Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 2268 takich demotywatorów

Powrót do przeszłości

 –  Krzysztof Gajewski19 tnpaźfSmpdzieomnirsmntimkaana ouf ghtirodosrezisniee fhfada1tag3conttltd:3t7c  · Przez te godziny dla seniorów, poczułem się dzisiaj jak w gimnazjum. Musiałem poprosić starszą od siebie osobę, żeby kupiła mi fajki, bo mi nie sprzedadzą.

Kiedy tłumaczysz oficerowi CBA różnicę przychodu od straty, a on że skończył tylko gimnazjum korespondencyjne

Kiedy tłumaczysz oficerowi CBA różnicę przychodu od straty, a on że skończył tylko gimnazjum korespondencyjne – Mistrz drugiego planu nawet nie wchodzi w dyskusję

Piłkarz stanu Floryda, Travis Rudolph, zauważył tego małego chłopca siedzącego samotnie podczas wizyty z drużyną w gimnazjum Podszedł, by się do niego dosiąść i towarzyszył uczniowi przez resztę posiłku

Podszedł, by się do niegodosiąść i towarzyszył uczniowiprzez resztę posiłku – Kiedy jego matka dowiedziała się o tym, napisała list z podziękowaniem. Ten mały chłopiec jest autystyczny i nie ma zbyt wielu przyjaciół, więc to był dla niego wyjątkowy dzień

Podczas odwiedzin drużyny piłkarskiej w gimnazjum, piłkarz zauważył małego chłopca siedzącego samotnie Podszedł, by posiedzieć z nim i chwilę porozmawiać

Podszedł, by posiedzieć z nimi chwilę porozmawiać – Kiedy jego matka dowiedziała się o tym fakcie, napisała poruszający list z podziękowaniem. Chłopiec jest autystyczny i nie ma zbyt wielu przyjaciół, więc to był dla niego wyjątkowy dzień. Im więcej takich pozytywnych akcji będzie miało miejsce, tym świat będzie piękniejszy
archiwum

Pamiętniki z demotywatorów

Pamiętniki z demotywatorów – "ściągnij słuchawki gimbazo pie..olny", "zamknij ryj gimbazo", "ty pierdo....ny gimbazo" itd itd. Takie komentarze można znaleźć na demotach. Podsumujmy więc. Ktoś, kto nie chodził do gimnazjum jest albo nieukiem albo kimś kto chodził do szkoły przed 99 rokiem czyli w zasadzie dziś jest już dorosłym człowiekiem. Może ma lat 25 a może 40 a może 50, nie wiem. Dorosły człowiek zwraca się do dzieci, bo przecież w gimnazjum są dzieci, w taki a nie inny sposób aby przekonać ich do swoich racji. Swoją osobą i przykładem pokazuje młodemu człowiekowi jak powinien zachowywać się dorosły w internecie a może poza internetem również. Jestem przekonany, że wszyscy młodzi ludzie, słysząc/czytając jakże wspaniałą argumentację, natychmiast biją się w pierś jacy to byli niemądrzy i natychmiast zmieniają swój światopogląd no bo jak tu go nie zmienić pod naciskiem tak spektakularnych przemówień. No nic tylko pogratulować i bić brawo jakim wspaniałym przykładem i elokwencją świecą co poniektórzy "dorośli"

List osoby homoseksualnej skierowany do prezydenta Andrzeja Dudy:

 –  Daniel Lis13 godz. · Napisałem list do Prezydenta RP Andrzeja Dudy.Udostępniajcie, proszę. Może go przeczyta.Szanowny Panie Prezydencie,nie było mi łatwo napisać ten list. Nie jestem osobą publiczną, nie jestem aktywistą, w życiu nie byłem na żadnym marszu równości, nie jestem wyznawcą żadnej ideologii. Tak naprawdę, gdy widzę w jednym miejscu dużo tęczowych flag, czuję się trochę nieswojo. Nie mam też w zwyczaju dzielić się ze światem swoim życiem prywatnym. Ale Pan najwyraźniej nie wie, co to znaczy być gejem w naszym kraju, więc zrobię dla Pana wyjątek.Wychowałem się w małym miasteczku w województwie zachodniopomorskim. Dwadzieścia tysięcy mieszkańców, jedno duże gimnazjum, wszyscy się znają. Byłem radosnym dzieckiem, takim – wie Pan – wygadanym, niczego się nie bałem, inne dzieci w klasie mnie lubiły. Bardzo dobrze się uczyłem. Gdy po latach rozmawiałem o tym z rodzicami, mama stwierdziła, że moja wesołość zniknęła bardzo nagle. Rzeczywiście, to widać nawet na różnych rodzinnych nagraniach wideo. Byłem radosnym dzieckiem. A potem przestałem.Pierwsze myśli samobójcze miałem w wieku mniej więcej trzynastu lat. To był czas, kiedy zrozumiałem, że nie jestem taki, jak większość kolegów z klasy. Pięknie byłoby powiedzieć, że pomogli mi przyjaciele albo najbliższa rodzina, ale to nie byłaby prawda. Nie dałem im nawet szansy. Byłem zbyt przerażony, żeby z kimkolwiek o tym porozmawiać czy prosić o pomoc. Przez wiele lat nie powiedziałem na ten temat rodzicom ani słowa. Gdy jesteśmy dziećmi, boimy się różnych rzeczy, a potem z tego lęku wyrastamy. Tutaj mamy sytuację odwrotną: do tego lęku się dorasta. Proszę sobie wyobrazić, że pewnego dnia wszyscy przyjaciele się od Pana odwracają, że rodzina wyrzuca Pana z domu, że ksiądz w kościele, do którego chodzi pan od zawsze, zaczyna straszyć swoich wiernych takimi jak Pan. Ten lęk każdego dnia towarzyszy tysiącom młodych ludzi w naszym kraju. Nie mija po dniu, tygodniu czy miesiącu. Trwa latami. Nigdy do końca nie znika.Gdy miałem siedemnaście lat, byłem już pewny, że samobójstwo to jedyne rozwiązanie. Byłem wtedy uczniem szczecińskiego liceum. O tym, że wszystko ze mną w porządku i że tak naprawdę niczym szczególnym nie różnię się od wszystkich innych ludzi, dowiedziałem się z amerykańskich filmów i książek. To dzięki nim odkładałem to nieuniknione, aż okazało się możliwe do uniknięcia. Na myślach się skończyło, nie miałem prób samobójczych. Na studia wyjechałem do Krakowa. Dojście ze sobą do ładu, otworzenie się przed przyjaciółmi i rodzicami, zajęło mi około dziesięciu lat, a i tak uważam się za szczęściarza.Pan się pewnie dziwi, co to za przyjaciele, rodzice i nauczyciele, jeśli niczego się nie domyślają przez tyle lat? Powiem Panu: najlepsi na świecie, o jakich każdy młody człowiek może marzyć. Nastolatkowie są jednak mistrzami kamuflażu. My – geje, lesbijki, osoby biseksualne i transseksualne – bardzo wcześnie uczymy się ukrywać nasze lęki i problemy przed światem, obudowywać się pancerzami, w każdych