Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 48 takich demotywatorów

Telewizja 1979 –  WTOREK6 ||PROGRAM 16.00 TTR. Uprawa roślin6.30 TTR. Mechanizacjanictwarol-13.25 TTR. Matematyka: Potę-ga o wykladniku rzeczywis-tym14.00 TTR. Mechanizacja rol-nictwa: Mechanizacja omlo-tów15.25 Program dnia15.30 TELEWIZYJNYSENIORA16.00 Dziennik (kolor)16.10 OBIEKTYWKLUB16.30 Dzień dobry, tu Telewi-zja! (kolor)16.50 STUDIOTELEWIZJIteleturniejMŁODYCH (kolor)17.25 Stawka" -(kolor)17.50 SONDA:,,Osnowa i wa-tek" program popularno-naukowy (kolor)Andrzej Kurek i Zdzisław Ka-miński przedstawiają wynikinajnowszych badań nad stan-.daryzacją w przemyśle odzieżo-wym oraz najnowocześniejsze o-siągnięcie techniczne przemysłuwłókienniczego18.15,,Zycie hien"RFN-owsko-japońskiego se-rialu przyrodniczegoZWIERZĄT" (kolor)18.50 Radzimy rolnikom (ko-lor)odc.„RAJ19.00 Dobranoc:,,Miś Uszatek"(kolor)19.10,,Siódemka"19.30 WIECZÓR Z DZIENNI-KIEM (kolor)120.15,,Pogoda dla bogaczy"odc. VI serialu amerykań-skiego (kolor)21.10 ŚWIADKOWIEpro-gram publicystyczny (kolor)21.30 CAMERATAzyn muzyczny22.00 Dziennik (kolor)maga-22.15-22.55 KSZTAŁT SŁOWAmagazyn literacki pod re-dakcją Wacława Sadkow-skiego, (kolor)PROGRAM 216.25 Program dnia16.30 Język angielski (15)17.00 Język niemiecki (15)17.25 LALKI W RĘKACH MI-STRZÓW spotkanie z E-ricem Bramalem18.00 STUDIO SPORT: Sprin-tem przez Polskę (kolor)18.30 SENSACJE Z PRZESZ-ŁOŚCI:,,Światowit woliń-ski" program ZbigniewaŚwięcha z cyklu „,ODKRY-CIA DRA WŁADYSŁAWAFILIPOWIAKA" (kolor)19.10 Program lokalny19.30 WIECZÓR Z DZIENNI-KIEM (kolor)20.15 WTOREK MELOMANA:,,Pory roku muzyką pisa-ne...21.15 24 godziny (kolor)21.25 WIECZÓR FILMOWY21.25,,Przed i po debiucie"(kolor)Nowy program studyjno-fil-mowy poświęcony młodym reży-serom ich twórczości szkolneji profesjonalnej. Zobaczymy fil-my Piotra Andrejewa:,,Dalej idalej",,,Idzie Mróz",,,Kradzież"oraz,,Aktor"-22.15-23.00 STARE KINO:,,Łza się w oku kręci"W ich pierwszych rolach zo-baczymy Andrzeja Lapickiego,Tadeusza Łomnickiego, GustawaHoloubka, Beatę Tyszkiewicz,Wiesława Golasa, Polę Rakse,Jana Nowickiego, MalgorzatęBraunek

Najlepsze teksty mistrzów internetu #420 (31 obrazków)

Źródło: mistrzowie.org
16 września, 47 lat temu, odbyła się premiera filmu animowanego Wielka podróż Bolka i Lolka – Był to pierwszy pełnometrażowy polski film animowany.Reżyseria Stanisława Dülza i Władysława Nehrebeckiego, emitowany był również w postaci serialu telewizyjnego.
Źródło: grafika
Zagłosuj

Z okazji Światowego Dnia Sportu - czy uprawiasz jakiś sport?

