Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 2613 takich demotywatorów

Historia psa, który z łzami w oczach pokonał dystans 200 km, by odnaleźć swoich właścicieli

Historia psa, który z łzami w oczach pokonał dystans 200 km, by odnaleźć swoich właścicieli – Historia Maru, bulmastiffki z rosyjskiej hodowli jest poruszająca, tym bardziej że od tego pięknego, spokojnego psa wprost bije smutek i zwątpienie.Maru miała cztery miesiące, kiedy została kupiona przez parę z Krasnojarska i przez 6 miesięcy żyła życiem każdego szczęśliwego szczeniaka. Ganiała za piłką, chodziła na spacery, gryzła kapcie swoich właścicieli. Po tym czasie jednak jej rodzina doszła do wniosku, że jednak nie mogą pozwolić sobie na psa i tłumacząc się alergią na sierść, postanowiła ją oddać.Skontaktowali się z Allą Morozovą, właścicielką hodowli, w której Maru przyszła na świat i poprosili ją, by przyjęła psiaka z powrotem do siebie."Umówiłam się z nimi, że Maru wraz z opiekunem pojedzie pociągiem z powrotem do Nowosybirska. W ten sposób miała wrócić do mojej hodowli" – relacjonuje Alla. Jak wyjaśniła przed sprzedaniem małej Maru podpisała z jej nowymi właścicielami umowę, która nakazała im kontakt, w razie, gdyby z jakiegoś powodu nie chcieli się nią już dłużej opiekować. Psiak miał jednak inne plany. Maru nie chciała porzucać swojej rodziny, przy pierwszej lepszej okazji uciekła z pociągu.Właściciele odstawili Maru na pociąg, więcej nic ich już nie obchodziło. Mieli problem z głowy. Pod opieką pracownicy Alli, Maru wyruszyła koleją do Nowosybirska. Kiedy pociąg zatrzymał się na maleńkiej stacji niedaleko Achinska, uciekła od opiekunki. Kopnęła łapą drzwi i „wyskoczyła jak kula armatnia” w noc. Udało jej się uciec z pociągu, opiekunka wołała za nią, ale Maru nie wróciła. Jak stwierdziła Morozowa, pies miał atak paniki, właściciele zniknęli mu z oczu i chciał do nich wrócić. Problem był jeden – pociąg zdążył ujechać ponad 200 kilometrów!Rozpoczęły się poszukiwania bulmastiffki. Alla Morozova chciała w nie zaangażować byłych właścicieli psiaka, ale odmówili. – Oddali psa i przestał ich obchodzić – stwierdziła właścicielka hodowli. Jak powiedziała, wcale nie zależało im na losach Maru, która błądziła nocą po rosyjskich lasach. To już nie był ich problem. Morozova uruchomiła wszystkie swoje kontakty, by znaleźć zgubę. Rozdawała ulotki, powiadomiła media. Szczęśliwie zwierzę znalazło się zaledwie dwa i pół dnia później w przemysłowej dzielnicy Krasnojarska – gdzie Maru mieszkała ze swoimi właścicielami.Właścicielka hodowli powiedziała, że ​​to „szczęście”, że podczas tej podróży Maru nie zaatakował żaden niedźwiedź ani wilk. Przypuszczała, że Maru musiała wędrować z powrotem wzdłuż torów, aż do rodzinnego miasta. Na stacji, gdzie ją porzucono, nikt jednak nie czekał. Gdy ją znaleziono, Maru była niesamowicie zmęczona. Miała poranione, zdarte łapy i pyszczek. Wolontariusze, którzy ją odnaleźli powiedzieli, że w jej oczach szkliły się łzy. Aktualnie Maru znajduje się w swojej dawnej hodowli w Nowosybirsku. Tam otrzymała właściwą pomoc medyczną, a Alla Morozova robi wszystko, aby pomóc wrócić jej do normalnego życia."Gdy będzie na to gotowa, zacznę szukać jej nowego domu. Nigdy więcej nie pozwolę jej nikomu skrzywdzić" – zapowiada.
