Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 129 takich demotywatorów

archiwum

Dzisiaj jakiś starszy facet powiedział mi, że jestem przykładem na to, co jest nie tak z Ameryką Płaciłam przez Apple Pay w moim zegarku za kawę w Starbucksie. Więc zapłaciłam też za jego kawę

Płaciłam przez Apple Pay w moim zegarku za kawę w Starbucksie.Więc zapłaciłam też za jego kawę –
archiwum

Nie rozumiem czemu ci nauczyciele chcą pieniędzy. Przecież najlepszą zapłatą za ich prace jest uśmiech naszych bombelków

Nie rozumiem czemu ci nauczyciele chcą pieniędzy. Przecież najlepszą zapłatą za ich prace jest uśmiech naszych bombelków –
archiwum

Skoro są winni, trzeba ukarać! Tylko trzeba działać a nie apelować!!!

Skoro są winni, trzeba ukarać! Tylko trzeba działać a nie apelować!!! – Tego typu zmasakrowane truchła zwierząt są oznaką ratowania sieci rybackich. Jeśli takiemu rybakowi zapląta się w sieć delfin, to oczywistym jest, że woli on poświęcić zwierzę niż swoją sieć, za którą przecież płaci tyle pieniędzy. Odcina więc zaplątaną część ciała ssaka, a reszta zwierzęcia odpływa sobie z prądem. Bardzo często martwe już ssaki wyrzucane są na brzeg. Tak też dzieje się we Francji. Specjaliści twierdzą, że nigdy nie miało to miejsca na aż tak wielką skalę. Zwykle normą jest kilkaset martwych ssaków rocznie, ale ponad tysiąc w zaledwie 4 miesiące? Czegoś takiego jeszcze nie było. Naukowcy nie znają jeszcze przyczyny tego stanu rzeczy. Cały czas pracują nad tą sprawą i próbują znaleźć rozwiązanie. Apelują też do rybaków o zaprzestanie tego typu praktyk, jednak takie apele na ogół nic nie pomagają.
archiwum

Są takie grzechy wołające o pomstę do Nieba. Jest ich tylko cztery, ale czwarty wcale nie jest lżejszy od pierwszego. 1. Umyślne zabójstwo 2. Grzech sodomski 3. Uciskanie ubogich, wdów i sierot 4. Zatrzymywanie zapłaty robotnikom

Są takie grzechy wołające o pomstę do Nieba. Jest ich tylko cztery, ale czwarty wcale nie jest lżejszy od pierwszego.1. Umyślne zabójstwo2. Grzech sodomski3. Uciskanie ubogich, wdów i sierot4. Zatrzymywanie zapłaty robotnikom –
archiwum

Kawka ciasteczka, pączki. Zapłata z rączki do rączki...

Kawka ciasteczka, pączki. Zapłata z rączki do rączki... –

Na waciki starczy...

Na waciki starczy... –  Wybierz: stanowisko stanowisko departamenVoddzial dodatkowe informacje przeciętne wynagrodzenie miesięczne brutto (z1) - dyrektor Departament Komunikacji i Promocji 49 563 dyrektor Departament Prawny 47 331 dyrektor Departament Innowacji Finansowych 44 971 dyrektor Departament Analiz Ekonomicznych 43 176 dyrektor Departament Kadr 42 890 dyrektor Gabinet prezesa 42 760 dyrektor Departament Stabilności Finansowej 41 104 dyrektor Departament Badań Ekonomicznych do 26.01.2018 r. 40 838 dyrektor Departament Statystyki 40 366 dyrektor Departament Rachunkowości i Finansów 39 947 dyrektor Departament Rozliczeń Transakcji Finan... 39 158 doradca prezesa Gabinet prezesa do 17.04.2018 r. 39 037

Faktura nie jest podstawą do zapłaty! Pani Beatko! Głupkom Pani tego nie wytłumaczy! Ja od lat się przy tym upieram, ale elektrownia, gazowania i mój operator komórkowy mają zupełnie inne zdanie

Pani Beatko! Głupkom Pani tego nie wytłumaczy! Ja od lat się przy tym upieram, ale elektrownia, gazowania i mój operator komórkowy mają zupełnie inne zdanie –

Jaki towar, taka zapłata

 –  Homeopatyczny MarketPłaci Pan 89,75Proszę

Nareszcie Polska zaczęła się liczyć na arenie międzynarodowej. Chwalą nas, staliśmy się wzorem i pięknym przykładem Brawo My!