Liczba głosów: 2 314
 –  光
0:34

Jak wyglądają zwykłe rzeczy w dużym powiększeniu (18 obrazków)

Prokuratura wciąż poszukuje listem gończym Andrzeja Izdebskiego, od którego resort zdrowia kupił feralne respiratory podczas pandemii COVID-19 – Chcemy uniknąć potencjalnej kompromitacji i mieć pewność, że skremowano naszego poszukiwanego - mówi rzecznik prokuratury TOBLEWLANYW SZABLOWSKIINTEREMA SZABLOWSKANES NEBULAJA LEGENTODROWYMONIKAURBANEK1981-81/2011steWŁADYSŁAW WALASZYL LAT 34ZM 20.IV. 1932 R.PROSIO WESTCHNIENIE DO BOGAKOCHANEMU MEZOWI ZONATOMASZ WIECHŻYŁ LAT 37ZM. 1. III. 1990 R.PROSI O MODLITWESIENORASWALINZZUREKNISIANASTEMODIAKAZIMIERZKLAASXANDRZEJIZDEBSKITALKINGTraviceMATINA ALMAN737WEADYSEAW KTELME OF AVE YARJOZEFA KOZPREA LAT 69 70 71STANSZCZEPANLZAHOVIZTHE POROSFirs
Źródło: wyborcza.pl
Gdy mem staje się przydatny w rzeczywistości –  GOUDA WORKS30 min.Najbardziej absurdalna rzecz, jakązaprojektowałem, ale w oku krąży łza, żekomuś się przydała. Do zobaczenia za rokznachorowe świry :)(C) Mariano Jabolo na TwitterzeINACHORSTACJA TELEWIZYJNAMWIELKANOCOTVP 1TVP 1TVC HDTVP SERIALETVP SERIALEΠΑΝΤΕΝΑANTENA200MKINO POLSKAKINO TVDATA I GODZINA20238.0408.049.10:20804 9.17.308.04 9.18:5509.04 g. 12:2090417.309.1:10909.04 18:10ङ.010.04 д. 1:50010.048:009.●●●
Kiedyś to były afery! Nie to co teraz – Aż łza się kręci w oku
 – Gdyby było inaczej, byłoby rzeczą absolutnie niemożliwą, by przez te wszystkie lata, przy tak ogromnej niechęci, mając pod sobą cały aparat władzy, nie znaleźli ani jednego dowodu na jakikolwiek przekręt, czy przywłaszczenie choćby jednej złotówki
 –  dostępniono 15 razy Udostępnij Ciało fajne,zrobione t: morda straszna Lubię to! Odpowiedz Wyświetl 7 poprzednie odpowiedzi... Mariusz Pudzianowski łza u ciebie nie ma ani jednego ani drugiego
Źródło: www.facebook.com
Dawniej mówiło się  "Boże widzisz i nie grzmisz". Dziś już wiadomo, że Bóg nie grzmi nawet, gdy mordują dzieci w Mariupolu. Ale czasem Bóg (albo po prostu życie) podstawi nogę kłamcom – Niedawno odbyła się kolejna rozprawa sądowa w sprawie wypadku premier Beaty Szydło z 2017, gdy auto wiozące panią premier zderzyło się z prywatnym autem kierowanym przez młodego człowieka. Sprawa w sumie banalna. Dlaczego więc tak długo trwa proces? Szybko całą winę usiłowano zrzucić na kierowcę prywatnego auta. Styl w jakim go zastraszano przypominał filmy sensacyjne z rosyjskimi szpiegami. Okazało się, że to jednak kolumna rządowa jechała nieprawidłowo i bez włączonych sygnałów dźwiękowych. Potwierdził to świadek, były funkcjonariusz ochrony rządowej, który zeznał, że funkcjonariuszy namawiano do składania fałszywych zeznań.Zamiast przyznać się do błędu, ukarać winnych i byłoby po sprawie, władza chciała ukarać niewinnego, młodego chłopaka, naciskała na ochroniarzy w sprawie fałszywych zeznań, mataczyła, a sam proces trwa już pięć lat. To co się k... dzieje przy przy aferach, gdzie w grę wchodzą grube miliony?  Oj... nagrzeszyli sporo ci modlący się na pokaz politycy cynicy
Źródło: www.facebook.com
Pomyśl, zanim kogoś skrzywdzisz –
 –  bPOLSKA I ŚWIAT 2050 Lidia Matacka 26 min -e ••• Ewa Pudelska godz. O Następna po Martusi ugruntowana do cnót niewieścich panna niejaka "prezydentówna" prezentująca najzacniejsze cnoty napalić się. nachlać i na koszt podatnika wezwać ochroniarzy taty by odwieźli do domu. Istotnie bardzo zacne zachowanie prawda ministrze Czarnek, czyż w tym wieku nie powinna już przy garach i pieluchach usługiwać panu mężowi zamiast du*ę po imprezach wozić, wszak tego wymagasz pan od panien. Czekamy zatem na publiczne wystąpienie potępiające zachowanie elit PiS ? I od razu mówię, nie byłoby w tym złego gdybyście wy tematu nie ruszali i głupot nie opowiadali. Wtrącanie się i ocenianie to wasz sposób rządów, ja odpowiadam pięknym za nadobne, bo aby krytykować trza być czystym jak łza, inaczej jak widać to czysta hipokryzja. I to by było na tyle.

