Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 98 takich demotywatorów

 –  Dwa lata temu zatrudniła się u nas nowa dziewczyna. Od pierwszego dnia nikt jej nie polubił, nawet biurowy kot, który lubi wszystkich. Nowa pani była niemiła dosłownie dla wszystkich, np. mojemu koledze potrafiła dać pilniczek żeby zrobił porządek z paznokciami. Mijały tygodnie, a my nadal rozkminialiśmy jaki jest zakres jej obowiązków. Co to za dziwny manager, który nic nie robi? Po roku, jak już u nas nie pracowała prawda wyszła na jaw. Okazało się, że to było innowacyjne podejście szefa aby nas zjednoczyć. Zatrudnił tę kobietę aby wszystkim nam dała popalić i żebyśmy się zjednoczyli jako zespół, bo ludzie jednoczą się najbardziej wtedy, kiedy mają kogo razem obgadywać. Coś w tym jest, bo nasz zespół nigdy nie był tak zgrany
 –
 –  Patrycja Markowska ftSp4 logodnszhor.hgedtgS  · Korzystając z grzeczności mojej córki - publikuję na jej profilu kilka zdań.W piątek opublikowano listę beneficjentów Funduszu Wsparcia Kultury.Pojawia się tam informacja, że managament Perfectu otrzyma ponad 500 000 złotych. Chciałbym wszystkich zainteresowanych poinformować, że pieniądze te nie są dla mnie, ani członków zespołu, techników, całego naszego teamu. To pieniądze wyłącznie dla manager Perfectu i jej agencji.My jako zespół nie mieliśmy najmniejszego zamiaru starać się o te dotację. Nie wiedzieliśmy o takich planach.Całe życie graliśmy, koncertowaliśmy. Niemoralnym byłoby w naszej ocenie ubieganie się o tak wielkie pieniądze, gdy w Polsce jest obecnie tak strasznie dużo ludzi, którzy potrzebują ich sto razy bardziej.Dlatego bardzo prosimy o niełączenie nas z tą listą. Grzegorz Markowski

Wspaniała, bohaterska postawa mężczyzny pośród powszechnej znieczulicy:

 –  Kacper Mikołajczyk25 czerwca o 00:17 · Na wstępie chciałbym tylko powiedzieć, że ten post nie ma na celu pochwalenia się czymkolwiek, czy szczycenia się czymś, a zwrócenie uwagi na ważny problem. Jeżeli ja publikuję gdziekolwiek swoje wypociny to wiedz, że coś się dzieje.Jakieś dwa tygodnie temu wracałem autobusem do domu z centrum, dzień jak codzień. Tym razem jednak było inaczej. Przystanek Kino Femnia. Z autobusu zobaczyłem, że na przystanku jakiś mężczyzna bije innego, leżącego chłopaka. Oczekujący na przystanku odsunęli się, albo obserwowali zdarzenie z bezpiecznej odległości. Na ile bezpiecznej? Na tyle, że nikt nie zaregował: nikt nawet nie krzyknął, nikt nie próbował nikogo rozdzielać. Wszyscy biernie stali. Widziałem już w życiu parę pobić, jednak takich emocji, nienawiści, takiej siły jeszcze nigdy. Kierowca autobusu jedyne co zrobił to zwolnił, chyba tylko po to, żeby się przyjrzeć. "Heroicznie" kazałem mu się zatrzymać i otworzyć mi drzwi. Wysiadłem. W końcu jakiś jeden jedyny chłopak wyłonił się z tłumu i zdecydował się zatrzymać w kolejnych czynach bijącego, przy czym sam od niego oberwał. Ten bijący uciekł. Jestem po paru latach nauki pierwszej pomocy, paru konkursach, wielu szkoleniach i pokazach. Zawsze zdawałem sobie sprawę z potrzeby znajomości szybkiego reagowania przed przyjazdem pogotowia, ale jeszcze nigdy nie miałem szansy pomóc komuś w praktyce. Jakaś inna dziewczyna zaczęła dzwonić na pogotowie, a ja poczułem potrzebę pomocy. Chciałem zorganizować apteczkę - i tu właśnie zaczynają się schody. Pierwsza myśl - w autobusie apteczka pewnie jest. Zdążyłem podbiec jeszcze do tego samego autobusu, z którego wysiadłem. Myślę sobie - autobus, czyli apteczka musi być. Nie, kierowca mówi, że apteczki nie ma. Jakim cudem w autobusie komunikacji miejskiej nie ma apteczki? Otóż tak, prawo tego nie wymaga. Wymaga tego jedynie ZTM, jednak wymaga tego od ajentów prywatnych - MZA apteczek nie ma. Tak, w XXI wieku, przy