Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 44 takie demotywatory

archiwum – powód
23-letni mieszkaniec Grudziądza zadzwonił na nr alarmowy informując,że ktoś za nim jedzie i czuje się śledzony.Policjanci pouczyli go,by przyjechał na najbliższy Komisariat Policji i tak też zrobił. Za nim, na komisariat przyjechały także "śledzące" go pojazdy – Okazało się, że 23-latek miał 2 promile alkoholu, a za nim jechali inni kierowcy,którzy próbowali go zatrzymać z racji podejrzeń, że może prowadzić pojazd będąc pijanym. Żeby tego było mało okazało się, że ten 23-latek nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami.
Za nim przyjechały na komisariat także "śledzące" go pojazdy – Okazało się, że 23-latek miał 2 promile alkoholu, a za nim jechali inni kierowcy, którzy próbowali go zatrzymać z racji podejrzeń, że może prowadzić pojazd będąc pijanym. Żeby tego było mało okazało się, że ten 23-latek nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami
Australijka chciała przejść przez bramki na lotnisku z przemyconymi prochami swojego partnera ukrytymi w sobie. Dosłownie – 23-letnia Sarah Button musiała tłumaczyć się służbom granicznym na lotnisku w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdy bramka, pod którą młoda kobieta miała przejść celem prześwietlenia, zaczęła wydawać z siebie sygnał alarmowy. Okazało się, że to ani pasek, ani kolczyki, a zatyczka analna, którą Button miała w sobie. W niej znajdowały się prochy zmarłego partnera. Kobieta tłumaczyła, że partner spędzał tam bardzo dużo czasu i było to jego ulubione miejsce, więc chciała w ten sposób uczcić jego pamięć
Uratował życie swojej mamie,kiedy ta dostała ataku padaczki – Czterolatek przebywał w domu wraz ze swoją mamą, kiedy ta nagle się przewróciła. Nie spanikował i zadzwonił na numer alarmowy. Dyspozytorka usłyszała od malca, że jego mama się przewróciła, a on nie wie, co ma zrobić.Mały powiedział kobiecie, że nie zna swojego adresu, ale przed domem będzie szczekał pies, jednak nic im nie zrobi.Wszystko zakończyło się dobrze, a to za sprawą rozmowy,którą odbył z mamą dzień wcześniej, która pokazała mu jak i gdzie powinno się dzwonić, gdy dzieje się coś niepokojącego.Brawo Monty! Czterolatek przebywał w domu wraz ze swoją mamą, kiedy ta nagle się przewróciła. Nie spanikował i zadzwonił na numer alarmowy. Dyspozytorka usłyszała od malca, że jego mama się przewróciła, a on nie wie, co ma zrobić.Mały powiedział kobiecie, że nie zna swojego adresu, ale przed domem będzie szczekał pies, jednak nic im nie zrobi.
 –  Rządowe Centrum Bezpieczeństwa PC B_R Premier @MorawieckiM przedłużył okres obowiązywania drugiego stopnia alarmowego (BRAVO) oraz trzeciego stopnia alarmowego CRP (CHARLIE—ICRP) do końca listopada. Jakie obowiązki nakładają na nas stopnie alarmowe 9 i Zobacz poniższe grafiki i BRAVO CHARLI E 01111111~ teczności publicznej; podejrzanych zdarzeń; )cnienia ochrony obiektów; h, dróg ewakuacji i • obowiązek noszenia broni długiej oraz kamizelek kuloodpornych przez Policję, Straż Graniczną i Żandarmerię Wojskową;  • kontrole pojazdów, osób oraz budynków publicznych w rejonach zagrożonych; • zapewnienie personelu na wypadek zdarzeń terrorystycznych; • zakaz wstępu do przedszkoli, szkół i uczelni osobom postronnym; • zamknięcie i zabezpieczenie nieużywanych regularnie budynków i pomieszczeń; • przegląd zapasów i możliwości ich wykorzystania w przypadku zdarzenia terrorystycznego. • całodobowe dyżury we wskazanych urzędach administracji publicznej; • dyżury dla osób funkcyjnych; • kontrola dostępność obiektów na wypadek ewakuacji;  • wydanie broni i amunicji osobom wyznaczonym do wykonywania zadań ochronnych; • całodobowy nadzór nad miejscami nieobjętymi nadzorem.
