Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 2688 takich demotywatorów

poczekalnia
 –
Michał Rachoń i jego żona,Katarzyna Gójska-Hejke - obrońcytradycyjnych wartości: – Katarzyna Gójska-Hejke spłodziła 3 nieślubnych dzieci z 2 partnerami. W 2007 była bohaterką skandalu, gdy okazało się, że będąc mężatką ma romans z żonatym Januszem Kurtyką, szefem IPN. Po śmierci Kurtyki spotykała się z  Tomaszem Kaczmarkiem czyli słynnym "agentem Tomkiem", a potem związała się z Rachoniem, który zrobił jej 2 nieślubnych dzieci. W 2017 r. wzięli ślub udając, że był to ślub kościelny. Tymczasem wg prawa kościelnego mężem Gójskiej-Hejke jest wciąż fotograf Krzysztof Hejke.
Para emerytów, Leonard i Shirley świętują 72. rocznicę ślubu – Małżeństwo na co dzień żyje w domu opieki. Z okazji rocznicy, jedna z pielęgniarek zorganizowała dla kobiety wyjątkową, różową sukienkę, a także mini sesję zdjęciową. Para zgodziła się także udostępnić swoje zdjęcia w internecie, by dać innym dowód prawdziwej, wiecznej miłości.Pielęgniarka pracuje w zawodzie od 16 lat, ale ten dzień z Leonardem i Shirley był „najbardziej wyjątkowym, jaki przeżyła pracując w służbie zdrowia”.
 –  Piotr Weltrowski^J^F 21 godz. • łf*Kiedy chcesz zabłysnąć prawicowym HE HE humorkiem,ale zapominasz, że piszesz o filmie przedstawiającymlosy pary mężczyzn śpiących razem pod jednym dachemi wychowujących adoptowanego smoka, a wśród wątkówpobocznych masz bezdzietne małżeństwo, gdzie żonawybrała karierę wyemancypowanej wiedźmy, kolejnebezdzietne małżeństwo, gdzie żona trzyma twardą rękąmęża nieudacznika oraz prześmieszny oddział ONRszturmujący wciąż bez skutku osadę wyżejwymienionych i chcący wprowadzić tam wojskowy sznyt."KAJKO I KOKOSZ" TO WSTYDI DEMORALIZACJA. TRZEBAICH POPRAWIĆObejrzałem pierwszy odcinek serialu"Kajko i Kokosz" i wciąż nie mogę wyjść zoburzenia. Jak to się stało, że popularnyserwis streamingowy dopuścił dzieło takarchaiczne, tak niepoprawne, takwsteczne, tak zmaskulinizowane? Miejmynadzieję, że twórcy wkrótce zostanąprzywołani do porządku i to ewidentneprzeoczenie naprawią.Wiktor ŚwietlikWIKTOR ŚWIETLIK I Dzisiaj, 3 marca (11:55)
Filip, książę Edynburga i mąż królowej Elżbiety II kończy w tym roku 100 lat. Razem są małżeństwem od 1947 roku, więc przeszło 74 lata –
Pekiński sąd rozwodowy wydał przełomowy wyrok, nakazując mężczyźnie zrekompensowanie byłej żonie za prace domowe, które wykonywała w trakcie ich małżeństwa – Kobieta otrzyma 50 tysięcy juanów (około 7700 dolarów) za pięć lat nieodpłatnej pracy i wykonywania obowiązków, których nie chciał wziąć na siebie jej były mąż. Sędzia orzekający argumentował, że podział majątku wspólnego pary po zawarciu małżeństwa zwykle wiąże się z podziałem dóbr materialnych, jednak nowy kodeks cywilny pozwala dochodzić rekompensaty także za wartości niematerialne - takie jak prace domowe czy opieka nad dzieckiem, wykonywane przez małżonków w nierównych proporcjach. Przed zmianą prawa rozwodzące się osoby mogły domagać się takiego odszkodowania tylko wtedy, gdy przed zawarciem małżeństwa została podpisana umowa przedmałżeńska - co zdarzało się