom się odnajdzie ta 'moja' Patrycja. Może rozpozna swoją dziecięcą buzię.Dla ułatwienia: ten wyższy to "ja" – dodaje.Zdjęcie niesie się po FacebookuInternauci kibicują Marcinowi i piszą:"Super pomysł!!!!! Gdzie jest Patrycja???", "Jakie to słodkie!", "Sentymentalny projekt! Trzymam kciuki!". On sam zaznacza, że powtórkowa sesja "nie musi być topless".Czy Patrycja się odnajdzie? Pomóżmy Marcinowi
archiwum

Kiedy narzeczona powiedziała, że jedyne czego wymaga od pana młodego na ślubie to obecność

Kiedy narzeczona powiedziała, że jedyne czego wymaga od pana młodego na ślubie to obecność –
0:09