Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 2057 takich demotywatorów

I po co się bawić w rozbieranie choinki po świętach –
0:17
Spraw mu przyjaciela, będą się bawić... –
0:12
archiwum
Gorący klimat wczorajszego wieczoru na Krupówkach. – Po otwarciu hoteli, do Zakopanego  nareszcie wróciło życie.  Szkoda, że dopiero teraz, szkoda, że bez otwartych restauracji i pubów, ale jak się ma chęci, to na chodniku też można się świetnie bawić.
Źródło: You Tube
archiwum – powód
Na każdej imprezie zawsze są dwie osoby, które nie przyszły się bawić, a dywagować na temat tajemnic ludzkości, nierozwikłanych zagadek wszechświata oraz współczesnej filozofii –
Na każdej imprezie zawsze są dwie osoby, które nie przyszły się bawić, a dywagować na temat tajemnic ludzkości, nierozwikłanych zagadek wszechświata oraz współczesnej filozofii –
archiwum
Proszę nie bawić się telefonem w trakcie pracy – HA,HA,HA
archiwum
Nauka poprzez zabawę – To okłamywanie dzieci, że tak wyglądają studia na politechnice.
Źródło: Wikipedia
 –  ALE FAJNIE JEST NA TYCH RURACH,MÓGŁBYM SIĘ TU CAŁE ŻYCIE BAWIĆMARZENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ
 –  Mam kolegę, który świetnie dogaduje się ze swoimi dziećmi i naprawdę gotów jest wszystko dla nich zrobić. Ostatnio jego syn miał problemy w szkole, a raczej jeden problem w postaci rówieśnika, który nie dawał mu spokoju. Ojciec poszedł do dyrektorki i opowiedział o wszystkim, na co ona odparła, że przecież dzieci lubią się tak zaczepiać i dziwnie bawić. Wtedy mój kumpel z powagą na twarzy wziął torebkę dyrektorki, wysypał wszystko z niej na podłogę, a samą torebką rzucił o ścianę. Po całej scenie skomentował tylko, że to była taka jego dziwna zabawa, tak samo jak ten koleś bawi się rzeczami jego syna.Sprawa została wyjaśniona i syn nie miał już więcej problemów
XIX-wieczne "Krzesło Miłości" pierwotnie zaprojektowane dla Edwarda VII. Projekt pozwalał słynnemu księciu "bawić się" na wiele sposobów, w tymz dwiema damami jednocześnie –
Bombelek nie chce spać, chce się bawić –
Mówcie co chcecie – Ale kiedyś osiedla były projektowane tak, że dzieci mogły się bawić, można było iść na spacer, a nie sąsiad z sąsiedniego bloku 5 metrów obok
Źródło: Fordon na co dzień
Chwila beztroski – Ciekaw jestem, czy część z Was też czasem lubi wrócić po latach do starszej gry i dobrze się bawić. Tak dla relaksu i odskoczni od tej parszywej rzeczywistości
Źródło: własny screenshot
 –  Mój kolega kiedyś podrzucał ludzi z pracy do metra.Do naszej pracy jeździ rzadko jeden autobus, a dometra jedzie się ponad 10 min, więc dla niektórych byłato zawsze super opcja. Kolega miał akurat po drodze,więc nie był to dla niego żaden problem. Większośćtraktowała to jako pewnik i wpraszała się do jegosamochodu bez żadnego pytania. Pewnego razu jedentyp podczas wysiadania na ulicy w ogóle się nieobejrzał, tylko otworzył drzwi, a drugi samochódpo prostu w nie wjechał. Na szczęście on sam niezdążył wysiąść. Mój kolega zaproponował mu żebydorzucił się chociaż trochę do naprawy tych drzwi. Typoburzony odparł, że nie ma zamiaru się dorzucać i żetrzeba było gdzie indziej stanąć, a poza tym powinienpowiedzieć, że coś jedzie z tyłu. Od tego momentuprzestał bawić się w darmowego taksówkarza.
archiwum
Ponieważ w tego sylwestra nie wolno nam balować i generalnie bawić się w grupach – Niech przynajmniej będzie z Wami alkohol, przywidzenia i Zaardu Hasselfrau
Też moglibyśmy tak się bawić w naszej strefie, ale jedyne co nam pozostało w obecnych klimatach, to obrzucanie się błotem –
Dziewczynka się wytłumaczyła, że chciała po prostu zostać w domu i bawić się z kotem –  Uniewiniona
Ten mężczyzna adoptował psy, które straciły czucie w tylnych łapach. Codziennie wychodzi z nimi na spacer do parku, gdzie wkłada je do wózków, aby mogły pobiegać i się bawić. Powróciła mi wiara w ludzi –
Rodzina wysypała piaskiem grób zmarłego syna, by starszy brat mógł się z nim bawić, gdy odwiedzi go na cmentarzu –

"Pasta" o kardynale Stanisławie Dziwiszu, która teraz robi furorę w internecie:

"Pasta" o kardynale Stanisławie Dziwiszu, która teraz robi furorę w internecie: – Albo wyobraźcie sobie być takim Dziwiszem xDJesteś takim Dziwiszem, ale młodszym, lvl 27, seminarium skończone, nauka odbyta, szykuje się wiejski splendor do końca życia gdzieś na Podhalu. I wtedy nagle obcina Cię biskup, wysoka charyzma na karcie postaci, woła i mówi „Elo, będziesz moim sekretarzem”, no i duma rozpiera, nosisz za nim teczkę, notes, nie wiem kajak, ogarniasz kalendarz, a Twój szef (wymaksowana charyzma podkreślam) pnie się coraz wyżej w korpostrukturze, a Ty w sumie nic już nie musisz robić, właściwy koń obstawiony xD Twoje ziomki rówieśnicy koledzy z seminarium gdzieś tam rozstrzygają spory pasterskie, droczą się z ubekami, wyklepują dachówkę na dzwonnicy, a Ty król życia, w żadne parafie się nie będziesz bawić, czary mary dostajesz się na doktorat na KULu, czary mary mieszkasz w pałacu biskupim, a to nie jest Twoje ostatnie słowo xDTwój szef jest człowiekiem, który zostaje papieżem, ale też nadal jest człowiekiem, któremu ktoś musi nosić teczkę, i to jesteś Ty, więc bez kiwnięcia palcem dostajesz awans do Rzymu, no a w Rzymie to już bajlando. Zwiedzanko świata, bo Papa bierze Cię na wszystkie zagraniczne wycieczki. Awanse, bo ile można chodzić w czarnym stroju. Dostajesz od swojego szefa awans na biszopa i arcybiszopa, no jest wysoko.Twoim jedynym poważnym obowiązkiem (inb4 pozowanie do zdjęć) jest ogarnianie kalendarza Papieża. Jedynym pierdolonym obowiązkiem xDDD Melanż trwa 27 lat, ale szef umiera, zostawia po sobie testament (oczywiście Ty masz być wykonawcą). W testamencie prosi, żeby spalić wszystkie jego osobiste notatki, więc wydajesz je w formie książki xDDDWłaśnie, książki. Od kiedy nowy CEO odsyła Cię do Polski wskakujesz na karuzelę fejmu. W ciągu 11 lat wydajesz 9 książek, oczywiście jako profesjonalny naukowiec doktor teologii – żadnej teologicznej. Wydajesz seryjnie książki o Papieżu, ale na żadną nie zapominasz wcisnąć swojej facjaty. Idą takie klasyki jak „PAPIEŻ KTÓRY KOCHAŁ GÓRY” albo „WIĘCEJ SPORTU” bo znasz się też na piłce (pic rel). Przez piętnaście tłustych lat opowiadasz o tym, że Papież był wielkim Polakiem. W zamian dostajesz honorowe obywatelstwa miast i wsi, odbierasz więcej medali niż ruski generał, orderami zasługi możesz sobie obciążać hantle, spływają zewsząd – z Kolumbii, Austrii, Włoch, no w Polsce każdy prezydent czuje się w obowiązku przywiesić jeszcze jeden przynajmniej, kurwa lista tych wyróżnień nie mieści się na stronie na Wikipedii xDDD ale jeszcze Ci mało, dajesz sobie postawić dwa pomniki i płaskorzeźbę. Jesteś tak mądry że z całego świata dostajesz doktoraty honoris causa. Resztki swojego świętej pamięci szefa przerabiasz na biznes życia, rozdajesz i sprzedajesz krople krwi (jedna dla Kubicy, prawilnie), ciuchów, w sumie sam jesteś trochę relikwią, co nie? XD W przerwie na kawę udaje Ci się wpakować prezydenta Kaczyńskiego na Wawel. Jest w pyteI nagle bańka pryska na ostatniej prostej. Z szafy wypadają historie arcybiskupów molestujących dzieci, ale przede wszystkim historie ofiar, które próbowały się skontaktować z Papieżem, a osobą która trzymała łapę na jego korespondencji i kalendarzu byłeś właśnie Ty xDDD okazuje się że takie gagatki jak MacCarrick czy Maciel Degollado przekazywały Tobie hajsy za audiencje u Papieża, a w tym czasie zaniepokojeni szarzy księża pisali do Watykanu donosy, ale nikt im nigdy nie odpowiedział, bo listy, cóż, znikały. No i trochę przypał, bo najprościej byłoby zwalić winę na Papieża, ale poza Papieżem totalnie nie istniejesz. Masz cholernego pecha, bo wy wszyscy, wszyscy akolici Papy jesteście od przebywania w pobliżu Pierścienia Rybaka długowieczni jak Bilbo Baggins i żaden nie chce kopnąć w kalendarz. Gdyby chociaż jeden się przekręcił można byłoby zwalić na niego winę, że to Sodano / Somalo / Dziwisz / Ratzinger robił w kominku podpałkę z listów, nie dopuszczał świadków, wszystko wina jego ekscelencji XYZ, no ale jak na złość wszyscy macie telomery niemowlaka.Idziesz na wywiad do Kraśki, miły chłopak żaden bulterier, grzecznie pyta, nie drąży, w zasadzie masz puste pole żeby odegrać dowolną rolę, ale Ty nie umiesz odegrać żadnej roli xDDD I na tym pustym polu wywracasz się na twarz przed całą Polską udając, że nie znasz Maciela, który robił Ci kurwa przyjęcie urodzinowe w Rzymie xDDDTwój ziomek Degollado zrobił sobie z zakonu maszynkę do molestowania dzieci, przy okazji sam spłodził kilkoro, i został skazany dopiero przez Benedykta. Twój ziomek MacCarrick został wydalony dopiero przez Franciszka. Twój ziomek Jan Wodniak został zdemaskowany tak naprawdę dopiero przez polskich dziennikarzy, bo przez dekadę udawałeś, że nie ma sprawy. Twój ziomo pedofil, Twój ziomo pedofil, Twój ziomo pedofil, a Ty już sam nie wiesz, czy udawać kompletnego idiotę, czy wyzywać wszystkich starym szlagierem od antypolaków, czy ratować legendę papieża, czy własne rozbuchane ego xDDD