Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Z nami od: 22 grudnia 2015 o 14:03
Ostatnio: 12 kwietnia 2019 o 12:24
Płeć: mężczyzna
Exp: 5956
Jest obserwowany przez: 55 osób
  • Demotywatorów na głównej: 4469 z 4970 (500 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 1483491
  • Komentarzy: 2
  • Punktów za komentarze: 11
  • Obserwuje: 0 osób
 
Narodziny małego garbusa –
0:30
Na niektóre zdjęcia po prostutrzeba spojrzeć dwa razy –
 –
Nadal nie zauważyli... –
archiwum – powód
Zamek Hohenzollern w Niemczech –
Zebraliśmy się tutaj, ponieważ wasze modlitwy nic nie dały –
Potem już nie jestem ani dobry, ani człowiek –
 –
archiwum
I tak za każdym razem... –
0:43
archiwum
 –
Jan Tomaszewski - bramkarz naszej reprezentacji, który dwukrotnie wystąpił na Mistrzostwach Świata, zwany również "człowiekiem, który zatrzymał Anglię" obchodzi dzisiaj swoje 71. urodziny – Wszystkiego najlepszego!
Messenger lat 70'tych –
Tak się tylko zastanawiam, czy ten popularny ostatnio cały hejt na Podlasie nie jest przypadkiem wymyślony przez ludzi z Sosnowca, aby odwrócić od nich uwagę... –
Jakieś 20 lat temu przestałam chodzić do spowiedzi. Nie dlatego, że nie grzeszę, ale irytowały mnie "pytania dodatkowe" i wypytywanie o szczegóły zwłaszcza w sprawach damsko - męskich. Wkurzyłam się, bo to nie interes księdza co i jak robię – Bóg słyszy doskonale i sam potrafi odpuścić grzechy nie potrzebując do tego księdza. Moja zasada jest jedna - nie być powodem cierpień innych osób, a wręcz przeciwnie -  robić tyle, by ludzie dzięki mnie doświadczali dobro i szczęście
Niech widzi co stracił –
Typowy samochód w Rosji –
0:06
A po kuligu ognisko i pieczone kiełbaski – Tęsknie za tymi czasami...
Jak się nie potrafi być z jedną osobą, to się nie wiąże wcale. To chyba powinno być oczywiste –  Chciałam tylko spróbować, jak to będzie z innym, a narzeczony mnie 19 dni temurzucił i tyle ze ślubuMam problem, którego nie potrafię sama przepracować. Marn narzeczonego, a parąjesteśmy od dobrych 4 lat, mieliśmy brać ślub tego roku, jesienią. Jednak wydarzyło sięcoś, co sprawiło, że najprawdopodobniej zmarnowałam sobie życie, ale od początku.Chciałam mieć fajny wieczór panieński, moje koleżanki zorganizowały mi taki, żenaprawdę można pozazdrościć - limuzyna, drinki, szampan, klub. I, oczywiście,striptizer. Nie każdemu podoba się ta estetyka, ale mi - owszem. Występ był fajny,wszystkie ubawiłyśmy się w najlepsze. Tylko po tym występie coś mi się zmieniło wgłowie. Uznałam, że to w sumie dziwne, że tak bardzo podobał mi się występ tancerza,że czułam podniecenie mimo tego, że zaraz mam mieć męża. I w głowie zrodziła sięmyśl - a co, jeśli to nie ten? To mój piensty partner, może to efekt złudzenia, a nieprawdziwa miłość?Biłam się z myślami tak, że wylądowałam z przyjacielem w łóżku. Pijana. Na własneżyczenie. Chciałam sprawdzić, czy to nie jest przypadkiem tak, że z narzeczonym jestemz braku laku, dlatego postanowiłam zrobić to z innym facetem i zobaczyć, czy cośpoczuję. Nie poczułam nic, oprócz tęsknoty do narzeczonego i wyrzutów sumienia.A przyjaciel mu się wygadał. Nie wytrzymał wyrzutów sumienia, bo to również jegokolega. Narzeczony mnie zostawił, nie rozumie, że zrobiłam to w formie eksperymentu,żeby potwierdzić w głowie, jak bardzo go kocham.Nie mam opcji do niego wrócić i dopiero teraz czuję, że go straciłam. I cierpię. Co dalej?
 –
Niedawno napisaliśmy, że Lublin jest zabitą dechami wiochą, co spotkało się z ostrym sprzeciwem mieszkańców. W związku z tym przepraszamy i poprawiamy: Lublin jest zabitym dechami miastem. Koniec kwestii –