Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 378 takich demotywatorów

Bolesny tekst nauczyciela, który napisał, co tak naprawdę niszczy polskie rodziny

 –  Paweł Lęcki2 dni · 37-letnia mieszkanka Szczecina wyszła wczoraj rano z domu. Dzisiaj ciało kobiety znaleziono w jeziorku Rusałka.Trzy miesiące temu urodziła synka. Relacje wskazują, że cierpiała na depresję poporodową. Leczyła się.Wyszła bez dokumentów i bez telefonu. Funkcjonariusze zaczęli poszukiwania od razu po zgłoszeniu, ponieważ istniało ryzyko zagrożenia zdrowia i życia. Pomagali mieszkańcy Szczecina.Nie musiała umrzeć w jeziorku Rusałka. Ale być może właśnie musiała, bo przecież kogo tak naprawdę interesują kobiety w depresji poporodowej? Poza kobietami w tej depresji i ich rodzinami, które też często nie mogą nic na to poradzić? Matka Polka jest matką radosną i szczęśliwą. Lubi się rozmnażać i zawsze czerpie z tego satysfakcję. W zasadzie to właśnie jest jej główne powołanie.Myślę, że śmierć tej kobiety, przecież nie jedyna w ciągu ostatnich lat, jest symbolem społecznej obojętności. Wśród wielu informacji zupełnie pozbawionych sensu, takie wiadomości umykają, a nawet zauważone, są spychane głęboko, bo są niewygodne.Kryzys psychiatrii dziecięcej, przemoc domowa, depresja poporodowa i depresja w ogóle, myśli samobójcze wśród ludzi z mniejszości seksualnych, alkoholizm, agresja słowna, przemoc psychiczna, przemoc ekonomiczna, coraz gorsze relacje między ludźmi, to wszystko istnieje na innej planecie, dotyka innych, jakichś obcych, więc nie ma sensu się tym zajmować, bo to są problemy innych ludzi.Nie. To są problemy nas wszystkich. Każdy, kto twierdzi, że polskie rodziny zniszczy LGBT, popełnia jedną z największych zbrodni, czyli ustala fałszywego wroga, przez co odciąga uwagę od prawdziwych zagrożeń. Takie odciąganie uwagi w rezultacie prowadzi do tragedii.Gdy w Polsce nie zaczniemy zauważać prawdziwych problemów, a będziemy udawali, że bronimy jakichś wartości przed tęczą, to będzie najzwyczajniej w świecie coraz gorzej.Ta rodzina ze Szczecina nie została rozbita przez LGBT. Została zniszczona przez chorobę, którą można leczyć, choć nie zawsze się uda, ale generalnie w tym kraju problemy psychiczne są powodem do wstydu. Są oznaką słabości, a my przecież wszyscy jesteśmy Bogiem, Honorem i Ojczyzną silni.To nie jest tekst o polityce. To jest tekst o wrażliwości na drugiego człowieka.

Warszawa. Ogłoszenie z przystanku. Poszukiwana "super Sylwia" Zdjęcie ogłoszenia stało się hitem w serwisach społecznościowych. Opublikowała je m.in. "Barka Wisława". Trzymamy kciuki i mamy nadzieję, że poszukiwania zakończą się sukcesem!

Zdjęcie ogłoszenia stało się hitem w serwisach społecznościowych. Opublikowała je m.in. "Barka Wisława". Trzymamy kciuki i mamy nadzieję, że poszukiwania zakończą się sukcesem! –  Barka Wisława20 godz. • OKtokolwiek widział, ktokolwieki wie?!Love is in the air, a temu szczęściu trzeba pomóc. Sylwia jesteś tu? A możektoś zna Sylwie? PomóżciePrawdziwe wakacyjne love story? I to wszystko na Wisławie! Sylwia, odezwijsię koniecznie!Super r-,a ,iewcżgnoo imienłu Spotkałesmy się na Barce Wisłov.o przyMoście świętokrzyskim na imprezie w zeszîq sobotę 808tańczyło . Niestety rozładowany telefon i problem pomięciq spowodowol.że nie mam do Ciebie żadnego kontaktu Wiem. gdzieś tu w noTarchominje Jakby; to przeczytała rn;oQ7 ochotę odezwać toMimo, że jak to określiłaś jeqteŕJ topoprzekonuję do swojej osoby 10

15 sierpnia 1977 roku w ramach projektu poszukiwania cywilizacji pozaziemskich SETI odebrano tzw. Sygnał Wow!