warunkach udawać, że nic nas nie dotyka, reagować śmiechem lub kpiną. Jeśli ktoś słyszy o samobójstwie czy jakichkolwiek innych problemach młodego człowieka, zamiast zastanawiać się, gdzie byli jego najbliżsi, powinien dokładnie przyjrzeć się swojemu otoczeniu. Bo uczymy się też unikać ludzi, którzy nam zagrażają. Nieustannie zachowujemy czujność, badamy grunt, po którym stąpamy. Słuchamy uważnie komentarzy, żartów, uwag kolegów, koleżanek, cioci czy dziadka przy wielkanocnym stole, nauczycieli, księży. Jeden komentarz potrafi zepsuć najlepszą rodzinną imprezę. To nie muszą być radykalne wypowiedzi. Wystarczy, że któraś matka powie: „O, ten Duda ma rację, to ideologia” i świat jej syna czy córki właśnie rozpada się na kawałki.Większość z nas, gdy przychodzimy do pierwszej pracy, jest już obudowana solidnym pancerzem. Głupawe żarty i odzywki kolegów i przełożonych, rzucone na zebraniu czy przy ekspresie do kawy, nie robią na nas specjalnego wrażenia. Wiemy, że nie robią tego celowo, bo gdyby wiedzieli, że żartują z nas, nigdy by sobie na to nie pozwolili. Bo nas lubią. Ale my ich już wtedy nie lubimy tak bardzo, bo przypominają nam o najgorszych chwilach w życiu.Ostatni rok pokazał mi, że te nasze pancerze nie są bardzo wytrzymałe. Wystarczyło obejrzeć relację telewizyjną z marszu równości w Białymstoku, usłyszeć porównanie nas przez hierarchę kościelnego do „czerwonej zarazy” i latami budowany pancerz kruszy się w oczach. Ideologia nie cierpi ze strachu na bezsenność, my – tak. Dla tych z nas, którzy uważają się za patriotów i patriotki i jeszcze z tego kraju nie wyjechali, Pańskie słowa o „ideologii LGBT”, o „nie ludziach”, o „neobolszewizmie” to seria kopnięć w brzuch.O mnie niech się Pan nie martwi, poradzę sobie. Mam kochających rodziców, partnera, wspaniałych przyjaciół i współpracowników. My wszyscy – dorośli geje, lesbijki, osoby biseksualne i transseksualne – sobie poradzimy. Jesteśmy silni, musieliśmy wypracować sobie poczucie godności i własnej wartości. Bez nich nie moglibyśmy przetrwać w naszym kraju. Proszę jednak pamiętać, że nastolatków nie chroni jeszcze żaden pancerz. Są przerażeni. Uważnie nasłuchują, w panice przyglądają się wszystkim wokół, szukają pomocy i wsparcia. Ich życie zależy teraz tylko od tego, czy znajdą przy sobie kogoś, kto im powie: „Nie martw się, kocham Cię bez względu na wszystko. Jakoś się ułoży. Nie jesteś sam / nie jesteś sama. Wytrzymaj jeszcze trochę. Będzie lepiej”. Jeśli nie znajdą nikogo, kto chciałby albo umiałby udzielić im wsparcia lub pomocy, będą chwytali się ostatniej nadziei: że ludzie im najbliżsi będą przynajmniej uważali na słowa, że nie przyklasną Panu, że nie powtórzą kolejnego głupiego żartu. To naprawdę może ocalić komuś życie.Nie przywróci Pan życia ani zdrowia młodych ludzi i ich bliskich oświadczeniem, że Pana wypowiedź wyjęto z kontekstu. Te rany się nie goją. Zrozumiałby to Pan, gdyby choć przez chwilę, tak po ludzku, spojrzał na Polskę z naszego punktu widzenia.Z wyrazami szacunku,Daniel Lis