niezwykle rzadko.Sprawa wywołała gorącą dyskusję w chińskich mediach społecznościowych. Niektórzy bronili mężczyzny, argumentując, że wspomniane prace nie należały do jego obowiązków. Druga strona wskazywała, że 50 tysięcy juanów za pięć lat pracy jako pełnoetatowa gospodyni domowa to zdecydowanie za mało – zważając na to, że w Pekinie tyle samo kosztuje zatrudnienie niani na zaledwie rok.Według Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) chińskie kobiety spędzają niemal 4 godziny dziennie na nieodpłatnej pracy domowej – około 2,5 razy więcej niż mężczyźni. W innych krajach OECD kobiety zajmują się obowiązkami w domu średnio 2 razy częściej od swoich partnerów
Tak to już w życiu jest, jedni dopiero rozpoczynają podróż a inni zbliżają się ku jej końcowi –
 –  Ważna lekcja życia od pewnegoszczęśliwego mężczynyMiałem kiedyś żonę, która zostawiła mnie takpo prostu z dnia na dzień. Uargumentowała totym, że powinienem więcej pracować abykupić nam większe mieszkanie i w ogólemogłem poświęcać jej więcej czasu. Bardzoprzeżyłem to rozstanie, bo byliśmy ze sobądość długo i postanowiłem udać się dopsychologa. Po jakimś czasie doszedłemw miarę do siebie ale wolne dni nadalspędzałem smutny siedząc w interneciei oglądając jakieś stare filmy. I pewnego razutrafiłem na takie pojęcie: „downshifting".Oznacza to rzucenie życia w mieście, oddanieswojego mieszkania pod wynajemi przeprowadzka daleko gdzieś do innegokraju. W tym tekście, który akurat czytałembyła historia o Szwedzie, który kupił staryautobus i przerobił go na dom na kółkach.Koleś objechał całą Europę i nadal podróżuje.Po przeczytaniu tego zrozumiałem, że to jestto czego chcę od życia. Zacząłem zbierać naten autobus aż w końcu udało mi się go kupić.W przerobieniu go na dom na kółkach pomoglimi niezastąpieni przyjaciele. Byłemprzeszczęśliwy, jeździłem gdzie tylko chciałemi podziwiałem zachody słońca z różnychmiejsc. I właśnie w tym momencie pojawiła sięmoja była żona. Chyba musiał jej ktośpowiedzieć jaki jestem teraz szczęśliwy.Namawiała mnie abyśmy do siebie wrócili i odrazu mówiła, że trzeba sprzedać ten autobus,wrócić do mieszkania i zacząć normalne życie.Nie zgodziłem się.I siedzę sobie teraz nad morzem i myślę, żezaraz mam 40 lat a tu ani dzieci ani żony.A później patrzę jak fale uderzają o skałyi myślę sobie - tak, to jest to życie, któregochciałem.DEMOTYWATORY.PL

Bez względu na to czy jesteś w małżeństwie czy nie, powinieneś to przeczytać

Bez względu na to czy jesteśw małżeństwie czy nie,powinieneś to przeczytać – "Kiedy wróciłem do domu, żona podała kolację.Wziąłem ją za rękę i powiedziałem, że muszę jej coś powiedzieć. Usiadła i jadła w milczeniu. Znów widziałem strach w jej oczach.Nagle byłem przerażony, nie byłem w stanie otworzyć ust. Ale musiałem jej powiedzieć co myślę: chcę rozwodu. Żona nie była porywcza i zdenerwowana, tylko cichym głosem zapytała mnie o powód.Chciałem unikać odpowiedzi na to pytanie. To ją rozgniewało. Rozrzuciła wokół sztućce i krzyczała na mnie, że nie jestem mężczyzną. Tej nocy nie rozmawialiśmy już ze sobą. Płakała przez całą noc. Wiedziałem, że chce