 –
Samochody zatrzymują się, piesi zatrzymują się i wszyscy stoją w ciszy, aby uczcić pamięć poległego bułgarskiego bohatera Hristo Botevai jego ludzi, którzy pomogli wyzwolić Bułgarię z niewoli osmańskiej –
 –  siogsotdrz 13 a .,,ożenn a Jeśli w niedalekiej przyszłości planujesz pobytu w szpitalu (lub nie planujesz, to zawsze warto wiedzieć), przygotowałam krótki poradnik dla pacjenta, jak się zachowywać przebywając w szpitalu: 1. Nazywaj pielęgniarki "siostrzyczko", "aniołku" lub "kochanie' - one to uwielbiają. 2. Dzwonek alarmowy włączaj dopiero po około 10 sekundach kiedy pielęgniarka wyjdzie z sali, tak aby zdążyła już dojść do dyżurki. 3. Poproś 8 osób z rodziny, aby przynieśli ci jakieś domowe przetwory, najlepiej tego samego dnia, o tej samej porze. 4. Oceniaj swój ból 10/10, przeglądając przy tym Pejsa na telefonie. 5. Poproś aby ktoś z twojej rodziny, kto ma wujka lekarza przyszedł i sprawdził plan leczenia. 6. Pamiętaj, że kroplówka zawsze szybciej leci kiedy zginasz rękę w łokciu. 7. Godziny pomiarów ciśnień lub cukrów oznaczają to samo co godziny wyjścia na papierosa. 8. Jeśli jesteś uczulony na paracetamol to jedynym skutecznym zamiennikiem jest APAP 9. Jedyną formą aktywności fizycznej pielęgniarki jest szarpanina na dyżurze, także wszystkie kopniaki i przepychanki mile widziane. 10. "Zdanie klucz" otwierające wszystkie drzwi i możliwości jest: "mnie leczy profesor Kusibab i on kazał tu przyjść i żeby pani to zrobiła"
Gdy pozory mogą mylić. Przerażająca historia wielodzietnej z pozoru idealnej rodziny, za fasadą której krył się dramat dzieci – Listopad 2015, Las Vegas, Louise i David Turpinowie wraz dziećmi podczas ceremonii odnowienia przysięgi małżeńskiej w "Kaplicy Elvisa". Zdaniem małżonków takie upamiętnienie trzydziestej rocznicy ślubu jest też szansą zdobycia zainteresowania producentów telewizyjnych i realizacji marzenia o rodzinnym reality show. Po powrocie do domu trzynaścioro dzieci (w wieku od 2 do 29 lat) zostanie ponownie uwięzione i torturowane - tak jak dzieje się to od wielu lat, przy braku zainteresowania ze strony dalszej rodziny, sąsiadów i organów państwa.Patologiczne inklinacje rodziców to efekt ich własnego trudnego dzieciństwa:  głęboko konserwatywnego wychowania w przypadku Davida Turpina i molestowania w przypadku Louise Turpin.Koszmar ich dzieci zakończy się dopiero dwa lata później, gdy 17-letnia Jordan postanowi uciec z domu, zachęcona przez internetowego przyjaciela z dalekich Indii.17-letnia córka Turpinów narażając swoje życie wydostała się z domu przez okno w sypialni i zadzwoniła na policję, prosząc o ratunek dla siebie i swojego rodzeństwa. Nie wiedziała, jaki jest miesiąc, ani co oznacza słowo "lekarstwo", ale na szczęście znała numer alarmowy. Kiedy policjanci przybyli na miejsce, część dzieci była przykuta do łóżek za pomocą łańcuchów.Trudno uwierzyć, że dzieci ze zdjęcia rzadko opuszczały dom, były bite, wolno im było jeść raz dziennie, a myć całe ciało podczas kąpieli - zazwyczaj raz na rok. Dla części z nich pobyt w rodzinnym domu skończył się zanikiem mięśni, zahamowaniem w rozwoju, dla wszystkich - traumą na całe życie.Wiadomo, że kiedy Jennifer w 2018 r. wydostała się z domu i zawiadomiła policję, do łóżek łańcuchami przywiązani byli jej dwie siostry i brat. Wszystkie dzieci były do tego stopnia zaniedbane, że policjanci myśleli, że nikt z nich nie ukończył 18. roku życia, podczas gdy najstarsze miało 29 lat w chwili uratowania i ważyło 37 kg.Rodzice dbali o dzieci tylko wtedy, kiedy mieli im zrobić pokazowe zdjęcie. Wtedy je myto, ubierano i kazano szeroko uśmiechać. Czasami też wyjeżdżali z rodzicami, np. do wspomnianego Disneylandu, ale to tylko dlatego, że Louise i David uwielbiali te parki rozrywki.Najbardziej przerażający w tej historii jest obraz niewydolności systemu opieki społecznej w USA, który "nie zauważał" przez 20 lat, że dzieci rodziców sadystów są torturowane.
