Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 298 takich demotywatorów

Nie będę robił tu dymu, ale po meczu widzimy się w szatni

Nie będę robił tu dymu, ale po meczu widzimy się w szatni –
0:21

Pandemia czy nie, zawsze można znaleźć sposób na to, żeby wypić piwko z sąsiadem

Pandemia czy nie, zawsze można znaleźć sposób na to, żeby wypić piwko z sąsiadem –
0:10
archiwum

Gdybym zachorował na koronawirusa na którego nie ma leku i mój stan byłby bardzo ciężki

Gdybym zachorował na koronawirusa na którego nie ma leku i mój stan byłby bardzo ciężki – Zawczasu zgadzam się na eksperymentalne podanie nowego leku, który w dobrej wierze naukowcy chcą pomóc i potrzebują go przetestować.

Jak poprawnie wypełnić wniosek, zwalniający z ZUS:

 –  JA POLSKIE PRZEDSIĘBIORCA,WIECZNY MALKONTENTI WSTRĘTNY KAPITALISTA

Gdyby ktoś się zastanawiał ile zarabiają księża ucząc w szkole:

 –  Sz.P.Przemystaw Lisw odpowiedzi na Pana pismo z dnia 26.02.2020 r. - wniosek o udostępnienie informacjipublicznej: podanie wysokości zarobków w stosunku miesięcznym w roku 2020 ks. Mariuszakatechety Zespotu Szkół w Czudcu informujemy, ze:MEw miesiącu tutym 2020 r. wynagrodzenie wynosito 5282,35 zt brutto tj. 3814, 40 netto zt.ZeDyrektory Szkół w Czudcumgr Ryszart Wacko

Sytuacja we Włoszech jest o wiele gorsza, niż podają media. Oto relacja włoskiego lekarza z Bergamo:

