Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 97 takich demotywatorów

Każda kochająca się rodzina ma w swym domu określone wartości, którymi się kieruje:

 –  W TYM DOMUтбшіту рawdePOPEŁNIAMY BŁĘDYmieszamy z błotem disco poloWУBACZАМУuważamy, że BlankaLipińska to nie literaturaszkalujemy TVPczujemy niesmak widzącA ndizeja DudęКОСНАMY
archiwum

Zapłata za wykonaną pracę

Zapłata za wykonaną pracę – Prosimy o wykonanie usługi, otrzymujemy ją, płacimy i kropka, sprawa zostaje załatwiona i na tym się kończy. Ludzie jednak przypominają sobie czasem po dwudziestu latach że zostali zgwałceni, jeśli oskarżony o to stał się bogatym celebrytą lub że wręczyli łapówki gdy lekarz stał się znanym politykiem. Byłbym szczęśliwy gdyby jeśli oskarżenia okazały się prawdziwe i Marszałek Senatu odpowie tak jak stanowi kodeks karny za przyjmowanie łapówek lub gdyby oskarżenia okazały się zwykłymi oszczerstwami, ci wszyscy "pacjenci" również odpowiedzieli za to przestępstwo jak stanowi kodeks karny. Mam jednak przypuszczenie że sam proces "umrze śmiercią naturalną" po kilkunastu latach, powołaniu setki biegłych i przesłuchaniu dwustu "świadków" bo niby jak udowodnić "że ktoś coś wziął"? Pozostanie niesmak, zniszczony człowiek, po czym karuzela oszczerstw rozkręci się na nowo w wiadomym celu...
Źródło: internet

My jak z klasą szliśmy do kina to...

 –  Kiedy Janusz z Grażyną trafiają na nadgorliwą panią menago. XDDobra, to jest jedna z najbardziej kuriozalnych historii, jakie przeczytałem w tym tygodniu. Otóż pan Janusz z żoną Grażyną, wbili do Cinema City z kapucziną kupioną poza kinem. Na bramce przyciął ich kasjer i mówi: "Uuuu nie wolno wchodzić z przekąskami nabytymi poza naszym barem, bo taki regulamin, ale w sumie aż tak bardzo nie kocham tej roboty, żeby się o to z wami bić, więc jeśli ta kawa serio jest dla was sprawą życia i śmierci, to zapytajcie w biurze, czy możecie z nią wejść".Janusz i Grażyna na odpierdol przytakneli, że spoko luz, zapytają, ale tak na serio mieli wyebane i poszli bezpośrednio na salę. A przynajmniej w jej kierunku, bo w tym momencie z biura wyskakuje pani Menago, przecina im drogę i jedzie, że "Hurr Durr, nie wolno z własną kawą, bo #regulamin", na co Janusz: "Plażo Proszę, 3 dni temu kupiłem waszą kawę i była paskudną lurą, więc tym razem kupiłem gdzie indziej", na co pani Menago: "Ale #Regulamin parówo mówi, że nie wolno. Poza tym nasze kubki mają atesty, że wytrzymają 3h, a ten to hugo wie, czy nie puści za pół godziny i później odszkodowanie będziecie chcieli, bo się poparzyliście".Janusz na to: "No to dej mi wasz kubek, przeleje sobie", na to pani menago: "Ni chu chu, bo nie mam pewności, że w środku nie ma alko". W tym miejscu Janusz się wkurzył i wypił kawę duszkiem, po czym, z poparzeniami pierwszego stopnia mordki, nonszalancko rzucił kubkiem do śmietnika, ale peszek, bo kubek zanim wpadł do środka, 3 razy odbił się od obręczy i zachlapał pokrywkę. Pani Menago na ten widok nie wytrzymała presji i serdecznie zaprosiła Janusza, żeby wypierniczał... albo wzywa ochronę. Janusz powiedział: "A wzywaj se! Zapłaciłem za bilet, więc wbiam na salę". I wbił.25 minut po rozpoczeciu seansu, zapalają się światła, film zostaje zastopowany i na salę wpada policja. Gadają z Januszem i panią Menago, po czym dochdzą do wniosku, że mają to w dupie i nech Janusz z panią Menago sami to rozstrzygną, a nie zawracają gitarę.Janusz stwierdza, że wychodzi, ale chce zwrot punktów, za które nabył bilety. Pani Menago mówi, że technicznie jest to niewykonalne. Janusz straszy, że tego tak nie zostawi, na co pani menago zaczyna się bać i w ramach odszkodowania .. uwaga uwaga... proponuje vouchery na inny seans (po tym wszystkim XD). Janusz na to, żeby sobie wsadziła, bo nawet z własną kawą nie można wejść (XD do kwadratu). Chce punkty, albo cały świat się dowie, co tu zaszło (Janusz, lepiej dla ciebie, żeby się nie dowiedział).I tym sposobem 100 osób nie obejrzało filmu "Na noże", bo mentalny Kuźniar ściał się menadżerką roku.To teraz może doradzę, jak sobie radzić w takich sytuacjach:Dla Janusza - Jesli boli Cię, że np. do knajpy nie można przynieść swojej puszki Coli kupionej na promce w Żabce, tylko trzeba bulić złodziejskiego piątala za małą buteleczkę, to generalnie lepiej siedź w domu. Plan B - przemyć w gaciach i pij, kiedy masz pewność, że nikt nie widzi. Cały świat nie musi o tym wiedzieć. Zalety: Oszczędzasz 2 zł! Wady: Masz poparzone przyrodzenie!Dla Pani Menago - albo obezwładniasz typa jeszcze na wysokości kas, albo bierzesz na klatę, że Bóg tak chciał. Ewentualnie dojeżdzasz gościa po seansie. Wady: niesmak, że janusz wygrał! Zalety: 100 osób oglada film, za który zapłacili!P.S. Po to wymyślono długie rękawy, żeby przemycać w nich Twixy.Warszawa: WYRZUCILI ludzi z kina iwezwali POLICJĘ! Nie zgadnieszdlaczego!
archiwum