15 sierpnia 1977 rokuw ramach projektu poszukiwania cywilizacji pozaziemskich SETI odebrano tzw. Sygnał Wow! –

Znalazłam zdjęcie koło Tesco. Na odwrocie jest napisane "Mama i Tata 1955". Chciałabym to zwrócić, bo wygląda na wartościową pamiątkę. Pomożecie znaleźć właściciela?

Znalazłam zdjęcie koło Tesco. Na odwrocie jest napisane "Mama i Tata 1955". Chciałabym to zwrócić, bo wygląda na wartościową pamiątkę. Pomożecie znaleźć właściciela? –

Tinder schodzi na psy. Ale to dobrze! W ramach akcji "Pokochaj psiaka bezdomniaka", powstały na Tinderze profile dla Yuki i Krisa - dwóch psów, które szukają domu. Chyba to dobre miejsce na poszukiwania, w końcu ludzie tam szukają kompana na całe życie

Tinder schodzi na psy. Ale to dobrze! W ramach akcji "Pokochaj psiaka bezdomniaka", powstały na Tinderze profile dla Yuki i Krisa - dwóch psów, które szukają domu. Chyba to dobre miejsce na poszukiwania, w końcu ludzie tam szukają kompana na całe życie –

W czwartek (23.07) zaginął mężczyzna, który kąpał się w Bałtyku. Bezpośrednio po zgłoszeniu plażowicze na Helu utworzyli tak zwany łańcuch życia

W czwartek (23.07) zaginął mężczyzna, który kąpał się w Bałtyku. Bezpośrednio po zgłoszeniu plażowicze na Helu utworzyli tak zwany łańcuch życia – Turyści na jedno hasło ratownika trzymając się za ręce, przeczesywali teren przy brzegu, aby pomóc w poszukiwaniach mężczyzny.Poszukiwania przerwano o 21:30. Na razie nie udało się znaleźć żadnego śladu poszukiwanego 42-letniego mężczyzny

W sierpniu 2012 roku turyści, którzy wrócili ze zwiedzania islandzkiego wulkanu do autobusu, zgłosili zaginięcie pasażerki, którą opisali jako Azjatkę o wzroście ok. 160 centymetrów doskonale mówiącą po angielsku, w ciemnym ubraniu

W sierpniu 2012 roku turyści, którzy wrócili ze zwiedzania islandzkiego wulkanu do autobusu, zgłosili zaginięcie pasażerki, którą opisali jako Azjatkę o wzroście ok. 160 centymetrów doskonale mówiącą po angielsku,w ciemnym ubraniu – Wszyscy solidarnie prowadzili poszukiwania, które zakończyły się sukcesem, gdy jedna z turystek zorientowała się, że to jej wszyscy szukają. Powodem zamieszania było to, że turystka w pewnym momencie postanowiła się przebrać i w nowym ubraniu nikt jej nie rozpoznał, a ona sama siebie z opisu początkowo też nie

Głośno było ostatnio o kawale, jaki zrobili rosyjscy żartownisie dzwoniąc do Andrzeja Dudy i wmawiając mu, że rozmawia z sekretarzem generalnym ONZ