Sytuacja we Włoszech jest o wiele gorsza, niż podają media.Oto relacja włoskiego lekarza z Bergamo: – Jak podaje portal polskiateista.pl: W mailach z wytycznymi, które obecnie codziennie otrzymuję z departamentu zdrowia, jest także akapit zatytułowany „Odpowiedzialność społeczna” – zawiera zalecenia, które w pełni popieram. Długo zastanawiałem się, czy opisać to, co się dzieje u nas i uznałem, że milczenie jest dalekie od odpowiedzialności. Postaram się więc opisać ludziom „nie zaangażowanym w sytuację” i bardziej odległym od naszej rzeczywistości, jak naprawdę wygląda sytuacja w Bergamo w ciągu ostatnich dni pandemii Covid-19. Rozumiem potrzebę powstrzymywania paniki, ale czuję powinność, aby przekazać informację o zagrażającym niebezpieczeństwie. Kiedy słyszę o osobach, które narzekają, że nie mogą chodzić na siłownię, albo nie mogą zagrać meczów piłkarskich, drżę. Rozumiem także szkody ekonomiczne i również martwię się sytuacją gospodarczą. Po epidemii, tragedia zacznie się na nowo.Jednakże, pomimo faktu, że w zasadzie dewastujemy także ekonomicznie nasz system opieki zdrowotnej, wykorzystam swoje prawo do wypowiedzi, aby ostrzec o niebezpieczeństwie dla zdrowia, które prawdopodobnie dotknie cały kraj. Przyprawia mnie o dreszcze fakt, że czerwone strefy nie zostały jeszcze wyznaczone dla regionów Alzano Lombardo i Nembro, pomimo wyraźnych zaleceń (zaznaczam, że jest to wyłącznie moja osobista opinia). Jeszcze w zeszłym tygodniu, sam ze zdumieniem patrzyłem na reorganizację całego szpitala, gdy nasz wróg jeszcze pozostawał w cieniu: oddziały powoli pustoszały, wybrane procedury medyczne przerwano, przygotowywano jak najwięcej wolnych łóżek na intensywnej terapii.Wszystkie te nagłe zmiany wniosły na szpitalne korytarze atmosferę surrealistycznej ciszy i pustki, której jeszcze w tamtym czasie nie rozumieliśmy, oczekując na wojnę, która dopiero miała się rozpocząć, a wiele osób (także ja) nie przypuszczało, że przyjdzie nam się zmierzyć z tak zaciekłym wrogiem (nawiasem mówiąc: wszystko to działo się w ciszy, bez szumu medialnego, zaledwie kilka gazet miało odwagę stwierdzić, że prywatna służba zdrowia nie jest wystarczająco przygotowana).Nigdy nie zapomnę mojego nocnego dyżuru tydzień temu, na którym nawet nie zmrużyłem oka, czekając na telefon od laboratorium mikrobiologii w Sack. Czekałem na wynik wymazu pierwszego podejrzanego pacjenta w naszym szpitalu, zastanawiając się nad tym, jakie konsekwencje będzie to miało dla nas i dla kliniki. Teraz kiedy o tym myślę i po tym wszystkim, co już widziałem, moje poruszenie spowodowane tym jednym podejrzanym przypadkiem wydaje się wręcz śmieszne i nieuzasadnione.Mówiąc wprost, sytuacja jest dramatyczna. Żadne inne słowa nie przychodzą mi na myśl, aby to opisać. Dosłownie wybuchła wojna – w dzień i w noc toczymy nieprzerwaną walkę. Jedni po drugich, nieszczęśni pacjenci przychodzą na szpitalne oddziały ratunkowe. Ich powikłania są dalekie od powikłań przy grypie. Należy przestać mówić, że to „gorsza” grypa. W ciągu tych ostatnich dwóch lat już się nauczyłem, że chorzy ludzie w Bergamo nie przychodzą do szpitala. Tak samo było i tym razem. Przestrzegali podanych zaleceń: tydzień albo dziesięć dni w domu z gorączką bez wychodzenia, aby nie ryzykować zakażania innych – ale tym razem nie dają rady. Nie mogą oddychać, wymagają tlenoterapii.Jest zaledwie kilka lekarstw, którymi można próbować leczyć wirusa.Przebieg choroby zależy głównie od naszego organizmu. Jedyne, co możemy zrobić, to wspierać go, kiedy już nie daje rady. Mówiąc wprost, przeważnie po prostu mamy nadzieję, że organizm sam pozbędzie się wirusa. Dostępne terapie antywirusowe są eksperymentalne i codziennie otrzymujemy nowe informacje na temat zachowania się wirusa. Pozostawanie w domu do czasu, kiedy objawy się pogorszą, nie wpływa na postęp choroby.Niestety teraz borykamy się jeszcze z dramatyczną sytuacją ze względu na brak wolnych łóżek. Opustoszałe oddziały, jeden po drugim zapełniły się w niesamowitym tempie. Ekrany wyświetlające nazwy pacjentów i przydzielające kolor poszczególnym przypadkom w zależności od tego, jak poważny jest ich stan i na który oddział mają zostać przydzieleni – świecą teraz całe na czerwono, a my zamiast wykonywać operacje dokonujemy diagnozy, która ciągle powtarza cztery przeklęte wyrazy: „obustronne śródmiąższowe zapalenie płuc”. Proszę mi powiedzieć, który wirus grypy w takim tempie powoduje taką tragedię.Jest różnica (muszę zagłębić w techniczne szczegóły): w klasycznej grypie, poza faktem, że zaraża dużo mniej osób w ciągu kilku miesięcy, powikłania zdarzają się dużo rzadziej, wyłącznie, kiedy wirus zniszczy barierę