Nie ma gorszego typu człowieka, niż samozwańczy szlachcic w słomianych butach...

Nie ma gorszego typu człowieka, niż samozwańczy szlachcic w słomianych butach... – Palikot, poza happeningami, gdy chciał potrafił się chociaż wypowiedzieć, jak i Niesiołowski. Żalek nie potrafi, mówi wyuczone, jak się zdaje, schematy, a gdy tylko ktoś próbuje prostować często kłamliwe komunikaty, jego krzyki przypominają dźwięki rozjuszonej małpy w zoo.
archiwum

"Homo homini lupus" - "Człowiek człowiekowi wilkiem" Why? Kiedyś strajk się skończy. Niesmak w pokoju nauczycielskim pozostanie....

"Homo homini lupus" - "Człowiek człowiekowi wilkiem"Why? Kiedyś strajk się skończy. Niesmak w pokoju nauczycielskim pozostanie.... – Wartość tego słowa nie przemija. Słowa które  nie tracą na swej aktualności...
archiwum

Spowiadał , Udzielał Komuni św , Odprawiał msze...Dla wielu pozornie normalny...czuje niesmak. Ilu ich jeszcze jest ?

Spowiadał , Udzielał Komuni św , Odprawiał msze...Dla wielu pozornie normalny...czuje niesmak. Ilu ich jeszcze jest ? –
Źródło: interia.pl

Fuuuuj! Idź umyj te stopy!

Fuuuuj! Idź umyj te stopy! –
0:09
archiwum

Walczące feministki są niczym pies ogrodnika. Cierpiąc na daleko posuniętą mizoandrię robią wszystko by zniechęcić mężczyzn do wszystkich kobiet.