77-letnia kobieta niemal całe życie nosi na plecach swojego sparaliżowanego, 59-letniego syna – 59 lat temu Olga Boskovich z malutkiej serbskiej wioski Music urodziła swoje jedyne dziecko, chłopczyka Predraga. Partner Olgi zostawił ją, gdy tylko dowiedział się o ciąży. Uciekł do miasta i już nigdy nie pojawił się w jej życiu. Krewni także odsunęli się od młodej dziewczyny, która mimo wszystko postanowiła urodzić. Wtedy jeszcze nie wiedziała jak trudne będzie to macierzyństwo.Chłopczyk urodził się niepełnosprawny. Prognozy lekarzy całkowicie rozczarowały Olgę. Orzekli, że Predrag będzie niepełnosprawny do końca życia. To nie powstrzymało młodej matki. Postanowiła z miłością i oddaniem wychować chłopca. Zamieszkali w malutkiej chatce, którą podarowali jej rodzice. Aby umożliwić synowi rozwój i pozostanie w społeczeństwie, kobieta postawiła na jego edukację. Zdecydowała, że mimo niepełnosprawności chłopczyk powinien się uczyć. Codziennie nosiła go na plecach do szkoły.Zaproponowano Oldze wózek inwalidzki dla syna, aby nie musiała go dłużej nosić na plecach, ale ona odmówiła, twierdziła, że świetnie sobie radzi. Podczas gdy staruszka wykonuje prace domowe, jej dorosły już syn nie siedzi bezczynnie. Wykorzystuje swoją lewą rękę, która jest dość sprawna. Predrag robi piękne wyroby rzemieślnicze, które chętnie rozdaje przyjaciołom i dzieciom sąsiadów.Olga ma już 77 lat. Przyznaje, że z wiekiem coraz trudniej jest sobie radzić z codziennymi obowiązkami, ale jeszcze trudniej i gorzko myśleć o czasie, kiedy umrze, a Predrag będzie nikomu niepotrzebny. Staruszka martwi się, jak jej syn sobie wtedy prowadzi. Zostanie praktycznie bez grosza w starym, rozpadającym się domu. Na pomoc rodziny raczej nie będzie mógł liczyć, a z pracy rzemieślniczej niewiele zarobi. Kobieta chciałaby, aby ktoś się nim zaopiekował, kiedy jej nie będzie już wśród żywych. Miejmy nadzieję, że jakaś dobra dusza wyciągnie do nich rękę i Predrag po śmierci matki nie zostanie skazany sam na siebie.

Jedno z najbardziej kolorowych miejsc na świecie znajduje się na Tajwanie. 93 - letni weteran wojskowy znany jako „Tęczowy Dziadek” (Huang Yung-Fu) pomalował ściany, drzwi i ziemię swojej małej wioski na obrzeżach Taichung na Tajwanie Deweloperzy w tym regionie wykupowali zaniedbanie nieruchomości i płacili duże pieniądze za wyprowadzkę, pozostawiając tylko garstkę pierwotnych mieszkańców w tej dzielnicy. Rząd chciał zburzyć jego dom, proponując pieniądze lub wyprowadzkę do innego domu

Deweloperzy w tym regionie wykupowali zaniedbanie nieruchomości i płacili duże pieniądze za wyprowadzkę, pozostawiając tylko garstkę pierwotnych mieszkańców w tej dzielnicy. Rząd chciał zburzyć jego dom, proponując pieniądze lub wyprowadzkę do innego domu – W swojej prawie pustej wiosce Yung-Fu wziął pędzel i pomalował swój dom na jasne kolory. Potem pomalował następne, a wkrótce zamienił całą wioskę w psychodeliczny obraz tęczy. Po tym, jak jego historia przyciągnęła uwagę opinii publicznej, rząd postanowił cofnąć decyzję o wyburzeniu wioski.Jego dom stał się jednym z najpopularniejszych miejsc turystycznych na Tajwanie – i świadectwem potęgi jednego człowieka  i jego artyzmu. Ponad milion osób rocznie odwiedza teraz Tęczową Wioskę.Osada w dzielnicy Nantun miasta Taichung składała się niegdyś z 1200 domów dla weteranów i ich rodzin. Gdy mieszkania zaczęły być w coraz gorszym stanie, deweloperzy zagarnęli ziemię, a mieszkańcom zaoferowano 61 000 dolarów lub nowe mieszkania
archiwum
"Dziękuję, że władze też się na nią zdecydowały i odważnie partycypują w kosztach, nie zrzucając tego tylko na Skarb Państwa" a.duda  czyli mamy was za idiotów i tak się do was zwracamy – Koszt budowy tunelu w Świnoujściu to ponad 912 mln zł, z czego przeszło 775 mln zł to dofinansowanie z Unii Europejskiej. Resztę miasto Świnoujście dokłada z własnego budżetu. Skarb Państwa - 0 zł .Umowę o sfinansowaniu budowy tunelu z funduszy europejskich podpisano w 2014 r.  O udziale unijnych środków w inwestycji wspomniała wiceprezydent miasta Barbara Michalska. Przyznała jednocześnie, że "wsparcie obecnego rządu w zakresie pozyskania środków unijnych było ogromne".
