Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Z nami od: 17 marca 2014 o 15:39
Ostatnio: 7 października 2015 o 6:33
Wiek: 32
Płeć: mężczyzna
Exp: 7023
Jest obserwowany przez: 73 osoby
  • Demotywatorów na głównej: 5552 z 6413 (855 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 1470932
  • Komentarzy: 0
  • Punktów za komentarze: 0
  • Obserwuje: 0 osób
 

Ściana

RedBuII wypłacił ponad 15 milionów dolarów w odszkodowaniach za to, że picie ich napoju nie dodaje skrzydeł –
 –
... ale wcześniej się napier**le –  Angielska literatura: Francuska literatura:Zginę za honor    j   Zginę za miłośćAmerykańska literatura:   Rosyjska literatura:

1954 roku na lotnisku w Tokio pojawił się tajemniczy mężczyzna. Wyglądał na biznesmena i mówił w kilku językach

1954 roku na lotnisku w Tokio pojawił się tajemniczy mężczyzna. Wyglądał na biznesmena i mówił w kilku językach – Kiedy poproszono go o paszport, podał obsłudze pełen pieczątek dokument, w którym jako kraj pochodzenia wpisano Taured. Miał wizę na wszystkie państwa i mówił, że jego kraj ma 1000 lat. Policja zamknęła go w izolatce, ale mimo to zniknął. Twierdzi się, że tajemniczy podróżnik przybył równoległego świata.Jest czerwiec 1954 roku. Na międzynarodowym lotnisku Haneda w Tokio jak zwykle panuje ruch. Na płycie lotniska ląduje samolot z Europy, z którego wysiada mężczyzna w eleganckim garniturze. Pewnym siebie krokiem udaje się do okienka odprawy celnej. Kiedy urzędnik pyta go o cel podróży, mężczyzna bez zastanowienia odpowiada, że przyjechał w sprawach biznesowych. Do Japonii przyjeżdża podobno służbowo już od pięciu lat. Mówi płynnie w kilku językach, w tym także po japońsku. W portfelu ma równo poukładane banknoty w kilku walutach. Kiedy zapytano go, skąd jest mężczyzna bez wahania odparł, że z Tauredu. Jakby to była najzwyklejsza odpowiedź na świecie. Problem w tym, że taki kraj nie istnieje, opowiada początek tajemniczej historii amerykański publicysta Brent Swancer. Kiedy celnik podał w wątpliwość jego pochodzenie, mężczyzna wyglądał na zmieszanego, jednak pokazał swój paszport i upierał się, że kraj, z którego pochodzi, leży pomiędzy Francją a Hiszpanią. Podróżnik miał biały kolor skóry i według obsługi wyglądał na Europejczyka. Na jego paszporcie widniała informacja, że został wydany w Tauredzie, miał w nim również stemple z wcześniejszych wizyt w Japonii. Mężczyzna pokazał także prawo jazdy wydane w tym samym kraju i wydawał się zaskoczony faktem, że ktoś wątpi w istnienie jego państwa.Tajemniczy pasażer w kółko powtarza tę samą historię. Do Japonii przyjechał służbowo już kolejny raz, czego dowodem mają być stemple w jego paszporcie, znajomość języka japońskiego oraz tutejszych zwyczajów. Bezradni urzędnicy stawiają go przed mapą Europy i proszą o wskazanie Tauredu. Mężczyzna jest zdezorientowany, początkowo nie widzi na mapie własnego kraju, a po chwili ukazuje znajdujące się między Hiszpanią a Francją Księstwo Andory. Przybysz zaczyna być zestresowany i wyjaśnia, że wskazane miejsce to z pewnością Taured, kraj, który istnieje już od ponad tysiąca lat. Sugeruje, że Andora to zmyślone państwo, o którym ani on, a nikt, kogo zna, nigdy nie słyszał.Czy to jakiś żart? To wydaje się mało prawdopodobne. Mężczyzna biegle mówi po japońsku, hiszpańsku i francusku, twierdzi, że jego ojczystym językiem jest właśnie francuski. Jego dokumenty wyglądają na prawdziwe, a jeśli tak nie jest, to dlaczego ktoś miałby podrabiać paszport kraju, który nie istnieje?Jak to możliwe, że mężczyzna już wcześniej przeszedł odprawę celną ze swoim paszportem? A może stemple również są sfałszowane? Kolejną zagadką pozostawało nazwisko mężczyzny, które nie widniało w paszporcie. Urzędnicy nie mogli zrozumieć, dlaczego ktoś miałby fałszować dokument w sposób, który od razu go zdradzi? Tym samym nie podejrzewali, że mężczyzna mógł być