Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 115 takich demotywatorów

Ptak RODO Nie wyginął, po prostu kazał usunąć swoje dane z wszystkich encyklopedii

Nie wyginął, po prostu kazał usunąć swoje dane z wszystkich encyklopedii –

Taką wiadomość otrzymali rodzice od wychowawcy jednej z gdańskich szkół: Przez dane osobowe nauczycieli uczniowie nie dostaną planu lekcji

Przez dane osobowe nauczycieli uczniowie nie dostaną planu lekcji –  PrzekażOdpowiedzUsuńWróćNadawca[Nauczyciel]TematPlan lekcji2020-09-06 18:18:32WysłanoDzien dobry,Niestety ze względu na Rodo (sa nazwiska nauczycieli na planie) nie mogę dać dzieciom wydrukowanych planów, któreprzygotowałam.
archiwum

Rodo vs. Matki z FB

Rodo vs. Matki z FB –
Źródło: własne

RODO zbiera kolejne żniwa

RODO zbiera kolejne żniwa –  ispan-Słyszałam, że dostałeś pałę z matmy. Za kare...-Kara? Dla mnie? Trzeba ukarać tego kto upublicznił mojeoceny.
archiwum

Też macie takie wrażenie, że ustawę o RODO mają gdzieś?

Też macie takie wrażenie,  że ustawę o RODO mają gdzieś? –
archiwum

Teraz się zastanówcie jak wygląda demokracja jak się zbiera podpisy na kandydatów jak się przechowuje dane RODO i komu się udostępnia oraz dlaczego potrzeba 100 000 podpisów na kandydata.

Teraz się zastanówcie jak wygląda demokracja jak się zbiera podpisy na kandydatów jak się przechowuje dane RODO  i komu się udostępnia oraz dlaczego potrzeba 100 000 podpisów na kandydata. – To wszystko wyjaśnia Mariusz Max Kolonko. Również daje do myślenia czy demokracja ma sens.
archiwum

RODO w świecie zwierząt

RODO w świecie zwierząt –
archiwum

Wybory 2020 zakończone sukcesem!

Wybory 2020 zakończone sukcesem! – Ale o co się rozchodzi? Miałem zorganizować wybory i zorganizowałem. Ile osób głosowało i kto wygrał? Wiem ale nie powiem. Obowiązuje mnie tajemnica pocztowa i przepisy RODO. Także tego...

Czy numery rejestracyjne to dane osobowe i powinny być chronione? Wychodzi na to, że tak

Czy numery rejestracyjne to dane osobowe i powinny być chronione? Wychodzi na to, że tak – Oto prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych uznał, że "numery rejestracyjne pojazdów silnikowych to dane osobowe, takie same jak numer PESEL czy adres e-mail, w związku z czym powinny podlegać analogicznej ochronie, respektującej obowiązki wynikające z RODO."

Może trzeba było poprosić, żeby te listy KRS wysłali pocztą?

Może trzeba było poprosić, żeby te listy KRS wysłali pocztą? –  List poparcia do KRS nie można byk, ujawnić, bo RODO, natomiast przekazanie Poczcie Polskiej danych 30 mln obywateli w niezabezpieczonej formie, na podstawie nieistniejącego prawa, spełnia wszystkie wymogi RODO i nie stanowi problemu. \\Y Czego nie rozumiesz?!

Poczta Polska zbiera dane osobowe wyborców w notatnikach, spakowanych, bez haseł. Co może pójść nie tak?

Poczta Polska zbiera dane osobowe wyborców w notatnikach, spakowanych, bez haseł. Co może pójść nie tak? – Powstała już akcja, która ma zachęcać Polaków do wysyłania pism do samorządów, gdzie powołując się na RODO, zabraniasz Poczcie przekazywania waszych danych 1. PESEL (11 znaków wyłącznie cyfry)- dana o2. Kod pocztowy (format: XX-XXX np. 65-001) -3. Miejscowość- dana obowiązkowa,4. Dzielnica (jeżeli brak dzielnicy pole pozostaje5. Ulica (jeżeli brak należy wpisać miejscowość)6. Numer domu - dana obowiązkowa,7. Numer mieszkania (jeżeli brak pusta wartość)8. Imię - dana obowiązkowa,9. Drugie imię (jeżeli brak pusta wartość),10. Nazwisko- dana obowiązkowa,11. Drugie nazwisko (ježeli brak pusta wartość),12. Województwo - dana obowiązkowa,13. Powiat - dana obowiązkowa,14. Gmina - dana obowiązkowa,15. Identyfikator miejscowości (SIMC) – dana nie16. Identyfikator ulicy (ULIC) – dana nieobowiązk17. Identyfikator gminy (TERC) - dana nieobowiaTHEY ATRES I KOLEJ FICIOAPOCZTAPOLSKAPOCZTALISTY WYMUE

Kasjerka opisuje swój typowy dzień w pracy. Bądźmy dla nich wyrozumiali, bo naprawdę nie mają lekko...