Cierpiąc na daleko posuniętą mizoandrię robią wszystko by zniechęcić mężczyzn do wszystkich kobiet. – Przedstawiane w agresywny, krzykliwy i nachalny sposób dziwaczne postulaty, żywiołowe protestowanie przeciwko jakiejkolwiek uprzejmości i kurtuazji ze strony mężczyzn z jednoczesnym ideologicznym obnażaniem się w miejscach publicznych i ubieraniem się w stroje mające wzbudzić daleko idący niesmak w płci męskiej mają na celu wzbudzenie w panach przekonanie, że feministki są przedstawicielkami wszystkich kobiet i w całości prezentują ich poglądy.Nie widząc u siebie żadnych zalet, dzięki którym mogłyby zdobyć zainteresowanie mężczyzn starają się nie dopuścić do tego by inne kobiety mogły się cieszyć z wzajemnością sympatią i szacunkiem panów.W gruncie rzeczy ich życie przepełnione nienawiścią, zawiścią i wieczną frustracją jest smutne i nastawione na walkę o niespełnione marzenia.
archiwum

Wpadka roku

Wpadka roku – W tym roku podczas ceremonii w Paryżu po raz pierwszy wręczono Złotą Piłkę dla najlepszej piłkarki świata. Ten historyczny tytuł zdobyła Ada Hegerberg, zwyciężczyni Ligi Mistrzów w barwach Olympique Lyon.Statuetkę wręczył jej francuski DJ, 42-letni Martin Solveig. Wszystko szło dobrze do momentu, aż Solveig nie postanowił "zażartować". Muzyk zapytał Adę, czy... umie twerkować (kręcić pupą w rytm muzyki). Piłkarka odpowiedziała krótko, że nie, jednak jej twarz wyrażała głębokie zażenowanie.W mgnieniu oka nagranie z niegrzecznym pytaniem obiegło media społecznościowe, a na DJ-a wylała się fala hejtu i krytyki.Solveig bardzo szybko zrozumiał swój błąd i opublikował na Twitterze przeprosiny. Mimo że przeprosiny DJ-a wydają się szczere, niesmak pozostanie. I to na długo

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy podarowała szpitalowi fotele dla rodziców

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy podarowała szpitalowi fotele dla rodziców – Problem „koczowania” rodziców przy szpitalnych łóżkach znany jest od lat. Większość szpitali do tej pory nie jest w stanie zapewnić godnych warunków dla tych, którzy czuwają przy swoich pociechach. W mediach społecznościowych pojawiały się zdjęcia śpiących na podłodze, zmęczonych opiekunów.Fundacja WOŚP postanowiła pochylić się nad tym problemem, dokonując zakupu 47 wygodnych, rozkładanych foteli, które otrzymał Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Opolu. Trafiły na pediatrię, laryngologię i dziecięcy OIOM, dzięki czemu rodzice najmłodszych pacjentów będą mogli czuwać przy swoich pociechach w komfortowych warunkach.Personel szpitala od dawna otrzymywał sygnały od rodziców, że na oddziałach dziecięcych brakuje foteli czy leżanek. Kiedy WOŚP przysłała informacje, że planuje tego typu zakupy, USK w grudniu złożył zamówienie.- Zgłosiliśmy zapotrzebowanie na 40 foteli dla pediatrii, cztery na dziecięcy OIOM, trzy na laryngologię, a także 15 leżanek. I w końcu do nas trafiły. Są bardzo wygodne. Mamy nadzieję, że posłużą rodzicom naszych pacjentów przez wiele lat – mówi Anna Niesmak-Puć z Uniwersyteckiego Szpitala Uniwersyteckiego w Opolu

"Przepiękna uroczystość odsłonięcia tablicy pamiątkowej w hołdzie zwycięzcom"

"Przepiękna uroczystość odsłonięcia tablicy pamiątkowej w hołdzie zwycięzcom" – I faktycznie uroczystość taka była. Szkoda, że pozostał po niej niesmak w postaci rażących błędów w wykutym na płycie zdaniu.W hołdzie żołnierzom 2 Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa. Walczącym we Włoszech w latach 1943-1945, zwycięscom w Bitwach o Monte Cassino, Ankone , na linii Gotów, Apeninie Emiliańskim oraz Bolonię. Społeczeństwo Ziemi Sławieńskiej – czytamy na pamiątkowej płycie.Na płycie zamiast "zwycięzcom" napisano "zwycięscom". Nieprawidłowo zapisano też nazwę "Ankone", na końcu której powinno znaleźć się "ę", jako że chodziło o bitwę o Ankonę.I to kolejny przykład "patriotyzmu""Nawet języka ojczystego nie CHCOM się nauczyć!!!'

