Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 40 takich demotywatorów

Matka zawsze wie co dobre

Matka zawsze wie co dobre –  Mamo,przypomnij Wordlaczego nasnie zaszczepiłaś?ZadenZombiWasniezaatakuje...OgladałarmWorldWar ZTOUUS

Segregacja odpadów na dworcu w Katowicach. Jeden wielki wór, ale grunt że ładnie wygląda

Segregacja odpadów na dworcu w Katowicach. Jeden wielki wór, ale grunt że ładnie wygląda –

Czyli podsumowując: od czasu do czasu zdarza mu się naj*bać jak wór kartofli i wpaść w amok, kiedy nie kontroluje swoich czynów

Czyli podsumowując: od czasu do czasu zdarza mu się naj*bać jak wór kartofli i wpaść w amok, kiedy nie kontroluje swoich czynów – Idealny kandydat na polityka! Paweł Kukiz W Niedzielę nigdy co prawda o polityce nie piszę ale dziś muszę zrobić wyjątek. Wczoraj przypomniałem sobie, że to jednak piątkowa noc przejęła i mnie i moje konto na tweeterze Kogo nigdy w życiu taki "piątek" nie przejął - niech pierwszy rzuci kamieniem! Na usprawiedliwienie mogę dodać jedynie, że odreagowanie po ciężkiej kampanii, odejście posła Kuleszy i knucia wewnątrz Klubu trochę mnie przerosły. Nie jestem cynikiem, by to wszystko po prostu po mnie spłynęło, więc sam popłynąłem... Oczywiście bardzo przepraszam za wulgaryzmy. To nie powinno mieć miejsca. Czasem jeszcze niestety scena polityczna myli mi sie z rockową Obiecuję solennie, że się poprawię. Dobrej Niedzieli.
archiwum – powód

"StraSzydło do wora, wór do rzeki"

"StraSzydło do wora, wór do rzeki" – Tak dzisiaj pomyślał Kaczyński. Tylko niewiadomo skąd taki u niego pomysł
archiwum – powód

Przed przeznaczeniem nie uciekniesz... dopadnie i w Chinach

Przed przeznaczeniem nie uciekniesz... dopadnie i w Chinach – Miałeś, chamie, złoty róg,miałeś, chamie, czapkę z piór:czapkę fala niesie,róg huka po lesie,ostał ci się ino sznur,ostał ci się ino wór.
archiwum

SKŁADKA ZDROWOTNA

SKŁADKA ZDROWOTNA – ILU SMROLI KTÓRZY W TYM KRAJU NIE ZAPŁACILI ŻADNEJ SKŁADKI LECZY SIĘ NA KOSZT INNYCH?DLACZEGO RZĄDZĄCYM PASUJE TZW WSPÓLNY WÓR ZE SKŁADKAMI BO W TAKIM B#RDELU MOŻNA KAŻDY KIT WCISKAĆ OBYWATELOM ODPROWADZAJĄCYM PODATKI.PS.POLICZ ILE DAŁEŚ W ŁAPĘ ŻEBY DOSTAĆ SIĘ DO "SPECJALISTY"
archiwum – powód

Hou, hou to jest okrzyk Mikołaja, gdy się dzwonkiem j*bnie w jaja, wór spuchnięty we łbie j*bie, więc nie będzie go u Ciebie, gwiazdka też Cię nie odwiedzi, bo w agencji k**wa siedzi, daje d*py za mamonę, takie czasy pier**lone

Hou, hou to jest okrzyk Mikołaja, gdy się dzwonkiem j*bnie w jaja, wór spuchnięty we łbie j*bie, więc nie będzie go u Ciebie, gwiazdka też Cię nie odwiedzi, bo w agencji k**wa siedzi, daje d*py za mamonę, takie czasy pier**lone –

Jeden ze 160 świętych Mikołajów widocznych na obrazku różni się od pozostałych. Wszyscy mają worki pełne prezentów. Tylko jeden z nich niesie wór wypełniony pieniędzmi

Jeden ze 160 świętych Mikołajów widocznych na obrazku różni się od pozostałych.Wszyscy mają worki pełne prezentów. Tylko jeden z nich niesie wór wypełniony pieniędzmi – Internauci dwoją się i troją, by go znaleźć- dasz radę?