Czas zmienia perspektywę:

 –  JAK WYGLĄDAJĄ18LATKI KIEDYJESTEŚ WGIMNAZJUMJAK WYGLĄDAJĄ18LATKI KIEDY MASZ20 LATJAK WYGLĄDAJĄ18LATKI KIEDY MASZ25 LAT

Ciekawostka na dziś: „Jeżeli zwrócimy uwagę, że samo życie i mieszkanie kosztowało mnie około 900 rubli, że ubrania również nie miałem za darmo (…), to pytam się, jakim sposobem można pokryć powyższe wydatki, choćby sześciomaset rublami dochodu za felietony? Muszę dodać, że życie moje było i jest bardzo skromne: nie znam ani kart, ani win i koniaków, ani stosunków teatralnych, słowem, nic z tego, co powiększa rozchody.”

„Jeżeli zwrócimy uwagę, że samo życie i mieszkanie kosztowało mnie około 900 rubli, że ubrania również nie miałem za darmo (…), to pytam się, jakim sposobem można pokryć powyższe wydatki, choćby sześciomaset rublami dochodu za felietony? Muszę dodać, że życie moje było i jest bardzo skromne: nie znam ani kart, ani win i koniaków, ani stosunków teatralnych, słowem, nic z tego, co powiększa rozchody.” –  Bo lesław Prus nie bałsię żadnej pracy!Autor „Lalki", mimo że ukończyłgimnazjum z wynikiem celując ym,nie mógł po zwolić sobiena wymarzone studia w Peters-burgu z powodów finansowych.Studia w Szkole Głównejw Warszawie również byłzmus zony przerwać ze względuna trudności materialne.W tym okresie imał się każdejpracy. Zarabiał jako guwerner,korepetytor.Był także fotografem, ulicznymmówcą i ślusarzem.nadwyraz.com
archiwum

Krótki kaszel.

Krótki kaszel. – Urząd posła to jeden z najwyższych w Polsce. Jakim by nie być człowiekiem, swoje buractwo z poziomu gimnazjum należy poskromić. Należy się ukorzyć i oddać urząd. Każdy inny komentarz tłumaczący takie zachowanie jest niżej poziomu samej sprawy.

Edukacja, XX vs XXI wiek. Przedmioty w gimnazjum w latach 40stych:

 –

"Panie, kiedyś to było"

 –  Zołoś naruszenie[godzinę temu)PapierosyPamiętacie jak Mariboro były za 6 zi ? :(CCo z ta Polską, kur"wa! pNajlepsza odpowiedź- Backtooldschool (53 minuty temu)ja pamiętam jak jeszcze w gimnazjum dziewice byłyzołoś ink
archiwum

Tatuaże na całym ciele

Tatuaże na całym ciele – Ciekawe ile tysięcy musiał wydać, żeby zacząć wyglądać jak ściana kibla w gimnazjum?

No i super!

No i super! – Szkoda tylko, że właśnie niedawno zlikwidowano gimnazja Międzynarodowe badanie PISA realizowane jest od 2000 roku. Przypadkowo zbiegło się ono z utworzeniem w Polsce gimnazjów. Wyniki pokazują jednoznacznie, że od tego czasu poziom wiedzy i umiejętności polskich uczniów (15-latków z III klasy gimnazjum) wyraźnie się poprawiają. W 2000 roku Polska uzyskała wynik poniżej średniej OECD. Z każdym kolejnym badaniem było jednak lepiej. Dziś opublikowane badanie za 2018 rok pokazuje, że dołączyliśmy do światowej czołówki nauczania, a wśród krajów Unii Europejskiej jesteśmy na podium. Lepszymi wynikami mogą pochwalić się jedynie Estonia i Finlandia.

Gimnazjalistki w 2019 vs. gimnazjalistki za moich czasów

Gimnazjalistki w 2019 vs. gimnazjalistki za moich czasów –
archiwum – powód

Dzień z życia narodowca

Dzień z życia narodowca – 7:00 obudziłem się i pomodliłem do Hitlera7.40 zerwałem z drzwi numer mieszkania, bo był zapisany cyframi ARABSKIMI14:20 wyszedłem z gimnazjum i wyrwałem drzewo, bo rosło po LEWEJ stronie chodnika14:25 rzuciłem w tramwaj kamieniem, bo był CZERWONY14:30 spuściłem łomot staruszkowi w tramwaju, bo gadał przez telefon w innym języku14:35 kopnąłem w samochód, bo miał rejestrację SB15:00 udusiłem swoją matkę, bo zrobiła mi karpia po ŻYDOWSKU21:00 rzuciłem w niebo kamieniem, bo zrobiło się CZARNE
archiwum

I stało się

I stało się – Destrukcyjna polityka PiSu doprowadziła do wymarcia gimbusów, jednego z niewielu gatunków ssaków nikotynożernych.
archiwum

Likwidacja gimnazjum

Likwidacja gimnazjum – I co będzie z GIMBY NIE ZNAJO?