Brawo My! –  Trump o Polsce: będą płacili nam miliardy dolarów- Prezydent Duda zapewnił, że Polska będzie płaciła USA miliardy dolarów za stałą bazę naszych wojsk – powiedział podczas wspólnej konferencji prasowej amerykański prezydent. - Nawet bogate kraje oczekują od nas obrony, ale nie wypłacają nam pieniędzy. Polska jest tu pięknym przykładem – dodał.

Są takie rzeczy, które nie śniły się nawet największym filozofom - a za które przyjdzie wam słono zapłacić (11 obrazków)

Niby przestępstwo, ale są okoliczności łagodzące

 –

Kocham Januszy. Kraj bez nich straciłby sens istnienia

 –  Sluchajcie co sie odjebalo xD 10 rano jedna ze stacji benzynowych w Kielcach. Zatankowałem samochód wbijam na stację, nic nadzwyczajnego. Ochroniarz popija poranną kawę, elegancka pani w szpilkach płaci przy kasie za zatankowane wcześniej paliwo. Podchodzę do kasy, płacę, odwracam się i nagle wchodzi on. Człowiek, którego styl bycia od razu można poznać, styl życia Andrzeja. Zaś wygląd ów Pana można opisać jednym prostym stwierdzeniem, typowy Janusz. Siwy wąs, kamizelka i inne atrybuty kojarzące się z tą właśnie grupą społeczną. Janusz, tak będę go dalej nazywał, wchodzi na stację rozgląda się i mówi: "mam problem". Tak szybko jak Janusz skończył mówić, tak szybko pojawił się jeden z pracowników stacji. "Jakiż to problem tego pięknego poranka?" pyta pracownik. - Zatankowałem za dużo paliwa i nie mam jak za nie zapłacić. - Nie ma problemu, wystawimy fakturę, którą będzie mógł Pan opłacić przez 24h. I tu pojawił się prawdziwy problem Janusza, który ze stoickim spokojem rzekł "Ale ja nie chce płacić za ten nadmiar paliwa" Jak się za chwile okazało Janusz zatankował coś koło 114 zł a miał tylko 100 ale nie to było jego zmartwieniem. Pracownik powiedział, że nie ma możliwości na niezapłacenie za paliwo pobrane z dystrybutora. Wtedy mina Janusza zrzedła, na twarzy zaczęły pojawiać się wypieki a z ust z prędkością karabinu maszynowego wyrzucane były kolejne słowa. "JAK TO SIĘ NIE DA! PROSZĘ TO WYPOMPOWAĆ I SOBIE ZABRAĆ MNIE TO NIE INTERESUJE!" krzyczy szanowny Pan. "Ale nawet jeśli wypompujemy benzynę nadal będzie musiał Pan za nią zapłacić". Wtedy Janusz nie wytrzymał. Popatrzył na ludzi znajdujących się na stacji i krzyknął "SKURWYSYNY! Jak to mam zapłacić. Nie zapłacę i chuj mi zrobicie, zabieraj tą stówę i sam dopłać resztę. To jest firmowy samochód, firmowe pieniądze i nikt mi ich nigdy nie odda!". Janusz jak by stanął w płomieniach, furia porównywalna do tej jaką zaprezentował Jeży Janowicz po nie tak dawno przegranym meczu, trenowanie po szopach itd. Już wtedy wiedziałem, że ten dzień będzie dobrym dniem. "W takim razie dzwonimy po policję" mówi jedna z kasjerek. Zostałem poproszony o poczekanie na przyjazd radiowozu żeby zeznać w jak skandaliczny sposób zachowywał się ten uciemiężony człowiek pracy ale i tak od początku wiedziałem, że nie mogę tego opuścić. Po 10 może 15 minutach przyjeżdża policja, spisuje zeznania i podchodzi do Janusza. - Proszę zapłacić z benzynę, którą Pan pobrał. - Nie - W takim razie sprawę kierujemy do sądu. Proszę jakiś dokument tożsamości. - Nie - Proszę Pana, ma Pan obowiązek wylegitymowania się. Janusz wkurwiony rzucił w policjanta portfelem i wyszedł na zewnątrz. Od razu po opuszczeniu stacji z wewnętrznej kieszeni swojej kamizelki wyjął papierosy i odpalił jednego tuż przed rozsuwanymi szklanymi drzwiami. Wtedy jeden z policjantów podszedł do pracownika ochrony i zaczął coś do niego mówić pół głosem. Z całej rozmowy zrozumiałem tylko jedno, jedyne słowo klucz! "GAŚNICA!" Pracownik chwycił gaśnicę stojącą na jednej z półek po czym poszedł negocjować z wąsatym Panem. - Proszę zgasić papierosa - Nie - Powtarzam po raz ostatni proszę zgasić papierosa, to jest stacja benzynowa tu nie można palić - Nie I to był błąd. Tego dnia Janusz przegrał z systemem. Został pokonany w tej nierównej walce. Jak tylko ostatnia litera partykuły wylała się z jego ust pracownik stacji bez wahania ODPALIŁ GAŚNICE! I JEB W JANUSZA. JANUSZ NIE WIE CO MA ROBIĆ, KRZYCZY COŚ WKURWIONY. Wyzywa wszystkich na około. Nagle proszek się skończył, kurz bitwy opadł. I stoi sam na środku placu wkurwiony Janusz. Ale jak on był wkurwiony, tego po prostu nie da się opisać. Był tak czerwony, że czerwień przebijała się przez grubą warstwę proszku gaśniczego. W tym momencie Janusz rzucił się do samochodu, jednak szybszy był policjant, który jebnął Panem o maskę i zakuł go w kajdanki. I pomyśleć, że to wszystko o jebane 14 zł!
archiwum – powód