Internet

Internet – Nie zawsze tak dobry jak nam się wydaje CHCIAŁBYM SPOTYKAC MNIEJ GŁUPICH I PEŁNYCH NIENAWIŚCILUDZI. ODCIĄĆ SIE OD NEGATYWNYCH WPŁYWOW I UCZYC SIEŻYCIA JEDYNIE Z POZYTYWNYCH WZORCÓWUTRACONO POŁĄCZENIE Z SIECIĄ WI-FI?

Technologia

Technologia –

Profesór Wór i jego genialne paski komiksowe, które powoli podbijają internet (28 obrazków)

Pomysł na podróże

Pomysł na podróże – to postawa W barze klient się przechwala:- Zawsze w kieszeni mam karteczkę z adresemI jak się nawalę jak wór,dowożą mnie na miejsce.- A co tam masz napisane?- Francja, Paryż, Montmartre.- Kuźwa, przecież ty mieszkasz w Radomiu!- ...Ale już kilka razy Paryż zwiedziłem.

Na każdego cwaniaka, znajdzie się jeszcze większy cwaniak

Na każdego cwaniaka, znajdzie sięjeszcze większy cwaniak –  Przeglądając nagrania, jakie wykonałem w czasie świąt swoim telefonem komórkowym, zobaczyłem rozmowę przy stole, w czasie której mój dziadek opowiadał o weselu swojego syna, a mojego wujka. W czasie tej rozmowy podniesiono temat wódki weselnej. Zaciekawiłem się. Dziadek mówił, że wódki było tak wiele, że musiał zakopać kilkanaście butelek pod drzewem. A dokładniej - pod orzechem. Jeszcze dokładniej - „pod drugim orzechem”.Zatrzymałem nagranie i zadzwoniłem do babci. Zapytałem ją o tę wódkę.- To była wódka z Peweksu - powiedziała babcia.- Butelki półlitrowe?- Trzy czwarte litra.- Słodki Jezu.- Siedemnaście sztuk. Albo siedem. Nie, siedemnaście raczej.- Musimy ją odzyskać. Tę wódkę.- Po co?- Jak to po co. Karnawał się zaczyna.Rozłączyłem się i pojechałem do Falenicy, gdzie w ogrodach rodzinnej rezydencji ukryta była wódka z Peweksu. Siedemnaście butelek. Albo siedem. Nieważne.Wesele odbywało się właśnie w tym ogrodzie, ale już ponad trzydzieści lat temu i jeden z orzechów usechł był, zmarniał i został wycięty. Drugi rósł dalej. Poszedłem do piwnicy po szpadel i zacząłem kopać. A mróz był straszliwy. Chyba minus piętnaście stopni. Ale nieważne. Wódka. Siedemnaście butelek z Peweksu. Trzy czwarte. Kopałem pod orzechem. Dziadek wyszedł do ogrodu i zapytał, co robię.- Wykopuję wódkę z wesela - odpowiedziałem.- Po co.- A po co ludziom wódka? Żeby odejść od Boga, tańczyć i śpiewać w ramionach diabła.- Ziemia zmarznięta - rzekł dziadek. - Nie dokopiesz się.- Dokopię.- Nie dokopiesz.- Dokopię.- Nie dokopiesz się.- Dokopię się.- Dobra, to kop.Dziadek odszedł, a ja kopałem dalej. Od godziny dziesiątej rano do południa. Potem przyszła babcia i dała mi herbaty i chleba ze smalcem ze skwarkami i ogórkiem kiszonym. Zjadłem, wypiłem i kopałem dalej. Za wódką. Siedemnaście butelek, każda trzy czwarte litra. Każda z Peweksu. Sprzed trzydziestu lat.Około szesnastej dokopałem się wreszcie do czegoś. Odłożyłem szpadel, otarłem pot z czoła. Wyciągnąłem z ziemi wielki wór parciany. Zawołałem dziadka, zawołałem babcię. Przyszli, stanęli nad dziurą w ziemi opodal orzecha.Otworzyłem wór i zacząłem wyjmować z niego butelki. Jedną, drugą, ósmą, dwunastą. Wszystkie siedemnaście. Ustawiłem je w rzędzie obok wykopu, znów pot z czoła otarłem. Spojrzałem na dziadka, potem na tę wódkę, potem na babcię, potem znów na wódkę.- Te butelki są puste - powiedziałem.- No, a jakie mają być - odrzekł dziadek.- Mówiłeś, że zakopałeś butelki z wódką.- Mówiłem, że zakopałem butelki po wódce. Bo nie było co z nimi zrobić.- A gdzie jest wódka?- Co?- Gdzie jest wódka, pytam.- He, he. Jak to gdzie. Wypita, idioto.

