Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 622 takie demotywatory

poczekalnia

Kpisz sobie? To jet posiłek?

Kpisz sobie?To jet posiłek? –
0:11

Zaśpiewam za posiłek

Zaśpiewam za posiłek –
0:11

Pewna influencerka napisała do greckiej restauracji, że w zamian za darmowy posiłek, może oznaczyć lokal w swoich mediach społecznościowych

Pewna influencerka napisała do greckiej restauracji, że w zamian za darmowy posiłek, może oznaczyć lokal w swoich mediach społecznościowych – Właściciel odpisał jej; "każdy posiłek, który sprzedajemy influencerowi umieszczającemu zdjęcia naszych dań na Instagramie, oferujemy posiłek o tej samej wartości za darmo osobie, która tego potrzebuje. Na przykład bezdomnym, ubogim". Jak dalej zaznaczył, influencerzy rzadko odpisują na takie propozycje.

Jesteś wegetarianinem, bo troszczysz się o klimat? OK, ale bądź świadomy

OK, ale bądź świadomy – Spora część produktów wegetariańskich, a wegańskich większość, to wysoko przetworzona żywność przemysłowa. Składniki transportowane są głównie z Azji i Ameryki Południowej z użyciem masowców, które nie podlegają żadnym normom emisji spalin. Średnio 1 kg soi sprowadzonej z Azji oznacza jeden litr spalonego mazutu, najgorszego syfu, jakim można zasilać silniki. Do tego dochodzi wykorzystywanie ludzi (w tym dzieci) to niemal niewolniczej pracy, a wszystko to po to, byś mógł/mogła np. wlać do kawy mleczko sojowe zamiast krowiego, albo zjeść sałatkę z avocado.Również cały przemysł przetwórczy produktów wegetariańskich już w Europie generuje ogromne ilości odpadów i potężny ślad węglowy.Za każdym razem, kiedy jesz posiłek zawierający produkty z innego kontynentu, to tak jakbyś spalił(a) ćwierć litra najgorszego syfnego, nieprzefiltrowanego oleju napędowego. Talerz sałatki = talerz spalonego mazutu.Zwykły schabowy jest mniej obciążający dla klimatu niż danie zawierające soję.

Pies kiedy po raz 1000 dostaje ten sam posiłek

Pies kiedy po raz 1000dostaje ten sam posiłek –

Jak zwykle - kobieta przygotowała sobie posiłek, wtrącił się facet, który był głodny i teraz nikt nie zje

Jak zwykle - kobieta przygotowała sobie posiłek, wtrącił się facet, który był głodny i teraz nikt nie zje –

Bezczelny dupek vs super uprzejma kelnerka

Bezczelny dupek vs superuprzejma kelnerka –
0:35

76 129 dzieci - tyle mogłoby przez cały rok szkolny (181 dni) zjeść codziennie ciepły posiłek w szkole (przy cenie 5 zł/posiłek), gdyby Sasin nie wyrzucił w błoto pieniędzy, które wydał na nielegalne wybory

76 129 dzieci - tyle mogłoby przez cały rok szkolny (181 dni) zjeść codziennie ciepły posiłek w szkole (przy cenie 5 zł/posiłek), gdyby Sasin nie wyrzucił w błoto pieniędzy, które wydał na nielegalne wybory –

Bezdomny facet najpierw karmi swoje kociaki, a dopiero potem sam zjada posiłek

Bezdomny facet najpierw karmi swoje kociaki, a dopiero potem sam zjada posiłek –
archiwum – powód

Rachunek z pewnej polskiej restauracji zaskoczył internautów.