Głośno było ostatnio o kawale, jaki zrobili rosyjscy żartownisie dzwoniąc do Andrzeja Dudy i wmawiając mu, że rozmawia z sekretarzem generalnym ONZ – To jednak nic w porównaniu z żartem, jaki wyciął władzom Poznania w 1924 r. student Romuald Gantkowski razem z grupą kolegów. Zadzwonił do kilku redakcji, podając się za pracownika wydziału prasowego polskiego MSZ. Niedługo potem, 12 czerwca, w poznańskiej prasie ukazał się komunikat: „Z wielkobrytyjskiej wystawy w Wembley przybywa dziś do Poznania dwu delegatów Beludżystanu (leżącego w Azji, południowy wschód równiny Iranu). Gości podejmować będzie tutejsze Polsko-Tureckie Towarzystwo”. Nikt z miasta nie wiedział wtedy jeszcze, że za tą lakoniczną depeszą kryje się perfekcyjnie przygotowany dowcip. Pomysłodawca kawału poinformował miejskie władze, że beludżystańscy goście przejeżdżają przez Polskę incognito, ale chcą na chwilę zatrzymać się w Poznaniu i zwiedzić zamek oraz ratusz.Żartownisie przebrali się m.in. w turbany wypożyczone z teatralnej garderoby i wsiedli w wypożyczoną u znajomego Gantkowskiego limuzynę berliet. Przed dworcem powitał ich komendant policji w odświętnym mundurze, białych rękawiczkach, z szablą u boku. Funkcjonariusz w stroju galowym zapewnił, że policjanci objęli misję dyskretną opieką i zaprosił gości do zamku. Tam czekali na nich już intendent gmachu, dziekan uniwersytetu, profesorowie i... tłum poznaniaków.Wizyta książąt w zamku trwała ponad godzinę. Goście piękną francuszczyzną rozpytywali o szczegóły doskonale sobie znanego gmachu, a biedni profesorowie nie mieli pojęcia, że z przesadną uprzejmością kłaniali się... studentom pierwszego roku.Co ciekawe, gdy misja zwiedzała Poznań, w operze, gdzie wieczorem miało się odbyć galowe przedstawienie na cześć gości, trwały gorące poszukiwania... nut beludżystańskiego hymnu narodowego. Książęta zostali na nie zaproszeni przez reprezentanta rady miejskiej w ratuszu.Tam też okazało się, że poznańskie władze bezpieczeństwa zdążyły już zadzwonić do Warszawy i dowiedzieć się, że o misji z Beludżystanu nikt nie słyszał. Goście musieli uwolnić się spod policyjnej opieki i szybko zakończyć kawał.Jeszcze tego samego wieczora policja zażądała od rektora uniwersytetu wydania dowcipnych studentów. Ten jednak oświadczył prasie, że stanowczo odmawia, bo to jeden z lepszych kawałów, o jakich słyszał w życiu. Koniec końców ścigania sprawców odpuścił sam prezydent, który po ochłonięciu ogłosił, że „również uśmiał się z tego dowcipu na swój sposób”

W Malezji natknięto się na nagranie, w którym jakiś zwyrodnialec umieszcza trzy małe koty w pralce, w pralni samoobsługowej. Pracownik firmy potem odnalazł koty martwe. Trwają poszukiwania mężczyzny z nagrania

W Malezji natknięto się na nagranie, w którym jakiś zwyrodnialec umieszcza trzy małe koty w pralce, w pralni samoobsługowej. Pracownik firmy potem odnalazł koty martwe. Trwają poszukiwania mężczyzny z nagrania –
0:39

Zakończyły się poszukiwania Kamila S., który uciekł z pumą do lasu

 –  Łukasz Litewka51 min -Muszę przyznać, że w całej tej historii jest coś wyjątkowego.W XI wieku, w tym szarym i nudnym jak. flaki z olejem świecie,weteran z Afganistanu ucieka wraz z swoim ukochanym zwierzęciem dolasu. Cała Polska w minutę zna jego uczucia do kota, gdy krzyczy dopracowników poznańskiego zoo „po moim trupie!". Poszukiwany przezpolicjantów i helikopter ukrywa się w lesie. W ciągu dwóch dni sprawaNubii staje się sprawą narodową. Petycje, zbiórki, media, setkiadwokatów, którzy chcą zaangażować się w sprawę. Po namowiedobrych ludzi, Kamil ujawnia się i znajduje azyl w pobliskim zoo. Będącprzy klatce słyszę wśród tłumów: „to ta, ta co uciekli"Zwierze jest bezpieczne, mimo, że chwilowo zamieniło ciepły dom nawybieg z szybą gapiów. Kamil będzie tam wolontariuszem - czy muszędodawać więcej?Dzięki Kamilu, że mimo iż nie miałeś z tego tytułu przyjemności toprzypomniałeś milionom osób jak potrafimy kochać inne stworzenia.Projekt PUMA - Nubia
archiwum – powód