 –  Jestem kasjerem3 kwietnia o 20:47 · Wiecie co? Miałam sobie dać spokój i tego nie pisać, ale tak sobie usiadłam na spokojnie i nie dam rady tak po prostu przejść obok tego obojętnie.I już nie chodzi o to, że się skarżę lub robię z siebie ofiarę. Po prostu chcę, żeby społeczeństwo wiedziało, jak ludzie handlu są traktowani przez klientów. Uważam, że jest to bardzo ważne, aby o tym mówić głośno, bo stygmatyzacja kasjerów jest przeogromna, a ja się z tym NIE ZGADZAM‼️Nie będę wspominać o pojedynczych przypadkach niezadowolenia, z uwagi na rozporządzenie w sprawie godzin dla seniorów, bo musiałabym napisać książkę. Jednak o jednym, dzisiejszym "incydencie" warto wspomnieć. Niech to będzie lekcja dla wszystkich tych, którzy uważają, że kasjer to głupek, tylko dlatego, że jest kasjerem.Przychodzi klientka. Na oko lat 40. Spoglądam na zegarek - 11:45. Podchodzę więc i grzecznie informuję, że zakupy może zrobić dopiero po godzinie 12:00. W odpowiedzi dostaje:- Ale ja tylko po odbiór zamówienia internetowego.Zasady są proste. Zero ustępstw.- Rozumiem Panią, ale niestety, działamy wg rozporządzenia i nie mogę Pani obsłużyć. Zapraszam po 12:00.- Rozporządzenie rozporządzeniem, ale trzeba czasem myśleć!... obrażona - wyszła.12:05 przychodzi ponownie. Jej mowa ciała mówiła wyraźnie, że za chwilę będzie chryja.- Chcę moje zamówienie.- Poproszę numer.Okazuje się, że paczki w sklepie jeszcze nie ma, a wiadomość którą otrzymała, informowała jedynie o realizacji zamówienia.- Proszę mi podać w takim razie Pani nazwisko.Jej przeszywający wzrok spoglądał to na mnie, to na mój identyfikator.- Pani wybaczy, ale nie podam Pani swojego nazwiska, bo chroni mnie RODO.- Przecież widzę, że "Beata". To mi wystarczy.Wychodząc rzuciła:- Używaj czasami mózgu o ile go masz!Zdążyłam krzyknąć:- Proszę mnie nie obrażać!... obrażona - wybiegła. Taka bohaterka.I teraz wyobraźcie sobie, że każdy kasjer średnio raz w tygodniu zostaje zmieszany z błotem, tylko dlatego, bo jest kasjerem. Czy to jest fair? Czy my musimy to znosić? Czy my mamy prawo do obrony swojej godności, tak aby nie naruszyć wizerunku firmy? Niektórzy boją się cokolwiek odpowiedzieć, gdy klient obarcza za wszystkie nieszczęścia tego świata kasjera. I to błąd! Nie mówię, że mamy zniżać się do ich poziomu, ale na pewno nie pozwolić sobie na to, aby tak bezkarnie nas obrażano. Ja się na to nie godzę!Ludzie kochani, zrozumcie wreszcie, że my jesteśmy tylko sprzedawcami - od nas nic nie zależy. Nie mamy wpływu na promocje, ceny, dostępność produktów, rozporządzenia. Przestańcie wreszcie się na nas wyżywać, bo to jest chore! Rozumiem, że ostatnie dni są dla wszystkich ciężkie, ale ja nie wchodzę do czyjegoś miejsca pracy i nie bluzgam mu prosto w oczy, tylko dlatego, bo nie udało mi się czegoś załatwić.Mam małe życzenie, aby jakimś cudem ten post dotarł do tej Pani. Niech jej choć przez chwilę zrobi się głupio i wstyd.A co Wam, kochani Kasjerzy przytrafiło się w tym tygodniu? Było miło? Opowiadajcie.Beata

Jak koronawirus wpłynie na polską i światową gospodarkę:

 –  Sławomir Mentzen2 godz. · Dziś w nocy amerykański FED odpalił finansową broń atomową. Obniżyli stopy procentowe do zera, zlikwidowali rezerwę obowiązkową oraz obiecali wydrukować 700 mld dolarów. Zmieściłem to w jednym zdaniu, ale każdy student I roku ekonomii powinien rozumieć jak wielka to jest interwencja i w jakiej desperacji jest FED. Oni więcej nie mogą już zrobić, na samym początku wystrzelali się z całej amunicji. Giełdy od razu zareagowały wyprzedażą. Sytuacja gospodarcza jest dramatyczna, łańcuchy dostaw zostały przerwane, całe gałęzie gospodarki zostały unieruchomione. Nikt jeszcze nie wie jakie to będzie miało konsekwencje. Nikt nie wie komu skończą się zapasy, kto zbankrutuje, które państwo będzie w jak wielkim kryzysie a które państwo stanie się niewypłacalne. Nikt. Tymczasem analitycy bankowi prześcigają się z rewizjami swoich prognoz sprzed tygodnia. PKB wzrośnie o 0,9% oznajmia jeden, drugi z poważną miną ogłasza, że jednak z excela mu wyszło, że będzie to 1,2%.Jeżeli ktoś wam pisze, że rewiduje prognozę wzrostu PKB do powiedzmy 0,8% to znaczy, że czytacie idiotę. Nie da się w obecnej sytuacji stawiać żadnych prognoz. To jest bardziej niemożliwe niż próba przewidzenia czy równo za cztery lata będzie padał deszcz i ile będzie stopni. To jest astrologia a nie nauka, to nie jest prognozowanie. Jeżeli za kilka tygodni epidemia się cudownie skończy, to straty będą umiarkowane. Ale jeżeli obrazki z Lombardii rozleją się na całą Europę, to mamy największy problem od II wojny światowej. Jeżeli ktoś podaje prognozę wzrostu PKB z dokładnością do jednej dziesiątej procenta, to jest idiotą. To nawet nie jest astrologia, to jest w pełnym tego słowa znaczeniu rumpologia.Musimy się przygotować na najgorsze. To jest właśnie jeden z tych nielicznych momentów, gdy państwo musi zainterweniować. Zaraz naprawdę wielu przedsiębiorców nie będzie miało pieniędzy, zaraz zaczną się zwolnienia, firmy będą upadać. Potrzebne są zdecydowane działania. Mnóstwo ludzi wykonuje teraz zbędną pracę, która nie jest potrzebna ludziom tylko państwu. Czemu nikt nie przełożył terminów wysyłania deklaracji ZUS, VAT, JPK? Do końca marca trzeba zrobić sprawozdania finansowe, na co to komu teraz? Czemu nie zawiesić RODO, CRBR, JPK i innych pomysłów? Trzeba natychmiast zwolnić pieniądze na kontach split payment. Chcecie żeby ludzie siedzieli w domach? To nie każcie im robić zbędnych zadań. Potrzebujemy teraz nieskrępowanej i szybko reagującej na wydarzenia przedsiębiorczości. Przedsiębiorcy aby przeżyć muszą błyskawicznie dostosowywać się do warunków, do pracy zdalnej, do sprzedaży na wynos jedzenia, do wszystkich ograniczeń związanych z epidemią. Te tony zbędnych przepisów i regulacji można było wytrzymać w czasach zdrowia i pokoju. Teraz nie mają one żadnego sensu.Władza musi działać szybko i zdecydowanie. Ratować trzeba nie tylko nasze zdrowie ale i nasza gospodarkę. Tymczasem słyszę, o jakichś gwarancjach do kredytów na kwotę kilku miliardów złotych, zniesieniu opłaty prolongacyjnej, czy wydłużeniu odliczania straty z tego roku. Czy to jest jakiś żart? Czy naprawdę ktoś uważa, że brak opłaty prolongacyjnej cokolwiek pomoże? To jest kosmetyka, to jest zupełne niedocenienie sytuacji. Ja rozumiem, że rząd ma prezentowane od lat podejście, że przedsiębiorcy to złodzieje i należy nimi gardzić. Ale ci przedsiębiorcy są równocześnie pracodawcami. I jeżeli zaczną zwalniać, to zwyczajni ludzie stracą jakiekolwiek źródło dochodu. Ratując przedsiębiorców ratuje się pracowników, w ten sposób o tym myślcie. Bo gdy za miesiąc ludzie nie dostaną wypłaty, to pretensje będą mieli do noszonego teraz na rękach rządu.Mam nadzieję, że to tylko pierwsze wyjściowe propozycje, a w tajemnicy szykują tam prawdziwy program pomocowy. W przeciwnym wypadku będzie dramat.