Rachunek z pewnej polskiej restauracji zaskoczył internautów. – Okazało się, że klient zapłacił 2700 zł za zaledwie jedną pozycję. Zdjęcie paragonu zrobili pracownicy i umieścili w sieci.Okazało się, że za 2700 zł mężczyzna kupił zawieszone posiłki. Są to dania, które dobrowolnie mogą opłacić klienci danego lokalu, fundując w ten sposób ciepły posiłek dla kogoś potrzebującego. Nic dziwnego, że tak ogromna hojność wzruszyła pracowników restauracji do łez.
Źródło: twoje nowinki.pl

Weterynarz je posiłek z miski, by przestraszony pies nabrał do niego zaufania

Weterynarz je posiłek z miski,by przestraszony piesnabrał do niego zaufania –
0:15

Pamiętacie "zawieszoną kawę"? Pomysł pojawił się kilka lat temu i polegał na tym, że klienci płacili za kawę, której nie odbierali

Pamiętacie "zawieszoną kawę"? Pomysł pojawił się kilka lat temu i polegał na tym, że klienci płacili za kawę,której nie odbierali – Tajemniczy klient w Gdańsku zawiesił posiłki za ponad 3 tys. zł. Kilka tygodni temu ten sam Pan zostawił paragon na 600 zł! Anonimowy darczyńca wsparł lokalną fundację kwotą 3,3 tys. zł. Zrobił to w nietypowy sposób: poprzez "zawieszenie" posiłku. Dzięki jego hojności kilkoro dzieci wyjedzie na kolonie

Cyprien Verseux jest glacjologiem i astrobiologiem, który obecnie pracuje na najbardziej oddalonej od wszelkiej cywilizacji stacji badawczej, Concordia Station na Antarktydzie. Nawet Międzynarodową Stację Kosmiczną, która znajduje się 400 kilometrów nad powierzchnią Ziemi, dzieli mniejszy dystans do najbliższych zabudowań niż ten oblodzony kompleks kilku budynków pośrodku lodowej pustyni

 –  Gdy Cyprien nie przeprowadza swoich badań na terenie stacji, prowadzi bloga, gdzie pokazuje całemu światu jak hardkorowo jest żyć i pracować w tak ekstremalnych warunkach atmosferycznych. Pewnego pięknego dnia Cyprien wyszedł na zewnątrz budynku i spróbował przyrządzić posiłek. Temperatura spadła wówczas aż do -70 stopni Celsjusza. To oczywiście tylko taka zabawa, ale zdjęcia, na których przedmioty i pożywienie zdają się przeczyć prawom grawitacji, obrazują idealnie powagę sytuacji. e ■ • • im ■ O jajkach sadzonych można w ogóle pomarzyć, gdyż nie ma nawet opcji, żeby zdążyć wbić jajka na patelnię zanim zamarzną! Cóż, ewidentnie lunch na dachu to nie był najlepszy pomysł... "To najzimniejsza część kuli ziemskiej, gdzie zimową nocą temperatury mogą spaść nawet do -80°C" - relacjonuje Cyprien. "W sierpniu zobaczyliśmy słońce po raz pierwszy od trzech miesięcy. Powietrze tu jest strasznie suche i ma mniejszą zawartość tlenu". "Kiedy skończyło nam się świeże jedzenie (na stacji badawczej Concordia możliwe są dostawy jedzenia tylko między listopadem a lutym), zaczęliśmy wcinać mrożonki. Nutella -nawet głupiej bułki z kremem czekoladowym nie można zjeść na zewnątrz...". "Pomimo mocno niesprzyjającego klimatu, Concordia jest miejscem marzenia wielu naukowców, np. astronomów, czy też nawet i psychologów, badających wpływ długotrwałego przebywania człowieka w tak skrajnych warunkach na jego zdrowie psychiczne". "Często prowadzone są badania nad zachowaniem się i adaptacją ludzkiego organizmu, ponieważ warunki zbliżone są do przyszłych warunków, w których mogą przebywać astronauci na Księżycu czy na Marsie".

