Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 750 takich demotywatorów

"Pracując w restauracji czekałem na pewną parę (94 i 95 lat) przez ostatnie kilka lat. Wczoraj Bob stracił swoją żonę, która była z nim przez 77 lat. Zaprosił mnie na sernik, wino i krakersy i muszę powiedzieć, że rozmowa z nim dała mi więcej do myślenia niż 23 lata mojego krótkiego życia"

"Pracując w restauracji czekałem na pewną parę (94 i 95 lat) przez ostatnie kilka lat. Wczoraj Bob stracił swoją żonę, która była z nim przez 77 lat. Zaprosił mnie na sernik, wino i krakersy i muszę powiedzieć, że rozmowa z nim dała mi więcej do myślenia niż 23 lata mojego krótkiego życia" –

Przez pięć lat urzędowania Andrzej Duda ułaskawił 95 osób. Wśród nich jest:

Przez pięć lat urzędowania Andrzej Duda ułaskawił 95 osób. Wśród nich jest: – - 15 skazanych za rozboje- 14 skazanych za oszustwa- 7 skazanych za zniesławienie- 3 skazanych za dystrybucję narkotyków w ramach zorganizowanych grup przestępczych- 3 skazanych za znęcanie się nad rodziną- 1 skazany za morderstwo- 1 skazany za pedofilię
archiwum

Okrutny los 95 letniej Polki na Ukrainie | WIDEO

Okrutny los 95 letniej Polki na Ukrainie | WIDEO – 95 letnia Janina Wojciechowska z Korostenia na Wołyniu znalazła się w tragicznej sytuacji, mieszkając sama złamała kość biodrową, zostając bez środków do życia. W ostatniej chwili przybyliśmy z pomocą. Tak żyją Polacy na Ukrainie. Osamotnieni, bez wsparcia, w smutku dożywający ostatnich swych dni.

Przykra wiadomość nadeszła z rana. W wieku 95 lat zmarł Zdzisław Grontkowski ps. "Ryś", weteran AK i Powstania Warszawskiego. Był ostatnim żyjącym żołnierzem Reduty Wawelskiej

Przykra wiadomość nadeszła z rana. W wieku 95 lat zmarł Zdzisław Grontkowski ps. "Ryś", weteran AK i Powstania Warszawskiego.Był ostatnim żyjącym żołnierzem Reduty Wawelskiej –

Sheep.exe

Sheep.exe – Kto pamięta tę animowaną owieczkę z czasów Windows XP?
archiwum

Badanie przeprowadzone w USA w 1947 r. wykazało, że tylko 2 proc. żołnierzy biorących udział w II wojnie światowej strzelało, zamierzając kogoś zabić.

Badanie przeprowadzone w USA w 1947 r. wykazało, że tylko  2 proc. żołnierzy biorących udział w II wojnie światowej strzelało, zamierzając kogoś zabić. – Dopiero podczas wojny w Wietnamie liczba wzrosła do 95 proc. dzięki specjalnemu treningowi.
Źródło: liberationroute.pl

Ponad 10 tysięcy gumowych kaczuszek wzięło udział w wyścigu na rzece w Xi'an w prowincji Shaanxi

Ponad 10 tysięcy gumowych kaczuszek wzięło udział w wyścigu na rzece w Xi'an w prowincji Shaanxi – Kaczki pokonały 421,95 m tylko dzięki wodnym prądom oraz wiatrowi. Wyścig był transmitowany na żywo w internecie, gdzie można było kibicować gumowym kaczkom
archiwum – powód

Łzy bohatera i niezwykłe podziękowanie dla weterana bitwy pod Monte Cassino

Łzy bohatera i niezwykłe podziękowanie dla weterana bitwy pod Monte Cassino – Pod dom pułkownika Romualda Lipińskiego, żołnierza II Korpusu Polskiego, podjechali Polacy mieszkający w okolicy amerykańskiej stolicy, podziękować mu za jego służbę. Oczywiście ze względu na panującą epidemię, zachowano dystans społeczny.Kiedy 95-latek mówił, że jest dumny z tego, że spełnił swój obowiązek wobec Ojczyzny, wobec Polski, rozległy się syreny radiowozów miejscowej policji, a na ulicę wjechało kilkadziesiąt aut z biało-czerwonymi flagami

Najstarsza para bliźniaczek w Wielkiej Brytanii - Doris i Lil właśnie skończyły 95 lat. Tajemnica ich długowieczności? "Dużo seksu!"