zawsze masz wybór, albo stoisz po stronie dobra i stronie prawa, albo stoisz po stronie zła i bezprawia

zawsze masz wybór, albo stoisz po stronie dobra i stronie prawa, albo stoisz po stronie zła i bezprawia – a po jakimś czasie spotka cię zapłata ...
archiwum – powód

Ustawa 447 Sprzedaliśmy w Polskę w Jałcie a gdzie zapłata?

Sprzedaliśmy w Polskę w Jałcie a gdzie zapłata? – Polaczkowie proszę uregulować dług.

Sklepowe wezwanie do zapłaty

 –  Pan, który dnia 29 lipca skradł PORNO GAZETĘ pt. SEKSUALNE AKROBACJE za 14,99 proszony jest o zwrot wyżej wymienionej gazety, bądź zapłacenie za "zakupy". W przeciwnym razie w poniedziałek obkleję sklep Pana zdjęciami i całe osiedle dowie sie. jakie Pan ma hobby. MAM NAGRANIE Z MONITORINGU!!
archiwum

"Teraz odbywa się sąd nad tym światem. Teraz władca tego świata zostanie precz wyrzucony. Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie.

"Teraz odbywa się sąd nad tym światem. Teraz władca tego świata zostanie precz wyrzucony.Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie. – Potem mi rzekł: Nie pieczętuj słów proroctwa księgi tej; albowiem czas blisko jest. Kto szkodzi, niech jeszcze szkodzi; a kto jest plugawy, niech jeszcze będzie plugawszy; a kto jest sprawiedliwy, niech się jeszcze usprawiedliwi; a kto święty, niech jeszcze będzie poświęcony. A oto przychodzę rychło, a zapłata moja jest ze mną, abym oddał każdemu według uczynków jego. Jam jest Alfa i Omega, początek i koniec, pierwszy i ostateczny.
Źródło: [Apokalipsa Św Jana, Ewangelia Św. Jana]
archiwum – powód

Nikt nie może spierać się z popularnym powiedzeniem, że „pieniądze nie rosną na drzewach”, no może oprócz tego wyjątkowego psa. Sprytnemu czworonogowi o imieniu Negro udało się dostać pozornie nieskończoną ilość przysmaków, płacąc za nie liśćmi

 –

Po rozwodzie z mężem tyranem dostała szczery list od syna. Nie przebierał w słowach

