Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 255 takich demotywatorów

 –
archiwum – powód
Proszę pomóż, sam już nie daję rady... – Po śmierci Taty jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji. Opiekuje się niepełnosprawną Mamą i siostrą. Pracuje w niemczech,  jednak nie zarabiam dużo, zbiórka autentyczna, potwierdzona dokumentami na stronie, proszę pomóż: https://zrzutka. pl/z/pomocsandra
archiwum – powód
Proszę pomóż mojej siostrze... – Po śmierci Taty jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji. Opiekuje się niepełnosprawną Mamą i siostrą. Pracuje w niemczech,  jednak nie zarabiam dużo, zbiórka autentyczna, potwierdzona dokumentami na stronie, proszę pomóż: https://zrzutka. pl/z/pomocsandra
archiwum – powód
Niepełnosprawna Sandra potrzebuje pomocy – Po śmierci Taty jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji. Opiekuje się niepełnosprawną Mamą i siostrą. Pracuje w niemczech,  jednak nie zarabiam dużo, zbiórka autentyczna, potwierdzona dokumentami na stronie, proszę pomóż: https://zrzutka. pl/z/pomocsandra
Ojciec wiceministra edukacji Tomasza Rzymkowskiego został aresztowany na 3 miesiące pod zarzutem molestowania seksualnego członka rodziny –  Tomasz Rzymkowski O@TRzymkowskiZ Tatą dostaliśmy od Św. Mikołaja(jesteśmy z Kongresówki) podobnesweterki świąteczne. Z wiekiemwidzę, że coraz więcej podobieństwdo mojego Taty.
Kevin Ford to pracownik Burger Kingna lotnisku w Las Vegas – Nie opuścił ani jednego dnia pracy, nigdy nie był na zwolnieniu lekarskim w ciągu 27 lat swojej pracy. Kiedy żartem wspomniał szefowi o latach spędzonych w firmie, postanowiono go "nagrodzić".Otrzymał "bogaty" zestaw prezentowy: plecaczek, bilet do kina, smycz, kubek firmowy i słodycze. Gdy w Internecie "pochwalił" się tą wzruszającą troską pracodawcy, wywołało to prawdziwą sieciową burzę.Internet nie był z tego zadowolonyZa sprawą córki Kevina Forda, która opisała historię swojego taty, zebrano ponad 300 000 dolarów przywracając wzorowemu pracownikowi wiarę w ludzi. Mówi, że pieniądze przeznaczy na studia dla swoich wnuków Nie opuścił ani jednego dnia pracy, nigdy nie był na zwolnieniu lekarskim w ciągu 27 lat swojej pracy. Kiedy żartem wspomniał szefowi o latach spędzonych w firmie, postanowiono go "nagrodzić".Otrzymał "bogaty" zestaw prezentowy: plecaczek, bilet do kina, smycz, kubek firmowy i słodycze. Gdy w Internecie "pochwalił" się tą wzruszającą troską pracodawcy, wywołało to prawdziwą sieciową burzę.Internet nie był z tego zadowolonyZa sprawą córki Kevina Forda, która opisała historię swojego taty, zebrano ponad 300 000 dolarów przywracając wzorowemu pracownikowi wiarę w ludzi
Mam nadzieję, że każdy z was miał w swoim życiu takiego "cichego bohatera" – Siedzę na korytarzu technikum, do którego chodziłem, wśród kumpli, a tu nagle zza rogu wychodzi mój tata i mówi "Tomaszek kanapek zapomniałeś".Tomaszek? - przy kumplach! On nigdy do mnie nie mówił Tomaszek, czy on oszalał, takich rzeczy nie robi się przy kumplach!Wziąłem te kanapki najszybciej jak mogłem, odwróciłem się i bez słowa wróciłem do kumpli.Siedząc wśród nich dudniło mi w głowie - jak on mógł!Kilkanaście lat później, jak mama była już bardzo chora, kładłem się obok niej i rozmawialiśmy o wszystkim...I ona kiedyś przypomniała mi tę historię, śmieliśmy się, a ja powiedziałem "mama, nic nie mów, jakiej mi tata w tym dniu siary narobił", a ona słysząc to, uśmiechnęła się i powiedziała: "a wiesz, że on wtedy zwiał z pracy?"ja - co ?mama - no on, aby dowieźć ci te kanapki zwiał z pracyja - no co ty!mama - I wiesz, przyłapali go na tym, dostał naganę, cofnięto mu premię, a nam się wtedy nie przelewało i abyśmy mogli związać koniec z końcem, musiał iść na drugą zmianę, wiec przez kolejne trzy miesiące pracował na dwóch