"Dużo seksu!" – Ponadto Lil stwierdziła, że "Jedna noc z Jasonem Stathamem i umrze szczęśliwa"

Łzy bohatera i wiele radości przyniosła akcja zorganizowana przez Polonię w USA dla weterana bitwy o Monte Cassino pułkownika Romualda Lipińskiego

Łzy bohatera i wiele radości przyniosła akcja zorganizowana przez Polonię w USA dla weterana bitwy o Monte Cassino pułkownika Romualda Lipińskiego – Pod dom 95-letniego byłego żołnierza 2. Korpusu Polskiego podjechali nasi rodacy mieszkający w okolicy amerykańskiej stolicy, by podziękować mu za jego służbę
archiwum

Szczęście w nieszczęściu jest takie, że ponad 95 proc. tych ludzi jest całkowicie bezobjawowa. To nam trochę pomaga, bo nie wymagają oni hospitalizacji na dzień dzisiejszy - Minister zdrowia Łukasz Szumowski

Szczęście w nieszczęściu jest takie, że ponad 95 proc. tych ludzi jest całkowicie bezobjawowa. To nam trochę pomaga, bo nie wymagają oni hospitalizacji na dzień dzisiejszy - Minister zdrowia Łukasz Szumowski – Czyli plan ministra jak wyłączyć „bezobjawowo” górników ze strajków i protestów.

Korporacja wykupuje państwa - najlepsza reklama Cyberpunka o jakiej słyszałem

Korporacja wykupuje państwa - najlepsza reklama Cyberpunka o jakiej słyszałem –  CD Projekt chce kupić obligacje Polski itrzech innych państw za kilkaset milionówzłotychBusiness Insider PolskaO 6 maja, 19:35 4 95 989inCD Projekt ogłosił, że w ramachinwestycji chce przeznaczyć do300 milionów złotych naobligacje Skarbu Państwa oraztrzech innych państw. Pieniądzemają pochodzić z nadwyżekCD PROJEKT®gotówkowych spółki.• CD Projekt chce kupićobligacje w ciąguFoto: Kacper Pempel / Forum Polska Agencja Fotografównajbliższych trzechCD Projekt ma zamiar kupić obligacje Skarbu Państwa zamaksymalnie 150 mln złmiesięcyNa papiery SkarbuZOBACZ TAKŻEPaństwa spółka maprzeznaczyć do 150 mln złTym spółkom kryzys koronawirusa nie zaszkodził,

Zalecenie na czas epidemii...

Zalecenie na czas epidemii... –  Weź litra i siedź w domu. Nie przychodź 10 razy po setkę. Nie pomagaj wirusowi! Spirytus 95% dostępny w sprzedaży
archiwum

Wirus dobry na wszystko

Wirus dobry na wszystko – Rządy światowe robią wszystko co mogą, aby przekonać nas o tym jaki wirus jest straszny. Prawda jest taka, że 95% osób, które umierają z powody wirusa to osoby 75+. Jak więc utrzymać w strachu osoby młodsze? Trzeba  nakręcić panikę. Zaczęło się od respiratorów i informacji o tym, że wirus atakuje jądra u mężczyzn i trwale uszkadza płuca.Ostatnio jednak poszli dalej. Okazuje się, że wirus uszkadza wszystko. Jak jesteś młody i nie umierasz na wirusa- nie ciesz się. Wirus uszkodzi Ci serce, nerki, odbyt, paznokcie a od przedwczoraj spowoduje udar (jeżeli masz 30-,40- lat).Za tydzień dowiemy, że wirus zamienia ludzi w zombie i kradnie im dusze. Jest czymś ohydnym ta masohistyczna radość podawania informacji, że umarł ktoś młody. Umarł 18- latek. Hurrra!!! Rząd się cieszy. Widzicie widzicie- młodzi też umierają.