Gdy Karyna rezerwuje stolik w restauracji:

 –  Rezerwacje przyjmujemy do godz 21 Rezerwacje przyjmujemy do godz 21 Witam, chcialabym zrobic rezerwacje. Czy rezerwacja zostala przyjeta? Halo Witam czy możemy prosić o godzinę datę oraz ilośc osób i nazwisko - jest to niezbędne do zrobienia rezerwacji nazwisko - jest to niezbędne do zrobienia rezerwacji Na dzisiaj jeden stoliczek VanessaillallWi Na 22.35 Ja wychodze wtedy z kina o 22. Czy mozemy zrobic wyjontek? 1 i(' 17'06 Na 22.35 Ja wychodze wtedy z kina o 22. Czy mozemy zrobic wyjontek? Wyjontkow nie robimy Niestety jest to weekend gdzie marny już o tej porze cały lokal zdjęty •••• nVty 3G 17:15 < Wróc ark' zczególy Bardzo prosze Bede ja i pare kolezanek To znaczy Be, by dokonać rezerwacji potrzebujemy konkretnych informacji Ja, Ania, Agnieszka, Basia i łza Ja. Ania, Agnieszka, Basia i łza
 –  Martunia, ja przygotuję na Komunię dwa ciasta. Nie kupuj, to dodam do prezentu od siebie 'f., Sorry łza, ale twoje ciasta to kiepski prezent. Zuzia raczej wolałaby pieniędze Aha, no rozumiem. Ale przecież też bym coś dała poza tym. No, ale okej. Dziękuję za informacje
 –
Niewidomy i jego przyjaciel na meczu ich ulubionej drużyny - aż łza się w oku kręci –
0:34

Do wszystkich mam, które posiadają małe dzieci i czasem brakuje dla nich wyrozumiałości:

+18
Ten demotywator może zawierać treści nieodpowienie dla niepełnoletnich.
Zobacz
Do wszystkich mam, które posiadają małe dzieci i czasem brakuje dla nich wyrozumiałości: – "Droga mamusiu,Czy mogę cię na chwilę obudzić? Wiem, że ciężko ci otworzyć oczy - jeszcze nie zdążyliśmy zbyt długo pospać tej nocy. Tylko wiesz mamusiu... tak jakby potrzebuję cię w tej chwili. Widzisz, czuję się trochę samotny. Leżę w moim łóżeczku i zaczyna mi być zimno.Nie chciałem płakać, więc przepraszam, że to zrobiłem. Próbowałem zwrócić na siebie twoją uwagę cichszymi odgłosami przez kilka chwil, ale spałaś tak mocno, że mnie nie słyszałaś. Jeszcze nie wiem jak inaczej mógłbym to zrobić. W trakcie dnia widzę i słyszę was wszystkich wydających dźwięki i komunikujących się ze sobą. Do mnie też się odzywacie i ja staram się bardzo mocno, żeby to powtórzyć, ale jeszcze nie potrafię. Z braku innego sposobu płaczę, żebyś mnie wysłuchała.Mamusiu, przepraszam za moje łzy. Tak jak mówiłem, czuję się trochę samotnie. Dopiero co spędziłem dziewięć miesięcy w twoim brzuchu, gdzie ciągle czułem się bezpiecznie. Trochę przeraża mnie to wielkie łóżko, całe dla mnie. Brakuje mi odgłosu twojego serca, przepływu twojej krwi, twojego ciepła i jedzenia. Brakuje mi twojego oddechu i rąk, które na mnie kładłaś, by mnie chronić, gdy byłem jeszcze wewnątrz.Mamusiu, czy mogłabyś mnie wysłuchać? Wołam cię w jedyny sposób jaki znam. Czuje się naprawdę samotny. Potrzebuję twojego ciepła i spokoju, chociaż na chwilę. Potrzebuję poczuć, że ciągle jesteś obok. Mogę położyć się na chwilę obok ciebie i ogrzać się w twoim cieple?Najpierw przytulanie. Mamusiu, uwielbiam to uczucie. Kiedy czuję jak mnie nosisz i delikatnie bujasz, kiedy czuję twój zapach, czuję się wtedy najbezpieczniej. Kiedy czuję twoją dłoń na moich plecach i moje ucho położone dokładnie na twoim sercu, to wtedy mamusiu wiem. To jest mój dom. Pamiętasz ten czas jak zawsze byliśmy razem? Tak właśnie się wtedy czułem. Czasami za tym tęsknię. Było tak przyjemnie, byliśmy zawsze tak blisko.Słyszę jak cicho szepczesz: "Już dobrze, już wszystko dobrze". Twój głos jest taki delikatny i taki znajomy. Tak jak twój zapach. Trochę mój i trochę twój.Mamusiu, potrzymasz mnie jeszcze przez chwilę chwilkę? Jestem naprawdę zmęczony i twoje ramiona są dla mnie ukojeniem. Podobnym do tego, co czułem kiedyś. Teraz zamknę sobie oczy na chwilkę, w porządku? Możesz zostać ze mną jeszcze na chwilę, żebym mógł się nacieszyć twoją miłością i obecnością?Mamusiu, skoro i tak jesteśmy blisko siebie... chciałbym cię o coś poprosić. Wiem, że zabrzmi to dość smutno, ale nie potrafię jeszcze mówić tak jak ty, więc przepraszam za