tylu drogowych sytuacjach i wypadkach w niektórych środkach transportu publicznego nie ma apteczki! Dałem spokój. Biegnę do McDonalda, jedyny bliski otwarty punkt. Tam za ladą sami obcokrajowcy. Najpierw mówię do nich po polsku, że potrzeba szybko apteczki. Później próbuję mówić po angielsku. Też nikt do pomocy chętny nie był. W ciągu paru sekund przyszedł manager - wyszedł za mną, ale apteczki nie dał i tak samo szybko do lokalu wrócił. Czy tak ciężko jest pożyczyć na pół godziny apteczkę, gdy wokół człowieka jest cała kałuża krwi, a on leży na ławce półprzytomny? Starałem się poradzić sobie bez apteczki. Krew z głowy tamowaliśmy chusteczkami. Po paru minutach zauważyłem przejeżdżającą Straż Miejską. Zamachałem, zatrzymali się na przystanku. Szybko mówię im, że potrzeba pomocy - na szczęście oni mieli i dali mi apteczkę. Ale w tamtym momencie ważniejsze było dla nich to, że stoją na jezdni, a zaraz na przystanek podjedzie autobus - tak! Zrobiłem to co należy, chusteczki zamieniliśmy na gazy, mogłem też zatamować pobitemu krwotok z nosa. Straż Miejska podeszła. Nie usłyszałem pytania, czy wiem jak mam pomóc, czy wiem co mam po kolei robić, tylko zapytali się, gdzie uciekł sprawca całej sytuacji. Pobiegli gdzieś za nim, w nieznanym przeze mnie kierunku - po prostu zniknęli, a ja zostałem. No i przyjechała Policja. Sprawcę złapali, a Straży Miejskiej dalej nie było (xd). No i teraz bardzo zaszczytne parę zdań dotyczących pracy samej policji. Zareagowali dość szybko, wysiedli z radiowozu i myślałem, że ja mogę kawałek się odsunąć i grzecznie poczekać. Facet cały czas krwawi, głowa pochylona do dołu i uciśnięte skrzydełka nosa - czyli tak, jak należy. Policjant kazał pobitemu jednak przyłożyć do nosa chusteczkę i odchylić głowę do tyłu - czyli spodować potencjalne zachłyśnięcie czy nawet wymioty. Jestem ogromnie zniesmaczony, a raczej negatywnie zaskoczony, postawą policjantów i tym, że usilnie łamali zasady pierwszej pomocy m.in. każąc nie trzymać gaz przy krawiących ranach na głowie. W pierwszej kolejności spisali Panią, która dzwoniła na pogotowie, co jest całkiem zrozumiałe. Ja czekałem kolejne minuty. W pobliżu była już karetka, było ją słychać. No i w końcu pytam policjanta, czy jestem jeszcze potrzebny i czy będą spisane moje dane. Policjant - podobnie jak ja - był wyraźnie zmęczony, więc nawet chyba nie chciało mu się mnie prosić o dane i stwierdził, że nie jestem już potrzebny i mogę jechać. Ja chciałem inaczej, ale już nawet nie miałem siły na podważanie zdania policjanta.Czemu miał służyć ten post? Nie chciałem się niczym chwalić. Banalnie mówiąc: postąpiłem tak, jak powinien postąpić każdy inny - udzieliłem niezbędną pomoc i nie przeszedłem obojętnie tak jak inni. Ale rzecz w czym innym. Rzecz w tym, że na facebooku udostępniamy posty o korytarzach życia, udostępniamy zbiórki na medycynę, udostępniamy filmiki z różnych niebezpiecznych sytuacji. Ale tak naprawdę do tej pory panuje ta niewidoczna (nie lubię tego słowa) "znieczulica". Dalej nie jesteśmy chętni do pomocy. Policjanci, strażnicy miejscy, którzy są zatrudnieni za nasze pieniądze i szkoleni w specjalnych jednostkach, na specjalnych szkoleniach, nie są w stanie poprawnie pomóc człowiekowi i udzielić mu pierwszej pomocy. Pracownicy punktów, które mogą pomóc, bo jak każdy zakład pracy mają apteczki, nie chcą tego zrobić i zwyczajnie ignorują niemal błagalne i opresyjne prośby.Podsumowując: pierwsza pomoc jest faktycznie przydatna. Warto było przez tyle lat tłuc parę zasad, których czasami miałem dość. Ale pierwszej pomocy nie wykonamy bez zwyczajnej bezinteresowności i czynności.Przestańmy być bierni i pomyślmy, że nam też mogło się coś takiego przydarzyć, a nikt by nie zareagował.