ochronną płuc, sprawiając, że bakterie atakują górne drogi oddechowe i oskrzela, powodując poważniejsze przypadki powikłań. U wielu młodych ludzi Covid 19 ma łagodne skutki, ale dla wielu starszych ludzi (ale nie tylko), jest jak Sars – niszczy pęcherzyki płucne i prowadzi do ich infekcji, upośledzając ich funkcjonowanie. Niewydolność oddechowa, będąca następstwem, jest często bardzo poważna i wymaga kilku dni hospitalizacji, zwykłe podanie tlenu na oddziale może nie wystarczyć. Przepraszam, ale mnie jako lekarza nie uspokaja stwierdzenie, że poważne przypadki zdarzają się głównie u ludzi starszych z innymi chorobami. Populacja ludzi w podeszłym wieku w naszym kraju stanowi najliczniejszą grupę społeczną i ciężko byłoby znaleźć kogoś, kto powyżej 65 roku życia nie zażywa tabletki na nadciśnienie albo cukrzycę.Zapewniam także, że widok młodych ludzi, którzy kończą zaintubowani na intensywnej terapii, albo jeszcze gorzej podpięci do ECMO – maszyny do ciągłego pozaustrojowego natleniania krwi – czyli urządzenia, które w najgorszych przypadkach pobiera od pacjenta krew, ponownie ją natlenia i wtłacza z powrotem do organizmu, po czym czekamy w nadziei, że organizm sam uzdrowi płuca – w takich przypadkach cały ten spokój odnośnie waszego młodego wieku mija. W tym samym czasie, kiedy w mediach społecznościowych nadal są osoby, które szczycą się tym, że nie uważają na siebie i ignorują zalecenia, buntując się przeciwko zaburzeniu ich codziennych przyzwyczajeń – w tym samym czasie jesteśmy świadkami katastrofy epidemiologicznej, która dzieje się na naszych oczach. I nie mamy więcej chirurgów, urologów, ortopedów – jesteśmy tylko lekarzami, którzy nagle stali się częścią samotnego zespołu, który musi zmierzyć się z tsunami, które nas przerasta.Przypadki się mnożą, doszliśmy do poziomu 15-20 hospitalizacji dziennie, wszystkie z tego samego powodu. Wyniki wymazów przychodzą teraz jeden po drugim: pozytywny, pozytywny, pozytywny. Nagle szpitalny oddział ratunkowy nie daje rady. Wprowadzone są procedury awaryjne: potrzebna jest pomoc na izbie przyjęć. Szybkie spotkanie, aby przeszkolić nowe osoby, jak działa oprogramowanie i za chwile pomagają pracownikom na dole, kolejni wojownicy na froncie wojny. Objawy dające podstawy do przyjęcia na oddział są zawsze takie same: gorączka i trudności z oddychaniem, gorączka i kaszel, niewydolność oddechowa itd… Badania, zdjęcia rentgenowskie cały czas dają tę samą diagnozę: obustronne śródmiąższowe zapalenie płuc. Wszystkie przypadki muszą być hospitalizowane. Ktoś już zaintubowany trafia na oddział intensywnej terapii. Jednak dla innych jest już za późno. Oddział intensywnej terapii się zapełnia, choć stale jest poszerzany.Jest to dla mnie nie do pojęcia, a przynajmniej mówię z puntu widzenia szpitala Humanitas Gavazzeni (w którym pracuję) – jak to jest możliwe, że wymaga się przemieszczenia i reorganizacji zasobów, które przecież projektowano właśnie po to, żeby radzić sobie w przypadkach takich katastrof.Każda reorganizacja łóżek, oddziałów, personelu, zmianowości i zadań jest nieustannie poprawiana, abyśmy mogli dać z siebie wszystko i jeszcze więcej. Oddziały, które przedtem wyglądały jak oddziały duchów są teraz przepełnione. Personel jest na skraju wytrzymałości. Widziałem zmęczenie na ich twarzach jeszcze zanim zostali tak ogromnie przeciążeni pracą. Widziałem osoby, które kończą pracę coraz później i później, nawet biorąc pod uwagę nadgodziny, które teraz już weszły nam w nawyk. Widziałem naszą solidarność i ciągłą gotowość do pomocy kolegom internistom oraz pytania „jak mogę ci teraz pomóc?” albo chęć pomocy, kiedy słyszę „zostaw mi tę hospitalizację”.Lekarze, którzy muszą przewozić łóżka i przenosić pacjentów. Pielęgniarki ze łzami w oczach, kiedy nie mogą uratować wszystkich chorych i ciężkie objawy pacjentów w stanie krytycznym, które zwiastują nieunikniony ich nieunikniony los.Życie społeczne dla nas nie istnieje. Jestem poza domem od kilku miesięcy i zapewniam, że zawsze robiłem wszystko, aby zobaczyć się z moim synem, nawet kiedy pracowałem w dzień i w nocy, bez snu i przekładając sen na później, dopóki nie zobaczę swojego dziecka – ale od dwóch tygodni z własnej woli nie widziałem ani swojego syna, ani swoich bliskich, z obawy, żeby ich nie zarazić, co w konsekwencji mogłoby doprowadzić do zarażenia starszej babci albo krewnych z innymi problemami zdrowotnymi. Wystarczają mi zdjęcia mojego syna, które oglądam przez łzy i kilka rozmów wideo. Więc również bądźcie cierpliwi, jeśli nie możecie wyjść do teatru, muzeum lub na siłownię. Miejcie litość nad słabszymi starszymi ludźmi, których możecie skazać na śmierć

