Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

Kolejna piękna przestępczyni z Krakowa. Ta jednak zatrzymana przez policję

Kolejna piękna przestępczyni z Krakowa. Ta jednak zatrzymana przez policję – Była położną w szpitalu, zarabiała tam 3000, jak jej koleżanki, ale podjeżdżała do pracy Porsche Panamerą za kilkaset tysięcy, który dostała od męża gangstera. Dodatkowo wystawiała co miesiąc klubowi Wisła  faktury na ok. 100 tysięcy złotych. W okresie od 2016 do 2018 roku klubem faktycznie zarządzali i okradali bandyci. Można powiedzieć, że klub służył wtedy za punkt przerzutowo-dystrybucyjny narkotyków.

Około 25 lat temu korespondowałem z pewną dziewczyną

Około 25 lat temu korespondowałem z pewną dziewczyną – Widziałem ją raz w życiu, kiedy była na wakacjach u mojej koleżanki. Poprosiła koleżankę o mój adres i kiedy wróciła do domu napisała pierwszy list. Odpisałem i tak pisaliśmy ze sobą około dwa lata, może dłużej. Przerodziło się to w "wirtualne" uczucie, a właściwie papierowe. Mieszkaliśmy na różnych końcach Polski i nie było nas stać na spotkanie. Nagle któregoś dnia przestała pisać. Po dwóch listach się poddałem. Nie było mnie stać na podróż i do dziś nie wiem, co się stało. Ożeniłem się, założyłem rodzinę i jestem  szczęśliwy i zadowolony ze swojego życia. Jednak raz na jakiś czas wspomnienie powraca i zastanawiam się, co się stało. Nie pamiętam nawet jej nazwiska. Tylko imię. Nie szukałem, nie próbowałem, gdyż jak wspomniałem, żona, rodzina, praca, życie itd. To było dziwne przeżycie. Jakbym zakochał się w kimś z innego świata. Poczta listowna miała w sobie magię i swoisty urok. Dziś dostaje co najwyżej rachunki. Nie jestem przeciwnikiem postępu, ale pewnych rzeczy jednak brakuje
archiwum

"KONTROLOWANY ZRZUT" 3 tysiące litrów surowych ścieków na sekundę

3 tysiące litrów surowych ścieków na sekundę – Siedziałem sobie w domu i dostałem klocka od koleżanki z Warszawy...

Każda matka ma takiego ulubieńca

 –  Mamusiu...12:46A Marcinka pamiętasz?12:47Syn koleżankitwojej starejTyLESZEKPIOTR147312:47XD12:47Mati o co chodzi?12:53Pamiętasz Marcinka? Syn twojejco tak piękniekoleżankitańczył i w konkursach?12:5Ten Leszek z jednym punktem to ja12:56A Piotr z punktami w liczbie 473 toMarcinek ;)12:56MarcinCo z nim?12:56A...... to taka insynuacja12:5712:58Tak! Dokładnie o to chodzi :D12:58CywilizacjaSyn koleżanki twojej starejCAD13:00Marcin jest lekarzem o specjalizacjipsychiatra13:04Jeszcze mnie dobijaj XDDDDDD13:04Leczy w Szwajcarii13:05Dzięki...13:06

Krótkie podsumowanie historii ze sklepu brzmi: "Wychowanie córki - robisz to cholernie dobrze!"

Krótkie podsumowanie historii ze sklepu brzmi: "Wychowanie córki - robisz to cholernie dobrze!" – Byłem wczoraj na zakupach w supermarkecie. Obok stoiska z zabawkami mała dziewczynka (na oko 5-6 lat) płakała, żeby jej tata kupił księżniczki, że inne koleżanki mają księżniczki, a ona nie.Nasz bohaterski tata powiedział "Nie marudź słonko! Księżniczki są głupie i źle kończą! My wybieramy dobrych bohaterów, prawda? O, proszę - Boba Budowniczego - chcesz? Strażaka Sama? A może taką planszówkę, to zagramy razem?"Mała dalej ryczała wniebogłosy, ale tata był stanowczy i nieugięty. I ja uważam, że to bardzo dobrze! Niech obrzydza jej "synalków prezesa", wszelkie "księżniczki" i wszelkich "złych chłopców" już od najmłodszych lat! Dzięki temu panna w przyszłości nie będzie materialistką, i będzie dostrzegała tylko wartościowych mężczyzn. Bo chyba nie przypadkowo tata polecał jej męskie autorytety - odważnego strażaka Sama, czy pracowitego Boba Budowniczego...