Więźniowie zamiast wziąć pistolet i samochód i dać dyla, zadzwonili z jego komórki pod numer alarmowy i uratowali facetowi życie. Dostali w nagrodę pizzę, desery i wstawiennictwo o skrócenie wyroków –
Zajmuje powierzchnię 60 akrów i jest tak duży, że ludzie, którzy odważą się do niego wejść, często gubią się i proszą numer alarmowy 911 o pomoc –
 –
Dzięki kreskówce 3-latek uratował swoją mamę – 3-letni chłopiec wezwał pomoc po tym, jak jego matka spadła ze schodów i straciła przytomność. Dziecko zadzwoniło na numer alarmowy i wpuściło ratowników do domu. 3-latek wiedział jak się zachować dzięki kreskówce.Chłopiec zadzwonił pod numer alarmowy. Wiedział jak co ma zrobić, dzięki ulubionej kreskówce „Robocar POLI”, w której występuje radiowóz, karetka pogotowia i wóz strażacki.Następnie Thomas użył krzesła, by przejść przez bramkę zabezpieczającą schody. Znalazł klucze i otworzył ratownikom drzwi wejściowe
archiwum – powód
Pomorska policja poszukuje 10-letniego Wojciecha Gajewskiego, który w dniu 26.11.2021 r. około godz. 14:00 oddalił się ze swojej szkoły przy ul. Sadowej w Kowalach koło Gdańska – Chłopczyk do chwili obecnej nie powrócił do swojego miejsca zamieszkania oraz nie nawiązał kontaktu z rodziną i bliskimi.W dniu zaginięcia ubrany był w żółto-granatową bluzę oraz kapcie.Jeśli ktokolwiek widział zaginionego lub zna miejsce jego pobytu proszony jest o kontakt  z Komendą Powiatową Policji w Pruszczu Gdańskim pod numerem telefonu 47 742 42 22  lub pod numer alarmowy 112
 –  •Exen h@ExenPewnie nie uwierzycie, bo i ja niemogłem uwierzyć, jaki nowy systemdetekcji pojawił się u mnie nagranicy. Otóż pomiędzy niektórymiposterunkami wojska (są co 150-200 metrów, trochę odsunięte odpasa granicznego) zainstalowano...sznurek z puszkami ^ widziałem nawłasne oczyTranslate Tweet4:10 PM • Nov 22, 2021 from Krynki gmina,Polska • Twitter for Android
Prawdziwy patriota –  Policja Śląska 1 godz. • (21 Obserwuj Oszukał metodą "na BLIK-a" - w #Zawiercie wypłacił z konta pokrzywdzonej 1000 zł. Sprawca ma charakterystyczne tatuaże na przedramieniu. Jeśli go rozpoznajesz, powiadom nas .2 tel. 47 85 352 80, 47 85 352 55, e-mail: kryminalny@zawiercie.ka.policja.gov.pl lub nr alarmowy 112 https://bit.ly/3zUCQkg #oszustwo #kradzież #BLIK Miasto Zawiercie Zawiercie112 Radio Zawiercie TVP3 Katowice Dziennik Zachodni Wyborcza.pl Katowice Radio Katowice Radio Silesia Telewizja TVS Telewizja TVT

Ćpun Lives Matter, czyli George Floyd i zamieszki w polskim wydaniu po śmierci agresywnego i pobudzonego narkomana, do którego jego własna matka wezwała policję

 –  "Lubińscy policjanci zostali wezwani na miejsce, gdzie agresywny i pobudzony mocno mężczyzna miał rzucać kamieniami w okna zabudowań. Na numer alarmowy zadzwoniła matka mężczyzny, która zaznaczyła, że syn nadużywa narkotyków. Wobec agresywnego i pobudzonego mieszkańca Lubina funkcjonariusze użyli chwytów obezwładniających oraz kajdanek. W związku z jego irracjonalnym zachowaniem i podejrzeniem, że może znajdować się pod wpływem narkotyków, na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe" - czytamy w komunikacie umieszczonym na stronie dolnośląskiej policji.Jak relacjonuje policja, napastnicy używali kamieni, cegłówek, butelek i koktajli Mołotowa. Rannych zostało kilku policjantów, wybite zostały szyby, uszkodzono elewację budynku, którą obrzucono butelkami z farbą. "Bandyci rzucali kamieniami w wóz strażacki, który miał ugasić pożary wzniecone przez demonstrantów. Zablokowano również przejazd karetce pogotowia, która przyjechała do poszkodowanych. Policjanci zatrzymali ponad 40 osób, które uczestniczyły w tych zajściach" - brzmi treść komunikatu dolnośląskiej policji.