zmianach. To był bardzo ciężki czas.ja - ale ja, nie wiedziałemmama - widzisz, to cały tataja - i to wszystko, przez głupie kanapkimama - ( po chwili ciszy uśmiechnęła się i ze wzruszeniem wyszeptała )... ja bym raczej powiedziała, że z miłości.Pamiętam tę rozmowę do dziś, pamiętam jak poszedłem po niej do taty i rozmawialiśmy dość długo, przeprosiłem, a on jak zwykle powiedział;"synek, stare dzieje, nie ma o czym mówić".Wzruszyło mnie to, byłem zaskoczony, było mi strasznie wstyd.Ta historia brzmiała jak nie o moim tacie...Taki jest, mój tata, tych historii od mamy usłyszałem jeszcze kilka, ale one niech zostaną już dla mnie.Wiele mu zawdzięczam.Wiele razem przeszliśmy.Od 45 lat, zawsze mogę na niego liczyć.Mój Tata.Mój cichy bohater,bardzo go kocham
archiwum
To przerażenie – Kiedy zatrzasnąłeś kluczyki od czołgu Twojego taty i boisz się mu o tym powiedzieć
Pamiętajcie też, że 23 czerwca jestDzień Ojca - równie ważnego rodzica – Wszystkiego dobrego dla tatusiów!
Nauczycielka zauważyła, że uczeń zachowuje się inaczej niż zwykle. Powód o mało nie złamał jej serca – Kobieta jest nauczycielką i absolutnie uwielbia swoich uczniów. Byłaby w stanie zrobić dla nich naprawdę wiele, co zresztą udowodniła…Pewnego dnia zauważyła, że jeden z jej podopiecznych jest bardzo smutny i przygaszony. Postanowiła, że z nim porozmawia. Usiadła obok chłopca i zapytała, co się stało. Kiedy zaczął opowiadać o swoim tacie, łzy napłynęły jej do oczu. Okazało się, że 34-letni mężczyzna ma poważne problemy z nerkami. Zadzwoniła do taty i dowiedziała się, że jest źleJego nerki działały tylko w 20%. Nauczycielka poczuła, że musi pomóc… Szczególnie w momencie, gdy spojrzała w oczy zrozpaczonego malucha.Zrobiła coś znacznie więcej, coś na co z pewnością nie byłoby stać każdego. Zaoferowała jedną ze swoich nerek…Rodzina była w totalnym szoku. Wzruszony mężczyzna nie wiedział, co powiedzieć… Podziękował jej szczerze, ale wiedział też, że muszą jeszcze zostać przeprowadzone badania na zgodność. Na szczęście okazało się, że dopasowanie jest niemal idealne! Pozostało więc już tylko wypełnienie dokumentów i można było przystąpić do przeszczepu.To niesamowite. Tysiące osób codziennie czeka na możliwość przeszczepu, a mnie tak się udało… Chciałbym, żeby było więcej takich ludzi. Ta cudowna kobieta dała mi szansę na drugie życie.Przeszczep w pełni się powiódł!Ludzie potrafią być wspaniali i bezinteresowni!Nie traćmy w to wiary! Kobieta jest nauczycielką i absolutnie uwielbia swoich uczniów. Byłaby w stanie zrobić dla nich naprawdę wiele, co zresztą udowodniła…Pewnego dnia zauważyła, że jeden z jej podopiecznych jest bardzo smutny i przygaszony. Postanowiła, że z nim porozmawia. Usiadła obok chłopca i zapytała, co się stało. Kiedy zaczął opowiadać o swoim tacie, łzy napłynęły jej do oczu. Okazało się, że 34-letni mężczyzna ma poważne problemy z nerkami. Zadzwoniła do taty i dowiedziała się, że jest źleJego nerki działały tylko w 20%. Nauczycielka poczuła, że musi pomóc… Szczególnie w momencie, gdy spojrzała w oczy zrozpaczonego malucha.Zrobiła coś znacznie więcej, coś na co z pewnością nie byłoby stać każdego. Zaoferowała jedną ze swoich nerek…Rodzina była w totalnym szoku. Wzruszony mężczyzna nie wiedział, co powiedzieć… Podziękował jej szczerze, ale wiedział też, że muszą jeszcze zostać przeprowadzone badania na zgodność. Na szczęście okazało się, że dopasowanie jest niemal idealne! Pozostało więc już tylko wypełnienie dokumentów i można było przystąpić do przeszczepu.To niesamowite. Tysiące osób codziennie czeka na możliwość przeszczepu, a mnie tak się udało… Chciałbym, żeby było więcej takich ludzi. Ta cudowna kobieta dała mi szansę na drugie życie.Przeszczep w pełni się powiódł!Ludzie potrafią być wspaniali i bezinteresowni!Nie traćmy w to wiary!