Miasto zapowiedziało zmiany. Zabetonowany dekadę temu plac był oczkiem w głowie byłego prezydenta J. Kropiwnickiego i miał stać się wizytówką miasta. Na szczęście nie wyszło –
Foto-pułapki w Łodzi namierzają wyrzucających śmieci – Ponad 30 foto-pułapek pomaga w walce z procederem nielegalnego wyrzucania śmieci. Urządzenia montowane w łódzkich lasach i na terenach zielonych zakupione zostały w ramach Budżetu Obywatelskiego dla Straży Miejskiej. Dzięki nim udało się już ukarać osoby nielegalnie wyrzucające odpady.– Nie ma zgody na zanieczyszczanie terenów, które są naszym wspólnym dobrem. Dla śmiecących nie będzie taryfy ulgowej. Sprawy trafią do sądu, posypią się również mandaty. Tym bardziej że foto-pułapki są tylko jednym z narzędzi do wykrywania sprawców zaśmiecania miasta – powiedział Patryk Polit, komendant Straży Miejskiej.Osoba, która nielegalnie wyrzuca śmieci, może otrzymać mandat w wysokości 500 złotych.A może by tak 5000?
Tak skomentowała to mieszkanka bloku, który ma sąsiadować z nową inwestycją: – "Przedstawiam budynek, który ma stanąć pod moimi oknami. Tak, moje okna i balkon znajdują się w tej ciemnej szparce, którą widzicie. Szparka ma szerokość 3,60 m. od ściany budynku. Jeśli dodamy szerokość balkonu, oznacza to, że z balkonu będę klepać ręką w beton o wysokości 12 pięter. W kolorze czarnym, bo taką ma fantazję architekt firmy Tynkbud-1. Można by się zastanawiać, jak to jest w ogóle możliwe? Już wyjaśniam. Mój budynek został błędnie naniesiony na mapę zagospodarowania przestrzeni. Na tej mapie widnieje jako część pierzei, którą ma tworzyć z nowym budynkiem. Nikogo w urzędzie miasta jak na razie nie zainteresowało, że stan realny jest taki, że na ścianie, do której dosuwają nam nowy blok, mamy okna i balkony. Nikt nie naniósł poprawek ani nawet się nie pofatygował, żeby sprawdzić, jaki jest realny stan! Mało tego, pani z urzędu zaproponowała, żebyśmy sobie pierzeję dobudowali (!!!), skoro nie styka się z nowym budynkiem. Ja już nie proszę, ja błagam, o pomoc w zastopowaniu tego architektonicznego skandalicznego bezprawia"
archiwum
Nie klękamy bo...? – Młody Stuhr mówi, że jesteśmy rasistami, antysemitami itp. A może po prostu nie mamy ochoty wspierać ruchu,  którego jedynym celem jest puszczanie miasta z dymem i zafundowanie sobie nowych 65 cali na ścianie. W głowie się nie mieści ,że na piedestał wynosi się wątpliwej reputacji gościa, chowa się go w złotej trumnie, zapominając, że ćpał i gwałcił. I w jego właśnie imieniu rusza się w miasto, zostawiając zjarane wszystko co popadnie wołając: jeśli nie jesteś z nami jesteś pierd****m rasistą. O ironio, sam fakt podkreślania rasy(w tym wypadku czarnej) jest w istocie rasizmem. Kiedy padło hasło All Lifes Mathers czarni uznali to za rasizm i prowokację!Panie Stuhr, szacunek dla wszystkich tak, ale bandytom klękać nie będziemy....Respect
Pomnik odkrywcy Krzysztofa Kolumba, który stał na jednej z głównych alei miasta Meksyk, zostanie zastąpiony przez statuę Rdzennej Kobiety. – Claudia Sheinbaum, burmistrzyni Meksyku, podczas ceremonii z okazji międzynarodowego dnia Rdzennej Kobiety, oznajmiła, że ​​brązowy pomnik Kolumba, który został w zeszłym roku specjalnie usunięty z cokołu przed protestami, zostanie przeniesiony do parku, a jego miejsce zajmie statua Olmeckiej kobiety.W 2020 roku podczas protestów przeciwko rasizmowi wiele posągów Kolumba zostało obalonych zarówno w Ameryce Łacińskiej jak i Stanach Zjednoczonych.Finansowany przez koronę hiszpańską, urodzony we Włoszech odkrywca Krzysztof Kolumb, jest postrzegany przez wielu jako symbol ucisku i kolonializmu. Jego przybycie do Ameryki otworzyło Hiszpanom drzwi dla podboju ziem.Burmistrzyni Sheinbaum powiedziała, że przeniesienie pomnika nie jest próbą „wymazywania historii”, ale oddaniem „sprawiedliwości społecznej”.
