Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 295 takich demotywatorów

Pamięci Rogera Bucklesby, który nienawidził tego parku i wszystkich ludzi w nim

Pamięci Rogera Bucklesby, który nienawidził tego parku i wszystkich ludzi w nim –

W Waszyngtonie przed polską ambasadą widnieje tabliczka, w której dziękują nam za stworzenie Wiedźmina

W Waszyngtonie przed polską ambasadą widnieje tabliczka, w której dziękują nam za stworzenie Wiedźmina – Taki miły akcent na dzisiaj

Tabliczka z przekazem:

 –

Pod siedzibą Gazety Polskiej zebrała się grupka protestujących z tabliczką z napisem "LGBT to ja". W pewnym momencie dołączył do nich... robot LGBT

Pod siedzibą Gazety Polskiej zebrała się grupka protestujących z tabliczką z napisem "LGBT to ja". W pewnym momencie dołączył do nich... robot LGBT – Nie popieram Gazety Polskiej, ale szanuję za dowcip

Taką tabliczkę zobaczyłem koło zniszczonej doniczki na trawniku obok mojego mieszkania:

 –

Co za sklep

 –  W pewnym mieście powstał sklep, w którym każda kobieta mogła sobie kupić męża. Miał sześć pięter, a jakość facetów rosła wraz z każdym piętrem. Był tylko jeden haczyk: jak już kobieta weszła na wyższe piętro, nie mogła zejść niżej, chyba że prosto do wyjścia bez możliwości powrotu. Wchodzi więc tam pewna babka poważnie zainteresowana kupnem męża. Na pierwszym piętrze wisi tabliczka: „Mężczyźni tutaj mają pracę" - To już coś, mój były nawet roboty nie miał - pomyślała kobieta - ale zobaczę, co jest wyżej. Na drugim piętrze był napis: „Mężczyźni tutaj mają pracę i kochają dzieci" - Miło, ale zobaczymy, co jest wyżej. Na trzecim piętrze była tabliczka: „Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci i są niesamowicie przystojni" - No, coraz lepiej - pomyślała - ale wyżej, to musi być już zajebiście. Na czwartym piętrze można było przeczytać: „Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci, są niesamowicie przystojni i pomagają przy pracach domowych" - Słodko, słodko... Ale chyba wejdę piętro wyżej. Na piątym piętrze stało: „Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci, są niesamowicie przystojni, pomagają przy pracach domowych i są diabelnie dobrzy w łóżku" - No niesamowite, wręcz cudownie - pomyślała kobieta - ale jak tu jest tak wspaniale, to co musi być piętro wyżej!?! Na szóstym piętrze BARDZO zdziwiona kobieta przeczytała: „Na tym nie ma żadnych facetów. Zostało ono stworzone tylko po to, aby udowodnić, że wam, babom, za cholerę nie można dogodzić..."

W miasteczku Cassino odsłonięto pomnik Misia Wojtka Na cokole monumentu widnieje tabliczka z napisem: "Pamięci misia Wojtka, przyjaciela żołnierzy, służącego wiernie w latach 1942-47 w Korpusie gen. Władysława Andersa. Ocalić od zapomnienia"

Na cokole monumentu widnieje tabliczka z napisem: "Pamięci misia Wojtka, przyjaciela żołnierzy, służącego wiernie w latach 1942-47 w Korpusie gen. Władysława Andersa. Ocalić od zapomnienia" –

Tego właściciel nie przewidział

Tego właściciel nie przewidział –

Najstarsza skarga klienta pochodzi z 1750 roku p.n.e.

Najstarsza skarga klienta pochodziz 1750 roku p.n.e. – Niezadowolony klient wyraził swoje zdanie na tabliczce klinowej. Artefakt został znaleziony w starożytnym mieścieUr na obszarze dzisiejszego Iraku.Tabliczka prezentuje opinię mężczyzny na temat dostawcy,który dostarczył mu nieodpowiedni gatunek miedzi

Kiedy pierwszy raz wchodziłem do domu mojej byłej teściowej, myślałem, że chodzi o psa

Kiedy pierwszy raz wchodziłem do domu mojej byłej teściowej, myślałem, że chodzi o psa –  UWAGA SUKA

Tymczasem w XXI wieku w Warszawie:

 –  UzdrawianiechorychWskrzeszanieumarłychWypędzaniedemonówMat.10:8ZA DARMO!!kosciolmocy.pl