Wszyscy wiemy, że madki to stan umysłu, ale ta wspięła się na jeszcze wyższy poziom:

 –  20.30Witam ,od ponad 2 miesięcy czekamna spłatę zaległościKiedy się doczekam ?????Na tą chwile nie mam jak zapłacićbo wykupiliśmy z mężem bardzodroga wycieczkę i nasz mały matam mieć wszystkie atrakcje bojadziecku nie będę żałowałaZaraz jak to to nie ma Pani pieniędzyna spłatę zaległości ,chociażpodpisaliśmy umowę u notariusza ,zato ma Pani pieniądze na wczasy zrodziną?ty nie rozumiesz człowieku co jamam zrezygnować z atrakcji dladziecka bo ty chcesz jakieś, pieniądzeDziecko ważniejsze a ty możesz irok czekać bo teraz nie mam bowzięłam grecje ze wszystkim ikurwa mac dziecko ma cierpieć bojakiś zarobas chce pieniądze ????Mnie nie obchodzi gdzie pani jedziea tym bardziej w dupie mam panią ipani dziecko chce resztę zaległościzwłaszcza ze już pani na działcezaczęła się budować .Dziecko dlamnie to może dupa po prześcieradlejeździć jak ma to być atrakcja .MaPani czas do końca tygodnia albozgłaszam sprawę i będzie miała pani„oleksluziw" ale w kartonowym pudlejak zajmie się panią firmawindykacyjnaty kurwa śmieciu ja mam choredziecko rozumies ono musi doGrecji bo tak mu się poprawi a rakto jak nie będzie mieć atrakcji tobędzie się złe czuć i będzie musmutno i się mu pogorszyrozumiesz debiluZ tego co dziś się dowiedziałem topani dzieciak grał w piłkę z synemmojej koleżanki i raczej nie wyglądałna obłożnie choregoPieniądze widzę do końca tygodniaTy gnido jebany tychujuprześladowców ty mężowi powiemjuż nie żyjesz js cię na policjęzgłoszę o nękanie pierdol się