Po rozwodzie z mężem tyranem dostała szczery list od syna. Nie przebierałw słowach – Pewien adwokat spotkał się z kobietą, która składała wniosek o rozwód. Zakładał, że wszystko potoczy się bez zbędnych problemów i będzie zwykłą procedurą.Jednak historia tej kobiety wstrząsnęła nim do głębiZajmuję się rozwodami od lat, ale czegoś takiego jeszcze nie doświadczyłem. Czasem wydaje mi się, że słyszałem i widziałem już wszystko. Ale dziesięć lat temu pewna kobieta weszła do mojego biura z zupełnie niespotykaną historią.Ani moje życie, ani moja praktyka zawodowa nigdy już nie były takie same po tym, co usłyszałemMiała na imię Barbara. Była skromnie ubrana i wyglądała na 19 lat. Jednak miała 32 lata i czworo dzieci w wieku od trzech do dziewięciu lat. Słyszałem wiele brutalnych historii, ale fizyczne, psychiczne i seksualne znęcanie się, którego Barbara doświadczyła, sprawiły, że do moich oczu napłynęły łzy.Kiedy skończyła mówić o tym wszystkim, co ją spotkało. Spojrzała na mnie i powiedziała: „Proszę pana, to nie jest tak, że to wszystko to jest jego wina. Razem z dziećmi byliśmy w tej sytuacji z własnego wyboru, a ja biorę za to odpowiedzialność. Wiem, że moje cierpienie skończy się, gdy sama podejmę decyzję i tutaj koło się zamyka”.W mojej głowie od razu pojawiła się wizja tego, jak ten łotr trafia za kratki, ale gdy wysłuchałem historii tej kobiety, wydawało mi się, że nie do końca ona chce tego samego. Wyrwała mnie z rozmyśleń pytaniem: „Wierzy pan w przebaczenie?”Odpowiedziałem: „Tak, oczywiście. Ale wierzę też w to, że to co zrobimy komuś, wraca do nas. Jeśli jesteśmy dobrzy, to właśnie to dobro kiedyś do nas wróci, a jeśli wyrządzamy krzywdę, spodziewajmy się, że to cierpienie również wróci”.Barbara spojrzała na mnie i odparła:„A ja wierzę w przebaczenie. I gdy będę mścić się na mężu, to odbije się na naszych dzieciach i one będą cierpieć, a tego w życiu bym nie chciała. Problem w tym, że dzieci są bardzo inteligentne. Mogę powiedzieć im, że wybaczyłam ich ojcu, ale one będą wiedzieć, że to są tylko puste słowa i że tego nie czuję. Dlatego muszę więc naprawdę uwolnić swój gniew. I właśnie w tym miejscu potrzebuję pana pomocy. Nie chcę, żeby ten rozwód był bolesny. Nie chcę, by cała wina na niego spadła. Najbardziej pragnę tego, by naprawdę mu wybaczyć, i abyśmy oboje umieli się w tej sytuacji odpowiednio zachować. I dlatego proszę pana, aby pomógł mi pan w tym wytrwać”.Spojrzałem na nią i wiedziałem, że jej nie odmówię, ale wiedziałem też, że nie ma to związku z moją ścieżką zawodową.Jazda bez trzymankiCały ten rozwód nie był łatwy. Mąż Barbary nie był zainteresowany dogadaniem się i regularnie przez lata rzucał jej kłody pod nogi, aby tylko sąd zainteresował się samotną matką czwórki dzieci i odebrał je kobiecie. Było wiele momentów, gdy Barbara spokojnie mogła wsadzić go do więzienia, ale nie miała zamiaru tego robić. Wszystko dla dzieci.W końcu spotkaliśmy się na ostatniej sprawie rozwodowej. Basia złapała mnie po wyjściu z sali za ramię i podziękowała za to, że nie poddałem się i dotrzymałem słowa. Powiedziała wtedy: „Przyznaję, że były chwile, kiedy chciałam siebie przekląć, że utknęłam w mojej wierze. Wciąż zastanawiam się czasami, czy to było tego warte. Ale i tak dziękuję Ci za to, że dotrzymałeś mi kroku”.Była młodą i piękną kobietą, dlatego nie zdziwiłem się, że zakochała się znów i poślubiła miłość swojego życia. I chociaż sprawa rozwodowa skończyła się już dawno, ja i tak dostawałem od niej kartki na święta.Pewnego dnia otrzymałem telefon„Cześć Robert, tu Barbara, muszę Ci coś pokazać”. Od razu pomyślałem, że były mąż ciągle nie daje jej spokoju. Ale to było zupełnie coś innegoDo mojego biura weszła zadbana i pewna siebie 42-latka. To już nie ta sama Barbara, którą poznałem 10 lat temu. Kiedy stanąłem, by ją powitać, podała mi zdjęcie z przyjęcia do szkoły wojskowej jej syna. Kuba stał dumny, a obok niego jego ojciec. Dobrze pamiętam tę twarz. Sam chłopiec patrzył dumnie na swoją mamę, która stała blisko niego. Powiedziała mi, żebym odwrócił fotografię i przeczytał, co tam jest napisane:Mamo, chcę, żebyś wiedziała, że jesteś najlepszą mamą, jaką można mieć. Wiem dobrze, że mój ojciec robił wszystko, aby utrudnić nam życie. Nawet gdy odmówił płacenia alimentów, Ty robiłaś wszystko, aby nam niczego nie brakowało. Brałaś dodatkowe zlecenia, abyśmy my ukończyli dobre szkoły i mieli czyste ubrania. Myślę, że najlepszą rzeczą, jaką zrobiłaś, było to, czego nie zrobiłaś. Nigdy nie mówiłaś źle o tacie. Nigdy mi nie powiedziałaś, że teraz tatuś ma nową rodzinę i nas ma gdzieś. Z całą moją miłością dziękuję Ci za to, że nie wychowałaś nas w domu, w którym drugi rodzic był zły. A wiem, że w domach moich przyjaciół właśnie tak było. Tata jest i był palantem, wiem to, nie z powodu Ciebie, ale dlatego, że zdecydował się żyć egoistycznie, raniąc nas. Mimo wszystko kocham go. Jednak Ciebie kocham, uwielbiam, szanuję i podziwiam bardziej niż kogokolwiek na świecie. Kocham Cię, KubaTe słowa, odczytane po latach, to najlepsza zapłata, jaką mogłem dostać kiedykolwiek
archiwum

