Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 5086 takich demotywatorów

Gdy twoja kobieta ma zawsze rację –  Adam bez "F" Jak ma Pan na imię? Nie ma w imieniu Adam "F"Właśnie to mówię
archiwum – powód
Jak zachować spokój gdy dziecko zaczyna histeryzować w miejscu publicznym? Ten dziadek znalazł na to odpowiedź. – Pewna kobieta w supermarkecie była świadkiem dość nieprzyjemnej sceny. Spotkała dziadka robiącego zakupy wraz z kilkuletnim wnuczkiem. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie zachowanie chłopca. Krzyczał on, że koniecznie chce batonika i nie dał sobie odmówić. Tak samo było w innych alejkach - Kup mi soczek! Kup mi Colę! Kup mi chrupki! - krzyczał płacząc.W tym czasie dziadek robił planowane zakupy i spokojnie powtarzał - Spokojnie Albert, nie będziemy tu długo. Tylko spokojnie. Trzymaj się dzielnie.Przy kasie mały awanturnik zaczął wyrzucać rzeczy z wózka na podłogę. Dziadek wciąż ze stoickim spokojem powtarzał - Albert, Albert. Spokojnie. Nie denerwuj się. Za pięć minut będziemy w domu.Kobieta była pod takim wrażeniem opanowania starszego mężczyzny, że gdy ten ładował zakupy do samochodu podeszła do niego i oznajmiła:- Wie Pan co, może to nie moja sprawa, ale chciałam tylko powiedzieć, że jestem zdumiona. Nie wiem jak dał Pan radę być tak spokojnym. Jest Pan niesamowity! Albert ma ogromne szczęście, że ma takiego dziadka.Dziękuję Pani - odpowiedział mężczyzna z uśmiechem - ale to ja jestem Albert. Ten mały szatan ma na imię Steve.

Dwunastoletnia Wanessa Bąkowska urodziła się z zespołem Downa oraz z wielkim talentem malarskim. Niedawno dziewczynka postanowiła napisać list do królowej Elżbiety, ofiarując jej też jeden ze swoich obrazów. Niespodziewanie otrzymała odpowiedź! To treść listu Wanessy:

To treść listu Wanessy: – "Wasza Wysokość, Mam na imię Wanessa i mam 12 lat. Mieszkam w Polsce, w małej miejscowości Lipka. Mam wspaniałych nauczycieli i wielu przyjaciół. Mam mamę Karolinę, tatę Rafała, brata Alana i siostrę Nutkę. Bardzo ich kocham. Jestem osobą z niepełnosprawnością i zespołem Downa. Pomimo tego maluję obrazy. Chciałabym podarować jeden z nich Waszej Wysokości. Tytuł tego obrazu to "Ziemia". Pozdrowienia z Polski"
 –  Wsiadłam do pierwszego wagonu. Przyczepił się do mnie jakiś facet (to się może zdarzyć wszędzie), w dłoni ściskałam klucze, ale gość ich nie widział, bo przez jakieś 6 minut, kiedy czekałam na peronie na pociąg, stał za mną (mówiąc do mnie kotku i takie tam). Usiadłam, a on stanął nade mną trzymając się poręczy. Bałam się, aż zrobiło mi się niedobrze, więc podeszłam blisko grupki jakichś ludzi stojących na środku wagonu. Nagle jakiś koleś mówi do mnie: "Hej. Lauren! Też jedziesz na imprezę do Jeffa?" Przez chwilę byłam trochę zmieszana, bo nie mam na imię Lauren. ale zaraz dotarło do mnie, co robi. Powiedziałam, że tak. a on. że to super, że się spotkaliśmy, to pójdziemy razem i na której stacji zamierzam wysiąść, więc mu powiedziałam. Podał mi telefon, mówiąc "Zobacz, co Jeff napisał". W telefonie był włączony notatnik i zobaczyłam pytanie "Wszystko w porządku?", więc odwracając się lekko, żeby ten facet nie widział, napisałam, że za mną łazi. Koleś wysiadł ze mną na stacji i odprowadził mnie prosto pod drzwi bloku mojej przyjaciółki. Facet szedł za nami przez chwilę, ale się poddał widząc, że nic z tego (koleś był o wiele większy od niego). Nigdy mi się nic takiego nie przydarzyło, zawsze wydawało mi się. że będę wiedzieć, co robić, a w rzeczywistości po prostu mnie zmroziło. Jestem naprawdę wdzięczna, że kolesie tacy, jak on istnieją i że mają świadomość takich sytuacji. W Nowym Jorku ludzie raczej nie zwracają na siebie uwagi, więc -MICHAEL, GDZIEKOLWIEK TERAZ JESTEŚ. JESTEM Cl OGROMNIE WDZIĘCZNA. Przepraszam, że przeze mnie się spóźniłeś. Byłeś moim aniołem stróżem.
Kiedy pytasz kogoś o imię, ale zapominasz, żeby je zapamiętać –
Rośniesz jak na drożdżach, Inflacjo! – A na drugie dostała Reasumpcja...
archiwum
 –
Źródło: fb.com/SekcjaGimnastyczna