Oto jak w różnych krajach wyglądają posiłki dla żołnierzy (15 obrazków)

Psycholog przeprowadził rozmowę, z mężem pewnej kobiety, która z pewnością dała mu do myślenia. Zobaczcie, jak przebiegła:

Psycholog przeprowadził rozmowę,z mężem pewnej kobiety, któraz pewnością dała mu do myślenia. Zobaczcie, jak przebiegła: – – Czym zajmuje się pan na co dzień?– Jestem analitykiem w banku.– A pana żona, gdzie pracuje?– Ona nie pracuje. Po prostu siedzi w domu – odpowiedział młody człowiek.Psycholog chwilę się zastanowił i zapytał:– Kto codziennie przygotowuje śniadanie dla pana i pana dzieci?– No właśnie moja żona, bo jak powiedziałem, nigdzie nie pracuje.– A o której ona wstaje?– Wcześniej niż ja, ponieważ wszystko szykuje. Robi nam posiłek i pomaga ubrać się dzieciom. Później karmi piersią najmłodsze dziecko i je przebiera.– Kto zawozi dzieciaki do szkoły?– Żona, ale to normalne, bo ona nie idzie do pracy.– A co robi potem?– Albo jedzie na zakupy, albo prosto do domu. Karmi jeszcze raz malucha i przewija go. Później sprząta dom i robi pranie. Ale wie pan, ona nie pracuje, więc ma na to czas.– A pan co robi po powrocie do domu?– Odpoczywam, bo jestem zmęczony po całym dniu.– A żona? Jak zwykle spędza wieczór?– Przygotowuje kolację i zmywa naczynia. Potem pomaga dzieciom odrobić lekcje i kładzie je do łóżek. W nocy to ona wstaje, aby nakarmić najmłodszą pociechę. Ja chodzę do pracy, więc muszę być wypoczęty.Psycholog, wysłuchawszy tego, co powiedział mężczyzna, uświadomił mu, że tak właśnie wygląda codzienna rutyna wielu kobiet. Nie dostają za nią żadnego wynagrodzenia ani chociażby podziękowania czy ciepłego słowa.Choć odgrywają kluczową rolę w życiu rodziny, często są niedoceniane i nierozumiane przez mężów. Podczas gdy oni robią karierę w pracy, kobiety „siedzą” w domach i nie rozwijają się zawodowo.Zacznij doceniać to, co robi twoja żona, matka, siostra czy babcia. Pamiętaj, że poświęcenie, jakie wkładają w prowadzenie domu i wychowanie dzieci jest bezcenne! – Czym zajmuje się pan na co dzień?– Jestem analitykiem w banku.– A pana żona, gdzie pracuje?– Ona nie pracuje. Po prostu siedzi w domu – odpowiedział młody człowiek.Psycholog chwilę się zastanowił i zapytał:– Kto codziennie przygotowuje śniadanie dla pana i pana dzieci?– No właśnie moja żona, bo jak powiedziałem, nigdzie nie pracuje.– A o której ona wstaje?– Wcześniej niż ja, ponieważ wszystko szykuje. Robi nam posiłek i pomaga ubrać się dzieciom. Później karmi piersią najmłodsze dziecko i je przebiera.– Kto zawozi dzieciaki do szkoły?– Żona, ale to normalne, bo ona nie idzie do pracy.– A co robi potem?– Albo jedzie na zakupy, albo prosto do domu. Karmi jeszcze raz malucha i przewija go. Później sprząta dom i robi pranie. Ale wie pan, ona nie pracuje, więc ma na to czas.– A pan co robi po powrocie do domu?– Odpoczywam, bo jestem zmęczony po całym dniu.– A żona? Jak zwykle spędza wieczór?– Przygotowuje kolację i zmywa naczynia. Potem pomaga dzieciom odrobić lekcje i kładzie je do łóżek. W nocy to ona wstaje, aby nakarmić najmłodszą pociechę. Ja chodzę do pracy, więc muszę być wypoczęty.Psycholog, wysłuchawszy tego, co powiedział mężczyzna, uświadomił mu, że tak właśnie wygląda codzienna rutyna wielu kobiet. Nie dostają za nią żadnego wynagrodzenia ani chociażby podziękowania czy ciepłego słowa.Choć odgrywają kluczową rolę w życiu rodziny, często są niedoceniane i nierozumiane przez mężów. Podczas gdy oni robią karierę w pracy, kobiety „siedzą” w domach i nie rozwijają się zawodowo.Zacznij doceniać to, co robi twoja żona, matka, siostra czy babcia. Pamiętaj, że poświęcenie, jakie wkładają w prowadzenie domu i wychowanie dzieci jest bezcenne!

