Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 336 takich demotywatorów

Trasa orła przebyta w ciągu około 20 lat.

Trasa orła przebyta w ciągu około 20 lat. –

4 czerwca to 31. rocznica pierwszych po wojnie wolnych wyborów w Polsce, a także rocznica masakry na placu Tian’anmen w Pekinie. W taki sposób na kładce nad Trasą AK w Warszawie ruch Kartoniada uczcił wczoraj obie rocznice

4 czerwca to 31. rocznica pierwszych po wojnie wolnych wyborów w Polsce, a także rocznica masakry na placu Tian’anmen w Pekinie. W taki sposób na kładce nad Trasą AK w Warszawie ruch Kartoniada uczcił wczoraj obie rocznice –

Sprawdziłem w Google i jestem w szoku! Pociąg z Suwałk do Świnoujścia jedzie 17 godzin i 58 minut! Żeby było ciekawiej nie jedzie w linii prostej, tylko przez Białystok, Warszawę, Poznań i Szczecin

Pociąg z Suwałk do Świnoujścia jedzie 17 godzin i 58 minut!Żeby było ciekawiej nie jedzie w linii prostej, tylko przez Białystok, Warszawę, Poznań i Szczecin – To jest po prostu nienormalne Konflikty i katastrofy światowe I poszła SpaceX I pomyśleć, że oni tam lecą 19 godzin. To tyle samo co PKP z Suwałk do Świnoujścia

Prawdziwy dramat australijskiej biegaczki. Ma swoją ulubioną 4km trasę biegową, ale ślad GPSa nie wybacza Przez to, że jej trasa przebiega na takim właśnie półwyspie, nie może wracać zachodnim wybrzeżem, aby nie publikować na fejsie treningowych wacków. Robi więc napletkową pętelkę na końcówce półwyspu i wraca tą samą drogą

Przez to, że jej trasa przebiega na takim właśnie półwyspie, nie może wracać zachodnim wybrzeżem, aby nie publikować na fejsie treningowych wacków. Robi więc napletkową pętelkę na końcówce półwyspu i wraca tą samą drogą –

- Uwaga, załoga 7108, jedźcie na plac Zwycięstwa. Podobno plącze się tam zupełnie naga dziewczyna Po krótkiej przerwie: - Uwaga! Wszystkie pozostałe załogi pozostają na swoich trasach patrolowych!

Po krótkiej przerwie:- Uwaga! Wszystkie pozostałe załogi pozostają na swoich trasach patrolowych! –
archiwum

CoronaVirus

CoronaVirus – Światowa trasa wciąż trwa
archiwum

W czasach #zostańwdomu

W czasach #zostańwdomu – niejeden by się wybrał na spacer z pieskiem.
Źródło: Youtube

PKP znowu rządzi Za 290 mln zł modernizowano właśnie linię kolejową Olsztyn-Ełk. Po remoncie trasą będą jeździły AŻ dwa pociągi dziennie w każdym kierunku

Za 290 mln zł modernizowano właśnie linię kolejową Olsztyn-Ełk. Po remoncie trasą będą jeździły AŻ dwa pociągi dziennie w każdym kierunku – No ale kto bogatemu zabroni...

Uwaga, suszą pod Trasą Zamkową w Szczecinie

Uwaga, suszą pod Trasą Zamkową w Szczecinie –

8-metrowa figura Matki Boskiej stanie przy trasie S8

8-metrowa figura Matki Boskiejstanie przy trasie S8 – Przy trasie ekspresowej S8 ma stanąć ośmiometrowy posąg Matki Bożej Łaskawej, patronki Warszawy. Diecezja praska chce w ten sposób uczcić stulecie Bitwy Warszawskiej 1920 r.Posąg "ma być widoczny dla wszystkich wjeżdżających do stolicy".Ma powstać dzięki ofiarom wiernych

Ciężka trasa

Ciężka trasa – Mój znajomy 2 godziny po powrocie miał objawy choroby wysokościowej
Źródło: Facebook

W sobotę Robert Woźniak dojechał rowerem na Księżyc (384403km). Zajęło mu to 8 lat 10 miesięcy i 15 dni. Średnio 125 km dziennie. Zrobił to ot tak, dla samego siebie. Wielki szacun!