to, że znowu płaczę. Mamusiu, mogę się troszkę napić? Zaschnęło mi w gardle i mój brzuszek jest pusty, więc może mógłbym dostać kilka łyczków? Twoje mleko smakuje tak dobrze... tak ciepło i znajomo.Dziękuję mamusiu, to jest dokładnie to czego potrzebowałem. Byłem naprawdę spragniony. Tak przy okazji, bardzo lubię ten twój paluszek na mojej brodzie. Widzę, że uśmiechasz się do mnie. Nic nie uszczęśliwia mnie bardziej, niż twój uśmiech i twoja obecność. Zamknę sobie oczka jeszcze raz, w porządku? Proszę nie odkładaj mnie od razu. Tutaj jest bardzo przyjemnie. Czy mogę zostać tutaj jeszcze na chwilkę?Mój brzuszek boli. Co to znaczy? Mamusiu! Czujesz to? Mamusiu? Mój brzuszek boli tak bardzo. Co się dzieje? Mamusiu, proszę pomóż, nie wiem co się dzieje. Nigdy czegoś takiego nie czułem!Dziękuję za rozmasowanie brzuszka. Jest już późno i wszyscy już śpią. Jestem ci bardzo wdzięczny, że jesteś tu ze mną. Nie wiem co bym bez ciebie zrobił. Mój brzuszek boli dużo mniej, kiedy trzymasz mnie w taki sposób... i czuję się coraz bardziej zmęczony. Może jeszcze na chwilkę zamknę oczy. Przytulisz mnie jeszcze trochę?Nie uwierzysz mamo! Trochę się przestraszyłem. Przebudziłem się i przez chwilę nie wiedziałem gdzie jestem. Było ciemno i znowu trochę zimno. Wiem, że jesteś zmęczona, ale bardzo się za tobą stęskniłem. Pobędziesz przy mnie na chwilkę?Mamusiu widzę, że jesteś zmęczona. Widzę łzy w twoich oczach od czasu do czasu. Przepraszam mamusiu, ale czuję się obco w tym nowym świecie. Tęsknię za domem. Tęsknię za byciem zawsze blisko ciebie.Czasami czuję jak twoja łza spada na mnie, gdy łagodnie mną bujasz. Śpiewasz mi kołysankę, abym mógł znowu zasnąć. Delikatnie wycierasz łzę swoją dłonią. Twój dotyk jest bardzo przyjemny, możesz zrobić to znowu?Zasypiam spokojnie na twojej piersi. Jesteś taka miękka, taka znajoma. Nigdzie indziej nie śpi mi się tak, jak tutaj. Moje nogi są podciągnięte, tak jak wtedy, gdy byłem w środku. Znowu słyszę bicie twojego serca i twój oddech.Niedługo się wszystkiego nauczę. Mamusiu, jesteś najlepszym miejscem na świecie. Bardzo się cieszę, że mogę do ciebie przychodzić znowu i znowu. Przykro mi, że nie mogę cię o to po prostu poprosić, ale cieszę się, że mnie słuchasz, gdy cię wołam.Niedługo, ja będę mógł być tam dla ciebie. Albo dla moich braci lub sióstr. Albo dla przyjaciela ze szkoły. Uczysz mnie jak powinno się dbać o drugą osobę. Uczysz mnie jak powinno się słuchać, pomimo tego, że nie mogę mówić. Uczysz mnie, że jestem bezpieczny, nawet jeśli czasami wydaje mi się inaczej. Uczysz mnie, że twoja miłość nie zna granic, nawet jeśli jesteś bardzo zmęczona. Dziękuję ci za to.I mamusiu.Kocham cię."

