Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 119 takich demotywatorów

archiwum

Pędzili 47 €/s na sekundę.

Pędzili 47 €/s na sekundę. – Ona miała deficyt, mocno go przytuliła. On wiedział, że hamulce nie działają. Powiedział jej, że bardzo ją kocha, oddał swój plan i wyhamował dług publiczny.

NBP przekaże 7 mld zł do budżetu, żeby nie było deficytu

NBP przekaże 7 mld zł do budżetu, żeby nie było deficytu – W listopadzie 2019 r. Rada Polityki Pieniężnej zmieniła reguły tworzenia rezerw. Dzięki temu NBP będzie mógł przekazać do budżetu 7 mld 163 mln zł.Rząd przyjął pod koniec grudnia projekt budżetu państwa, w którym nie ma deficytu, bo... Rada Ministrów z góry założyła, że w 2020 r. dostanie z NBP ponad 7 mld zł

Więzienie - skrzyżowanie deficytu przestrzeni z nadmiarem wolnego czasu

Więzienie - skrzyżowanie deficytu przestrzeni z nadmiarem wolnego czasu –
archiwum

To, że w wiadomościach mówi się o "nadwyżce budżetowej" to jawne kłamstwo... Jeżeli wydatki przekraczają dochody, to mamy deficyt a nie nadwyżkę. Inną sprawą jest to, że jest to najmniejszy deficyt od 1989, to inna sprawa.

Jeżeli wydatki przekraczają dochody, to mamy deficyt a nie nadwyżkę. Inną sprawą jest to, że jest to najmniejszy deficyt od 1989, to inna sprawa. –

Szacunek do drugiej osoby - deficyt dzisiejszych czasów

Szacunek do drugiej osoby - deficyt dzisiejszych czasów –  Mam taką znajomą, która zawsze przed opowiadaniem o swoich zmartwieniach pyta, czy "mam w głowie miejsce na takie rzeczy" i muszę przyznać, że ten szacunek do drugiego człowieka zamiast rządań, by bliscy ofiarowali ci energię emocjonalną, której akurat dziś może im brakować to najzdrowsze podejście ever

One się już z tym nawet nie kryją :

 –  poniedziałek 23:52Jesteś nudna ale od innych wymagaszkonkretów?wtorek 16:40Moge wymagać więc to robię , w końcu jestdeficyt kobiet co jest równoznaczne z tymże mam wybór facetów w przeciwieństwiedo facetów gdzie żeby znaleźć dziewczynęmusza się narobić
archiwum

Bo najbardziej liczy się wnętrze W kolorowych latach 80-tych istniało coś takiego jak "etykieta zastępcza". Ponieważ był deficyt opakowań pakowało się produkty w jakiekolwiek dostępne opakowanie od czegokolwiek owijając na koniec w etykietę zastępczą.

W kolorowych latach 80-tych istniało coś takiego jak "etykieta zastępcza". Ponieważ był deficyt opakowań pakowało się produkty w jakiekolwiek dostępne opakowanie od czegokolwiek owijając na koniec w etykietę zastępczą. – Robiona była zazwyczaj z papieru makulaturowego, więc jakości delikatnej. Bywało, że ktoś zabrał w całodobową podróż pociągiem z Gdańska do Zakopanego sumiennie zapakowaną przez żonę puszeczkę z mielonką wieprzową. W nocy otwierał ową puszeczkę, na której wymalowany był staranny napis "Mielonka wieprzowa" i odkrywał, że jedyną zawartością jest koncentrat pomidorowy. Było to skutkiem oderwania się na jakimś etapie sprzedaży etykiety zastępczej "Koncentrat pomidorowy".Zabranie gdziekolwiek jakiegokolwiek produktu opakowanego w pierwotne opakowanie było często wielką niespodzianką i podróżą w nieznane rejony świata produktów.

"Wezmę każde dziecko, jakie mi pani zaproponuje". Setki ludzi dzieli się tym wpisem dotyczącym adopcji. Warto przeczytać do końca