się dowiedzieć, co się stało z naszym małżeństwem, ale nie mogłem dać jej zadowalającej odpowiedzi: zakochałem się w Jane. Mojej żony już nie kocham.Z głębokim poczuciem winy, przygotowałemKontrakt małżeński, w którym zaoferowałem jej nasz dom, samochód i 30% naszej firmy. Przeglądnęła go krótko, a następnie podarła go. Kobieta, z którą spędziłem dziesięć lat mojego życia, była mi obca. Było mi przykro, za jej czas i energię, które zmarnowała ze mną, ale nie mogłem wrócić, zbyt mocno kochałem Jane.Wreszcie wybuchnęła głośno na moich oczachłzami, takiej reakcji się spodziewałem. Te łzy dały mi jakoś poczucie ulgi. Przez dłuższy czas myślałem nad rozwodem, miałem obsesję na punkcie tej myśli. Teraz to uczucie jest jeszcze silniejsze i byłem pewien, że jest to dobra decyzja.Następnego dnia wróciłem do domu późno i zobaczyłem ją siedzą przy stole coś piszącą. Byłem bardzo zmęczony tego wieczoru, więc poszedłem bez kolacji prosto do łóżka. Wiele godzin spędzonych z Jane mnie wyczerpały. Obudziłem się i zobaczyłem, krótko że nadal siedzi przy biurku i pisze. To nie miało dla mnie znaczenia, więc odwróciłem się i natychmiast zasnąłem.Rano dała mi swoje wymagania odnośnie rozwodu: nie wymaga niczego, jednak chce byśmy przez miesiąc żyli normalnie i udawali że nic się nie stało, zanim ogłosimy rozwód. Powód był prosty: Nasz syn pisze za miesiąc prace klasowe i nie chce go naszym zepsutym małżeństwem obciążać.To mogłem zaakceptować, ale poszła dalej: chciała, żebym sobie przypomniał, jak w dniu naszego ślubu na rękach niosłem ją przez próg. Chciała żebym codziennie z naszej sypialni do drzwi wyjściowych nosił ją na rękach przez miesiąc. Myślałem, że ona całkowicie oszalała. Lecz by nasze ostatnie dni były przyjemne, jak tylko było to możliwe, zgodziłem się.Później powiedziałem Jane o warunkach mojej żony. Roześmiała się głośno i powiedziała, że to absurd. "Nieważne co ona za sztuczki zastosuje, musi zaakceptować rozwód" powiedziała i szydziła.Po tym jak powiedziałem żonie, że chce się rozwieść, nie mieliśmy więcej kontaktu ciała. Więc nic dziwnego, że w pierwszy dzień nieznane uczucie było, kiedy niosłem ją na rękach. Nasz syn stał za nami i oklaskiwał. "Tato trzyma mamę w rękach," radował się. Jego słowa mnie zraniły. Od sypialni do drzwi salonu - Poszedłem 10 metrów z nią w moich ramionach. Powoli zamknęła oczy i szepnęła do mnie: "proszę nie mów naszemu synkowi o naszym rozwodzie. " skinąłem głową i przygnębiające uczucie mnie napadło.Na drugi dzień wszystko przyszło o wiele łatwiej. Pochyliła głowę na mojej piersi. Czułem zapach jej bluzki. Uświadomiłem sobie, że przez długi czas nie dostrzegałem jej.Uświadomiłem sobie, że nie jest już tak młoda, jakbył na naszym ślubie. Widziałem małe zmarszczki na jej twarzy, a także pierwsze siwe włosy. Nasze małżeństwo pozostawiło na niej ślad. Przez chwilę, zadałem sobie pytanie, co za krzywdę jej wyrządziłem.Kiedy w czwartym dniu wziąłem ją na ręce, zauważyłem, że poczucie komfortu powstało ponownie. To była kobieta, która poświęciła mi 10 lat swojego życia.Piątego dnia zauważyłem, że zaufanie wzrasta. Nie