"Kto szkodzi, niech jeszcze szkodzi; a kto jest plugawy, niech jeszcze będzie plugawszy[...] Oto przyjdę wkrótce, a zapłata moja jest ze mną, by oddać każdemu według jego uczynków. Jam Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec"

"Kto szkodzi, niech jeszcze szkodzi; a kto jest plugawy, niech jeszcze będzie plugawszy[...]  Oto przyjdę wkrótce, a zapłata moja jest ze mną, by oddać każdemu według jego uczynków.Jam Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec" – [Apokalipsa Św. Jana 22, 11-13]

Iran ma zapłacić zadośćuczynienie rodzinom ofiar 9/11

Iran ma zapłacić zadośćuczynienie rodzinom ofiar 9/11 – Sędzia nowojorskiego sądu federalnego - George B Daniels - orzekł, że Iran ma zapłacić zadośćuczynienie rodzinom osób, które zginęły w zamachu na WTC. Zadośćuczynienia mają zostać wypłacone w następujących wysokościach:- $12.5 mln USD za zabitego małżonka- $8.5 mln USD za zabitego rodzica- $8.5 mln USD za zabite dziecko- $4.25 mln USD za zabite rodzeństwoSędzia uznał, że to Iran dostarczył "technicznego wsparcia" zamachowcom. Możliwość pozwania Iranu związana jest z amerykańską ustawą z 2016 r. - Justice Against Sponsors of Terrorism Act (Jasta).Jednocześnie przed tym samym sądem toczy się sprawa przeciwko Arabii Saudyjskiej - także oskarżonej o udział w zamachu 9/11. Jednak póki co w tej sprawie nie zapadło żadne rozstrzygnięcie.Sam wyrok ma raczej symboliczne znaczenie, bo nie ma żadnego mechanizmu prawnego, który pozwoliłby go wyegzekwować