"Wezmę każde dziecko, jakie mi pani zaproponuje". Setki ludzi dzieli się tym wpisem dotyczącym adopcji. Warto przeczytać do końca – - Halo, czy to Biuro Rzeczy Znalezionych? – zapytał dziecięcy głos.- Tak, skarbie. Zgubiłeś coś?- Zgubiłem mamę. Jest może u was?- A możesz ją opisać?- Jest piękna i dobra. I bardzo kocha koty.- No właśnie wczoraj znaleźliśmy jedną mamę, może to twoja. Skąd dzwonisz?- Z domu dziecka nr 3.- Dobrze, wysyłamy mamę. Czekaj.Weszła do jego pokoju, najpiękniejsza i najlepsza, tuląc do piersi prawdziwego, żywego kota.- Mama! – krzyknął maluch i rzucił się do niej. Objął ją z taka siłą, że aż zbielały mu paluszki. – Mamusiu! Moja mamusiu!!!…Chłopca obudził jego własny krzyk. Takie sny miał praktycznie co noc. Wsadził rękę pod poduszkę i wyciągnął zdjęcie dziewczyny, które znalazł rok temu na podwórku domu dziecka. Od tamtej pory trzymał zdjęcie pod poduszką i wierzył, że to jego mama. Wpatrywał się teraz w ładną twarz dziewczyny, aż wreszcie zasnął.Rano dyrektorka domu dziecka, o wielce obiecującym imieniu Aniela, jak zwykle zaglądała do każdego pokoju, żeby przywitać się z wychowankami i pogłaskać każdego malucha po głowie. Na podłodze, przy łóżku chłopca, zauważyła zdjęcie, które mały w nocy upuścił.- Skąd masz to zdjęcie? – zapytała.- Znalazłem na podwórku. To jest moja mama, – uśmiechnął się chłopiec. – Jest bardzo piękna i dobra i kocha koty.Dyrektorka poznała tę dziewczynę. Po raz pierwszy przyszła do domu dziecka w zeszłym roku wraz z innymi wolontariuszami. Pewnie wtedy zgubiła zdjęcie. Od tamtej pory dziewczyna chodzi od jednego urzędnika do drugiego, próbując zdobyć pozwolenie na adopcję dziecka. Ale, zdaniem lokalnych biurokratów, nie ma na to szans, ponieważ nie posiada męża.- Cóż, – powiedziała dyrektorka. – Skoro to twoja mama, to wszystko zmienia.Po powrocie do swojego gabinetu, pani dyrektor usiadła i czekała. Po jakimś czasie rozległo się pukanie do drzwi i do gabinetu weszła dziewczyna ze zdjęcia.- Proszę, – powiedziała dziewczyna, kładąc na biurku grubą teczkę. – Wszystkie dokumenty, opinie, zaświadczenia.- Dziękuję. Muszę jeszcze zadać ci kilka pytań. Kiedy chcesz zobaczyć dzieci?- Nie mam zamiaru ich oglądać. Wezmę każde dziecko, jakie mi pani zaproponuje. Przecież prawdziwi rodzice nie wybierają sobie dziecka… nie wiedzą, jakie się urodzi – ładne czy nieładne, zdrowe czy chore… Kochają je takie, jakie jest. Ja też chcę być taką prawdziwą mamą.- Po raz pierwszy mam taki przypadek, – uśmiechnęła się dyrektorka. – Zaraz przyprowadzę pani syna. Ma 5 lat, jego matka zrzekła się go zaraz po urodzeniu. Jest pani gotowa?- Tak, jestem.Mały chłopiec rzucił się do niej z całych sił.- Mama! Mamusiu!Dziewczyna głaskała go po malutkich pleckach, przytulała, szeptała słowa, których nikt poza nimi nie mógł usłyszeć.- Kiedy mogę zabrać syna? – zapytała.- Z reguły rodzice i dzieci stopniowo przyzwyczajają się do siebie, najpierw są odwiedziny w domu dziecka, potem rodzice zabierają dziecko na weekendy, a potem na zawsze, jeśli wszystko jest w porządku.- Zabieram syna od razu, – stanowczo oznajmiła dziewczyna.- Dobrze, – machnęła ręką dyrektorka. – Jutro i tak zaczyna się weekend, a w poniedziałek przyjdzie pani i dokończymy formalności.Chłopiec był szczęśliwy. Trzymał mamę za rękę, bojąc się, że znowu ją zgubi. Wychowawczyni pakowała jego rzeczy, wokół stał personel, niektórzy dorośli ukradkiem wycierali łzy. Kiedy chłopiec wraz z dziewczyną wyszli już z domu dziecka na słoneczną ulicę, chłopiec zdecydował się zadać najważniejsze pytanie:- Mamo… a lubisz koty…?- Uwielbiam! W domu czekają na nas dwa! – roześmiała się dziewczyna, czule ściskając rączkę malucha.Chłopiec uśmiechnął się i pewnym krokiem ruszył z mamą w stronę swojego domu.Pani dyrektor Aniela spoglądała przez okno na oddalające się sylwetki dziewczyny i chłopczyka. Potem usiadła i wykonała jeden telefon.Halo, Kancelaria Aniołów? Proszę przyjąć zamówienie. Imię klientki wysłałam mailem, żebyście nie pomylili. Najwyższa kategoria: podarowała dziecku szczęście… proszę o standardową wysyłkę – moc sukcesów, miłości, radości itp. I dodatkowo: mężczyznę wyślijcie, niezamężna jest. Tak, wiem, że macie deficyt, ale to wyjątkowy przypadek. Owszem, finanse też się przydadzą, chłopiec musi się dobrze odżywiać… Już wszystko poszło? Dziękuję.Podwórze domu dziecka wypełniało ciepłe słoneczne światło i bawiące się dzieciaki. Odłożyła słuchawkę i podeszła do okna. Lubiła patrzeć na te maluchy, prostując za plecami ogromne, białe jak śnieg skrzydła…Być może nie wierzycie w anioły, ale anioły wierzą w was”.Autor nieznany
archiwum