Kłamstwo ma krótkie nogi

Kłamstwo ma krótkie nogi –  DEMOTYWATOH pamiętnika imprezowiczki:DEMOTYΑΤORY. PLimprezkę z moimiDEMOTYWWczoraj wybrałam sie nakoleżankami. Powiedziałam mężowi, że wrócęo północy: Obiecuję Ci kochanie, nie wrócę animinuty później - powiedziałami wybyłam.DEMOWATORYDEMALE imprezka była cudowna! Drinki, balety,MATORIznów drinki, znów balety i jeszcze więcejEMO drinków, było tak fajnie, że zapomniałamRY.PLgodzinie. Kiedy wróciłam do domu byłaDEMOP nad ranem. Wchodzę do domu, po cichu PLotwierając drzwi, a tu słyszę tą wściekłąkukułkę w zegarze, jak zakukała trzy razy.LDEMOTYDEMOTDEMOPKiedy się zorientowałam, że mój mąż się obudziDENPRZY tym kukaniu, dokończyłam sama kukaćjeszcze dziewięć razy. Byłamsiebie bardzoPLdumna i zadowolona, że chociaż pijana w czteryZdupy, nagle taki dobry pomysł przyszedł mi dogłowy-poprostu uniknęłam awantury z mężem.DEMDESzybciutko położyłam się do łóżka, podziwiającDEMOsamą siebie jaka to ja jestem inteligentna.MATORY.PLDERANO, podczas śniadania, mąż zapytał, o którejWATORY PLGATORY.PLwróciłamimprezy, więc mu powiedziałam,że o samiutkiej północy, tak jak mu obiecałam.ZDEOn od razu nic nie powiedział, nawet niewyglądał na podejrzliwego. Oh, jak dobrze,Y.PLjestem uratowana - pomyślałam i prawieDEMODEMOTYOtartam pot z czoła. Mój mąż po chwiliRY.PLspojrzał na mnie serio, mówiąc:Wiesz, musimy zmienić nasz zegar zkukułkąDEMOTYWATYDEMOTYWAIZbladłam ze strachu i pytam pokornym głosem:DEMOTYWAYDEMOTYWAL Taaaaaaak. A dlaczego kochanie?PLA on na to:DEMOTYWATORY.PLpotem nie wiem jak to zrobiła - krzyknęła.PLDE"O ku..." - znów zakukała 4 razy, zwymiotowaław korytarzu, zakukała jeszcze trzy razy i padłaDEMOTna podłogę ze śmiechu. Kuknęła jeszczeDEMΟTYΗΑΤORY. PL,- Wiesz, dziś w nocy, kukułka zakukała 3 razy,11raz, nadepnęłana kota i rozwaliła słoikEMOW salonie. A potem, powaliła się koło mnieRY.PLi kukając ostatni raz - puściła głośnego bąkaDEMOTYWATORYi szybko zaczęła chrapačWATORY.PL

Pewna matka napisała list, w którym skarży się na koleżankę, że ta odwiedziła ją pierwszy raz po porodzie i przyszła z pustymi rękami