Oburzają mnie takie widoki w szkołach. Wywołuje to we mnie ogromny niesmak... Jak można przyjść do szkoły w butach emu?

Jak można przyjść do szkoły w butach emu? –
archiwum

Jak to jest, że gdy 'poprawność' uderza w wartości tradycyjne, wszyscy podnoszą 'prawo artystyczne do zachowań kontrowersyjnych', a gdy uraża się 'mniejszości', to wszyscy zachowują się, jakby weszli na pole minowe?!

Jak to jest, że gdy 'poprawność' uderza w wartości tradycyjne, wszyscy podnoszą 'prawo artystyczne do zachowań kontrowersyjnych', a gdy uraża się 'mniejszości', to wszyscy zachowują się, jakby weszli na pole minowe?! – Piosenka znana od DEKAD nie pojawi się w reedycji hitów tylko dlatego, że padają w niej słowa na 'f', 'n', a najpewniej również z powodu słowa na 'i'. Gdy w ostatniej zwrotce Axl jasno się odcina, śpiewając o 'rasistach i radykałach'...
archiwum

Wiem, że o takich rzeczach wolimy zapomnieć, bo psuje to święty wizerunek tak ważnego dla wielu Polaka... Jednak ze względu na śmierć kardynała Bernarda Lawa, przypomniano także coś...strasznie demotywującego.

Wiem, że o takich rzeczach wolimy zapomnieć, bo psuje to święty wizerunek tak ważnego dla wielu Polaka...Jednak ze względu na śmierć kardynała Bernarda Lawa, przypomniano także coś...strasznie demotywującego. – Kardynał w 2002 roku zrezygnował z funkcji arcybiskupa Bostonu, gdy wyszło na jaw, że świadomie ukrywał przestępstwa pedofilskie księży. W 2004 roku Jan Paweł II mianował kardynała Lawa nowym przełożonym bazyliki św. Marii w Rzymie. Słowem, wynagrodził za ukrywanie zboczeńców.
archiwum

Ameryka po raz kolejny staje się przykładem, czego NIE należy robić. Niejaki Keaton wrócił zapłakany do domu, włączył komputer i rzewnym głosem spytał 'DLACZEGO?' swoich szkolnych prześladowców.

Ameryka po raz kolejny staje się przykładem, czego NIE należy robić.Niejaki Keaton wrócił zapłakany do domu, włączył komputer i rzewnym głosem spytał 'DLACZEGO?' swoich szkolnych prześladowców. – Historia wzruszyła celebrytów, gazety rozpisały się o wsparciu 'heroicznego nastolatka' przez gwiazdy, Evans zaprasza go na premierę AVENGERSów.A młody uczy się, że będąc mazgajem, upublicznianiem żalów można zdziałać wszystko. Brawo, USA...

Złodzieje próbowali ukraść benzynę bezpośrednio z baku autokaru. Szybko zrozumieli swój błąd

Złodzieje próbowali ukraść benzynę bezpośrednio z baku autokaru. Szybko zrozumieli swój błąd – Otworzyli wlew i zaczęli ssać przez rurkę, ale szybko zrozumieli, że coś jest nie w porządku.Okazało się, że włożyli rurkę w całkowicie zły otwór – zamiast do baku, sięgnęli do szamba, w którym zbierane były odchody.Policja odkryła próbę kradzieży, gdy znaleziono odkręcony korek. Nie skradziono jednak benzyny.„Możemy stwierdzić, że złodzieje szybko uciekli i pozostał im niesmak w ustach,” policjant Heath Southar powiedział Yahoo
archiwum

Maspex przeprosił za to g@wno i trzeba mu wybaczyć. NIGDY JEDNAK NIE MOŻNA O TYM ZAPOMNIEĆ.