Ja długu publicznym nie da się zrobić kariery, jest różnica między "wybudujemy mosty i drogi za zadłużone pieniądze" a "obniżymy deficyt o 20%". Ludzie chcą zmian nie bacząc na skutki...

Ja długu publicznym nie da się zrobić kariery, jest różnica między "wybudujemy mosty i drogi za zadłużone pieniądze" a "obniżymy deficyt o 20%". Ludzie chcą zmian nie bacząc na skutki... – Mimo tego skutki długu publicznego mogą być groźne, co widać po Grecji. Dług publiczny na poziomie 180% PKB i kryzys z tym związany, spowodował że Grecja spadła z państw rozwiniętych do rozwijających (chociaż i tak sie zwija) i prawdopodobnie nigdy sie nie podniesie ze względu na rosnące koszty obsługi i spiralę z tym związaną. Co każde wybory wygrywa tam partia obiecująca odmowe spłaty zadłużenia jednak po rozmowach z Berlinem nic sie nie dzieję. Z ważniejszych państw odmówili spłaty długu Rosja, czy Argentyna i nic sie nie stało. Na to może pozwolić sobie tylko kraj suwerenny...Polska jest jednym z gorzej usytuowanych państw Europy środkowowo-wschodniej pod tym względem. Warto dodać, iż tym bogatsze i bardziej wypłacalne państwo tym może pozwolić sobie na większy dług publiczny.

Spokojnie, Polacy załatają każdą dziurę budżetową. Wystarczy tylko sięgnąć im do kieszeni

Spokojnie, Polacy załatają każdą dziurę budżetową. Wystarczy tylko sięgnąć im do kieszeni –  Trwa nerwowe łatanie budżetu PolskiMit o wielkich dochodach polskiego budżetu pęka jak mydlana bańka. Okazuje się, że w ciągu jednego miesiąca z teoretycznej nadwyżki wskoczyliśmy w wielką budżetową dziurę. Mamy oczekiwać podwyżek cen, a pieniędzy nie ma. Większych pensji nie dostaną lekarze, pielęgniarki, we wrześniu do strajku szykują się nauczyciele, wojsko ciągle jeździ pojazdami z lat 60. ubiegłego wieku, a służby meteo ledwo zipią. Co się dzieje?Nadwyżka budżetu nie istniejeOkazało się to jednak praktyką podobną do przesuwania płacenia rachunków. Zapłacimy za miesiąc, przecież prądu nam nie odetną. No i nie odcięli, ale rachunki i tak trzeba płacić. Nagle okazało się, że nadwyżka budżetu nie istnieje a w lipcu rząd wydał o 10 mld więcej, niż zarobił. Było prawie 10 mld na plusie, jest 10 mld na minusie.

Polska ma największy dług publiczny w historii

Polska ma największy dług publiczny w historii – Dług Polski osiągnął rekordowe rozmiary. Zadłużenie sektora finansów publicznych przekroczyło 989 mld zł. Żeby spłacić taki dług, każdy obywatel musiałby zasilić z własnej kieszeni państwowy budżet o około 26 tys. zł. Stopa inwestycji jest najniższa od ponad 20 lat, PKB pompowane jest poprzez wysoką konsumpcję, która jest pokłosiem dużych wydatków socjalnych rządu
archiwum

Wiceminister finansów Paweł Gruza: "Obecna sytuacja makroekonomiczna i budżetu nie pozwala na obniżenie [VAT] w przyszłym roku. Musimy uwzględnić sytuację budżetową, mamy nadwyżki, które są przejściowe, na koniec roku mamy deficyt"