 –
archiwum
Tak było, nie zmyślam –  Jaroslaw Szajkowski · 1.Tax Manager - Tax Advisor w ASB Group9 h. Edytowany · ODziś Tłusty Czwartek, więc przypominamy:- pączek dietetyczny - VAT 5%,- pączek dietetyczny o terminie przydatności dospożycia powyżej 14. dni - VAT 8%,- pączek z lukrem - VAT 8%,- pączek z lukrem o terminie przydatności dospożycia powyżej 45. dni - VAT 23%;- pączek kupiony po 31 marca VAT 5% (nowamatryca stawek), chyba że będzie to- designerski, ekskluzywny pączek z krewetkamilub podobnymi owocami morza - VAT 23%.W #ASB #VAT dzień jak co dzień:)
archiwum – powód
À propos dzisiejszej konferencji FameMMA – Jaki kraj- taka ''Bestia'' i Jej manager
 –  Project Manager usiadł w samolocie obok małejdziewczynki. Manager zagadał do dziewczynki czy maochotę trochę z nim porozmawiać. Dziewczynka za-mknęła spokojnie książkę którą czytała i powiedziała:- Ok. Bardzo chętnie. Więc o czym będziemy rozma-wiać?Manager na to:Może o logistyce?OK - odpowiedziała - to bardzo interesujący temat.Mam jednak pytanie: Jak to się dzieje że koń, krowa ijeleń jedzą to samo, czyli trawę. Jeleń wydala małesuche kuleczki, krowa duże, płaskie, rzadkie placki, akoń wysuszone klumpy. Może potrafi mi Pan wytłumaczyć co jest tego przyczyną?- Nie mam pojęcia - odpowiedział manager po chwilizastanowienia.Na to dziewczynka:- Czy czuje się Pan zatem naprawdę wystarczającokompetentny by rozmawiać o logistyce skoro tematzwykłego gówna przekracza pańskie możliwości?
Wyglądają znajomo? –  managermenageenedžerW każdym razieW każdym bądź raziepod rządwpgólez rzęduw ogóle wziąśćwziąćludziąludziompolakom ta książkętę książkęPolakompółnocny-wschódpółnocny wschódjest napisane?Co tam pisze?
Chciał popisać się na nowym stanowisku, kara za podłe zachowanie przyszła bardzo szybko – Nowy manager zaczął pracę dla dużej korporacji. Był to dla niego ważny awans, bo praca była jego całym życiem. Przychodził pierwszy, wychodził ostatni. I nie byłby to żaden problem, a jedynie zaleta, gdyby nie to, że był strasznie chamski dla innych. Uważał wszystkich za gorszych.Pewnego dnia zarząd miał spotkanie i w czasie przerwy wszyscy stali i pili kawę przed gabinetemManager podszedł do chłopaka, który bawił się telefonem i zapytał, co tu robi.– Nic, bawię się telefonem i czekam aż mi zapłacąMegater wściekł się na tak bezczelną odpowiedź i powiedział:– Ile zarabiasz na tydzień?– No jakieś 300 zł. – Powiedział zbity z tropu chłopakManager wyciągnął portfel i odliczył 600 zł i dał je zdziwionemu chłopakowi:– Masz tu 600 zł i wynoś się stąd!Ten je wziął i wyszedł. Manager był bardzo dumy ze siebie, zwłaszcza, że cała sytuację obserwował zarząd. „I co państwo na to?” – zapytał z uśmiechem.Właściciel firmy popatrzył na pracownika i stwierdził: „No cóż, to pewnie największy napiwek, jaki dostał dostawca pizzy w tej firmie.”
archiwum – powód
Marek Poznański(Manager Śródmieścia)pokazuje, co potrafi. – Managera Śródmieścia powołałzajmujący stanowisko Prezydenta Lublinadr Krzysztof Żuk(przewodniczący Platformy Obywatelskiejw Województwie Lubelskim).
Każda firma taka jest –  MANAGERZarabiasz $500.000,SZEFMoge to wviaśnić mnie pacisz $30.000?1PRACOWNIKSTAZYSTA30.000?!Ja zarabiam tylko $1000Wy dostajecie jakiś hais?