powiedziałem Jane o tym. Z dnia na dzień, łatwiej był mi ją nosić. Może to codziennie ćwiczenie uczyniło mnie silniejszym.Pewnego ranka, widziałem ją, jak myślała, w co się ubrać. Przymierzyła kilka stroi, ale nie mogła się zdecydować. Potem powiedziała z westchnieniem: "Wszystkie ubrania są coraz większe. "Nagle Zdałem sobie sprawę, że ona znacznie schudła. Więc to było powodem, że noszenie jej stało się łatwiejsze!Nagle uderzyło mnie jak cios: Miała tak wiele bólu i goryczy w swoim sercu! Podświadomie pogłaskałem ją po głowie.W tej chwili nasz syn i powiedział: "Tato, to już czas, trzeba mamę z pokoju przenieść ". Ważną częścią jego życia było zobaczyć, jak tato mamę niesie na rękach z pokoju. Moja żona powiedziała do naszego syna, żeby bliżej podszedł. Gdy to zrobił, wzięła go w ramiona. Odwróciłem głowę, ponieważ obawiam się zmienić zdanie w ostatniej chwili.Wziąłem ją w ramiona i zaniosłem z sypialni przez salon do korytarza. Jej ręka opadała na mojej szyi lekko. Trzymałem ją mocno w ramionach. To było jak w dniu naszego ślubu.Martwiłem się, bo waży mniej i mniej. Gdy miałem ją w ostatnim dniu w ramionach prawie nie mogłem się ruszyć. Nasz syn był już w szkole. Trzymałam ją i powiedziałem jej, że zauważyłem, że w naszym życiu brakowało intymności.Pojechałem do mojego biura i wyskoczyłem z samochodu nie zamykając go - na to było brak czasu. Bałem się, że z każdym opóźnieniem mogę zmienić decyzję. Pobiegłem po schodach. Kiedy podszedłem, Jane otworzyła drzwi. "Przepraszam, ale nie chcę się już rozwodzić". Powiedziałem.Spojrzała na mnie zaskoczona i dotknęła mojego czoła. "Czy masz gorączkę?" zapytała. Wziąłem jej rękę z mojego czoła i powiedziałem: "przykro mi, Jane, nie będę się rozwodzić. Nasze życie małżeńskie było pewnie dlatego tak monotonne, bo ona i ja nie docenialiśmy się, a nie dlatego, że nie kochamy się! Dopiero teraz zdaję sobie sprawę, kiedy na naszym ślubie prowadziłem ją przez próg, ślubowałem jej lojalność i wierność dopóki śmierć nas nie rozłączy ".Jane wydawała się nagle obudzić. Uderzyła mnie w twarz, trzasnęła drzwiami i wybuchnęła płaczem. Pobiegłem na dół do kwiaciarni. Tam zamówiłem bukiet dla mojej żony.Ekspedientka zapytała mnie, co napisać na kartce. Uśmiechnąłem się i napisałem: każdego ranka będę nosić cię przez próg, dopóki śmierć nas nie rozłączy.Kiedy przyjechałem po południu do domu, miałem uśmiech na ustach i bukiet kwiatów w dłoni. Pobiegłem po schodach, moja żona była w łóżku - martwa. Walczyła kilka miesięcy z rakiem a ja byłem zbyt zajęty z Jane, żeby to zobaczyć. Wiedziała, że wkrótce umrze i chciała mnie uratować od negatywnego uczucia naszego syna do mnie. Przynajmniej w oczach mojego syna, pozostanę kochającym mężem."Być może nie uwierzysz w prawdziwość tej historii, ale faktem jest to, że drobne gesty w związku, tak naprawdę mają największe znaczenie. Nie duży dom, nie najlepszy samochód lub góra pieniędzy. Te rzeczy mogą rzeczywiście życie wzbogacić, ale nigdy nie są źródłem prawdziwego Szczęścia.To te małe akcenty dbają o bezpieczeństwo i poczucie bliskości. Pamiętaj o tym i żyj w szczęśliwym związku!