Andrzej Duda wraz z kolegą włączył się w poszukiwania niebezpiecznej pumy, która uciekła ze swoim właścicielem do lasu

 –

Trwają poszukiwania weterana wojny w Afganistanie z "niebezpieczną" pumą. Jednak zawsze jest druga strona medalu: Widać tu miłość i spokój. A w zoo co dostanie? Masę stresu, bo będzie wystawiana jako obraz, żeby sobie ludzie popatrzyli

Widać tu miłość i spokój. A w zoo co dostanie? Masę stresu, bo będzie wystawiana jako obraz, żeby sobie ludzie popatrzyli – Niech wróci do domu! Marta Kviatkova jest w miejscu: Różaland.37 min · Słupno, województwo mazowieckie · Anna Nubia Nubia StanekZnamy się trochę z Kamilem ,A mianowicie parę ładnych lat. Na wstępie zaznaczam ,że nie jestem za udomowianiem dzikich zwierząt, ale gdyby tego nie zrobił Kamil, to pewnie kto inny. Stało się i tego nie zmienimy .Jednego jestem pewna!!! Zabierając tego KOTA Kamilowi zrobimy wielka krzywdę jej i Kamilowi, który kocha ja ponad życie i jest jej przewodnikiem.Trzymana w małej klatce ?? Nigdy jedynie chwilowo ,gdy Kamil musi mieć wolne dwie ręce ,ale przecież my /Wy też wychodząc z domu na kilka godzin zamykamy psy w klatkach kenelowych.Państwo "nie urzędnicy " bez żadnych dokumentow oraz bez asysty policji wtargneli po Nubie .Filmik, który widnieje na stronie zoo Poznań jest manipulacja i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością ! Wstawiam Wam kochani moje prywatne zdjęcia ,które w czasie naszej znajomości wysyłał mi Kamil na przestrzeni 3 lat.Zastanówcie się czy tak zachowuje się zwierzę, które jest dręczone i trzymane w ciasnej klatce???

Dramatyczna historia niczym z hollywoodzkiego filmu rozgrywa się na naszych oczach

Dramatyczna historia niczym z hollywoodzkiego filmu rozgrywa się na naszych oczach – W gminie Ogrodzieniec na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej trwa obława i poszukiwania Kamila S, który uciekł wraz ze swoją pumą. Decyzją sądu zwierzę ma mu zostać odebrane i zamknięte w zoo. Kamil jest żołnierzem, weteranem wojny w Afganistanie, więc z pewnością policja nie będzie miała łatwego zadania