Marcin Meller o pożegnaniach:

 –  DŁUGIE POŻEGNANIE       Dawno, dawno temu mój kumpel przeżywał srogi miłosny zawód. Tak się złożyło, że zbliżał się Sylwester, co oczywiście nie poprawiało mu nastroju. Wybraliśmy się więc razem na huczną imprezę do mojej przyjaciółki Pauliny. Było jeszcze grubo przed północą, kiedy przed zajmowaną przeze mnie kanapę zatoczył się ubrany w zimową kurtkę rozczarowany kochanek, mający już ewidentnie mocno w czubie  i z emfazą godną rzymskiego senatora ogłosił wszem i wobec:  - Marcin mój przyjacielu! Przyszedłem się pożegnać,  wyrzucają mnie!  - Kto cię wyrzuca? – zapytałem zdziwiony, bo mimo, że kumpel był zadziorem,  nie zauważyłem żadnej bijatyki.  - Paulina mnie wyrzuca mój przyjacielu, tak, gospodyni mnie wyrzuca! – potrząsnął dramatycznie głową.  - Ale za co?  - Za prawdę! Za to, że prawdę jej powiedziałem! – przyjaciel był coraz bardziej wzburzony.  - A jaką to prawdę jej powiedziałeś?  - Najprawdziwszą! Że wszystkie kobiety to kurwy mój przyjacielu! – wykrzyczał dramatycznie i w tym momencie zarejestrował siedzącą obok mnie dziewczynę. Natychmiast ukłonił się szarmancko i dodał – Oczywiście z wyjątkiem ciebie Marysiu!  - po czym ruszył chwiejnie w stronę drzwi wejściowych.  Wybiła północ, składaliśmy sobie tłumnie życzenia, kiedy nagle ktoś mnie  walnął w plecy z siłą Obelixa, że mało płuc nie wyplułem i zanim się obróciłem, usłyszałem znajomy głos i frazę:- Marcin mój przyjacielu, przyszedłem się pożegnać,  wyrzucają mnie! – kolega ewidentnie od blisko dwóch godzin krążył po imprezie, cały czas w kurtce, żegnając się z każdym i głosząc swą krzywdę męczennika za prawdę, przy czym zapomniał, że jak w „Dniu świstaka” już odbyliśmy tę rozmowę. Było to w sumie niesamowite, bo powtórzył słowo w słowo swoją diagnozę relacji męsko-damskich i dokładnie w tym samym momencie zauważył  stojącą obok mnie koleżankę, tyle że teraz miast się skłonić  podniósł  otwarte dłonie w przepraszającym geście i rzekł:  - Oczywiście z wyjątkiem ciebie Marysiu! – I ruszył w stronę drzwi wejściowych.   Poszedłem poprosić gospodynię o amnestię, impreza była piękna, irytacja nieco jej przeszła, chociaż wielce się zdziwiła, że delikwent nadal szaleje na kwadracie. Powiedziała, żeby kumpel przeprosił, a przynajmniej się zamknął, to nie będzie musiał wychodzić. Popędziłem przekazać mu dobre wieści zanim faktycznie wyjdzie nawalony na mróz, co mi się udało. Może Was zaskoczę, ale o ile wcześniej cierpiał, tak teraz się naprawdę potężnie wkurwił. Wygłosił płomienną mowę, w której jasno wyłożył, że nie ma za co przepraszać, bo to jego krzywdzą za głoszenie prawdy, milczeć również nie będzie, bowiem prawda i honor milsze są mu niż jakieś sylwestry, za prawdę i honor życie dać warto, wiedział o tym Skrzetuski, wiedział Leonidas, wiedzieli samuraje, więc tym bardziej warto wylecieć z imprezy, na której hołduje się hipokryzji, zakłamaniu i dulszczyźnie o obrażaniu przyjaciół nie wspominając. I zaczął żegnać się ze mną po raz trzeci.  Może Was zaskoczę, może na  Waszych twarzach odmalują się szok i niedowierzenie, może stracicie wiarę w boski porządek rzeczy, ale kiedy miksowałem się z sylwka po trzeciej nad ranem, kumpel nadal się żegnał. Potem się dowiedziałem, że zamykał imprezę dopijając z gospodynią resztki.  A dlaczego wspominam tę historię z zamierzchłej przeszłości? Bo pierwsza mi przyszła do głowy, kiedy zacząłem myśleć o pożegnaniu. Mimo, że łza się w oku kręci, smuteczek duszę przepełnia o miejsce walcząc z nostalgią, to pierwsze kurde co mi do miłującego wszelkie absurdy i surrealizmy łba przychodzi, to błazeńska akcja z imprezy.  Bo ja się żegnam kochani. To mój ostatni felieton w „Newsweeku” i sam nie wierzę w to co piszę. Bo to wiele pięknych lat było, wielkich wzruszeń i epickich gównoburz, za co z całego serca dziękuję Tomkowi Lisowi. Nie tylko za gościnę na łamach „Newsweeka” a wcześniej „Wprost”, ale przede wszystkim za to, że do pisania felietonów mnie namówił, a nawet zmusił. I okazało się, że polubiliśmy się z tym specyficznym gatunkiem twórczości.   I teraz w blisko pięćsetny piątek odkąd zacząłem pisać Wasze ulubione felki, powtórzę za klasykiem: „Dzień dobry. A na wypadek gdybyśmy się już potem nie widzieli – także dobry wieczór i dobranoc.”                                     The EndPS. Moje odejście z „Newsweeka” wynika z tego, że 16 listopada obejmę funkcję redaktora naczelnego Wirtualnej Polski.
Źródło: www.facebook.com
 –  Świat się zatrzymał i stoi zdumionyUlice puste, sklepy, salony...Nagle żyjemy bez zgiełku wokółA mi się kręci ciepła łza w okuI myślę sobie, patrząc na świat z lasuŻe doczekałam ciekawych czasów...Straszą zza szyby ci na ekranieŻe coś strasznego się z nami stanieŻe nie oddychać, że nie wychodzićŻe nam już wszystko może zaszkodzićA ja uważam, że wreszcie wyrósłDla tego świata nadziei wirusNagle ten pęd i to rykowiskoUcichło, jakby umarło na chwilę wszystkoJuż nie pędzimy, już tak nie gnamyA przecież życie to samo mamy...Nagle to wszystko, cośmy musieliOt tak po prostu pstryk, diabli wzięliMoże nam skurczy się nieco dostatekMoże na spodnie szyć przyjdzie łatęKto wie co jeszcze się na nas stoczyAle popatrzmy tej prawdzie w oczy:Malutki wirus chorobotwórczyStaje się dla nas człekoodtwórczy

 
Color format