Nic tak nie dodaje uroku kobiecie jak uśmiech

Nic tak nie dodaje urokukobiecie jak uśmiech –  Jeśli dziewczyna jest smutnaprzytul ja i powiedz jak bardzojest piękna. Jeśli zaczniewarczeć, oddal się nabezpieczną odległość i rzućw nią tabliczką czekolady
archiwum

Stonehenge dynamizmu

Stonehenge dynamizmu – Tabliczka wotywna (od łac. votum – przyrzeczona ofiara albo dar; ślubowanie, obietnica) – tabliczka ofiarowana w związku ze złożonymi ślubami albo w podzięce za wysłuchanie modlitewnego błagania. Składana w świątyniach, miejscach pielgrzymek lub w miejscu samego wydarzenia. Umieszczano na niej tekst, postacie święte (bóstw, patronów) lub scenę zdarzenia. za Wiki

Mały Jezus w klatce, Trzej Królowie za ogrodzeniem. Powstała pro-imigracyjna szopka bożonarodzeniowa

Mały Jezus w klatce, Trzej Królowie za ogrodzeniem. Powstała pro-imigracyjna szopka bożonarodzeniowa – Parafia św. Zuzanny, znajdująca się w mieście Dedham w amerykańskim stanie Massachusetts przygotowała w tym sezonie szopkę bożonarodzeniową o niecodziennym, pro-imigracyjnym przesłaniu. Parafia prowadzona jest przez ks. Steve’a Josoma, kapłana  przyjaznego środowiskom homoseksualistów.Mały Jezusek leżący w żłobku znajduje się w klatce, będącej nawiązaniem do szeroko kolportowanych latem tego roku w USA za pomocą mediów społecznościowych fotografii i nagrań, które ukazywały dzieci imigrantów, oddzielone od rodziców i trzymane w klatkach. Trzej Królowie są oddzieleni od Świętej Rodziny plastikową barierą ochronną z tabliczka informacyjną „Deportation”. Płot, za którym znajdują się Trzej Królowie stanowi odniesienie do dzieła prezydenta Donalda Trumpa, na polecenie którego wznoszony jest mur między Stanami Zjednoczonymi a Meksykiem, aby powstrzymać nielegalną imigrację

Naród przemówił, ale tabliczka jest tańsza

Naród przemówił, ale tabliczka jest tańsza –  Uszkodzona nawierzchniaTO JĄ KURWA NAPRAWCIE

Takie tam pyskówki sąsiedzkie:

 –  mieszkanie nr 9dlaczego wyprowadza córka psa na zielony placyk-skwer, mimo że jest tabliczka "zakaz wprowadzania psów"

Od niedawna tabliczki z takim napisem witają dzieci na kilku placach zabaw w Cieszynie

Od niedawna tabliczki z takim napisem witają dzieci na kilku placach zabaww Cieszynie – Według podawanych przez serwis informacji, wszystko zaczęło się od skarg mieszkańców osiedla. Osobom mieszkającym w okolicach placów zabaw bardzo nie podobało się głośne zachowanie bawiących się na nich dzieci. Zarządzająca osiedlem spółdzielnia Cieszynianka postanowiła więc wystosować do najmłodszych mieszkańców kontrowersyjny apel.A można było np. napisać "Śmiej się szeptem..."

Na drzwiach tego niezwykłego sklepu wisi tabliczka: „Jeśli Twoje życzenie nie zostało spełnione, to znaczy, że jeszcze nie zapłaciłeś”