W sobotę Robert Woźniak dojechał rowerem na Księżyc (384403km). Zajęło mu to 8 lat 10 miesięcy i 15 dni. Średnio 125 km dziennie. Zrobił to ot tak, dla samego siebie. Wielki szacun! –

Wikingowie pokrywali swoje domy trawą, żeby utrudnić wykrycie przez lotnictwo wroga

Wikingowie pokrywali swoje domy trawą, żeby utrudnić wykrycie przez lotnictwo wroga –

Wybierz jakąś wypasioną trasę widokową, mówili. Będzie super przyjemna i relaksująca jazda, mówili...

Wybierz jakąś wypasioną trasę widokową, mówili. Będzie super przyjemna i relaksująca jazda, mówili... –

Kolos MS Braemar przecisnął się przez Kanał Koryncki

Kolos MS Braemar przecisnął się przez Kanał Koryncki – Kanał Koruncki to wyjątkowo wąska przeprawa, której do tej pory unikały większe statki pasażerskie. Tymczasem szeroki na 22 m MS Braemar przepłynął trasę.Statek pasażerki MS Braemar ma 196 m długości i 22 m szerokości i jest jak do tej pory największym, któremu udało się przepłynąć Kanał Koryncki. Do pokonania było prawie 6,5 km, a cała przeprawa wymagała bardzo dużej precyzji