Żyjemy w domu wariatów

 –  2 godz. • k. smutna refleksja - nie trafiłem nigdy do szpitala psychiatrycznego, ale w takowym piąty rok bezwiednie - jestem. Z winy (niemyślnej!) Rodziców jestem Polakiem i mieszkam w Polsce, a nasz kraj to obecnie jeden wielki szpital wariatów, gdzie najwięksi wariaci rządzą, a normalni ludzie są w kaftanach. Mylę się? Nie, bo in concreto: 1. krajem rządzi bez trybu i zaocznie pan „szeregowy poseł" - groteskowy fizjonomicznie, politowania godny zakompleksiony facet, który w życiu nie był z kobietą, mieszkający zawsze z matką i mający za jedynego swego powiernika kota, nie robiący zakupów, nie mający konta w banku, auta, ba - prawa jazdy. I tego kogoś miliony uważają za „ojca narodu", „męża stanu" etc. 2 w kraju ogarniętym światową, śmiertelną pandemią politykiem nr I jest minister zdrowia -facet który nic nie robi, nad niczym nie panuje, na nic nie ma wpływu - ale pokazuje się zawsze niewyspany; 3. w kraju naszym ministrowie mało interesują się swoimi resortami, pierwszym i jedynym ich czynem jest „zawierzenie Matce Boskiej" ich urzędów; słusznie - niech Przedwieczny się martwi, a nie idioci tej ziemi; 4. straszliwą katastrofę lotniczą w której zginął prezydent i 95 innych osób bada komisja złożona z ludzi z których nikt nie zna się na lotnictwie; 5. szefem największej państwowej firmy w kraju jest osobnik, który poprzednio był wójtem na jakimś totalnym zadupiu; 6. w kraju który od 30 lat zmaga się z suszą i stepowieniem, w którym główna rzeka wysycha -planuje się dalsze melioracje i regulacje rzek, bo niby to potrzebne „dla barek"; 7. niemal cały rząd i prezydent świętują święto „katolickiego radia", którego szefem jest tajemniczy osobnik, co do którego nie wiadomo wiadomo, czy i kiedy został w ogóle wyświęcony, 8. prymasem jest człowiek który chłopca zgwałconego przez księdza nazywa „współuczestnikiem grzechu"; potem mętnie się tłumaczy, że chodziło mu o „sens kanoniczny". 9. kraj w którym za państwowe pieniądze lży się i poniża w obrzydliwy sposób sędziów za to tylko, że wykonują uczciwie swoją pracę za pensję niższą niż zarobek spawacza; 10. kraj, w którym pewien osobnik -mgr prawa, oblawszy haniebnie egzamin prokuratorski- zostaje prokuratorem generalnym i ministrem sprawiedliwości (!???) 11. kraj w którym lekarzy ratujących życie i pielęgniarki wyrzuca się z domów i sklepów, no bo pewnie - chorzy; 12 kraj w którym minister edukacji ma wyrok, a szef MSWIA został wyrzucony ze szkoły i internatu za rozbój, 13. kraj, w którym półanalfabeci reformują system oświaty, a minister edukacji „o Katyniu uczyła się z przedwojennych książek"; 14. kraj, gdzie w 1/3 domów nie ma ani jednej książki (nawet Biblii!!!), a 20 % nie potrafi zrozumieć instrukcji sprzętu AGD; Tak! Oto Polska AD 2020 właśnie!