Maspex przeprosił za to g@wno i trzeba mu wybaczyć.NIGDY JEDNAK NIE MOŻNA O TYM ZAPOMNIEĆ. – Drwienie z ludzi, którzy umierali w strasznych okolicznościach tylko po to aby Maspex mógł dzisiaj robić interesy i bogacić się POZOSTAWI NIESMAK TIGERA NA LATA.Jedna reklama może zepsuć markę na zawsze.
archiwum – powód

Smużka Gentelmena

Smużka Gentelmena – Niby wszystko jest ludzkie ...ale niesmak pozostaje

Mężczyzna leciał samolotem i nie był zadowolony z faktu, że obok siedziała gruba kobieta, która ciągle coś mówiła do niego. Ta historia uczy, aby nie oceniać powierzchownie:

Mężczyzna leciał samolotem i nie był zadowolony z faktu, że obok siedziała gruba kobieta, która ciągle coś mówiła do niego. Ta historia uczy, aby nie oceniać powierzchownie: – Latanie nie kojarzy się raczej miło – stres, strach, mało miejsca na nogi, płaczące dzieci, a jeśli dodatkowo trafi nam się marudny towarzysz podróży od razu wszystkiego się odechciewa.To właśnie spotkało pewnego mężczyznę, który leciał z Londynu do Berlina. Obok niego usiadła głośna i zbyt przyjaźnie nastawiona kobieta, która cały czas chciała z nim rozmawiać. Najgorsze w tym wszystkim jednak było to, że kobieta była bardzo otyła.Pierwsza myśl jaka zawitała w głowie mężczyzny, to że się zaraz udusi. Kobieta była zdecydowanie za duża na samolotowy fotel, a jej wielkie ramie wchodziło już na jego „teren”. Czuł coraz większe obrzydzenie, a samolot jeszcze nie zdążył wystartować.„Grubaska nachyliła się nade mną z szerokim uśmiechem. Wymusiłem fałszywe dzień dobry, myśląc jedynie o tym, że jej wielki tyłek nie mieści się w fotelu, a jej ogromne ciało niebezpiecznie zbliża się do mnie.– Cześć, co słychać? – zagadnęła znowu z uśmiechem. Udawałem, że jej nie słyszę i zapatrzyłem się w okno, modląc się, aby nie udusić się w trakcie lotu. Wydawało mi się, że grubaska wysysa całe powietrze z kabiny. Ona jednak, zupełnie niezrażona, znów się odezwała.– Cześć, jak się masz? – spojrzałem na nią, ukrywając niesmak i średnio uprzejmie wymamrotałem „dzień dobry”. Byłem rozwścieczony na myśl o znoszeniu jej gabarytów, potu i głosu przez tyle godzin. Denerwowałem się jeszcze bardziej, gdyż ona nadal mówiła.– Mam na imię Laura, jestem Angielką. Ty pewnie jesteś z Japonii? – typowe. Nienawidzę tego. Już mocno poirytowany rzuciłem, że jestem z Hongkongu. Japonia, Chiny… co to za różnica. Kobieta jednak niezrażona, nadawała dalej.– Skoro mamy spędzić razem te kilka godzin, powinniśmy się lepiej poznać, prawda? – chciała chyba powiedzieć, że to JA muszę ją lepiej poznać. Minęło dosłownie kilka minut, a ja już wiedziałem, że leci do Berlina, aby odwiedzić przyjaciół i chce kupić prezenty dla swoich uczniów, bo jest nauczycielką w podstawówce. No cóż, mówiła dużo i chcąc nie chcąc, poznałem właściwie jej całe życie. Odpowiadałem półsłówkami, ale to chyba nie był wystarczający wkład w rozmowę.Po chwili poczułem coś dziwnego.”