 –  Pewnego dnia w dzieciństwie wybraliśmy się na rodzinny wypad do lasu. Kiedy siedzieliśmy przy ognisku i wcinaliśmy kiełbaski z krzaków wyszedł zabiedzony jamnik. Nakarmiliśmy go i trochę się z nim pobawiliśmy. Gdy nadszedł czas powrotu zapytaliśmy taty, czy możemy wziąć psa, ale odmówił. Wyjechaliśmy na główną drogę, a piesek biegiem za nami. Tata wciska gaz - a jamnik jeszcze bardziej przebiera nóżkami. Ojciec widząc to zahamował, złapał psa, wsadził do samochodu i pojechaliśmy dalej. Przez całą drogę baliśmy się nawet oddychać - żeby nie zmienił zdania. Nie udało nam się znaleźć poprzednich właścicieli i jamnik przeżył z nami 15 pięknych lat. Był idealnym zwierzakiem i przyjacielem.
Nauczył się od taty –
0:10
Wiele gwiazd z całego świata postanowiło wesprzeć uchodźców z Ukrainy. Teraz do ich grona dołączyłsyn Johna Lennona – W przeszłości Julian Lennon złożył obietnicę, że nigdy nie zaśpiewa "Imagine" publicznie.Jednak postanowił zrobić coś dobrego i jednocześnie uhonorować zmarłego ojca.''Dziś po raz pierwszy publicznie wykonałem piosenkę mojego taty "Imagine". Piosenka odbija światło znajdujące się na końcu tunelu, które wszyscy mamy nadzieję odnaleźć'' uzasadnił swoją decyzję Julian Lennon W przeszłości Julian Lennon złożył obietnicę, że nigdy nie zaśpiewa "Imagine" publicznie.Jednak postanowił zrobić coś dobrego i jednocześnie uhonorować zmarłego ojca.''Dziś po raz pierwszy publicznie wykonałem piosenkę mojego taty "Imagine". Piosenka odbija światło znajdujące się na końcu tunelu, które wszyscy mamy nadzieję odnaleźć'' uzasadnił swoją decyzję Julian Lennon

Historia sprytnej córki i jeszcze sprytniejszego taty

Historia sprytnej córki i jeszcze sprytniejszego taty – "Mam dwoje #dzieci w wieku wymiany zębów na nowe, stałe znaczy. Młody praktykuje już to od dwóch lat, za każdym razem dostawał od tzw. wróżki-zębuszki 20zł.Znaczy nigdy w te bzdury nie wierzył ale kasa jest kasa, więc przyjął konwencję zabawy i w sumie ok.Czas na młodszą siostrę nadszedł. Typowy różowy pasek, serio...Wyrwała sobie zęba, wsadziła pod poduszkę i na drugi dzień zgodnie z zasadami "gry" pod poduszką leżą grzecznie dwie dychy.Co robi w takiej sytuacji typowy #rozowypasek w wieku ~7lat? Idzie po nożyczki i z papieru wycina sztuczne zęby, po czym wieczorem składa je w ofierze pod poduszką.Oczywiście wystarczająco demonstracyjnie, żeby przypadkiem ojciec (znaczy się ja...) o tym został powiadomiony.Nosz kurde sobie myślę, no bez jaj... Tak się nie umawialiśmy. Niech jej będzie, poszła spać to ja też poszedłem po nożyczki xDDałem z siebie całe 30%"Ciąg dalszy:"Jak pisałem rano, córka odkryła banknot ale że gdy z żoną wychodziła, ja jeszcze spałem więc na ciąg dalszy trzeba było poczekać do popołudnia.Idziemy z synkiem po córkę do przedszkola. Zabrałem ze sobą "kasę" i zagaiłem córkę, że zapomniała rano chyba pieniędzy zabrać.Aż jej się świeczki w oczach zaświeciły. Mówi:- No, to ja pójdę kupić jajko-niespodziankę!- Jesteś pewna? Tym chcesz płacić?- Tak!