W wieku 95 lat zmarł Gene Deitch - reżyser, animator, laureat Oscara. Stworzył takie kultowe bajki jak Tom & Jerry czy Popeye

W wieku 95 lat zmarł Gene Deitch - reżyser, animator, laureat Oscara. Stworzył takie kultowe bajki jak Tom & Jerry czy Popeye –
archiwum

bo ciemnemu ludowi trza wcisnąć kit jak o nich dbamy i jaki wielki samolot wynajęliśmy-a kto za to płaci ? bo nie można inaczej , jak tu potem na tym politykę zrobić

bo ciemnemu ludowi trza wcisnąć kit  jak o nich dbamy i jaki wielki samolot wynajęliśmy-a kto za to płaci ?  bo nie można inaczej , jak tu potem na tym politykę zrobić – ......15 kwietnia trafi do Poznania. Będzie to pierwsza część transportu środków ochronnych z Chin. Łącznie do Poznania, czterema lotami przez najbliższy tydzień, przyleci 57 ton sprzętu - w tym 1 mln masek chirurgicznych, 1,5 mln masek FFP 2 N 95, 100 tys. kombinezonów klasy II, 100 tys. gogli, 100 tys. przyłbic. Materiały te zostaną rozwiezione do czterech różnych szpitali. Głównym fundatorem tego transportu jest Dominika Kulczyk, która przekazała na ten cel 20 mln zł - poinformowała Kulczyk Foundation. Przewoźnikiem jest LOT Cargo wykorzystujący samoloty Dreamliner. Transport został opłacony przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów."

Jak czytam tego typu posty to szlag mnie trafia, w jakim ja ku*wa kraju żyję...