UbiQD, amerykańska firma zajmująca się produkcją nowoczesnych materiałów, opracowała innowacyjny produkt, w którym warstwa nanocząsteczek jest dodawana pomiędzy dwie zwykłe tafle szkła, zamieniając je w przezroczyste panele słoneczne. Technologia ta jest idealna dla miast, w których brak miejsca nie pozwala na instalację paneli słonecznych –
Przed dwoma miesiącami w Olsztynie uruchomiono ekomaty. Ratusz podał, że mieszkańcy wrzucili do nich 40,2 tys. opakowań plastikowych i szklanych. Osoby, które włożyły do urządzeń butelki i puszki, odebrały bonusy o łącznej wartości prawie 1,5 tys. zł – Urząd miasta podkreślił, że aby bardziej zachęcić mieszkańców do korzystania z ekomatów we wrześniu bonus przyznawany za wrzucenie do nich puszek i butelek wzrósł z 5 groszy do 25 groszy
Student Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Maciej Szczepański przeznaczy przyznane pieniądze na realizację projektu wykorzystania technologii druku 3D w produkcji protez dla zwierząt – - Interesuję się ortopedią weterynaryjną i już od dawna myślałem o tym, by druk 3D wykorzystać do leczenia zwierząt z częściową amputacją kończyn. To dużo tańsza metoda niż np. endoproteza. W Polsce to temat świeży, dopiero raczkujący, ale np. w Stanach Zjednoczonych to powszechna, alternatywna metoda leczenia okaleczonych zwierząt - wyjaśnił Szczepański.W ramach realizacji pomysłu, 3-letnia Sonia oraz 8-letni Leto otrzymają protezy zaprojektowane pod wymiar. Oba psy straciły łapy w wyniku nieszczęśliwych wypadków.- Pierwszego psa podpowiedziała mi pani weterynarz z rodzinnego miasta Opoczna, drugiego znajoma z roku. Właściciele zgodzili się bez namysłu. Jestem pewny, że pomogę ich pupilom - powiedział
Aby promować czytelnictwo i zwiększyć ilość osób które czytają, już niedługo na poznańskich osiedlach pojawią się takie książkomaty – Zasada działania taka sama jak paczkomatu, czyli osoba chcąca wypożyczyć książkę, będzie mogła zrobić to ze swojego konta bibliotecznego na stronie online a następnego dnia odebrać książkę z osiedlowego książkomatu zamiast pędzić przez pół miasta do biblioteki. Po przeczytaniu także wystarczy zwrócić ją do osiedlowego książkomatu. Brawo Poznań!
archiwum
No i czego nie rozumiecie??? – Mieszkańcy wraz z radnymi , ekologami i ludźmi dobrej woli ratują Kraków przed szaloną wizją wycinki setek drzew podczas budowy linii tramwajowej.Linia miała isć pod ziemią w celu ochrony zieleni, jednak w myśl opublikowanego projektu tramwaju całkowitemu zabetonowaniu ulegną najpiękniejsze tereny zielone na Prądniku.Dziś Kraków, jutro kolejne miastaZablokuj Betonowego JackaPodpisz petycję:www.petycjatramwaj.pl11 przykazanie - nie bądź obojętny! Udostępnij innym!
Źródło: www.petycjatramwaj.pl
archiwum
+18
Ten demotywator może zawierać treści nieodpowienie dla niepełnoletnich.