Pewna matka napisała list, w którym skarży się na koleżankę, że ta odwiedziła ją pierwszy raz po porodzie i przyszła z pustymi rękami – "Nigdy nie byłam zachłanną osobą. Nie oceniam ludzi na podstawie tego, co posiadają i czym się ze mną dzielą. Są jednak jakieś zasady i granice bezczelności, a tym razem zostały przekroczone. Dla mnie to oczywiste, że jak odwiedzasz kogoś pierwszy raz w nowym mieszkaniu, to przynosisz jakiś gadżet do domu. A jak idziesz zobaczyć noworodka, to wręcza się pieluchy, ubranka czy zabawki. Jednak nie wszyscy potrafią się zachować.To moje pierwsze dziecko, więc sytuacja podwójnie szczególna. Tym bardziej, że w moim najbliższym otoczeniu więcej maluchów nie ma. Wszystkie moje koleżanki jeszcze z tym zwlekają. Na szczęście większość z nich stanęło na wysokości zadania. Wspierały mnie w czasie ciąży i po porodzie też widzę, że mogę na nie liczyć. Świadczą o tym choćby tak drobne gesty, jak upominki dla dzidziusia.Ostatnio zaprosiłam kilka przyjaciółek, żeby mogły wreszcie zobaczyć mojego synka. Chciałam to załatwić za jednym zamachem.Prawie każda z nich potrafiła się zachować, a tylko jedna przyszła z pustymi rękami. Niestety, takie przypadki człowiek najlepiej zapamiętuje i coś mi mówi, że jeszcze długo będę miała żal. Nie chodzi oczywiście o to, która ile pieniędzy wydała. Liczy się wyłącznie gest, a Karolinie ewidentnie go zabrakło. Przyszła do mnie jakby się wybierała na zwykłą kawę z kumpelami, a nie zobaczyć dziecko przyjaciółki.Ogólnie dostałam sporo fajnych i przydatnych rzeczy. Specjalną poduszkę do karmienia piersią, słodkie ubranka, zapas pieluch i elektroniczną nianię z kamerą. Nie zrzucały się na to, ale każda przyniosła coś od siebie. Oprócz tej jednej wspomnianej, która postanowiła zabrać tylko siebie. Dla mnie to straszny zgrzyt, bo miałam ją za bardziej ogarniętą. A tu się okazuje, że jednak nie.Podziękowałam za wszystkie prezenty, starając się unikać jej spojrzenia. Bo ona jeszcze bezczelnie na mnie patrzyła i nie widziała problemu.Mogła dać cokolwiek, bo przecież nie liczy się wartość, ale gest. Zamiast tego wybrała najgorsze rozwiązanie, którego długo jej nie zapomnę. Pozostałe koleżanki nie chciały tego przy mnie komentować, ale wiem, że też są oburzone. Ona mogła się jeszcze zreflektować i w tej sytuacji zaproponować kupno czegoś praktycznego, co mi się jeszcze przyda. Ale nie - siedziała u mnie bez obciachu i w tym temacie milczała jak grób. Nawet się znowu zapowiedziała. Na pewno bez upominku.Co ona sobie myślała idąc do mnie z pustymi rękami? Od razu zaczęłam się zastanawiać, czy jej czymś nie podpadłam. A może już ma żal do mojego synka, że z jego powodu nie będziemy się tak często widywać. Szczerze mówiąc - w tej sytuacji to raczej mała strata. Właśnie pokazała kim jest naprawdę i na co ją stać.Wspomniałam o tym mamie i też stwierdziła, że to bezczelna dziewucha. Wcale jej się nie dziwię.Postanowiłam poruszyć ten temat publicznie nawet nie po to, żeby się wyżalić. Chociaż zawiedziona jestem bardzo i wcale nie chodzi o jakiś konkretny prezent. Raczej gest. W głowie mi się nie mieści, że niektórzy ludzie są tak kiepsko wychowani. Dla mnie to elementarna zasada, że jak odwiedzasz kogoś w ważnym momencie życia (tym bardziej przyjaciółkę), to wypadałoby wręczyć chociaż symboliczną drobnostkę. A tu zupełnie nic.Jakoś straciłam zapał i ochotę, żeby utrzymywać dalej tę znajomość. Powiecie, że taka mała wpadka nie powinna przekreślać lat przyjaźni. Ale czy to rzeczywiście było coś takiego? Jakoś po tym nie potrafię jej nazwać swoją przyjaciółką. Okazała się jedną z wielu koleżanek, piątą wodą po kisielu. Choć nawet od dalszych znajomych dostałam upominki dla dziecka. Bezpośrednio lub przez mojego męża.I co ja mam z nią zrobić? Naprawdę, są jakieś granice bezczelności. Ona zachowała się po prostu beznadziejnie i nadal nie widzi problemu"

15-latek z Derby w Anglii założył na bal szkolny różową sukienkę, pasujące obcasy, umalował się i został wybrany królową balu przez swoich kolegów i koleżanki

15-latek z Derby w Anglii założył na bal szkolny różową sukienkę, pasujące obcasy, umalował się i został wybrany królową balu przez swoich kolegów i koleżanki –
archiwum – powód

Chłopak mojej koleżanki ma asz 17 lat

Chłopak mojej koleżanki ma asz 17 lat – Metalowy kubek ma nawet więcej

Emilka - najlepsza przyjaciółka zamordowanej Kristiny napisała list do swojej zmarłej koleżanki:

Emilka - najlepsza przyjaciółka zamordowanej Kristiny napisała list do swojej zmarłej koleżanki: – "Kristino, pamiętam jak prawie codziennie rozmawiałyśmy przez kamerę w telefonie, pamietam jak miałam zły dzień, a Ty zawsze potrafiłaś mnie rozbawić. Byłaś wspaniałą przyjaciółką, zawsze uśmiechniętą, pozytywnie nastawioną do wszystkich i wszystkiego. Zawsze będę miło wspominać czas, który razem spędzałyśmy. Bardzo mi Ciebie brakuje. Zawsze będziesz w moim sercu i pamięci i nigdy o Tobie nie zapomnę. Twoja przyjaciółka, Emilka"