„Głos tej grubej kobiety zaczął w końcu mnie odprężać. Była co prawda niewiarygodnie otyła, ale przy okazji miała bardzo ciepły i miły głos. Akurat rozmyślałem na ten temat, gdy średnio rozgarnięta stewardessa zapytała mnie, czy mam wystarczająco dużo miejsca. Zanim zdążyłem odpowiedzieć, zrobiła to za mnie Laura:– Nie powinien cierpieć tylko dlatego, że koło niego siedzi słoń. – spojrzałem na Laurę nieco zdziwiony, a stewardessa z czerwonymi policzkami oddaliła się. Czy tego chciałem, czy nie, moja rezerwa w stosunku do tej kobiety przepadła. Była zbyt miła, gadatliwa i autoironiczna. Od razu widać było, że jest oczytana, a na jej twarzy cały czas widniał, niczym doklejony, szeroki uśmiech.W porze obiadu Laura przeszła jednak samą siebie. Wciągnęła mnie oczywiście do rozmowy i okazało się, że nie tylko świetnie opowiada, ale także jest świetnym słuchaczem. Kiedy dostaliśmy deser, zaczęła żartować ze stewardessą:– Naparstek musu czekoladowego na deser, a to dobre! – cóż, porcje były niezbyt duże nawet dla mnie. Zmęczona stewardessa nagle rozpromieniała i zaczęła się śmiać. Na ucho szepnęła Laurze, że jest ona najlepszym, co ją dzisiaj spotkało.Laura to niezwykła kobieta, która potrafi zarazić każdego swoją energią i pozytywnym nastawieniem. Może trochę bezmyślnie, ale zapytałem, czy nie chciała przejść na dietę. Moje pytanie bardzo ją zdziwiło. Odpowiedziała, że dobrze czuje się w swoim ciele, więc po co ma cokolwiek zmieniać?”„Ośmielony zachowaniem Laury, pytałem dalej. Tym razem o to, czy nie obawia się żadnych chorób.– Nie no, coś ty. Chorym jest się gdy ciągle myśli się o chorobie. Ja wierzę w samospełniające się proroctwa. Poza tym, wszystkie reklamy o odchudzaniu i zdrowym trybie życia są głupie. Ja czuje się dobrze we własnej skórze. Nie muszę zrzucać dwudziestu kilogramów. Zamiast męczyć się na bieżni, wolne spotkania z przyjaciółmi. Tak czy siak, uważam na to, co jem, a dodatkowo, codziennie chodzę na długie spacery. A że jestem większa? Najwyraźniej tak miało być.Laura zamówiła wino. Też się skusiłem. Popijając je, zaczęła mi tłumaczyć, że musi być większa, gdyż ma wielkie serce no i musi je gdzieś zmieścić. Ten argument bardzo dobrze do niej pasował.– Wiele osób widzi we mnie jedynie grubaskę z wielkim tyłkiem i biustem. – prawie zakrztusiłem się winem, bo chwilę wcześniej sam o niej tak myślałem.– Moja nadwaga nie może zdominować mojego życia. Poza tym mam więcej energii niż te wszystkie modeleczki razem wzięte.Zapytałem ją z ciekawości o to, czy jest w związku. Okazało się, że… nie narzeka na brak zainteresowania, chociaż jest szczęśliwą mężatką. Dodatkowo uwielbia podróże. Wtedy Laura zamyśliła się na chwilę.”„Powoli sącząc wino wyłożyła mi swoją teorię na temat relacji damsko-męskich:– Zawsze to samo. Kobiety uwielbiają swoich mężczyzn i wychwalają ich pod niebiosa. Dopóki ci czegoś nie zepsują. Wystarczy jedno potknięcie, a kobieta zupełnie się zmienia i zupełnie ulatuje z niej radość ze związku. Mężczyźni z kolei szukają kobiety, która będzie ich najlepszą przyjaciółką. Taką z którą będzie można konie kraść. Z czasem jednak najważniejszy staje się kredyt i rachunki, a szaleństwa zakochanych przyjaciół idą w odstawkę. Wystarczy jednak znaleźć złoty środek. Coś pomiędzy kredytem a kradnięciem koni.Nawet nie zauważyłem kiedy minęła mi podróż. W towarzystwie Laury czas szybko płynął, a jej gadanie pomogło zupełnie inaczej spojrzeć na relacje międzyludzkie, na to, jak potrafią mylić pozory, no i również spojrzeć inaczej na samego siebie.Poczułem odrazę przez to, co na początku myślałem o tej niezwykłej kobiecie. Jest ona najpiękniejszą, jaką w życiu spotkałem.”
archiwum

W sumie to ma rację ...ale pewien niesmak pozostaje

W sumie to ma rację ...ale pewien niesmak pozostaje –