Lekcja dla nas wszystkich

Lekcja dla nas wszystkich – "Przyjechałem pod adres do klienta, i zatrąbiłem. Po odczekaniu kilku minut, zatrąbiłem ponownie. Był późny wieczór, pomyślałem że klient się rozmyślił i wrócę do "bazy"... ale zamiast tego zaparkowałem samochód, podszedłem do drzwi i zapukałem. "Minutkę!", odpowiedział wątły, starszy głos. Usłyszałem odgłos tak jakby coś było ciągnięte po podłodze...Po długiej przerwie, otworzyły się drzwi. Stała przede mną niska , na oko dziewięćdziesięcioletnia kobieta. Miała na sobie kolorową sukienkę i kapelusz z dopiętym welonem; wyglądała jak ktoś z filmu z lat czterdziestych.U Jej boku była mała nylonowa walizka. Mieszkanie wyglądało tak, jakby nikt nie mieszkał w nim od lat. Wszystkie meble przykryte były płachtami materiału.Nie było zegarów na ścianach, żadnych bibelotów ani naczyń na blacie. W rogu stało kartonowe pudło wypełnione zdjęciami i szkłem."Czy mógłby Pan zanieść moją torbę do samochodu?", zapytała. Zabrałem walizkę do auta, po czym wróciłem aby pomóc kobiecie.Wzięła mnie za rękę i szliśmy powoli w stronę krawężnika.Trzymała mnie za ramię, dziękując mi za życzliwość. "To nic", powiedziałem, "Staram się traktować moich pasażerów w sposób, w jaki chciałbym aby traktowano moją mamę.""Och, jesteś takim dobrym chłopcem" , odrzekła. Kiedy wsiedliśmy do samochodu, dała mi adres, a potem zapytała: "Czy mógłbyś pojechać przez centrum miasta?"To nie jest najkrótsza droga", odpowiedziałem szybko, włączając licznik opłaty."Och, nie mam nic przeciwko temu", powiedziała. "Nie spieszę się. Jestem w drodze do hospicjum."Spojrzałem w lusterko. Jej oczy lśniły. "Nie mam już nikogo z rodziny", mówiła łagodnym głosem. "Lekarz mówi, że nie zostało mi zbyt wiele..."Wyłączyłem licznik... "Którędy chce Pani jechać?"Przez kilka godzin jeździliśmy po mieście. Pokazała mi budynek, gdzie kiedyś pracowała jako operator windy.Jechaliśmy przez okolicę, w której żyli z mężem jako nowożeńcy. Poprosiła abym zatrzymał się przed magazynem meblowym który był niegdyś salą balową, gdzie chodziła tańczyć jako młoda dziewczyna.Czasami prosiła,by zwolnić przy danym budynku lub skrzyżowaniu, i siedziała wpatrując się w ciemność, bez słowa.Gdy pierwsze promienie Słońca przełamały horyzont, powiedziała nagle "Jestem zmęczona. Jedźmy już proszę". Jechaliśmy w milczeniu pod wskazany adres. Był to był niski budynek z podjazdem, tak typowy dla domów opieki.Dwaj sanitariusze wyszli na zewnątrz gdy tylko zatrzymałem się na podjeździe. Musieli się jej spodziewać. Byli uprzejmi i troskliwi.Otworzyłem bagażnik i zaniosłem małą walizeczkę kobiety do drzwi. Ona sama została już usadzona na wózku inwalidzkim."Ile jestem panu winna?" Spytała, sięgając do torebki."Nic", odpowiedziałem."Trzeba zarabiać na życie", zaoponowała."Są inni pasażerowie," odparłem.I nie zastanawiając się kompletnie nad tym co robię, pochyliłem się i przytuliłem Ją. Objęła mnie mocno."Dałeś staruszce małą chwilę radości", powiedziała. "Dziękuję".Uścisnąłem jej dłoń, a następnie wyszedłem w półmrok poranka. Za mną zamknęły się drzwi - był to dźwięk zamykanego Życia.Tego ranka nie zabierałem już żadnych pasażerów.Jeździłem bez celu, zagubiony w myślach. Co jeśli do kobiety wysłany zostałby nieuprzejmy kierowca, lub niecierpliwy aby zakończyć jego zmianę? Co gdybym nie podszedł do drzwi, lub zatrąbił tylko raz, a następnie odjechał?Myśląc o tym teraz, nie sądzę, abym zrobił coś ważniejszego w całym swoim życiu.Jesteśmy uzależnieni od poszukiwania emocjonujących zdarzeń i pięknych chwil, którymi staramy się wypełnić nasze życia.Tymczasem Piękne Chwile mogą przydarzyć się nam zupełnie nieoczekiwanie, opakowane w to, co inni mogą nazwać rutyną. Nie przegapmy ich.."

Co? Jeszcze im k*a mało?

Co? Jeszcze im k*a mało? –  We wrześniu największy na świecie radioteleskopz Chin zacznie poszukiwania życia pozaziemskiego

Rozmowa chłopaka z dziewczyną przed pierwszą randką. Jeśli jesteś tego typu dziewczyną, to poważnie zastanów się nad sobą