Kolejny odcinek z cyklu "witamy w Polsce":

 –  tSławomir Mentzen 3 godz. • 0 Rzeczpospolita opisała sytuację właściciela działki, który wyciął 33 drzewa o jeden dzień za wcześnie. Pomylił się przy liczeniu terminów. Ponieważ nasze państwo działa tak sprawnie jak nigdy dotąd, urzędnicy dostrzegli tą wielką zbrodnię i nałożyli na człowieka karę w wysokości 54 tysiące złotych. To w Polsce częste, że drobna pomyłka, drobne zdarzenie może nas kosztować dziesiątki lub setki tysięcy złotych. Nie jesteś podatnikiem VAT i sprzedałeś na Allegro stary telefon lub laptop? To już z automatu od tego momentu jesteś na VAT. Na kontroli za 4 lata mogą to wykryć i nałożyć VAT na całą Twoją sprzedaż przez te lata. To samo gdy nieopatrznie wystawisz fakturę na doradztwo. W równie wielkim stresie żyją przedsiębiorcy na ryczałcie. Wystarczy jedna faktura na usługę z bardzo długiej tabelki i cały ryczałt idzie się gonić. Masz błąd w RODO, BDO, zapomniałeś o CRBR? Jaka szkoda, kara milion złotych. Mamy w Polsce taką słodką asymetrię. Jeżeli zwykły obywatel nie będzie znał jakiegoś przepisu, jeżeli pomyli się o jeden dzień, to od razu jest mieszany z błotem i wyciąga się względem niego najgorsze konsekwencje. Wtedy dura lex sed lex i bardzo nam przykro, ale za nieznajomość prawa się płaci. Jeżeli jednak błąd robi urzędnik, to oj tam, oj tam. Każdemu może się zdarzyć. To na pewno nie było rażące naruszenie prawa, nie ma co go pociągać do odpowiedzialności, nie niszczmy życia dobremu człowiekowi

Problemy z wystawianiem, kosmiczne prowizje, od kwietnia małym druczkiem. Nie to allegro, co kiedyś...

Problemy z wystawianiem, kosmiczne prowizje, od kwietnia małym druczkiem. Nie to allegro, co kiedyś... –
Źródło: Porażka
archiwum

Po co nam w ogóle ochrona danych osobowych?

Po co nam w ogóle ochrona danych osobowych? –

Trzymajcie się w tej Polsce

 –  Ja to proszę pana mam bardzo prostą metodę zakładania spółki w Polsce. Wstaję rano, za piętnaście trzecia. Latem to już widno. Od razu loguje się na EKRS, tworzę w systemie umowę spółki, kilka załączników... - Wszystko w systemie? - Oświadczenie o tym, że nie jestem cudzoziemcem, adresy członków zarządu i udziałowców muszę dodać spoza systemu, bo zmienili prawo a systemu nie dostosowali. - Aaaa, fakt. - Zajmuje mi to z godzinę. Robię przelew do sądu i wysyłam wniosek. - I w jeden dzień zdanża pan zarejestrować spółkę? - Nie, ale i tak mam dobrze, bo jak wyślę rano, to jeszcze tego samego dnia dostanę sygnaturę. Czekam kilka dni aż sąd zarejestruje spółkę. Potem wysyłam NIP 8, VAT R i VAT UE i deklarację PCC-3. Na momencie przychodzi do mnie urzędnik, prosi o kopie umowy bankowej, umowy najmu lokalu i kilka oświadczeń. Wysyłam wniosek do Centralnego Rejestru Beneficjentów Rzeczywistych, to jest godzinka. Potem szybko rejestruje się w Rejestrze BDO, wiesz pan, na wypadek gdybym jednak handlował tymi śmieciami, wdrażam RODO, a to tylko 124 dokumenty. A potem to już z górki, muszę przygotować politykę rachunkowości, plan kont, politykę przeciwdziałania praniu pieniędzy, następnie kursy BHP pracodawcy (16 godzin), teczka BHP (38 dokumentów), szkolenie przeciwpożarowe, badanie jasności w biurze, badanie gniazdek elektrycznych i prawie jestem w domu. Jeszcze tylko muszę dostać koncesję lub zezwolenie, jem śniadanie i idę spać.
archiwum

Białystok, rok 2137 godz. 14:10

Białystok, rok 2137 godz. 14:10 – Tak będzie wyglądać stolica Podlasia za kadencji przyszłego prezydenta Krzysztofa K(bo RODO)

Piekło opustoszało. Okazało się, że w cyrografach nie było klauzuli o zgodzie na przetwarzanie danych osobowych

Piekło opustoszało. Okazało się, że w cyrografach nie było klauzuli o zgodzie na przetwarzanie danych osobowych –

Gdy nie było RODO...

Gdy nie było RODO... –  książka telefoniczna