Przepiękne serce 7-letniej Krysi, która chce sprzedawać swoje rysunki po 2 zł, żeby uzbierać na leczenie koleżanki ze szkoły

Przepiękne serce 7-letniej Krysi, która chce sprzedawać swoje rysunki po 2 zł, żeby uzbierać na leczenie koleżanki ze szkoły – "Krysia uczy się w tej samej szkole, co Olga, tylko w klasie niżej. Widziałam ją wielokrotnie na szkolnym korytarzu, kiedy bawiła się z innymi dziećmi. Z Lawendową Dziewczynką się nie znają, bo kiedy Olusia chodziła do szkoły, Krysi jeszcze tu nie było, a teraz jest na odwrót - jest Krysia, nie ma Olusi.Krysia skradła moje serce.Oto co zrobiła:wzięła swoje rysunki, usiadła pod sklepem i sprzedała je, po to, żeby pieniądze przekazać Oli. Rysunki sprzedawała po 2 złote. Uzbieraną kwotę przekazała nam na poniedziałkowym festynie w sp24 w żółtej kopercie. Zamurowało mnie.Krysię zobaczył pod sklepem pan Tomasz Matuszkiewicz, dziennikarz Super Ekspresu i zrobił jej to wzruszające zdjęcie, które tu widzicie. Krysia siedzi na kolankach, prosto na chodniku, przed sobą ma rozłożone obrazki na sprzedaż. Jak zobaczyłam to zdjęcie to od razu na myśl mi przyszła "Dziewczynka z zapałkami' Andersena."- Wiadomo, że tam jest najwięcej ludzi i obrazy się szybko sprzedawały. Jeden pan dał mi nawet 13 złotych za mój rysunek - mówi z entuzjazmem siedmiolatka.Postawa dziewczynki zaskoczyła nawet jej rodziców.Krysia sama wpadła na taki pomysł. To dla nas ogromne, bardzo pozytywne zaskoczenie - nie kryje wzruszenia Andrzej Bogaczuk, tata dziewczynki.Osoby, które jak Krysia chcą pomóc Oldze, mogą wpłacać pieniądze na konto Fundacji Dzieciom „Zdążyć z pomocą”: 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994 z dopiskiem „34279 TELESZEWSKA OLGA - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia”
zwycięzca konkursu archiwum – powód

Reakcja nowopoznanej koleżanki

Reakcja nowopoznanej koleżanki – na pytanie czy ma profil na Facebooku
Źródło: Konkurs wygrany przez użytkownika Skylooker

Powinna się cieszyć, że za 5 dych pozbyła się takiej debilki

Powinna się cieszyć, że za 5 dych pozbyła się takiej debilki –  A ja nie masz to przeŚlij 30 a 20 doslesz po wypłacie Sorry Marysia mi tez jest głupio, serio uwierz ze nie upomniałabym się g• bym nie 'ata._ Jutro pieniądze będziesz miała Aniami pożyczy prawdziwa koleżanka I powiedziała żebyś spis-dala ja mówię to sarno. Nara
archiwum

Jak pomagać?

Jak pomagać? – Pewnie jak każdy wrzuciłem kiedyś coś do puszki albo skarbony - na potrzebujących. Czasami nawet przelałem na konto fundacji lub schroniska. Pomaganie sprowadzało się dla mnie do tego samego. Przynajmniej dopóki moja przyjaciółka, hodowczyni kotów syberyjskich nie podała informacji, że choruje ciężko na raka. Piersi. Dużego.Może ten demotywator trafi do osób w podobnej sytuacji, że ktoś bliski ciężko choruje. Czasami jeżeli właśnie Ty się nie zainteresujesz, nie zorganizujesz - nikt inny tego nie zrobi.Znalazłem inne osoby zainteresowane pomocą koleżance Nataszy, innych hodowców. Okazało się, że dyrektor Galerii Bałtyckiej, jednego z największych centrów handlowych w Trójmieście wyłoży pieniądze. Pokaźną sumę. W zamian za skromny pokaz kotów. I proszę - kilku hodowców zorganizowało patronów, sponsora, fundację organizującą wydarzenie. Do Trójmiasta przyjadą hodowcy nie tylko z Pomorza - nawet z łodzi. A wszystko charytatywnie, dla koleżanki! Można i warto! 18 maja zapraszamy!
Źródło: zasoby własne