 –  A co myślisz na temat spotkania wrealu?Rozmawiało się dobrzeMnie równieżWarto sporobowacKiedy?Kiedy pasuje?Jutro?Ok A masz już pomysł gdzie mniezaprosisz?Moge coś podpowiedzieć jeśli niemaszA czekaj, to ma być randka?SpotkanieJaka to różnica?Przez chwile myślałem ze liczysz naromantyczna kolacje w jakiejśhighendowej knajpie ;)No liczę na kolację w dobrejrestauracji Lubię dobrze zjescdlatego jeśli nie masz pomysłu gdziemnie zabrać to mogę podpowiedziećdobre miejsceOk, jakie miejsce masz na myśli?Słyszałam że dobre jedzenie mają wArt Restautacja zaraz przy Wawelugdzieś to jestMożna spróbować nowe smakiDo tego elegancko podaneSame plusyBrzmi interesującoMam do zadania Ci delikatne pytanie,tylko dlatego ze jeszcze mało sięznamy, a wolałbym żeby takie rzeczybyły oczywiste dla obu stronRozumiem ze każdy płaci za siebie?Tak?A to nie mężczyzna powinienzapłacić zaobietę?Sugerujesz żebyś sobie samazapłaciła?Sama proponujesz spotkanie,wybierasz jedna z droższychrestauracji w Krakowie i oczekujeszze będę sponsorem tego wydarzenia,po dwóch dniach znajomosci? ;)Uważam to za oczywisteA masz z tym problem?Z pieniędzmi? AbsolutnieZ roszczeniowymi księżniczkamiktóre uważają ze im się należy -OwszemObawiam się ze czar prysł niestety ;(Co prawda jeszcze mi się w życiu niezdażyło żeby nie zapłacić za kobietęPisałam ci ze pracuje jakosprzedawca To mnie raczej nie staćna takie rzeczyAle jeszcze nie trafiłem na kogoś ktotak bardzo wprost mi napisał ze„spoko, możemy pogadać, ale tylkona kolacji za kilka stow, poniżej tegopoziomu nie schodzę"To czemu nie zaproponowałaśmiejsca które jest w Twoim zasięgu?Uwazalam że Ty mnie tam zaprosiszTo świetne miejsce, owszemŻeby zaprosić swoją kobietęPisałeś że jesteś analitykiemNa przykład na roczniceZarobki zakladam sporeA nie randomowa laske z tindera,błagam cię ;)Nie wiedziałam że będzie to problemRandomowa?Jak każda relacja z tinderaNa początku jest przypadkowa, nieprawda?TakAle kontynuujmy rozmowę, bardzociekaw jestem Twojego punktuwidzenia, bo jeszcze na taki nietrafiłemNie wiem o co Ci chodziDo tej pory tylko o nim czytałemCo złego wg Ciebie byłoby wkupieniu dwóch piw w monopolowymi wyjściu nad Wisłę?Złego nie złego Tam można lepiejzjeśćSpróbować czegoś nowegiAleż nikt ci nie zabrania próbowanianowych smakówAle z tego co mówisz to nie stać Cięna takie miejscaMnie nieJak się z kim spotykałem to pytaligdzie bym chciała iść co lubięDlatego tobie napisałamWiesz, nie chce spisywać tej relacjina straty, ale coś sobie musimyustalićJeżeli się wzajemniezainteresowaliśmyUważam ze fajnie byłoby tokontynuowaćAle nie licz na to ze będę twoimsponsoremI to ja będę decydował w którymmomencie warto będzie spotkać sięw tego typu miejscu na moj kosztChociaż zapewniam ze nie prędkoRobisz aferę z jakiś 300 zlJeśli nie interesuje Cię piwko wplenerze, wyjście na jakiegoś drinka,spacer po mieście i zachaczenie ogoodlody albo zapiekankę naKazimierzuTo nie mamy o czym rozmawiaćJak długo pracujesz na to żeby mieć300zl?Czyli jak wyjdziemy na piwo to teżbędę płacić za siebie?Byłoby miło gdybys to szczerzezaproponowała ze świadomością zemoże tak byćWtedy mógłbym ci na to nie pozwolićCo najprawdopodobniej bym zrobiłAtrakcyjne dziewczyny kosztujaA my się poznaliśmy na roksie czy natinderze?TinderzeTo czemu szukasz sponsora?Nie szukam sponsoraOczywistym jest że to mężczyznapłaci Za takie rzeczyJakbym szukała sponsora to bympoprosiła o jeansyDo tej pory udawało mi się omijaćkobiety z takim podejściem ;)WidacCzym się różnią jeansy za 300 odkolacji za 300?Jeansy są do mojego uzytykuKolacja to wspólnie spędzony czasFacet powinien mieć gestI nie robić tego problemuW porządkuZatem miłego poszukiwania faceta zgestemOk dzięki