Podanie o przyjęcie do klasy disco-polo:

 –

Piękne podanie w meczu hokeja. To się nazywa współpraca!

Piękne podanie w meczu hokeja. To się nazywa współpraca! –
0:10

Tymczasem pojawił się nowy wzór wniosku o urlop

Tymczasem pojawił się nowy wzór wniosku o urlop – Zawiera akceptację najdoskonalszego

Kiedy podanie idiocie wszystkiego na tacy to za mało

 –  inwalidzka spółdzielnia spożywcza w poznaniuByłoby fajnie gdyby autor postu podał miejsce którego dotyczy

Rzeczy, których nie nauczono cię w szkole:

 –  - jak płacić podatki- jak głosować- jak napisać podanie o stypendium- jak kupić dom lub samochód- jak założyć firmę- jak wykonać drobne naprawy wdomu- jak radzić sobie ze stresemAle na szczęście znasz prądy morskiewpływające na klimat Afryki i wiesz,jak rozmnaża się pantofelek.
archiwum

"Sprawa Banasia" No i oni mu wtedy, wyobraź sobie...

No i oni mu wtedy, wyobraź sobie... – ,,..zaproponowali podanie się do dymisji.

Kapitulacja japońskiej morskiej bazy wojskowej Kurihara, położonej na wyspie Honsiu. Japończyk podaje Amerykaninowi miecz w sposób pogwałcający "etykę miecza" Podaje miecz wierzchem swoich rąk w kierunku ziemi i ostrzem w kierunku żołnierza przyjmującego kapitulację. Z punktu widzenia Japończyka, jest to najgorsza możliwa obraza dla Amerykanina. Rok 1945

Podaje miecz wierzchem swoich rąk w kierunku ziemi i ostrzem w kierunku żołnierza przyjmującego kapitulację. Z punktu widzenia Japończyka, jest to najgorsza możliwa obraza dla Amerykanina. Rok 1945 –

Złóż podanie do tej pracy. Umów się z tą osobą na randkę. Kup ten bilet na samolot. Przeprowadź się do tego miasta Zrób te rzeczy, które cię przerażają. Są tego warte

Zrób te rzeczy, które cię przerażają.Są tego warte –

Polska jest demokratycznym państwem prawa, w którym prokuratura nie działa na polityczne zamówienie Prokuratora Generalnego...

Polska jest demokratycznym państwem prawa, w którym prokuratura nie działa na polityczne zamówienie Prokuratora Generalnego... –  Prokuratura która od 6 miesięcyprzetrzymuje moje telefony,laptop,tableti nośniki zwraca się do mojegoadwokata o podanie haseł dozatrzymanego sprzętu

Całkiem niezła próba!

Całkiem niezła próba! –  Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji w Kielcach 29 min • Znacie kogoś takiego? P.S. Dodatkowa liczba punktów za podanie numeru linii oraz godzin podróży P.S. 2 Informujemy, że post ma charakter wyłącznie humorystyczny OZNACZ KOGOŚ KTO ZAWSZE JEŹDZI NA GAPĘ
archiwum – powód

Proszę twój papier, mój panie

 –

Co za bezczelność!

 –  Sąsiad pojechał na urlop na 50 dni, a swojego hasła od wifi nikomu nie dał... A tak go prosiłam.. Internet ma opłacony na rok z góry więc nic go by nie kosztowało podanie tego hasła... Tym bardziej, że wie o tym, że w naszej klatce jest tyle innych mam, które tak jak ja siedzą z dziećmi w domu, sam nawet pomagał nam wnosić wózki na górę.... Żałosne

Rzeczy, których nie nauczono cię w szkole:

 –  - jak płacić podatki - jak głosować - jak napisać podanie o stypendium - jak kupić dom lub samochód - jak założyć firmę - jak wykonać drobne naprawy w domu - jak radzić sobie ze stresem Ale na szczęście znasz prądy morskie wpływające na klimat Afryki i wiesz, jak rozmnaża się pantofelek.

Nowym wymogiem w otrzymaniu wizy do USA będzie podanie swoich kont w mediach społecznościowych - Facebooku, Instagramie czy Twitterze

Nowym wymogiem w otrzymaniu wizy do USA będzie podanie swoich kont w mediach społecznościowych - Facebooku, Instagramie czy Twitterze – To najnowszy pomysł amerykańskiego Departamentu Stanu