Nowa metoda madkowego szantażu "na kiełbaskę"

 –  Witajcie kobietki kochane. Potrzebuje się wygadać i może tez poznać wasze zdanie na ten temat bo mnie osobiście od wczoraj grrzejeee ta sytuacja. Mianowicie dwa dni temu wieczorem moja sąsiadka urządziła grila z rodziną. W tym czasie moja coronia bawiła się z jej synkiem u nich w ogrodzie. Kiedy zabrałam ją do domku moja malutka powiedziała ze ma ochote na taka kiełbaskę z grila jaką robiła ciocia (sąsiadka). No wiec szybciutko poszłam do niej i zapytalam czy znalazła by się może jedna kielbaska dla mojej coroni na co dostałam odpowiedz ze przykro jej ale mają odliczona ilość dla wszystkich wzwiazku z czym mój maluszek kiełbaski nie dostanie. Poprosiłam raz jeszcze i tym razem dostałam odpowiedz mniej grzeczna bo powiedziała ze od ust gościowi nie odejmie żeby dać mojemu dziecku. Cała rozmowa odbyła się w towarzystwie wszystkich gości których na prawde ta sytuacja nie ruszyła. Ona jako matka wdg mnie powinna zrozumieć i się podzielic. zrozumialabym gdy bym była obcą osobą ale nie jedną kawe razem wypiłyśmy po nad to jej synek nie raz gdy przebywał u nas w porze obiadowej dostał u nas posiłek. Nie był by to taki wielki problem gdyby nie fakt ze było już późno i zwyczajnie nie mieliśmy gdzie kupić kiełbasy. Mojej coreczce było bardzo przykro ale co miałam zrobic? Powiedziec jej prawde ze nie zje tego na co ma ochote bo jakiś facet musi napchać swoją tłustą pupe? Mój maż twierdzi ze przesadzam. A mi jest zwyczajnie przykro ze ktoś tak potraktował mnie i moje maleństwo. Z sąsiadka nie odzywamy się a moja coreczka jak na razie ma zakaz zabawy z jej synem.

Mieszkańcy jednego domów w mieście Mooloolaba w Australii poprosili specjalistów o usunięcie z posesji pytona. Gdy jeden z nich przybył na miejsce, zastał taki widok: Musiał poczekać, aż wąż skończy posiłek

Musiał poczekać, aż wąż skończy posiłek –

Eksperyment w którym sprawdzono, jak roznoszą zarazki podczas 30 minut jedzenia obiadu w restauracji

Eksperyment w którym sprawdzono,jak roznoszą zarazki podczas 30 minut jedzenia obiadu w restauracji – Nałożono farbę fluorescencyjną na ręce jednej osoby,a następnie grupa 10 osób zjadła posiłek.W ciągu 30 minut farba przeniosła się na każdą osobę i była na twarzach 3 osób.
0:35

Na taki posiłek może liczyć osoba z podejrzeniem koronawirusa w polskim szpitalu:

 –  Posiłki w szpitalach30 marca o 11:30 -6"Kolacja dla 28 latki z podejrzeniem koronawirusa. Zero możliwościna własne jedzenie, a to różowe to twaróg. Dodam, że nie tolerujelaktozy, ale wywiadu nie miałam w tym kierunku. Tychy, 11.03 oddziałzakażny w szpitalu MEGREZ".

Dzieciaki z Chełma przekazały swoje oszczędności ze skarbonki, by wykupić medykom posiłek w jadłodalni: Szybko ruszyła lawina kolejnego dobra i do akcji włączyły się kolejne dzieciaki a także dorośli. Teraz medycy regularnie co drugi dzień mają zapewniony posiłek na stołówce

Szybko ruszyła lawina kolejnego dobra i do akcji włączyły się kolejne dzieciaki a także dorośli. Teraz medycy regularnie co drugi dzień mają zapewniony posiłek na stołówce – Cała operacja była na bieżąco opisywana na Facebooku, więc radość fundatorów była wielka, gdy ratownicy sfotografowali się z listami i umieścili w sieci zdjęcie. Dzieci skakały z radości, bo zobaczyły swoich bohaterów!