Sukces akcji ratowniczej na Bałtyku

Sukces akcji ratowniczej na Bałtyku – W okolicy Zatoki Gdańskiej zatonął jacht. Mężczyzna, który się na nim znajdował zdążył tylko nadać informację o tym, że łódź tonie, a na pokładzie znajduje się jeszcze jedna osoba. Jak podaje rmf24.pl - Do akcji ruszyły cztery jednostki Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa, dwie WOPR-u oraz śmigłowiec Marynarki Wojennej. Policja pomogła ustalić lokalizację logowania telefonu. W to miejsce skierowano śmiłowiec, z którego wypatrzono obie poszukiwane osoby. Jedną z nich z wody wyciągnęli marynarze, a drugą ratownicy SAR ze Świbna. Uratowani są w dobrym stanie

Policja naprawdę mocno stara się, aby ludzie ich szczerze znienawidzili

Policja naprawdę mocno stara się,aby ludzie ich szczerze znienawidzili –  Ryszard SwetruTo jest 16-letnia Kornelia.Kornelia zaginęła 11 lutego.Policja nie sprawdziła ostatniego logowania telefonu, mimo składanych pism ipróśb.Sprawdzili go obcy ludzie. Bliscy prowadzili poszukiwania w miejscu logowaniatelefonu na własną rękę.Przypadkowy spacerowicz znalazł zwłoki Kornelii po dwóch miesiącach od jejzaginięcia i to właśnie w okolicy, gdzie w dniu zaginięcia telefon komórkowyKornelii został wyłączony z sieci.Gdyby policjanci z Piaseczna skorzystali z możliwości namierzenia telefonuKornelii tuż po zgłoszeniu jej zaginięcia, to prawdopodobnie przez dwamiesiące nie dawaliby nadziei rodzicom, że ich córka uciekła z domu i żyje.Pewnie pomyśleliście:Co za niekompetentni policjanci?!Otóż nie. Policja zrobiła bardzo wiele.Na przykład po pogrzebie Kornelii wystawili mandaty przyjaciołom i znajomymzamordowanej, którzy zapalili na Skwerze Kisiela znicze przy jej zdjęciu.Trzy osoby ukarano mandatami karnymi, i wysłano dwa wnioski do sądu oukaranie oraz dwa wnioski do sądu dla nieletnich.W komentarzu zdjęcia z "interwencji".
archiwum

W 1977 roku teleskop Big Ear Radio Uniwersytetu Stanowego w Ohio, używany do wspomagania poszukiwania pozaziemskiej inteligencji, otrzymał sygnał, który obecnie jest znany jako sygnał "Wow!"

W 1977 roku teleskop Big Ear Radio Uniwersytetu Stanowego w Ohio, używany do wspomagania poszukiwania pozaziemskiej inteligencji, otrzymał sygnał, który obecnie jest znany jako sygnał "Wow!" – Astronom Jerry R. Ehman odkrył tę anomalię patrząc na dane i był tak zaskoczony sygnałem, że zakreślił ją i napisał obok niej "Wow!". Sygnał ma 72 sekundy i, niestety, nigdy więcej się nie powtórzył. Do dziś nikt nie potrafi wytłumaczyć sygnału, mimo że wielu próbowało twierdzić, że mógł on pochodzić ze źródła stworzonego przez człowieka. Sygnał ten pozostaje najsilniejszym 'kandydatem' na kontakt z Obcym, jaki kiedykolwiek został wykryty

Tragiczny finał poszukiwań 3,5-letniego Kacperka. Ciało chłopca wyłowiono kilkaset metrów od działek, na których był z ojcem

Tragiczny finał poszukiwań 3,5-letniego Kacperka. Ciało chłopca wyłowiono kilkaset metrów od działek,na których był z ojcem – Informację przekazali strażacy zaangażowani w poszukiwania, które trwały od 27 kwietnia