Sanitariuszka i kapral Armii Krajowej są małżeństwem od 70 lat! Dzisiaj 94. urodziny świętuje Danuta Rudnicka ps. "Wrzos". – Jej mąż, Ireneusz ps. "Emir" świętował 99. urodziny dwa dni temu.Był jednym z Powstańców, którzy zawiesili polską flagę na zdobytym budynku "PAST-y".
Prawdziwa miłość przetrwa próbę czasu – To zdjęcie przedstawia 95-letniego weterana II wojny światowej Mela Hughesa i jego żonę Verę (90 lat). Są ze sobą od 72 lat, w tym 68 lat jako małżeństwo.Osoba, która zrobiła to zdjęcie powiedziała: „Przeszli razem wiele prób w życiu, a to ich nie złamało i wciąż są razem. To jak się o siebie troszczą, w jaki sposób żartują… a co najważniejsze, szanują się nawzajem - jest niesamowite. Wszystko to dało mi ogromną nadzieję, że prawdziwa, trwała miłość naprawdę istnieje"

Te memy o małżeństwie rozbawią każdego. Zobaczcie najlepsze! (27 obrazków)

W dobie szybkich rozwodów ta para to prawdziwy ewenement. Poznajcie Władysławę i Jana Dadasów z Miastkowa Kościelnego - najstarsze małżeństwo w Europie. Para właśnie świętuje swoją 80. rocznicę ślubu! – Małżeństwo doczekało się pięcioro dzieci: 4 córki i syna. A także 11 wnucząt i 15 prawnucząt.Pani Władysława ma 97 lat. Pan Jan w maju skończy 100 lat. W wyjątkowym dla małżonków dniu władze gminy Miastków Kościelny przekazały Jubilatom kwiaty, okolicznościowe pamiątki oraz karty z życzeniami wykonane przez uczniów szkól podstawowych z gminy.
Mają rozmach sku*wysyny –  Zmarłego księdza Andrzeja Dymera w kościelnym instytucie zastąpił człowiek skazany za oszustwo Nowy szef kościelnego Instytutu Medycznego im. Jana Pawła II przed laty oszukał miasto, aby przejąć zajmowane przez starsze małżeństwo mieszkanie i sprzedać je z zyskiem.
- To gdzie będziemy mieszkać po ślubie?- U moich rodziców... jeżeli do tej pory wyprowadzą się na swoje od moich dziadków –
Małżeństwo Margaret i Derek Firth (oboje 91 lat) byli razem 70 lat. To wzruszające zdjęcie pokazuje jak się trzymają razem za ręce tuż przed tym jak zmarli na covid w przeciągu 3 dni –
Wzruszający moment, kiedy małżeństwo z ponad 60-letnim stażem - Stanley i Mavis Harbour - ponownie się widzą po tym jak spędzili rok rozdzieleni od siebie z powodu pandemii – Mąż przed rokiem trafił do domu opieki w Bolton, a teraz dopiero dołączyła do niego żona
0:36
Pierwsze prawo ślubów w filmach: – Absolutnie każdy ślub musi zostać przerwany, dokładnie na chwilę po tych słowach: "Jeśli ktoś zna powód, dla którego tych dwoje nie powinno wstąpić w związek małżeński, niech przemówi teraz lub zamilknie na wieki"
Źródło: rp.pl

Zwykłe niezwykłe małżeńskie życie (20 obrazków)

35-letnia Amerykanka, Meg Taylor Morrison postanowiła wyjść za... samą siebie. Pierwotnie miała brać ślub ze swoim chłopakiem, ale na 4 miesiące przed wyznaczoną datą parazerwała ze sobą – Kobieta jednak nie poddała się na swoim marzeniu o ceremonii ślubnej i poślubiła samą siebie, pieczętując zawarcie małżeństwa całując swoje odbicie w lustrze. Tak właśnie robią silne, niezależne kobiety