szpiegiem. Pasażer bez imienia i pochodzenia musiałby być bardzo dobrym aktorem. Nikt nie wątpił w jego poruszenie, kiedy starał się udowodnić istnienie swojego państwa.Japońscy urzędnicy i policjanci najchętniej zamknęliby sprawę, ale nie mogą wypuścić mężczyzny. Rezerwują mu więc pokój w doskonale strzeżonym hotelu, aby tajemniczy podróżnik nie mógł uciec. Pomimo że pod drzwiami pokoju przez całą noc stała warta, rano policjanci nie znaleźli w nim mężczyzny Kiedy poproszono go o paszport, podał obsłudze pełen pieczątek dokument, w którym jako kraj pochodzenia wpisano Taured. Miał wizę na wszystkie państwa i mówił, że jego kraj ma 1000 lat. Policja zamknęła go w izolatce, ale mimo to zniknął. Twierdzi się, że tajemniczy podróżnik przybył równoległego świata.Jest czerwiec 1954 roku. Na międzynarodowym lotnisku Haneda w Tokio jak zwykle panuje ruch. Na płycie lotniska ląduje samolot z Europy, z którego wysiada mężczyzna w eleganckim garniturze. Pewnym siebie krokiem udaje się do okienka odprawy celnej. Kiedy urzędnik pyta go o cel podróży, mężczyzna bez zastanowienia odpowiada, że przyjechał w sprawach biznesowych. Do Japonii przyjeżdża podobno służbowo już od pięciu lat. Mówi płynnie w kilku językach, w tym także po japońsku. W portfelu ma równo poukładane banknoty w kilku walutach. Kiedy zapytano go, skąd jest mężczyzna bez wahania odparł, że z Tauredu. Jakby to była najzwyklejsza odpowiedź na świecie. Problem w tym, że taki kraj nie istnieje, opowiada początek tajemniczej historii amerykański publicysta Brent Swancer. Kiedy celnik podał w wątpliwość jego pochodzenie, mężczyzna wyglądał na zmieszanego, jednak pokazał swój paszport i upierał się, że kraj, z którego pochodzi, leży pomiędzy Francją a Hiszpanią. Podróżnik miał biały kolor skóry i według obsługi wyglądał na Europejczyka. Na jego paszporcie widniała informacja, że został wydany w Tauredzie, miał w nim również stemple z wcześniejszych wizyt w Japonii. Mężczyzna pokazał także prawo jazdy wydane w tym samym kraju i wydawał się zaskoczony faktem, że ktoś wątpi w istnienie jego państwa. Tajemniczy pasażer w kółko powtarza tę samą historię. Do Japonii przyjechał służbowo już kolejny raz, czego dowodem mają być stemple w jego paszporcie, znajomość języka japońskiego oraz tutejszych zwyczajów. Bezradni urzędnicy stawiają go przed mapą Europy i proszą o wskazanie Tauredu. Mężczyzna jest zdezorientowany, początkowo nie widzi na mapie własnego kraju, a po chwili ukazuje znajdujące się między Hiszpanią a Francją Księstwo Andory. Przybysz zaczyna być zestresowany i wyjaśnia, że wskazane miejsce to z pewnością Taured, kraj, który istnieje już od ponad tysiąca lat. Sugeruje, że Andora to zmyślone państwo, o którym ani on, a nikt, kogo zna, nigdy nie słyszał. Czy to jakiś żart? To wydaje się mało prawdopodobne. Mężczyzna biegle mówi po japońsku, hiszpańsku i francusku, twierdzi, że jego ojczystym językiem jest właśnie francuski. Jego dokumenty wyglądają na prawdziwe, a jeśli tak nie jest, to dlaczego ktoś miałbyJak to możliwe, że mężczyzna już wcześniej przeszedł odprawę celną ze swoim paszportem? A może stemple również są sfałszowane? Kolejną zagadką pozostawało nazwisko mężczyzny, które nie widniało w paszporcie. Urzędnicy nie mogli zrozumieć, dlaczego ktoś miałby fałszować dokument w sposób, który od razu go zdradzi? Tym samym nie podejrzewali, że mężczyzna mógł być szpiegiem. Pasażer bez imienia i pochodzenia musiałby być bardzo dobrym aktorem. Nikt nie wątpił w jego poruszenie, kiedy starał się udowodnić istnienie swojego państwa.Japońscy urzędnicy i policjanci najchętniej zamknęliby sprawę, ale nie mogą wypuścić mężczyzny. Rezerwują mu więc pokój w doskonale strzeżonym hotelu, aby tajemniczy podróżnik nie mógł uciec. Pomimo że pod drzwiami pokoju przez całą noc stała warta, rano policjanci nie znaleźli w nim mężczyzny.