Łamaniec językowy

Łamaniec językowy – Podejmiesz wyzwanie i przeczytasz na głos? ŻURU GAR Żaba warzy żuru gar, a pod garem drżący żar. Żur wrze w garze, gar na żarze, to się skończy na pożarze! Aż żółw zrzęda rzecze szczerze: - Niech się żaba żaru strzeże! Smaży żaba smardzów wór, w garze wrze gorący żur. Żółwik żabę żerdzią żga: - Niechże żaba żuru da! Żółw zażera wrzący żur, żaba żuje smardzów wór. Pusto w garze, żółw się maże, już nie zrzędzi o pożarze:

W miejscu mojego zamieszkania jest od groma złodziei. Wczoraj w nocy ukradli mi telewizor, peesa, dvd, kolekcję pornoli i wór palenia

W miejscu mojego zamieszkania jest od groma złodziei. Wczoraj w nocy ukradli mi telewizor, peesa, dvd, kolekcję pornoli i wór palenia – A przecież wyszedłem z celi tylko na pięć minut.
archiwum

Idź na koniec tęczy, czeka Cię wór pieniędzy.. Ale dla mnie one są nie ważne.. Dla mnie ważne jest szczęście, którego w mym życiu brak..

Idź na koniec tęczy, czeka Cię wór pieniędzy.. Ale dla mnie one są nie ważne.. Dla mnie ważne jest szczęście, którego w mym życiu brak.. –
archiwum

A jeśli będę bogaty

A jeśli będę bogaty – To tylko po to by dzielić się z innymi
archiwum

Cudze szczęście łatwiej jest dostrzec niż swoje.

Cudze szczęście łatwiej jest dostrzec niż swoje. – Wszędzie jest dobrze tam gdzie nas nie ma.\nSzczęście dla jednych,to wór pełen pieniędzy,dla drugich zdrowe dziecko,a jeszcze innych  cieszy to,że codziennie rano mogą otworzyć oczy.
archiwum – powód

GWIAZDOR

GWIAZDOR – rozdawał świąteczne prezenty zanim jeszcze na polskie ziemie przybył tzw. święty Mikołaj.\n\nGwiazdor - ubrany w baranicę i futrzaną czapę, z twarzą ukrytą pod maską lub umazaną sadzą - nosił ze sobą wór z podarkami i rózgę, a pytając domowników (przeważnie dzieci) o zachowanie w ciągu roku, w zależności od uzyskanej odpowiedzi wręczał prezent lub smagał rózgą.
archiwum – powód

GWIAZDOR

GWIAZDOR – rozdawał świąteczne prezenty zanim jeszcze na polskie ziemie przybył tzw. święty Mikołaj.\n\nGwiazdor - ubrany w baranicę i futrzaną czapę, z twarzą ukrytą pod maską lub umazaną sadzą - nosił ze sobą wór z podarkami i rózgę, a pytając domowników (przeważnie dzieci) o zachowanie w ciągu roku, w zależności od uzyskanej odpowiedzi wręczał prezent lub smagał rózgą.