Na drzwiach tego niezwykłego sklepu wisi tabliczka: „Jeśli Twoje życzenie nie zostało spełnione, to znaczy, że jeszcze nie zapłaciłeś” – Na peryferiach Wszechświata znajduje się mały sklepik. Szyldu dawno już nie ma, został zdmuchnięty przez kosmiczny huragan. Nowego szyldu właściciel sklepu nie powiesił, ponieważ wszyscy okoliczni mieszkańcy dobrze wiedzą, że sklep sprzedaje marzenia.Asortyment jest bardzo bogaty – można tu kupić praktycznie wszystko. Jacht, dom, małżeństwo, posadę prezesa korporacji, pieniądze, dzieci, dobrą pracę, duży biust, medal olimpijski, samochody, drużyny piłkarskie, władzę, sukces i wiele innych dóbr.W sprzedaży nie ma jedynie Życia i Śmierci – ich dystrybucją zajmuje się Centrala znajdująca się w innej Galaktyce.Każdy klient, który wchodzi do sklepu (bo są też tacy, którzy ani razu nie weszli i do tej pory siedzą na tyłku i zajmują się samym „chceniem”) w pierwszej kolejności pyta o cenę swojego marzenia.A ceny są różne…Wymarzona praca na przykład, kosztuje rezygnację ze stabilności i przewidywalności, gotowość do samodzielnego planowania i organizowania własnego życia, wiarę we własne siły oraz pozwolenia sobie na taką pracę, jaką kochasz, a nie taką, jaka się nawinie.Władza ma nieco wyższą cenę: trzeba zrezygnować z pewnych swoich przekonań, nauczyć się znajdować do wszystkiego racjonalne wytłumaczenie, umieć odmawiać, znać swoją wartość (a powinna być wysoka), pozwalać sobie na mówienie „ja”, wyrażać własną opinię, niezależnie od akceptacji czy dezaprobaty otoczenia. Niektóre ceny wydają się dość dziwne: małżeństwo można otrzymać w zasadzie za bezcen, natomiast szczęśliwe życie kosztuje bardzo drogo – wymaga osobistej odpowiedzialności za własne szczęście, umiejętności cieszenia się życiem, znajomości swoich celów, rezygnacji z dążenia żeby wszystkim dogodzić, doceniania wszystkiego co się ma, pozwolenia sobie na bycie szczęśliwym, świadomości własnych zalet, rezygnacji z bonusu „ofiary”, ryzyka utraty niektórych znajomych…Nie każdy klient, który wchodzi do sklepu, jest gotowy, żeby od razu kupić marzenie.Niektórzy, gdy widzą cenę, natychmiast wychodzą. Inni stoją w zadumie, licząc swoje zasoby i zastanawiając się, skąd wziąć więcej środków.Czasem ktoś się skarży, że ceny są za wysokie i prosi właściciela o rabat albo pyta, kiedy będzie wyprzedaż.Są też tacy, którzy wyciągają z kieszeni wszystkie swoje oszczędności i odbierają marzenie, zapakowane w piękny szeleszczący papier.Są zawsze odprowadzani wzrokiem przez zazdrosnych klientów, którzy szepczą złośliwie, że właściciel sklepu to na pewno ktoś z rodziny i marzenie dostali pod ladą, po znajomości.Właściciela sklepu dawno już proszono, żeby obniżył ceny, co zwiększyłoby liczbę klientów.Ale takie postulaty za każdym razem spotykały się z odmową, ponieważ właściciel uważa, że to obniży jakość marzeń.Kiedy pytano go, czy nie obawia się bankructwa, mówił, że nigdy nie zabraknie śmiałków, gotowych ryzykować i zmieniać swoje życie, rezygnując z nawyków i bezpiecznej przewidywalności, zdolnych do wiary w swoje marzenia, mających dość sił i środków, by zapłacić za ich realizację…”
Źródło: Stephen King

Zakonnicy postawili na trawniku tabliczkę: "Rozpylany monotlenek diwodoru". Skutecznie odstrasza właścicieli psów

Zakonnicy postawili na trawniku tabliczkę: "Rozpylany monotlenek diwodoru". Skutecznie odstrasza właścicieli psów – Tabliczka na trawniku pojawiła się 1 kwietnia, w prima aprilis. Na pomysł wpadł brat Szymon Biernat. Powód? Trawnik przed kościołem jest jedynym w okolicy i mieszkańcy regularnie wyprowadzali tam psy. – Podczas pobytu w Gdyni przechodziłem obok osiedla, na którym były posadzone młode drzewka. Właściciele wyprowadzali na spacer psy, które załatwiały się pod tymi drzewkami. Odkąd umieszczono na trawnikach tabliczkę z ostrzeżeniem o rozpylaniu monotlenku diwodoru, psy przestały się załatwiać, a wokół drzew zaczęła rosnąć trawa – opowiada Biernat. – Nie wiem, czy ludzie wiedzą, czym jest ta substancja – dodaje.
Źródło: gazeta.pl

Mężczyzna stanął na ulicy z tabliczką z napisem "Bezdomny, głodny sukcesu, weź CV"

Mężczyzna stanął na ulicy z tabliczką z napisem "Bezdomny, głodny sukcesu, weź CV" – Wkrótce został zasypany propozycjami. Dostał ponad 200 ofert pracy i to z takich miejsc jak Tokio czy Arabia Saudyjska