Ku przestrodze! Oszuści znaleźli kolejny sposób na wyłudzanie pieniędzy: Udostępniajcie, by ostrzec jak najwięcej osób

Udostępniajcie, by ostrzec jak najwięcej osób –  Drodzy udostępniam post znajomej, sytuacja z dzisiaj... KU PRZESTRODZE!!!Dużo czytania, ale uczcie się na moim błędzie.Dzwoni telefon. Na wyświetlaczu "ING Bank Śląski". Odbieram. Standardowo słyszę komunikat o nagrywanych rozmowach.- Dzień dobry ING Bank Śląski, nazywam się Igor Budziński, czy rozmawiam z Panią Joanną Włodarczyk?Potwierdzam.- Dzwonię z Działu Bezpieczeństwa ING. Czy dokonywała Pani przed chwilą przelewu w bankowości elektronicznej na kwotę 600 zł?Zaprzeczam.- Transakcja została zablokowana, ponieważ system wykrył oszustwo. Jednak mamy podstawy sądzić, że Pani dane zostały skradzione. Widzę również w systemie wnioski o przyznanie trzech kredytów na Pani rachunku osobistym. Czy składała Pani dziś takie dyspozycje?Tym razem zaprzeczam bardzo stanowczo i zaczynam się denerwować.- W takim razie blokujemy te operacje. Proszę o chwilę cierpliwości, muszę się skontaktować z Działem Księgowości.Po kilku minutach otrzymuję informację, że Dział Księgowości wstrzymał wnioski kredytowe i równocześnie przekazano zgłoszenie na Policję. Powtarza mi swoje imię i nazwisko prosząc bym je zanotowała, ponieważ dziś bądź jutro będzie się ze mną kontaktowała Policja.- Pani Joanno, najprawdopodobniej nastąpiło włamanie na Pani urządzenie, z którego się Pani loguje do banku. Zostało zainfekowane i skradziono Pani dane - również logowania. Połączę Panią z Działem Technicznym i tam zostanie Pani poinstruowana przez naszego specjalistę. Po chwili zgłasza się miły Pan, przedstawia z imienia i nazwiska, podaje stanowisko i zadaje mi precyzyjne pytania dot. powyższych transakcji, upewniając się, że ich w żaden sposób nie autoryzowałam. Następnie sugeruje mi zdalne przeskanowanie telefonu programem Any Desk, by zabezpieczyć dane.Program można pobrać ze sklepu Play. W tym momencie zaczynam mieć wątpliwości. Informuję tego technicznego eksperta, że mam obawy co do instalowania zewnętrznych aplikacji, że proszę o zablokowanie wszystkichkont i udam się do oddziału banku. W odpowiedzi informuje, że jak najbardziej jest to możliwe, ale oddziały nie mają narzędzi dozabezpieczania urządzeń z których korzystam, a osobisty kontakt z Działem Bezpieczeństwa jest możliwy na ulicy Sokołowskiej w Katowicach. Czerwona kontrolka w mojej głowie świeci się coraz mocniej. Informuję, że nie mam pewności z kim rozmawiam. Pan oczywiście rozumie moje obawy, więc poleca bym weszła na stronę ING i sprawdziła w dolnym prawym rogu numer kontaktowy doBanku i porównała z tym, który mi się wyświetla. Potwierdzam zgodność.Zignorowałam swoje przeczucia, zainstalowałam aplikację Any Desk. Pan specjalista krok po kroku przeprowadził mnie przez wszystkie etapy, a następniepoprosił o cierpliwość gdyż program bankowy skanuje mój telefon