Na swoim profilu piszą: – "Spotkaliśmy się z falą hejtu za to, że rozdajemy za darmo telefony ludziom ubogim i bezdomnym. Tym wszystkim przeciwnikom odpowiadamy:  Dziś dostęp do telefonu jest jedną z podstawowych potrzeb. Bez niego jest się wykluczonym - tym bardziej w czasie, w którym zniknęły budki telefoniczne.Dla osób niezamożnych lub tych w kryzysie bezdomności posiadanie sprawnego telefonu to szansa na zadzwonienie na numer alarmowy (np. pogotowie ), korzystanie z internetu (choćby dzięki darmowemu dostępowi do WiFi), możliwość utrzymania kontaktu z innymi (m.in. w kwestii szukania pracy, gdzie trzeba zostawić nr kontaktowy czy kontaktu z bliskimi), czy dostęp do tak prozaicznych spraw jak latarka, zegarek, aparat czy budzik."
Można było go użyć, jeśli dana osoba obudziła się "sześć stóp pod ziemią". Alarm rzadko się sprawdzał, ponieważ był trudny do usłyszenia, w związku z czym grabarze byli czasami opłacani, aby czuwać nad grobami, aby usłyszeć dzwonki tych, którzy wrócili do żywych –
O 5-letniej dziewczynce, która została bohaterem: – Franka Hensley'a zaczęły męczyć bóle w klatce piersiowej i przestraszył się, że ma atak serca. Zadzwonił więc pod numer alarmowy 112. W momencie, gdy po drugiej stronie słuchawki zgłosił się dyspozytor, Frank nie był w stanie nic powiedzieć.Na szczęście, kiedy do tego doszło była przy nim jego 5-letnia córka, Savannah. Opanowana i spokojna przejęła telefon od taty i powiedziała dyspozytorowi, Jasonowi Bonhamowi, co się dzieje.Powiedziała mu, że jej tata nie może oddychać i że nigdy wcześniej mu się to nie przydarzyło. Następnie Jason zapytał ją o jej wiek i imię, na co również mu odpowiedziała. Mężczyzna zapewnił ją, że wysyła do nich pomoc i polecił, by otworzyła drzwi wejściowe do domu, co również zrobiła. Jednak zanim wyszła, by to zrobić zapewniła swojego ojca, by się nie martwił. Gdy wróciła z powrotem do ojca, powiedziała Jasonowi, żeby pomoc zjawiła się jak najszybciej. Dyspozytor zapewnił ją, że pomoc nadejdzie już za minutę. Następnie Savannah powiedziała Jasonowi, że wciąż jest w piżamie i powinna się przebrać. Jednak on przekonał dziewczynkę, że nic nie szkodzi. Najważniejsze jest, by została przy tacie. Savannah tak też zrobiła.Jason poinstruował dziewczynkę, by upewniła się, czy jej tata nadal jest przytomny. Potwierdziła, że jest. Potem Savannah zaczęła rozmawiać z Jasonem o swoim psie, mówiąc, że jest naprawdę mały i przyjazny i że „dziwnie” szczeka. Jason powiedział jej, że pies, który nietypowo szczeka, też jest w porządku… Następnie zapytał, jak,czuje się tata, na co odpowiedziała: „Na razie dobrze”. Dyspozytor informował ojca dziewczynki, by zachował spokój. Kilka sekund później sanitariusze byli już w domu i pomagali tacie.Jason był pod ogromnym wrażeniem tego, jak mała Savannah poradziła sobie w tej trudnej sytuacji.Powiedział: „Większość ludzi, kiedy z nimi rozmawiam, wpada w histerię. Za każdym razem, gdy słucham tego nagrania, kiedy Savannah zadzwoniła do mnie, myślę, że to było niesamowite. Ona jest przecież małym dzieckiem”.