"Załóż coś na siebie,albo wyrzucimy cię z samolotu" – Dziewczyna była ubrana w krótki, czarny top i luźne spodnie. Załoga maszyny uznała ten strój za „obraźliwy" i „nieodpowiedni”."Powiedziałam czterem członkom załogi, że w internecie nie ma żadnych określonych zasad co do stroju podczas lotu. Wstałam i zapytałam, czy kogoś razi moje ubranie, ale nikt nie odpowiedział. Manager poszedł po moją torbę, by wyrzucić mnie z samolotu. Jakiś mężczyzna krzyknął: "Zamknij się, żałosna kobieto, i załóż tę je**ą kurtkę!". Nikt z załogi nie zareagował - relacjonuje dziewczyna""Mieli rację czy nie?"
Za wyniki pracy wioślarz dostał wypowiedzenie, a managerowie premie –
Manager mógłby się do nich po prostu przysiąść, bo i tak tego nie uniknie... –
Prawdziwa sztuka, to nawet z tych najbardziej beznadziejnych wpadek wyjść z twarzą –  Nowy manager zatrudnił się w dużejmiędzynarodowej firmiePierwszego dnia wykręct wewnętrzny do swojejsekretarki i drze się:Przynieś mi ku**a tej kawy szybko!Z drugiej strony odezwał się gniewny męski głos:Wybrałeś zły numer! Wiesz z kim rozmawiasz?!Nie!Z Dyrektorem Naczelnym, ty idioto!!A wiesz, z kim ty ku**a rozmawiasz?!Nie!No i dobrze!
 –  Manager salaries Eng G Southgate 3e Mex J C Osorio (885,000 5= J Andersson (400,000 Ger J 1,5w £3m Den A Hareide a80,000 S Kor S Tae-yong £400,000 Sp J Lopetegui £2.6m Bel R Martfnez £880,000 Nigeria G Rohr (372,000 . Tite £2.5m Japan A Nishino (880,000 I, H Hallgrimsson £350,000 Russ S Cherchesov £2.3m Aus B Van Marwijk (825,000 Pan H D Gomez £333,000 Por F Santos £2.2m Saud J A Pini £800,000 C Rica Ó Rarnirez £300,000 Iran C Queiroz £1.62m Egypt H a:1,r (800,000 Serbia M Krstajic (265.000 Fr D Descharnps I.5rn Peru R Gareca £615,000 Tun N Maaloul £240,000 Arg J Sampaok £1.25m Mor H Renard (575,000 Pol A Nawalka (200,000 Col J Nkerman £ I .25m Switz V Petkovic (575,000 Senegal A Cis. (144,000 Uru ó Tabarez (925,000 Cro ZDalis £425,000
Ja tam szefie dokładnie nie wiem, ale jedno jest pewne - premie za terminowość trzeba będzie wypłacić –  Anglia. Korpo Zatrudniające PolakowManager wysokiego szczebla pyta asystentki:Jak to jest z tymi Polakami? Pół roku temudałem im do wykonania project, z deadlinemdo końca roku, a oni się wciąż obijają,jeszcze nawet working schedule nieprzygotowali. Pytam ich wczoraj, dokiedy vwkońcu to zrobią, a ich team leader mówi, żewyrobią się, cytuję, " do kurwy nędzy".Miała pani dziadka - Polaka, może mi panipowie, co to znaczy?
archiwum
Olimpia Poznań to od tej rundy klub, którym zarządzać może każdy kibic. Taki Football Manager w realnym świecie – Władzę nad drużyną przejmują w Internetowym Klubie Piłkarskim Olimpii internauci – zgodnie z nazwą i pierwotnym założeniem. To oni będą decydować niemal o wszystkim – o transferach, o pensjach dla zawodników, o tym, kogo wystawić na spotkanie z Meblorzem Swarzędz, a kogo na mecz z Wełnianką Kiszkowo, kogo wyznaczyć do wykonywania stałych fragmentów gry. Będzie tak, jak w najbardziej popularnych grach komputerowych. Piłkarski wirtualny świat w Poznaniu stanie się rzeczywistością. Rzeczywisty trener prawo głosu zachowa przy zmianach w trakcie meczu
archiwum
Muzeum Polskiej Wódki szuka pracowników – "Dołącz do grona naszych pracowników i poznaj historię polskiej wódki. Niech twoja kariera zaprocentuje w nowe doświadczenia" – zachęca muzeum na kilka miesięcy przed inauguracją.Ma to być "wyjątkowe miejsce na kulturalnej mapie Warszawy, a także świata". Muzeum ma być pełne najnowocześniejszych narzędzi multimedialnych i przedstawiać historię wódki, etapy produkcji, przybliżać odwiedzającym zawód gorzelnika.Wśród ofert m.in. praca w roli kierownika placówki czy przewodnika po wystawach, koordynator salonu alkoholi prestiżowych oraz sales&marketing managerChyba na  tej liście brakuje jednej oferty - dla degustatora