Czy aby na pewno chcesz, aby pieniądz papierowy zniknął? Rezygnacja z gotówki to "koniec wolności, zagrożone prawa człowieka"

Rezygnacja z gotówki to "koniec wolności, zagrożone prawa człowieka" – Wizja zupełnego odejścia od gotówki nie wszystkich przekonuje. Może się skończyć tak, że rząd i korporacje będą miały wgląd w każdy nasz wydatek. Pytanie też - jak wówczas zapłacimy za rower z piwnicy, który kupimy od przyjaciela, albo wózek dla dziecka od koleżanki. Co z płatnościami i za korepetycje, albo datkami na tacę w kościele?

Apel do rodziców w związku z najbliższą premierą "Avengers: Endgame"

Apel do rodziców w związku z najbliższą premierą "Avengers: Endgame" – Jeżeli wiecie, że wasz dzieciak jest jeszcze za mały na tego typu film lub nie potrafi usiedzieć z zamkniętą jadaczką, a do tego ma ruchliwość owsika, to zostawcie go u koleżanki, rodzeństwa, rodziców, babci, oknie życia, gdziekolwiek... Byleście nie tarabanili się z nim do sali, gdzie co chwilę będzie: "mamo! siku!", "mamo, a Batman też będzie?", "dej mi jeszcze orzeszków", "buuu wysypałem popcorn" a co chwilę trzeba będzie się przesuwać, bo Brajan musi do kibelka, dokupić jedzenia lub pobiegać po korytarzu. Tym bardziej, jeżeli tych dzieci jest więcej niż jedno i nie radzicie sobie z ich ogarnięciem. Niektórzy chcą w spokoju obejrzeć film, a bilety są drogie i biorąc pod uwagę takie warunki to już w ogóle jakaś parodia
Źródło: moje myśli
archiwum

Wpis emerytowanej nauczycielki, który wywołał w sieci nieco oburzenia:

 –  Koledzy i koleżanki nauczyciele. Przez dwadzieścia lat, tak jak wy pracowałam w szkole jako nauczyciel historii. Dobrze poznałam to środowisko i nie mam wątpliwości, że jesteście najbardziej ulegającą wpływom służb postkomunistycznych i środowiskom antypolskim grupą zawodową. Byliście wręcz gnębieni za rządów PO - żadnych podwyżek, dwie godziny w tygodniu pracy za darmo (tzw. halówki), brak pieniędzy na koła zainteresowań, ogromna ilość dokumentów do wypełnienia o każdym uczniu, konieczność pracy w czasie ferii, likwidacja szkół i nauczycielskich etatów, praca do 67 roku życia - ale nawet nie myśleliście o protestach. Dziś kiedy rząd wychodzi wam naprzeciw, tak jak całemu społeczeństwu, kiedy tak jak inni ludzie korzystacie z różnych form wsparcia finansowego- choćby 500+, stawiacie egoistyczne żądanie i egoistycznie je chcecie wyegzekwować. Dla was nie liczy się dobro ucznia, dobro państwa, dobro polskiej oświaty, nawet wasz własny interes nie ma znaczenia- wy bezmyślnie pozwalacie sobą manipulować, bo jesteście bezideowi, nie wyznajecie żadnych wartości, nie macie moralnego kręgosłupa. Zawsze, bezrefleksyjnie ulegaliście wszelkim dydaktycznym nowinkom, wszelkiej lewicowej i liberalnej ideologii, byleby od siebie niczego nie wymagać i żeby od was niewiele wymagali. To wy , nie kto inny doprowadziliście do tego, że absolwenci polskich szkół nie mają elementarnej wiedzy ogólnej, że nie potrafią poprawnie pisać pod względem gramatycznym, ortograficznym i stylistycznym. Jako były nauczyciel twierdzę, że nie macie ciężkiej pracy, macie pracę przyjemną , dająca dużo satysfakcji, ale też dużo odpoczynku i czasu wolnego. Inni, ciężko pracujący ludzie mogą wam tylko pozazdrościć. Ja juz zgłosiłam swój akces do komisji egzaminacyjnej i wiem, że takich osób jest wiele.