W gimnazjum potrafiłam czytać 3-4 powieści tygodniowo. Teraz, kiedy widzę coś dłuższego niż akapit, wzdrygam się i uciekam Tęsknię za moimi szarymi komórkami. Nie wierzę, że osiągnęły swój szczyt możliwości w wieku 12 lat

Tęsknię za moimi szarymi komórkami. Nie wierzę, że osiągnęły swój szczyt możliwości w wieku 12 lat –

Gocław, Warszawa - ścianę sali gimnastycznej Gimnazjum nr 28 przy ulicy Umińskiego 11 ozdabia wielki mural z asami polskiego lotnictwa: S. Skalskim i E. Horbaczewskim

Gocław, Warszawa - ścianę sali gimnastycznej Gimnazjum nr 28 przy ulicy Umińskiego 11 ozdabia wielki mural z asami polskiego lotnictwa: S. Skalskim i E. Horbaczewskim –

Strajk nauczycieli. Nauczycielka opublikowała wzruszający list na temat tego, co jej powiedziała jedna z uczennic:

Strajk nauczycieli. Nauczycielka opublikowała wzruszający list na temat tego, co jej powiedziała jedna z uczennic: – "Biorę udział w ogólnopolskim projekcie edukacyjnym i w ramach tego przedsięwzięcia zostałam zaproszona do gimnazjum. Jest to szkoła, w której uczy się kwiat młodzieży – obecnie na pierwszym miejscu w rankingu w naszym mieście. Słucham prezentacji przygotowanych przez młodzież, biorę udział w części wykładowej i warsztatach. Uczniowie, laureaci olimpiad przedmiotowych (większość w kilku dziedzinach!), z pasją przybliżają nam tematy z dziedziny: chemii, fizyki, historii, astronomii. Mówią tak, że słuchacz od razu pasjonuje się ich dziedzinąPrzez trzy godziny pochłaniam problemy fizyki kwantowej, chemii organicznej, historii walk pod Stalingradem, ekonomii bankowej. Słucham o channelingowaniu z istotami z innej gęstości, eksperymencie podwójnej szczeliny, intramolekularnej reakcji Perkina dimeryzacji ketenu prowadzącej do laktonów, szczegółach operacji Dietrich oraz o wskaźniku rezerw obowiązkowychJestem urzeczona i oszołomiona pięknem nauki. Dlaczego moi nauczyciele w taki sposób mnie nie uczyli? Między wykładami poznaję uczniów w rozmowach nieformalnych. Nie zamykają się tylko w kręgu nauki. Wielu równocześnie uczy się w szkole muzycznej, niektórzy uprawiają wyczynowo sport, są pasjonaci brydża, jazdy konnej, tańca ludowego i strzelectwa. Angażują się jako wolontariusze, współdziałają w organizacjach poza rządowych i fundacjach. Młodzi ludzie o nienagannych manierach i wzorowym zachowaniu, skromni, naturalni, empatyczni. Kwiat młodzieży: połączenie talentu, pracy, pasji, osobowości, charyzmyNa zakończenie stoję z grupką młodzieży na korytarzu. Nie kryję swojego zachwytu, a w przypływie szczerości stwierdzam: wy wszyscy – jak tu stoicie – powinniście być nauczycielami!Cisza. Konsternacja. Nikt się nie śmieje, ale też nie wiedzą, co mi na to odpowiedzieć. Niezręczne milczenieNa drugi dzień spotykam dziewczynę, która tak się składa jest uczennicą tego gimnazjum, a także moją sąsiadką z osiedla. Mówi: muszę pani coś powiedzieć. Wczoraj pani tak do nas powiedziała…, że wszyscy powinniśmy być nauczycielami… Tymczasem prawda jest taka, że jak stoimy na przerwie w szkole na korytarzu i tak patrzymy sobie na tych naszych nauczycieli… To mówimy wtedy, no najgorzej skończyć w życiu jako nauczyciel. To taki czarny scenariusz…"
Źródło: RadioZet