- No to idź, masz kasę, tam jest sklep. Poczekam przy wejściu.No i poszła... nasz osiedlowy warzywniak, w środku obeznani z moimi dziećmi sprzedawcy.Nadmienię, że zwykle trochę dla jaj a trochę edukacyjnie daję córce kartę i ma kupić np. 14 pomidorów, chleb krojony czy cokolwiek, potem płatność zbliżeniowa i z głowy.A ja tylko asekuracyjnie stoję w progu. Także sprzedawcy ją znają i dzisiejszy proces zakupów przebiegał normalnie...Do momentu płatności xDDDOna serio wyciągnęła tą kasę i próbuje tym zapłacić. Sprzedawca z żoną oczy jak spodki, zerkają trochę na mnie o co biega.Dwie, trzy sekundy i już wszystko wiedzieli i podłapali temat.- No ale jak to, tymi pieniędzmi chcesz zapłacić?- Tak.- No... Uhm... No nie za bardzo, może masz jakieś prawdziwe?- No właśnie, też mi się wydawało, że chyba jednak fałszywymi nie można płacić - dodałem.Przerażenie, zmieszanie, miliony pytań.. widzę ostry proces myślowy, walkę z paniką i kisnę.Kisnę, bo mogę... ona w panikę nie wpadnie prędko.Koniec końców za namową sprzedawcy użyliśmy karty, zakupione jajka zostały chwilę temu pożarte.Plastikowe badziewie ukradkiem wyląduje w koszu w ciągu następnych kilku dni jak podejrzewam...A banknot pójdzie jako gadżet do Monopoly, w które czasem ze starszym synem grywamy. I tyle...na marginesie dodam, że małpa jedna cały czas miała świadomość tego, że to fałszywka i do płacenia nie służy.Taki typ po prostu... Sama przyznała, że po prostu liczyła na to, że jakoś się uda, więc czemu nie spróbować"
 –
Źródło: Piotr Iskra @Joe Monster
archiwum – powód
 –  Przed chwilą dzwonił tata. Zadzwonił, żeby powiedzieć dzień dobry i pochwalić się, że mama zrobiła naleśniki z dżemem truskawkowym. Zadzwonił, żeby powiedzieć, że w tym roku posadzi więcej malin, ponieważ dzieci mojego brata tak bardzo je lubią. Powiedział mi, że kogut piał poza swoim grafikiem i że dziś jest trochę cieplej niż wczoraj. Zapytał mnie ponownie, kiedy planuję odwiedzić ich i jak się mają sprawy w pracy. Powiedział, że gdy przyjadę, pójdziemy nad rzekę i będziemy łowić ryby i że kupi przynętę.Zadzwonił tylko po to, żeby porozmawiać. Nie dlatego, że musiał, nie dlatego, że czegoś potrzebował, ale dlatego, że jest tatą. Bo troszczy się, kocha i jest obok (choć mieszka na drugim końcu Polski). Tak po prostu, bo jest moim tatą.Mam jego oczy i charakter. Mam nadzieję, że jestem choć w połowie tak dobrym człowiekiem jak on
 –  Przed chwilą dzwonił tata. Zadzwonił, żebypowiedzieć dzień dobry i pochwalić się, żemama zrobiła naleśniki z dżememtruskawkowym. Zadzwonił, żeby powiedzieć,że w tym roku posadzi więcej malin,ponieważ dzieci mojego brata tak bardzo jelubią.
 –
Rzeczywiście powinien pogadać z rodziną, czy aby korzeni rosyjskich nie ma –  Kowalski zadzwoń do taty żebyprzestał się wygłupiać.
5-letni chłopiec na jednym ze skrzyżowań we Wrocławiu odnalazł telefon i pieniądze. Uczciwy młodzieniec za pośrednictwem taty zostawił zgubę na komendzie – – Przyniósł je rodzic pięciolatka. Chłopiec zauważył czyjąś zgubę na skrzyżowaniu ulic Kraszewskiego i Orzeszkowej – mówi sierżant sztabowy Elwira Tadyniewicz z Komendy Powiatowej Policji we Włodawie– Natomiast niewątpliwie należy pochwalić postawę pięciolatka, który od najmłodszych lat wykazuje się wzorową postawą godną naśladowania dla innych. Rodzicom natomiast należy pogratulować takiego wychowania dziecka – zaznacza sierż. szt. Tadyniewicz.