Na TVP manipulują coraz bezczelniej

 –  We wczorajszych "Wiadomościach WP" pojawiła się 	wypowiedź nauczycielki, która wyglądała tak: 	Todwyżka byłą saiysfa kcjonują ca. 	Jestem zadowotÂna z tych 	podwyżek oc} iście. zawsze może 	być lepiej.ște e narzekajmy. Jest 	Małgorzata Biernacka 	nauczycielka w Szkole Podstawow nr I w Szczecinie 	tutaj jej komentarz do materiału: 	Gosia Biernacka 	28 młn G 	W związku z licznymi wiadomościami, które docierają do mnie po 	dzisiejszych wiadomościach w TVP pragnę oficjalnie sprostowac zaistniałą 	sytuację. Wywiadu udzielam w ubiegłym roku do lokalnej telewizji. Jest on 	wyrwany z kontekstu i został teraz wykorzystany przez TVP bez mojej 	wiedzy i zgody. Jest to manipulacja i propaganda ze strony telewizji. Z 	całego serca popieram kolegów i koleżanki po fachu, sama również biorę 	udział w proteście.

Wychowywanie dzieci

Wychowywanie dzieci – Robisz to źle Kochana, całkowicie cię rozumiem. Co prawda moja córka jest dopiero w 7 klasie, ale wiem co czujesz. Ze swojej strony gorąco polecam ci zainstalowanie jej lokalizatora w telefonie. Wtedy będziesz mieć pewność że cię nie oszukuję. I nie daj sobie wmówić, że źle robisz z zakazywaniem jej spotkań. Od odpoczynku są wakacje, a nie środek tygodnia. Dla mnie to niedopuszczalne, żeby dziecko się szwędało samo po mieście Bóg wie z kim. Z kolei strasznie podejrzana wydaje mi się ta akcja z telefonem. Mam wrażenie że dziadkowie przekupują ją na swoją stronę. Sprawdzałaś czy nie nastawiają córki przeciwko tobie? W ogóle co to za praktyki, że dają pieniądze wnukom zamiast tobie? Od siebie proponuję też zrobić jej plan zadań po powrocie ze szkoty, który może wyglądać np. tak: 16.00 - matematyka 16.45 - geografia 17.30 - przerwa 15 minut 18.30 - np. angielski itd... U nas bardzo dobrze się to sprawdza, oczywiście jak rodzic pilnuje czy wszystko zostało wykonane i nauczone. Plus dobrze zorganizowany system nagród i kar. Za każdą piątkę kupon do słoiczka, za każdą szóstkę - 2 kupony. Za czwórkę, trójkę po minus kuponie, za dwójkę minus dwa kupony, za jedynkę minus 5 kuponów. 50 kuponów może wymienić np. na pójście do koleżanki albo określony czas korzystania z komputera. Tylko tak żeby nagrody nie przychodziły za łatwo. Córka nauczy się dobrze zarządzać czasem i obowiązkami. U nas funkcjonuje to od dwóch lat, córka (7 klasa) i syn (2 liceum, tak jak twoja córka) chodzą jak w zegarku. Tylko że my dodaliśmy jeszcze kupony za obowiązki domowe (plus 2 kupony za inicjatywę w sprzątaniu, minus kupon za nieporządek w pokoju itp), kulturę osobistą (minus kupon za brak "dzień dobry" rano, duże kary za