by usunąć wirusa. Trwało to kilka minut. W tym czasie, wciąż będąc na linii dostałam sms z banku informujący o zmianie mojego limitu blik.I to był ten moment. Już nie światełko, a syrena w mojej głowie zawyła "jesteś idiotką!!!". Wiem,o wiele za późno, zrobili mnie jak dziecko.Zapytałam Pana czy mogę do niego oddzwonić. Powiedział, że jeszcze niezakończyły się wszystkie procesy, ale jeżeli będę się czuła spokojniejsza, to oczywiście, że mogę.Rozłączyłam się i wybrałam numer do banku. Połączyłam z Działem Blokowania Kart i po natychmiastowym zablokowaniu operacji internetowych i kont otrzymałam informacje, że zostało założone dziś drugie konto, na któreprzelano wszystkie moje środki (również z konta Oszczędnościowego) i wysłanowniosek o duplikaty kart. Limit na bliku zwiększono na maksymalny 10 000 zł.Pracownik banku (tym razem rzeczywisty) poinformował mnie, że miałam wyjątkowe szczęście, ponieważ złodzieje podczas połączenia mieli dużo czasu by wyczyścić mi konta, a jednak im to się nie udało. W trakcie rozmowy z prawdziwym bankiem miałam dwie próby połączenia z numeru banku i była próba wypłaty blikiem, ale konto już było zablokowane, więc w ostatniej chwili udało się zapobiec kradzieży. Podobno złodzieje dzwonią również podając się za Biuro Informacji Kredytowej a nawet Policję. Informują, że podejrzewana jest próba wyłudzania kredytu i za chwilę będzie dzwonił ktoś z banku.Należę do osób nieufnych, nie otwieram żadnych podejrzanych linków, stron, e-maili, a mimo to niemal padłam ofiarą oszustów. Na swoje wytłumaczenie mam jedynie fakt, że to doskonale przygotowani technicznie profesjonaliści stosujący bardzo złożone socjotechniki.Nie dajcie się nabrać tym sqrwysynom!
 –  Radna PiS interweniuje, więc osłom w zoo zakazano seksu Ludmiła Anannikova, wideo: TVN24/x-news 24 września 2014 16:04 E W Osłom z poznańskiego zoo zakazano seksu, bo matki nie chcą, by kopulowały na oczach ich dzieci. O Poznaniu znów zrobiło się głośno. Ale czy o taką promocję nam chodzi? Wielki skandal w PCK! Politycy PiS mogli ukraść nawet 3 mln zt! To koniec śledztwa w wielkiej aferze PCK na Dolnym Śląsku. Do sądu wpłynął właśnie akt oskarżenia w sprawie kilku ważnych działaczy Prawa i Sprawiedliwości w tym regionie. Jak podaje "Gazeta Wyborcza", politycy mieli okraść Polski Czerwony Krzyż nawet na 3 mln zl, sprzedając ubrania dla ubogich z kontenerów do zaprzyjażnionych lumpeksów! KRAŚNIK 5 lipca 2019 r O 11:41 Radnemu PiS nie podoba się repertuar kina. Zamiast horrorów wolałby filmy o rodzinie i religii 0=1 da W Polsce jak w lesie. Radny PiS rozsierdzony, bo dąb dostał żeńskie imię czarodziejki z „Wiedźmina" Sroga afera! Radny PiS wysyłał dzieciom zdjęcia swoich genitaliów. "Nie jestem pedofilem, tylko dzieci mnie prowokowały" Michał Skrzecz 1 rok ten, OO 32.1k Q 30 Pszczyna: na ulicy zawieszono kolorowe parasolki, ale radnemu PiS-u się nie podobają, bo kojarzą mu się z LGBT