Przypadkowe spotkanie, które stało się jednym z najważniejszych w moim życiu

Przypadkowe spotkanie, które stało się jednym z najważniejszych w moim życiu – To było kilka miesięcy temu. Wybrałem się na spontaniczne spotkanie z przyjacielem w mieście oddalonym od mojego o jakieś 300 km. Po spotkaniu, na drugi dzień, wracałem do domu. Czekała mnie 3-godzinna samotna trasa.Ogólnie dość często podróżowałem po kraju, ale nigdy nie zabierałem ze sobą autostopowiczów. Zasadniczo dlatego, że wszystkie podróże odbyły się z żoną, a mamy trzydrzwiowy samochód, do którego trudno jest wsiąść do tyłu lub z niego wysiąść. Poza tym mam bardzo "ostrożny" stosunek do osób podróżujących autostopem, nieważne z jakiego powodu. Zwyczajnie im nie ufam.Kilka razy mijałem ludzi z banerami, proszących o podwózkę w różne miejsca, ale nie zatrzymywałem się i przejeżdżałem obok. Tamtego dnia było inaczej.Po przejechaniu około 1/3 trasy zauważyłem faceta z plecakiem, wędrującego wzdłuż drogi. Odwrócił się i widząc mnie, podniósł rękę. Nie mam logicznego wytłumaczenia dlaczego, ale postanowiłem się zatrzymać. Opuściłem szybę i spytałem gdzie idzie. - Im bliżej (tu padła nazwa mojego miasta) tym lepiej - odpowiedział nieznajomy.Pokiwałem głową, a ten z radością wskoczył na tylne siedzenie.- Zapnij tylko pasy bezpieczeństwa - przypomniałem i ruszyłem dalej.Na oko dawałem mu ponad 30 lat. Miał niezbyt schludną fryzurę i brodę, jego ubrania były postrzępione i stare. Ogólnie wyglądało na to, że długo nie spał. W rękach kurczowo ściskał stary plecak. Jednocześnie nie czułem nieprzyjemnego zapachu (alkoholu, dymu, potu, ani nic innego tego typu). Nie miałem humoru rozmawiać, ale facet najwyraźniej potrzebował się wygadać. Zaczął opowiadać całą historię swojej podróży od zachodniej części kraju, na wschód. Pieszo. Westchnąłem ciężko, przewidując kolejne historie o tym, jak młody zdrowy facet wylądował w innej części kraju bez pieniędzy, nie z własnej woli i nie ze swojej winy. I faktycznie, opowiedział może z 10 historii, które wydarzyły się u niego w ciągu ostatnich 5 lat, ale w sumie żadna z nich nie wzbudziła mojego zaufania. Każdą opowiadał z wielkim entuzjazmem i uśmiechem na twarzy.Słuchałem tego wszystkiego piąte przez dziesiąte, ale nagle moją uwagę przykuło jedno zdanie, w którym wspomniał o mieście, z którego pochodzi. Od razu zapytałem z prawdziwym zainteresowaniem:- Ooo, Ty naprawdę pochodzisz z tamtych stron? Ja też! Po chwili okazało się, że mieszkał w tym samym małym miasteczku co ja kiedyś i gdzie mam do tej pory rodzinę. Mało tego nawet ulica, na której mieszkał była niedaleko tej, na której ja mieszkałem.Po tej wymianie informacji zaczął mi opowiadać z nostalgią w głowie o swoim dzieciństwie i o tym w jakiej szkole się uczył. Przez chwilę milczałem, bo nie dość, że łączyło nas wspólne miejsce zamieszkania, to uczyli nas ci sami nauczyciele w podstawówce. Tyle, że prawie wszystkich moich kolegów z klasy pamiętałem, a ten w aucie wydawał mi się dużo starszy od nich. Odwróciłem się na chwilę, aby na niego spojrzeć. Przecież musiałem go kiedyś już widzieć. Może byłem w niższej klasie, a on w wyższej... ale po chwili mój mózg jakby nagle przeanalizował wszystkie informacje, powyciągał archiwalne dane i sobie przypomniałem:- Andrzej? - zapytałemPopatrzył na mnie zaskoczony.- No tak...Na mojej twarzy pojawił się mimowolny szeroki uśmiech:- Jestem Paweł, siedzieliśmy razem w 1 klasie!Powiedziałem to, zanim w pełni zdałem sobie sprawę z tego, co się dokładnie wydarzyło: przecież właśnie spotkałem mojego pierwszego szkolnego przyjaciela, z którym siedziałem przez cały rok w jednej ławce. Przyjaciela, z którym moi rodzice zabronili mi się bawić, ponieważ pochodził z patologicznej rodziny i palił fajki już w pierwszej klasie (!). W 2 klasie siedziałem już z innym kolegą, bo Andrzeja przeniesiono do innej szkoły.I spotkałem go właśnie dziś, diabeł wie gdzie, diabeł wie jak! Nie powinienem nawet tu być, bo to był nieplanowany wyjazd, który wypadł mi prawie w ostatniej chwili.Pogadaliśmy jeszcze z dwie godziny i zawiozłem go na dworzec kolejowy. Dałem mu pieniądze, aby mógł coś zjeść i dostać się jakoś do swojego domu. Muszę wspomnieć, że przez całą drogę (nawet po tym gdy dowiedział się kim jestem), ani razu nie poprosił mnie o kasę.Opowiedział mi o wszystkich swoich przygodach i byłem szczerze zdumiony tym, że osoba, która w rzeczywistości nie ma nic, zachowuje tak pozytywne nastawienie i po prostu dąży do jakiegoś postawionego sobie celu. Nie narzekał, nie prosił o pomoc. Podczas swoich opowieści, wspominał o historii gdy raz poszedł do przydrożnej knajpy i poprosił o coś do jedzenia, a on w zamian porąbie drzewo, posprząta podwórko lub podejmie się innego zajęcia. Odmówili mu, ale on stwierdził, że doskonale rozumiał dlaczego: "nie znali mnie... myśleli, że jestem jakimś chorym włóczęgą i że będzie ze mnie więcej szkody niż pożytku". Gdy to mówił, nie miał w głosie złości czy nienawiści.Żałuję tylko, że wtedy nie wpadłem na pomysł, aby kupić mu jakiś najtańszy zwykły telefon, aby mieć z nim jakikolwiek kontakt. W każdym razie mam cichą nadzieję, że stałem się dla niego swego rodzaju małym wsparciem po tym, co przeszedł. Jego wszystkie historie miały jeden morał, aby nigdy, ale to przenigdy się nie poddawać. Nawet nie wiedziałem, jak bardzo wtedy tego potrzebowałem i zawsze będę mu za to wdzięczny
archiwum

Gdyby ktoś pytał czemu znowu jest paraliż komunikacyjny i pół miasta jest zamknięte.

Gdyby ktoś pytał czemu znowu jest paraliż komunikacyjny i pół miasta jest zamknięte. – https://www.biegnijwarszawo.pl/biegnij-warszawo/trasa-biegu/

Łańcuchy na Giewoncie to pikuś. Tak wygląda trasa na górę Mount Hua w Chinach, zwaną też ścieżką śmierci: Cóż, muszą jakoś zmniejszać populacje...

+18
Ten demotywator może zawierać treści nieodpowienie dla niepełnoletnich.
Zobacz
Cóż, muszą jakoś zmniejszać populacje... –
archiwum – powód

Trasa toruńska - dopuszczalna prędkość 120 km/h

 –
archiwum

Geniusz

Geniusz – YouTube Afbouw Szafarek Nemezis