Internauci nie mają litości- zobacz najlepsze memy ze stróżami prawa w roli głównej (32 obrazki)

archiwum
Jeśli spojrzysz na penisa tego chłopakai będziesz się uważnie wpatrywał, to zobaczysz... nie, nie mówię o TYM penisie. Spójrz na jego ramię –
Na tym uniwersytecie przyklejono uwagę, aby nie sterować windą przy pomocy narządów płciowych! (kamery widzą wszystko) –  NIE BOJĘ SIĘ LUDZI. BOJĘ SIĘ TEGO, ZELUDZIE MAJĄ UŁAŃSKĄ FANTAZJĘ.ionDO NOT CLICKEte tegectdBUTTONSEspiran hateWITHGENITALIACameras are watching.4THE UNIVERSITY OFALABAMASTOPSTOPN PLASNG2
- myśl, że masz włączony mikrofon- wyłącz go na moment żeby pierdnąć- okazało się, że cały czas był wyłączony- okazało się, że włączyłeś go tylko na moment żeby pierdnąć –
60 par żelaznych butów przy rzece Dunaj w Budapeszcie jako pomnik upamiętniający Żydów, którzy podczas II wojny światowej zostawali zmuszeni do ustawiania się w kolejce, aby zostać zamordowanymi przez nazistów –

17 osób, które odrzuciły strach i odnalazły swoją prawdziwą tożsamość (18 obrazków)

W czasach gdy praktycznie wszystko można kupić w Chinach za śmieszne pieniądze, ci ludzie postanowili sami stworzyć to, co potrzebują (21 obrazków)

Moja praca jest tak siedząca, że kiedy jadę do domu komunikacją miejską,to już jest fitness –
W Kenii w 2012 roku banda nożownikow napadła na jeden z biedniejszych domów dziecka w okolicy – 24- letni Anthony Omari stanął w obronie przerażonych dzieci, czego skutkiem było ogromne rozcięcie na twarzy. Napastników udało się przegonić, a społeczność Reddita poruszona bohaterskim czynem zebrała 80 tysięcy dolarów, aby wspomóc cały ośrodek, w tym bohatera
 –  Dawno temu jak miałem tak około 20 lat często latem robiliśmy z kumplami wypady nad jezioro. Pewnego razu w bardzo słoneczny dzień tak jak zawsze pojechaliśmy sobie popływać. Weszliśmy wszyscy do wody i od czasu do czasu zerkaliśmy na rzeczy, ale później odpłynęliśmy na tyle daleko, że nasze rzeczy akurat zasłaniało drzewo. Po wyjściu z wody zauważyłem, że nie ma moich spodni. Wszystko sprawdziliśmy i ktoś ukradł tylkc moje spodnie. No i zacząłem przeżywać, że jak ja wrócę w samych majtkach do domu, jeszcze ten autobus powrotny jedzie przez centrum miasta. Oczywiście pojawiły się też katastroficzne wizje, że może policja mnie zatrzyma za obnażanie się. Nagle patrzę, a moje ziomki też ściągają spodnie i mówią, że we trzech bez spodni to zawsze raźniej. I wracaliśmy przez miasto w trójkę bez spodni. Po drodze było trochę awantur, głównie ze starszymi kobietami, a tak to luz. Później wiele rzeczy działo się w moim życiu, ale tę sytuację zapamiętałem jako jeden z najlepszych przejawów prawdziwej przyjaźni
Juan Catalan spędził 6 miesięcy w więzieniu za morderstwo nastolatki, którego nie popełnił – Trwało to do momentu, aż jego adwokat znalazł na jednym z odcinków "Pohamuj Entuzjazm" swojego klienta z córką, który przebywał na trybunach podczas meczu. Dzięki serialowi i spostrzegawczości adwokata odzyskał wolność
 –  Kiedy widzę toWstawiam plusa
Pod dywan co prawda,ale zamiecione –  Poczta Nie będzie śledztwa w sprawie wyborów kopertowych. Odmawia prokurator bliska PiS
Konkretny przekaz –  Drodzy rekruterzy, gdy piszecie: Dynamiczny zespół - co to oznacza? że w sumie nie mamy nic do zaoferowania?
Kiedy spotykasz delfina na Podlasiu –
0:11
Pisklęta Gouldiana Fincha mają po bokach dziobów świecące guzki zwane brodawkami. Działają one jak swego rodzaju "latarnia morska", która kieruje rodziców do głodnych piskląt w ciemnych jamach gniazdowych –