 –  Dariusz Misiuna28 marca o 21:28 · DŁUGI TYDZIEŃ W PIEKLE CZYLI W POLSCEPiątek: Rano przywożę matkę z warszawskiego szpitala-widmo na ul. Banacha, gdzie miała „prosty zabieg” bronchoskopii w związku z komplikacjami choroby nowotworowej. W szpitalu wybuchła epidemia, lekarze jednak nie używali maseczek. Dowiaduję się za to, że pomimo jej zerowej odporności kazano jej długo czekać w Izbie Przyjęć oraz przechodzić przez salę z brudną pościelą. Po powrocie do domu dostaje wysokiej gorączki. Myślimy, że to może być reakcja organizmu po zabiegu, choć wzbudza to w nas niepokój.Sobota: Matka rano ma 40 stopni. Dochodzi uporczywy kaszel. Próbuję dodzwonić się do przychodni, nikt nie odbiera. Pojawia się we mnie myśl, że należałoby sprawdzić, czy nie zarażono jej koronawirusem. Wydzwaniam też do Wojewódzkiej Stacji Epidemiologicznej, również bez skutku. Telefoniczny konsultant Narodowego Funduszu Zdrowia twierdzi, że należy uderzać do WSE lub do szpitala zakaźnego. Dzwonię więc na Wolską, nikt nie odbiera. Próbujemy zbić temperaturę paracetamolem. Obniża się o kilka stopni by po kilku godzinach rosnąć do 40. Kaszel się nasila.Niedziela: Matka rano ma 40,5 stopni. Dzwonimy na pogotowie. Dowiadujemy się byśmy „nie blokowali linii”, ponieważ „jak ktoś ma białaczkę i chłoniaka, to nie jest powód dla wzywania pogotowia, zajmujemy się tylko koronawirusem”. Przychodnia milczy. Instytut Hematologii, w którym przechodziła chemioterapię, również milczy. Lekarz kontaktowy z Banacha jako jedyny odbiera telefon. Mówi, że bardzo mu przykro, ale system jest niewydolny i dopóki u matki nie wykluczą koronawirusa, nie przyjmą jej do Instytutu Hematologii. Sugeruje jak najszybsze wezwanie karetki do zakaźnego, ponieważ przejazd samochodem wiąże się z dłuższą ścieżką oczekiwania, której może nie przeżyć. Ponieważ na Wolskiej ani Wołoskiej nikt nie odbiera, piszę mail do Wojewódzkiej Stacji Epidemiologicznej. Matka kaszle i ledwie łapie oddech.Poniedziałek: Matka niknie w oczach. Raz jeszcze dzwonię na pogotowie i mówię o dusznościach. Bardzo niechętnie, ale przyjmują zlecenie. Przyjeżdża wóz pancerny. Ratownicy ubrani w potrójne mundury najpierw rozmawiają ze mną przez megafon, potem opieprzają za to, że mój 95-letni ojciec i zatrudniona opiekunka nie noszą maseczek, w końcu zaś po bardzo niemiłej rozmowie zabierają matkę do szpitala na Szaserów, gdzie robią jej test na koronawirusa. Po półtoragodzinnym oczekiwaniu na powrotny transport medyczny, wraca do domu. Temperatura rośnie do 41 stopni, a mnie gotuje się krew i pęka serce.Wtorek: Czekamy na wyniki testu, które obiecano nam przedstawić w ciągu jednego lub dwóch dni. W międzyczasie dodzwaniam się do lekarza rodzinnego i proszę o jakąkolwiek pomoc, ponieważ matka tak koszmarnie się czuje, że może nie doczekać wyników badań. Słyszę, że nie może narażać swojego zdrowia oraz innych pacjentów, a poza tym to, wbrew temu co mówią w telewizji, nie jest zobowiązana do całodobowego dyżuru pod telefonem, tylko pracuje do 14. W radiu słyszę głos kogoś z rządu o wielkich sukcesach w walce z epidemią oraz o tym, że warto być cierpliwym, ponieważ „cierpliwość to dobro”. Jestem zły, jestem wściekły, jestem wkurwiony. Patrzę na zegar, jak klik, klik, minuta po minucie ucieka życie, nie dzwoni nikt z wynikami testu. Nie mam już serca rozmawiać ze „służbą” zdrowia. Telefon chwyta Samuela. Dzwoni od instytucji do instytucji, od lekarza do lekarza. Słyszymy dziesiątki pustych słów o procedurach, niemocy, wyższej konieczności. Zapisujemy kolejne numery telefoniczne. Nie sposób dociec, gdzie można otrzymać wyniki testu.Środa: Nad ranem dzwoni pani z WSE. Trzy dni od zgłoszenia. Prosi o nasze dane i mówi, że zostaniemy objęci kwarantanną. Pytam, czy mogą nam dostarczyć jakąś pomoc? Słyszę, że oni nie są od tego. Dziękuję pięknie za rozmowę. Kolejne telefony. Kolejne puste słowa. Zbywanie, ignorowanie, zabawa w gorący kartofel. Opiekunka rodziców ucieka na Ukrainę. Matka już niemal kona.Czwartek: Ostatecznie udaje się nam dodzwonić na Oddział Dermatologii szpitala na Szaserów przerobiony na punkt badań zakaźnych. Słyszymy, że matka nie ma wirusa. Możemy więc działać dalej. Tylko że nikt nie odbiera telefonów. A matka niknie. W końcu dodzwaniamy się do Instytutu Hematologii. Jeśli otrzymamy potwierdzenie na piśmie, że matka nie ma wirusa, przyjmą ją do siebie… w poniedziałek. Czy was do reszty porąbało, przecież moja matka może nie dożyć poniedziałku? Nasze argumenty zostają wysłuchane. Po dość trudnej rozmowie ze szpitalem na Szaserów i tekstach o procedurach, wyższej konieczności i niemocy, okazuje się, że jednak można wydrukować dany dokument i ktoś może go podpisać. W szpitalu nie ma skanera, więc jedziemy i odbieramy go sami.Piątek: Matka na w pół przytomna trafia do Instytutu Hematologii. Muszę zawieźć ją sam, gdyż karetka mogłaby ją zawieźć tylko do najbliższego szpitala. W drodze, co kilka minut, spoglądam na nią, czy jeszcze oddycha. Przetaczają jej krew. Podłączają pod aparat tlenowy. Trzymają na pustym oddziale. Robią kolejny test na obecność wirusa.

W końcu od czego ma się wnuczkę

 –  Bardzo martwiliśmy się o moją 95-letniąbabcię, która mieszka w domu dlaemerytów w Nowym Orleanie. A onadzisiaj zadzwoniła, żeby powiedzieć,że skończyła jej się wódka Tito i czymoglibyśmy jej przysłać trochę
archiwum

Ile musi kosztować wyprodukowanie płynu dezynfekującego,

Ile musi kosztować wyprodukowanie płynu dezynfekującego, – Skoro po presji społeczeństwa obniżyli jego cenę z 95 zł na 49 . Tak się robi kasę w dobie kryzysu