Kiedy pojawiają się pytania

Kiedy pojawiają się pytania –  Dlaczego w nocy nazwałeś mnie nie moim imieniem? Ciemno było...
Tak wygląda pobite dziecko.Powiedz mu że "najważniejsza jest rodzina", powiedz mu że jego tata powinien "dostać drugą szansę". Powiedz mu że "rodzina jest święta" i w imię tej świętości tata będzie go bił kablem po głowie przez kolejne 17 lat – Lubin. Czteroletni chłopiec musi godzinami klęczeć, ojciec zamyka go na kilka dni w łazience, głodzi, zabiera ręczniki, żeby mały nie rozłożył ich sobie na podłodze.Wieruszów. Umiera trzylatek - dręczony, bity, zgwałcony.Łódź. Jedenastomiesięczna dziewczynka trafia do szpitala ze śladami pobicia, przypalania, ma naderwane ucho, złamaną rączkę, zrosty na nóżce, które świadczą o tym, że wcześniej była złamana w wielu miejscach.Brojce pod Gryficami. Rodzice wkładają pięcioletnią córkę do wrzątku. Z rozległymi oparzeniami rąk, nóg i krocza leży przez pięć dni w domu, zanim - nie mogąc znieść jej płaczu - wezwą pogotowie.W Piekarach Śląskich lekarze próbują uratować dwuletnią Julię pobitą do nieprzytomności. Ma obrzęk mózgu, złamaną kość czołową i nos. Mimo długiej reanimacji - umiera. Tłumaczenie matki: po prostu szła i upadła.Gdy w Łodzi do lekarza trafia trzymiesięczna Lenka, posiniaczona i z pękniętą czaszką, matka twierdzi, że córka uderzyła się grzechotką. Później - też w Łodzi - jest przypadek dwumiesięcznego Igorka: ma podbite oko i złamaną kość czaszki.Polska nie radzi sobie z przemocą wobec dzieci.Potrzebujemy organizacji wzorowane na norweskim BARNEVERNET, o dużych uprawnieniach i bezkompromisowej w działaniu. To jedyny sposób, by przerwać piekło tysięcy dzieci katowanych w Polsce przez rodziców i opiekunów.Zamiast krytykować Norwegów uczymy się od nich jak chronić dzieci
Uff! Całe szczęście, że mamy laicki rząd. Gdyby nami rządzili jacyś katolicy, to w imię swojej religii wszystkich by wpuścili. – A nie... zaraz, zaraz... Zasieki z drutu kolczastego na granicy z Białorusią. Jest ich coraz więcejhttps://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2021-08-19/zasieki-z-drutu-kolczastego-na-granicy-z-bialorusia/
Dziękujemy Ci Polsko! –
archiwum
Że Wam się chce Polacy – Kłócić między sobą i stawać w obronie kogoś, kto i tak ma Was głęboko w d... Chodzicie na marsze, obrażacie się w internecie, kłócicie się nawet przy obiedzie broniąc jednych albo drugich. Co macie w zamian? Prawdę? Jedna i druga telewizja mówi taką prawdę jaką widz chce usłyszeć, a Wy jak te owce wybieracie sobie mniej złego wilka. Po co? W imię czego? Kiedy skończy się wojna polsko-polska? Macie za dużo wolnego czasu? Polecam wyłączyć TV (każdą), zapomnieć o polityce i po prostu robić swoje.Dla tych, co obudzili się wczoraj - politycy nie interesują się obywatelami. Ich interesują posadki, premie, wypłaty i stołki. Naprawdę chce Wam się kłócić o to?
Nauczyciel z Purulii w Indiach opisał historię, która stała się hitem w jego kraju – Ulhas Chowdhury, nauczyciel z jednej z tamtejszych szkół, idąc do swojego domu usłyszał dziwny dźwięk, który skojarzył mu się z płaczem dziecka. Na wszelki wypadek zboczył z drogi i dobrze zrobił! Najpierw zobaczył cztery bezpańskie psy, a między nimi... noworodka! Psy zachowywały się tak, jakby próbowały ochronić dziecko - odganiały ptaki, ale za to radośnie zaczęły merdać ogonami na widok mężczyzny.Nauczyciel wezwał pomoc. Okazało się, że dziewczynka (której dali na imię Sania) ma zaledwie 10 dni. Na szczęście porzuconemu dziecku nic się nie stało i teraz czeka na adopcję...
Fundacja Panda zajmująca się rozwojem warszawskiego zoo umożliwia zostanie honorowym rodzicem wybranych zwierząt. Cztery żółwie czerwonolice znajdujące się w ogrodzie nazwane po Żółwiach Ninja są sponsorowane przez Domino's Pizza. – Inne (raczej) nieprzypadkowe patronaty:Izba adwokacka w Warszawie sponsoruje Papugę,Bank Pekao S.A - Żubry,Zarząd Dróg Miejskich - Zebrę,Park Trampolin JumpWorld - Kangura,GALERIA SKLEP KROKODYLEK - Krokodyla syjamskiego
Używa on swojego drugiego imienia, ponieważ nie lubi pierwszego –
W takim razie dlaczego, gdy wołam swoje dzieci do domu, wzdrygają się, jakby usłyszały coś strasznego, a nie najprzyjemniejszy dźwięk na świecie? –
archiwum
Powiedzcie kochani jak macie na imię, nie mówiąc jak macie na imię –