Zobacz
Czy wiesz, że... – żeby przygotować się do roli niestabilnego psychicznie i chorego na depresję Arthura Flecka, aktor Joaquin Phoenix musiał przeżyć w Ostrowcu Św. miesiąc za wypłatę przeciętnego mieszkańca tego miasta
Źródło: Unilad.co.uk
archiwum – powód
Mieszkańcy Łodzi wywalczyli 60 ha terenów zielonych zamiast nowego osiedla – W Łodzi powstanie nowy, 60-hektarowy park, zlokalizowany między ul. Rokicińską, Maćka z Bogdańca, Przybyszewskiego i Augustów. Jest to inicjatywa mieszkańców osiedla Janów, którzy zwrócili się z taką propozycją do Urzędu Miasta. Wniosek podpisało tysiąc mieszkańców.Jak poinformował łódzki radny, miasto zadba o leśny charakter parku: “Nie będziemy tutaj wylewać betonowych alejek ani wprowadzać dużych obiektów”.Mieszkańcy chcą, żeby pojawiły się tu ławki, kosze, żeby można było pójść na spacer albo na przejażdżkę rowerem
archiwum
oby nie tak jak w Krakowie... – MAMY DOŚĆ!Mieszkańcy wraz z radnymi , ekologami i ludźmi dobrej woli ratują Kraków przed szaloną wizją wycinki setek drzew podczas budowy linii tramwajowej.Linia miała isć pod ziemią w celu ochrony zieleni, jednak w myśl opublikowanego projektu tramwaju całkowitemu zabetonowaniu ulegną najpiękniejsze tereny zielone na Prądniku.Dziś Kraków, jutro kolejne miastaStop BETONOWANIU!Zablokuj Betonowego JackaPodpisz petycję:www.petycjatramwaj.pl11 przykazanie - nie bądź obojętny!Udostępnij innym!
Źródło: www.petycjatramwaj.pl
 – Jak donosi donald.pl - w nocy z niedzieli na poniedziałek w brazylijskim mieście Aracatuba, w stanie São Paulo doszło do ogromnego napadu, w którym wzięło udział ponad 50 uzbrojonych napastników. Bandytom udało się na chwilę przejąć kontrolę w prawie 200-tysięcznym mieście, aby napaść na trzy banki. Ponad 30 napastników otoczyło posterunek żandarmerii wojskowej, blokując wyjście funkcjonariuszom. Podpalili samochody i strzelali do każdego, kto próbował wyjść z budynku. Służby poinformowano, że w kilkunastu miejscach w mieście podłożono bomby, część z nich zdetonowano, uszkadzając m.in. część miejskiej sieci energetycznej. W wyniku wybuchu poważnie ranny został jeden rowerzysta, trafił do szpitala.W tym czasie 20 innych uzbrojonych osób obrabowało trzy banki. Aby zapewnić sobie możliwość ucieczki, napastnicy wzięli zakładników, których użyli jako żywych tarcz, niektórych przywiązali do dachów samochodów. W kilku miejscach doszło do strzelaniny z policją, jak jednak komentowały lokalne media - funkcjonariusze obawiali się używać ognia w obawie przed życiem zakładników. Władze miasta, które nad ranem odzyskały kontrolę w mieście, poinformowały, że napastnicy byli doskonale zorganizowani, mieli ogromny arsenał broni i amunicji oraz kilkanaście samochodów. Akcję służb utrudniały informacje o kolejnych bombach. Policja podała, że podczas akcji zginęły co najmniej trzy osoby, trzy kolejne trafiły do szpitala z ranami postrzałowymi. Nie wiadomo, ilu w sumie zakładników wzięli bandyci ani ile pieniędzy udało im się ukraść z banku. Jak podaje CNN Brasil, policja utrzymuje, że póki co udało się zatrzymać trzech napastników.
0:29
4 z 5 najbardziej zakorkowanych miast jest w Polsce, a ta ciemna masa jeszcze uchwala przepisy utrudniające ruch samochodowy... –
archiwum
"Potrzymaj mi piwo"... – Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski chce wyciąć setki drzew na Prądniku pod budowę tramwaju.Inwestycja miała być ekologiczna, czym uzasadniano koszty porównywalne z przekopem Mierzei Wiślanej.Newralgiczne odcinki zamiast biec pod ziemią zostały zaprojektowane w miejscu zieleni.Protestują wszyscy. Radni, Ekolodzy, Mieszkańcy.Radni miasta deklarują że tym razem nie dopuszczą do betonowania miasta a tramwaj pojedzie pod ziemią aby chronić zieleń.Trwa także zbiórka podpisów:www.petycjatramwaj.plAle czy wygra beton?Zanosi się że w tej konfrontacji przyda się jeszcze niejedna paczka popcornu...