Wiceminister finansów Paweł Gruza: "Obecna sytuacja makroekonomiczna i budżetu nie pozwala na obniżenie [VAT] w przyszłym roku. Musimy uwzględnić sytuację budżetową, mamy nadwyżki, które są przejściowe, na koniec roku mamy deficyt" – Ja jak trzy dni po wypłacie mam jeszcze pół pensji, ale na tydzień przed już jest krucho, to nie mówię, że mam "przejściowe nadwyżki" tylko wiem, że nie mam pieniędzy i muszę oszczędzać, ale jak widać to zbyt zawiłe rozumowanie dla polityków. Na obniżenie VAT nie ma, na 70 ml dla Rydzyka, na 500+, na nagrody, na wystawne życie zawsze się znajdzie...
archiwum – powód

...

... – Dochody budżetu państwa w 2017 r. wyniosły 350,5 miliarda zł. Liczba mieszkańców Polski to 37,95 miliona. Gdy by tą sumę podzielić na każdego obywatel, każdy otrzymywałby rocznie 945 milionów zł! Prawie każdy Polak był by miliarderem. Myślę, że nawet z miliona rocznie, wielu klaskałoby uszami. Więc ja się kuźwa pytam, jak to jest możliwe, że Polacy klepią biedę, nie starcza im często do końca miesiąc, nawet na podstawy – jedzenie i opłaty. Pytam się, jakie cymbały rządzą, i rządziły tym krajem, że podatki są tak wysokie, że cena paliwa to w połowie podatki, że deficyt państwa wyniósł w 2017 r. 25,4 miliarda zł. Mam wrażenie, że w polityce znajdują się „crème de la crème” nieudaczników biznesowych. Najgorsi, z najgorszych, i to oni rządza wszystkimi, włącznie z tymi niektórymi najlepszymi – Cyrk.
archiwum

Smutne jest to, że była to suma większa, niż jest dzisiaj

Smutne jest to, że była to suma większa, niż jest dzisiaj –
archiwum

Rada Bezpieczeństwa ONZ powiadomiła o deficycie żywności na Ukrainie.

Rada Bezpieczeństwa ONZ powiadomiła o deficycie żywności na Ukrainie. – Ukraina znalazła się wśród państw, w których odnotowywany jest deficyt żywności. Z niedoborem zderzyło się w sumie szesnaście państw, które ucierpiały na skutek konfliktów. Specjaliści zauważyli, że deficyt nie przestaje rosnąć.
archiwum

Będziemy mieli pokolenie starych kawalerów

Będziemy mieli pokolenie starych kawalerów – Ogromny deficyt młodych kobiet w kraju!

Zderzenie propagandy z rzeczywistością

Zderzenie propagandy z rzeczywistością –  morawiecki to ma w końcu nadwyżkę czy deficyt?nadwyżkę deficytu ewentualnie deficyt nadwyżki
archiwum – powód

Premier znów ogłupia Polaków, mówiąc, że mają 5 miliardów nadwyżki i że środki na ich projekty rujnujące gospodarkę są zabezpieczone.

Premier znów ogłupia Polaków, mówiąc, że mają 5 miliardów nadwyżki i że środki na ich projekty rujnujące gospodarkę są zabezpieczone. – Zgodnie z ustawą budżetową: "Deficyt budżetu państwa ustala się na dzień 31 grudnia 2017 r. na kwotę niewiększą niż 59 345 500. Wynik budżetu środków europejskich ustala się na kwotę - 9 634 492 tys. zł" Co razem daje około 69 miliardów na minusie. Więc nawet jeśli są 5 miliardów  do przodu w stosunku do tego co zaplanowali to nadal jest 64 miliardy deficytu, najwięcej w historii polski. Ktoś to będzie musiał oddać i dopiero jak skończymy jak Grecja wyprzedając majątek narodowy i tnąc emerytury to ludzie zobaczą że toną w szambie, bo teraz jak stoimy w nim po pas nikt zdaje się nie zauważać smrodu.

Nie twierdzę, że współcześni ludzie są uzależnieni od pornografii, ale pornhub obiecał sadzić jedno drzewo za każde 100 wyświetleń ich filmów i właśnie pojawił się u nich deficyt nasion

Nie twierdzę, że współcześni ludzie są uzależnieni od pornografii, ale pornhub obiecał sadzić jedno drzewo za każde 100 wyświetleń ich filmów i właśnie pojawił się u nich deficyt nasion –
archiwum

Mamy najniższy deficyt budżetowy po maju w historii III RP

Mamy najniższy deficyt budżetowy po maju w historii III RP –